Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Pomoc i edukacja. 25 lat w służbie życiu człowieka

Kalendarz „Za Życiem 2025”
Kalendarz „Za Życiem 2025”

Dzię­ki ofiar­no­ści i wspar­ciu Dar­czyń­ców, w 2024 ro­ku nie­śli­śmy wie­lo­aspek­to­wą po­moc. Za­da­niom, któ­re zre­ali­zo­wa­li­śmy, przy­świe­ca­ło jed­no zda­nie, a za­ra­zem mi­sja na­sze­go Sto­wa­rzy­sze­nia: Tyl­ko ży­cie ma przyszłość!

Pomoc. Wsparcie finansowe i nie tylko

W 2024 ro­ku wspie­ra­li­śmy ro­dzi­ny wy­cho­wu­ją­ce dzie­ci z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi, a tak­że mat­ki w cią­ży i po po­ro­dzie, któ­re zna­la­zły się w trud­nej sy­tu­acji materialnej.

O odwadze zaczynania od nowa

Fun­dusz Ochro­ny Ma­cie­rzyń­stwa – w tym ro­ku niósł po­moc 6 ko­bie­tom. Ob­ję­te po­mo­cą ko­bie­ty otrzy­ma­ły przed po­ro­dem wspar­cie w wy­so­ko­ści do 2 tys. zł, a po po­ro­dzie, do ukoń­cze­nia przez dziec­ko 1. ro­ku ży­cia, 12 transz po 300 zł każda.

Fun­dusz Dziec­ka Cho­re­go – ob­ję­li­śmy wspar­ciem 85 dzie­ci. Ro­dzi­ny wy­cho­wu­ją­ce dzie­ci z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi lub ko­bie­ty z nie­po­myśl­ną dia­gno­zą pre­na­tal­ną otrzy­ma­ły wspar­cie w wy­so­ko­ści 5 tys. zł, w tran­szach po 500 zł każda.

Fun­dusz „Ma­ma nie sa­ma” – naj­młod­szy z na­szych fun­du­szy. W mi­nio­nym ro­ku w je­go ra­mach wy­pła­ca­li­śmy wspar­cie w kwo­cie 6 tys. zł, w 12 tran­szach po 500 zł każda.

Po­ma­ga­li­śmy tak­że na in­ne spo­so­by – oko­ło 1000 osób uzy­ska­ło od nas in­for­ma­cje na te­mat po­mo­cy, ja­ką świad­czy­my ja­ko Sto­wa­rzy­sze­nie. Prze­ka­zy­wa­li­śmy tak­że in­for­ma­cje na te­mat spe­cja­li­stycz­nej po­mo­cy le­kar­skiej i psy­cho­lo­gicz­nej, a tak­że na te­mat róż­nych in­sty­tu­cji po­mo­co­wych, ta­kich jak np. do­my sa­mot­nej mat­ki czy okna życia.

Letnia Akademia Pro-Life 2024

Edukacja dzieci i dorosłych

Edu­ko­wa­li­śmy dzie­ci, mło­dzież i do­ro­słych, by praw­dę o pięk­nie i god­no­ści ży­cia każ­de­go czło­wie­ka usły­sza­ło jak naj­wię­cej osób.

7 we­bi­na­rów skie­ro­wa­nych m.in. do na­uczy­cie­li, ka­te­che­tów, ro­dzi­ców, do­rad­ców ży­cia ro­dzin­ne­go. Prze­szko­li­li­śmy po­nad 3 ty­sią­ce osób. Pod­czas we­bi­na­rów po­ru­sza­li­śmy te­ma­ty edu­ka­cji sek­su­al­nej, doj­rze­wa­nia, abor­cji, nie­chcia­nych ciąż, po­ro­nie­nia czy opie­ki nad oso­ba­mi starszymi.

Let­nia Aka­de­mia Pro-Li­fe – w 2024 r. zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy dwie edy­cje warsz­ta­tów: dla osób po­cząt­ku­ją­cych oraz dla uczest­ni­ków po­przed­nich Aka­de­mii. Łącz­nie prze­szko­li­li­śmy 38 osób. Te­ma­ty Aka­de­mii, przed­sta­wio­ne w for­mie wy- kła­do­wej i warsz­ta­to­wej, do­ty­czy­ły m.in. abor­cji, an­ty­kon­cep­cji, za­bu­rzeń toż­sa­mo­ści płcio­wej, wy­zwań współ­cze­snej me­dy­cy­ny, edu­ka­cji sek­su­al­nej i wie­lu in­nych. Po­ru­sza­li­śmy tak­że za­gad­nie­nia ze sty­ku ety­ki i psy­cho­lo­gii, w tym m.in. te do­ty­czą­ce klau­zu­li sumienia.

Klu­by Pro-Li­fe – co­mie­sięcz­ne spo­tka­nia wo­kół en­cy­kli­ki Evan­ge­lium vi­tae, w któ­rych bra­ło udział od kil­ku­na­stu do kil­ku­dzie­się­ciu osób. Uczest­ni­cy zdo­by­wa­li wie­dzę i umie­jęt­no­ści z za­kre­su bio­lo­gii, me­dy­cy­ny, ety­ki i wie­lu innych.

Oprócz te­go wy­gło­si­li­śmy dzie­siąt­ki pre­lek­cji na mniej­szych i więk­szych wy­da­rze­niach śro­do­wisk pro-li­fe i nie tylko.

Konkursy dla dzieci i młodzieży

VI Ogólnopolski Konkurs Plastyczny dla Dzieci „Na początku była miłość – moja rodzina”

Wyróżnienia działaczy pro-life

  • Przy­zna­li­śmy Na­gro­dę im. Słu­gi Bo­że­go Je­rze­go Cie­siel­skie­go – Oj­ca Ro­dzi­ny pa­nu Pio­tro­wi Wo­ło­cho­wi­czo­wi (Fun­da­cja Mi­sja Służ­by Ro­dzi­nie), do­ce­nia­jąc je­go wkład i tro­skę o współ­cze­sne rodziny.
  • Wrę­czy­li­śmy na­gro­dę „Przy­ja­cie­la Ży­cia” pa­ni dok­tor Ewie Śli­zień-Ku­czap­skiej (gi­ne­ko­log, po­łoż­nik) w do­wód uzna­nia za pro­fe­sjo­nal­ne po­dej­ście do pa­cjen­tów i tro­skę o ochro­nę każ­de­go życia.
  • Uho­no­ro­wa­li­śmy na­gro­dą „Ci­che­go Bo­ha­te­ra” pań­stwa Mał­go­rza­tę i Bog­da­na Du­ba­no­wi­czów, w do­wód uzna­nia za pro­wa­dze­nie przez nich pie­czy ad­op­cyj­nej i zastępczej.

 Działalność wydawnicza

Przy­go­to­wa­li­śmy, wy­dru­ko­wa­li­śmy i roz­pro­wa­dzi­li­śmy kil­ka­set ty­się­cy ulo­tek, m.in. na te­mat abor­cji, po­ro­nień i po­cząt­ków ży­cia człowieka.

Roz­po­czę­li­śmy ogól­no­pol­ską ak­cję „Abor­cja nie jest OK!”Jej ce­lem jest uświa­do­mie­nie (głow­nie mło­dzie­ży), że abor­cja jest mo­ral­nym i spo­łecz­nym złem, któ­re za­bi­ja nie­na­ro­dzo­ne­go czło­wie­ka i ruj­nu­je ży­cie je­go rodzinie.

Pomoc i edukacja. 25 lat w służbie życiu

Zrealizowaliśmy i opublikowaliśmy:

Na­pi­sa­li­śmy:

  • Kil­ka­dzie­siąt new­slet­te­rów o tre­ści pro-li­fe, któ­re sys­te­ma­tycz­nie tra­fia­ły do po­nad 3 ty­się­cy osób.
  • Kil­ka­dzie­siąt ar­ty­ku­łów po­pu­lar­no­nau­ko­wych, ko­men­ta­rzy bio­etycz­nych, ko­men­ta­rzy dot. bie­żą­cej sy­tu­acji politycznej.
  • Udzie­li­li­śmy se­tek wy­wia­dów do pra­sy, ra­dia i telewizji.

Modlitwa

Mo­dli­twa w in­ten­cjach ochro­ny ży­cia czło­wie­ka od po­czę­cia do na­tu­ral­nej śmierci

  • W dal­szym cią­gu ani­mu­je­my du­cho­we za­ple­cze po­przez Kru­cja­tę Mo­dli­twy w Obro­nie Po­czę­tych Dzie­ci. W tym ro­ku od­świe­ży­li­śmy stro­nę in­ter­ne­to­wą i uspraw­ni­li­śmy pro­ces do­łą­cza­nia do dzie­ła Krucjaty.
  • Zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy 44. Piel­grzym­kę Obroń­ców Ży­cia na Ja­sną Gó­rę – w tym cza­sie mo­dli­li­śmy się za do­bro­czyń­ców oraz wszyst­kich za­an­ga­żo­wa­nych w dzie­ła pro­wa­dzo­ne przez na­sze Sto­wa­rzy­sze­nie i dzię­ko­wa­li­śmy za każ­de oca­lo­ne ludz­kie życie.
  • Zor­ga­ni­zo­wa­li­śmy IV Ty­dzień Mo­dlitw o Ochro­nę Ży­cia (2–8 kwiet­nia), w któ­re­go ob­cho­dy włą­czy­ło się po­nad 30 tys. osób z ca­łej Pol­ski. Z tej oka­zji na­gra­li­śmy 7 fil­mów, ro­ze­sła­li­śmy oko­licz­no­ścio­we bro­szu­ry oraz prze­pro­wa­dzi­li­śmy kam­pa­nię na Facebooku.
  • Na­gra­li­śmy Ad­wen­to­we re­ko­lek­cje pro-li­fe, któ­re wy­gło­sił ks. prof. Pa­weł Bort­kie­wicz TChr. Wy­emi­to­wa­li­śmy 5 od­cin­ków, któ­re sta­no­wi­ły oka­zję do du­cho­we­go przy­go­to­wa­nia się do świąt Na­ro­dze­nia Pańskiego.

Tro­ska o dzie­ci utra­co­ne i ich rodziny

Działalność naukowa

Pro­te­sto­wa­li­śmy: w od­nie­sie­niu do nie­któ­rych za­pi­sów pro­gra­mu Mi­ni­ster­stwa Zdro­wia „Świa­do­ma, bez­piecz­na ja”, wo­bec pla­nów wpro­wa­dze­nia tzw. an­ty­kon­cep­cji awa­ryj­nej, prze­ciw li­be­ra­li­za­cji pra­wa dot. do­stęp­no­ści abor­cji z prze­słan­ki psy­chia­trycz­nej.

Sprze­ci­wia­li­śmy się kam­pa­nii „Bądź świa­do­ma – pi­guł­ka »dzień po«”, któ­ra pro­mo­wa­ła pi­guł­kę ja­ko bez­piecz­ną me­to­dę an­ty­kon­cep­cji.

Ro­dzi­na Ta­dzia i Rad­ka jest jed­ną z 174 ro­dzin, ob­ję­tych w tym ro­ku na­szą po­mo­cą w ra­mach Fun­du­szu Dziec­ka Cho­re­go. Wpła­ca­jąc, po­ma­gasz ro­dzi­nom i wspie­rasz ra­to­wa­nie dzie­ci nienarodzonych.

Ten dru­gi, co na­uczył się walczyć

Le­ża­łam w szpi­ta­lu w 27. ty­go­dniu cią­ży, gdy przy ba­da­niu KTG pie­lę­gniar­ka nie usły­sza­ła jed­ne­go z bliź­nia­ków. Na­tych­miast po­ja­wił się sztab le­ka­rzy. Za­da­li py­ta­nie: Czy po­świę­ci pa­ni jed­no dziec­ko, że­by dru­gie się uro­dzi­ło o cza­sie? Al­bo czy odej­mu­je pa­ni więk­sze­mu z bliź­nia­ków tę szan­sę i ra­tu­je­my obojga?

Na pierw­szych dwóch USG wy­cho­dzi­ła cią­ża po­je­dyn­cza – śmie­je się pa­ni Mał­go­sia, ma­ma Zo­si i To­si oraz czte­ro­let­nich bliź­nia­ków: Ta­dzia i Rad­ka. – Do­pie­ro na ba­da­niach pre­na­tal­nych w 15. ty­go­dniu cią­ży usły­sze­li­śmy: Wie­cie pań­stwo, że bę­dą bliźniaki?

Nie sły­szę jed­ne­go z bliźniaków

Już wte­dy się do­wie­dzia­łam, że bliź­nia­ki ma­ją jed­no ło­ży­sko. To jest nie­ko­rzyst­ne, bo war­to­ści od­żyw­cze nie­rów­no­mier­nie się roz­kła­da­ją. Przez to je­den bliź­niak jest więk­szy, a dru­gi mniej­szy. Za­czę­ły się co chwi­lę ba­da­nia, a w 25. ty­go­dniu już mnie po­ło­ży­li w szpitalu.

Dwa ty­go­dnie póź­niej, przy ba­da­niu KTG pie­lę­gniar­ka nie sły­sza­ła jed­ne­go z bliź­nia­ków. Na­tych­miast po­ja­wił się sztab le­ka­rzy. Za­da­li py­ta­nie: Czy po­świę­ci pa­ni jed­no dziec­ko, że­by dru­gie się uro­dzi­ło o cza­sie? Al­bo czy odej­mu­je pa­ni więk­sze­mu z bliź­nia­ków tę szan­sę i ra­tu­je­my obojga?

I tak za­czę­ła się walka.

Dwie mi­nu­ty, by zdążyć

Szyb­ko mnie uśpi­li. By­ło ma­ło cza­su – na wy­cią­gnię­cie obu chłop­ców mie­li dwie mi­nu­ty. To by­ły skraj­ne wcze­śnia­ki. Rad­ka stan był bar­dzo cięż­ki, a Ta­dzia kry­tycz­ny. Wa­żył 500 gra­mów. Przy ta­kiej wa­dze prze­ży­wa jed­no dziec­ko na dzie­sięć. Lub mniej.

Bar­dzo ma­ło pa­mię­tam z te­go cza­su. Pa­mię­tam jed­nak do­brze prze­ko­na­nie, że nie mo­gę się pod­dać, bo mu­szę wal­czyć nie tyl­ko dla bliź­nia­ków, ale i dla có­rek. Usły­sza­łam wte­dy ra­dę, że­by nie pa­trzeć w przy­szłość, nie my­śleć o kon­se­kwen­cjach tak skraj­ne­go wcze­śniac­twa, tyl­ko cie­szyć się tym, że dzi­siaj żyją.

Razem z nami ratuj dzieci! Wpłać dar serca już dziś!

Ta­dzio przy po­ro­dzie wa­żył za­le­d­wie 500 gramów.

Jak­by nit­kę przetykać

W siód­mej do­bie ży­cia Ta­dzio do­stał sep­sy, któ­ra zde­wa­sto­wa­ła je­go or­ga­nizm: do­szło do wy­bu­chu płu­ca – 9 ty­go­dni był pod re­spi­ra­to­rem, skle­iły się je­li­ta – le­kar­ka mó­wi­ła, że ich udraż­nia­nie by­ło, jak­by chcieć nit­kę przetykać.

Spę­dził w szpi­ta­lu 8 mie­się­cy, wy­jeż­dżał tyl­ko do in­ne­go szpi­ta­la na ope­ra­cje oczu. Nie­ste­ty, nie na­uczył się jeść, nie był w sta­nie sko­or­dy­no­wać od­dy­cha­nia i je­dze­nia. Do dziś jest od­ży­wia­ny przez PEG, przez strzy­kaw­kę, pro­sto do żołądka.

Ta­dzio w szpi­ta­lu, Ra­dek też – trzy mie­sią­ce, a w do­mu ma­lut­kie dziew­czyn­ki. Dzie­li­łam mię­dzy wszyst­kich czas, ale kon­se­kwen­cje te­go okre­su w za­cho­wa­niach dziew­czy­nek wi­dzę do dziś.

Ra­dzia ro­ko­wa­nia by­ły do­bre, nie by­ło więk­szych kom­pli­ka­cji – szyb­ko zszedł z tle­nu i gdy od­po­wied­nio urósł, wró­cił do do­mu. Kie­dy Ra­dzio wy­szedł, to od­cią­ga­łam po­karm, zo­sta­wia­łam go w ko­szy­ku u ma­my i je­cha­łam do Tadzia.

Re­zy­dent

Co do Ta­dzia, to część le­ka­rzy ka­za­ła na­sta­wiać się na naj­gor­sze. A je­den pro­fe­sor po­wie­dział, że Ta­dzio jest sil­ny, co wi­dać w ba­da­niach, ale też trze­ba wziąć pod uwa­gę, że w brzu­chu on był tym dru­gim – tym, któ­ry ca­ły czas wal­czył. Ta­dzio swo­ją si­łę bie­rze też z te­go eta­pu życia.

W szpi­ta­lu na­zy­wa­li go re­zy­dent. Gdy wy­cho­dził – wszy­scy się cie­szy­li. Zwy­kle dzie­ci po tak dłu­gim po­by­cie – je­śli opusz­cza­ły szpi­tal, to tyl­ko do hospicjum.

Po pan­de­mii by­ło już za późno

Do koń­ca ży­cia bę­dzie cier­piał wsku­tek nie­doj­rza­ło­ści ca­łe­go or­ga­ni­zmu, wszyst­kich or­ga­nów. Wszyst­ko miał cho­re: trzust­kę, płu­ca, ser­ce; miał prze­pu­kli­nę, za wy­so­ki cu­kier, tra­gicz­ną sa­tu­ra­cję. Nie­ste­ty, stra­cił wzrok w jed­nym oku. Za­cho­ro­wał na za­pa­le­nie płuc, przez co mi­nął nam ter­min u spe­cja­li­sty, po­tem nad­szedł co­vid i wszyst­kie ga­bi­ne­ty za­mknę­li. Gdy wresz­cie tra­fi­li­śmy do le­ka­rza, by­ło już za późno.

Są okre­sy, kie­dy jest le­piej, ale po­tem znów się co­fa. Za­czął jeść, ale prze­stał. Za­czął mó­wić ma­mata­ta, ale prze­stał. Tra­ci pa­mięć i róż­ne umie­jęt­no­ści, któ­re nabył.

Sześć ope­ra­cji

Obaj chłop­cy mie­li sil­ną dys­pla­zję oskrze­lo­wo-płuc­ną, więc bar­dzo czę­sto cho­ro­wa­li. Ra­no kich­nę­li – a wie­czo­rem już ka­ret­ka i pod tlen. Te­raz wi­dzi­my spo­rą po­pra­wę, bo prze­szli ope­ra­cje usu­nię­cia mig­dał­ków i dre­na­ży usznych. Dla Ta­dzia to by­ła szó­sta operacja.

Re­ha­bi­li­ta­cja czy­ni cu­da – i w te cu­da trze­ba wie­rzyć. Ta­dzio cho­dzi do spe­cjal­ne­go przed­szko­la, w któ­rym czy­ni wiel­kie po­stę­py. Sześć ra­zy w ty­go­dniu jeź­dzi­my na re­ha­bi­li­ta­cję. Cho­dzi do psy­cho­lo­ga, na in­te­gra­cję sen­so­rycz­ną, do neu­ro­lo­go­pe­dy i oste­opa­ty. W przed­szko­lu ma do­go­te­ra­pię, dźwię­ko­te­ra­pię i świa­tło­te­ra­pię. Ra­dzio ma in­te­gra­cję sen­so­rycz­ną, neu­ro­lo­go­pe­dę i opie­kę psychologa.

Bar­dzo du­ża zmiana

Więk­szość ba­dań, za­bie­gów i spe­cja­li­stów opła­ca­my pry­wat­nie. Po­dob­nie jak tur­nu­sy zdro­wot­ne, któ­re dla dwóch osób po­tra­fią kosz­to­wać kil­ka­na­ście ty­się­cy zło­tych. Po obec­nych zmia­nach praw­nych bę­dzie lepiej.

Od 1 stycz­nia do­sta­nie­my po­dwój­ne świad­cze­nie pie­lę­gna­cyj­ne – i na Ta­dzia, i na Rad­ka. Do tej po­ry by­ło tyl­ko jed­no. To bę­dzie dla nas du­ża zmia­na. Bar­dzo duża.

Razem z nami ratuj dzieci! Wpłać dar serca już dziś!

Ro­dzin­ną pa­sją jest od­kry­wa­nie wo­do­spa­dów. „Jed­ne­go dnia po gó­rach prze­szli­śmy 12 ki­lo­me­trów” – mó­wi z du­mą tata.

Mąż spo­ro pra­cu­je, czę­sto jest w tra­sie – wia­do­mo: że­by za­ro­bić. Bar­dzo po­ma­ga nam ma­ma, ale i tak jesz­cze do nie­daw­na spa­łam mak­sy­mal­nie czte­ry go­dzi­ny dzien­nie. Póź­no w no­cy jesz­cze trze­ba by­ło chłop­ców in­ha­lo­wać, czę­sto się du­si­li. Po ostat­nich ope­ra­cjach jest le­piej. Cho­dzę spać po pół­no­cy, a nie po drugiej.

„Zwy­czaj­ny” dzień

Za­czy­nam po szó­stej, od kar­mie­nia Ta­dzia. Po­tem szy­ku­ję spe­cjal­ne je­dze­nie dla Rad­ka, wy­pra­wiam dziew­czyn­ki do szko­ły. Gdy jest mąż, to bio­rę Ta­dzia do przed­szko­la i tam cze­kam na nie­go do go­dzi­ny 13. To spo­re od­le­gło­ści, bar­dzo du­że kosz­ty do­jaz­du i nie ma sen­su wra­cać. Go­rzej gdy zo­sta­ję sa­ma i wte­dy trze­ba jesz­cze Rad­ka za­wieźć na re­ha­bi­li­ta­cję. Wte­dy bio­rę Ta­dzia i cze­ka­my pod bu­dyn­kiem, aż Ra­dek skończy.

Dziew­czyn­ki, nie­ste­ty, ma­ją na róż­ne go­dzi­ny do szko­ły – jed­na na ra­no, dru­ga na po­łu­dnie. Wra­ca­ją szkol­nym au­to­bu­sem. Kie­row­ca zna na­szą sy­tu­ację, więc od­wo­zi je pod dom i cze­ka, aż wej­dą do środka.

Gdy już wszy­scy są w do­mu, jest mnó­stwo za­jęć przy dzie­ciach. Co­dzien­nie pra­cu­je­my, by uda­ło się ty­le zro­bić, że­by zdro­wym dzie­ciom by­ło lżej z ty­mi cho­ry­mi, gdy nas zabraknie.

Wie­rzy­my też, że me­dy­cy­na idzie do przo­du i znaj­dzie no­we moż­li­wo­ści np. dla oka Tadzia.

Coś dla siebie?

Tak szcze­rze? Cie­szy­my się, że jest, jak jest. Mo­gło w ogó­le nie być Ta­dzia, al­bo był­by dziec­kiem ca­łe ży­cie leżącym.

Sta­ra­my się tak wszyst­ko zor­ga­ni­zo­wać, że­by każ­dy miał coś dla sie­bie. Mąż – maj­ster­ko­wa­nie, dziew­czyn­ki – ma­lo­wa­nie, gim­na­sty­kę i ro­bót­ki. A ja? Chcia­ła­bym wspie­rać in­ne cho­re dzie­ci. Ma­rzę, by skoń­czyć kurs in­te­gra­cji sen­so­rycz­nej. To mnie trzy­ma, to bym chcia­ła dla sie­bie zro­bić. Sko­ro mo­je­mu Ta­dzio­wi ktoś po­mógł, to ja też chcę pomagać.

Ja­kie są przy­kła­do­we kosz­ty opie­ki nad cho­ry­mi dziećmi?

  • Gry­zak or­to­pe­dycz­ny  – oko­ło 58 zł;
  • Go­dzi­na fi­zjo­te­ra­pii – oko­ło 100 zł;
  • Kosz­ty mie­sięcz­nych do­jaz­dów na te­ra­pię – oko­ło 1000 zł.
Przelewy24

Prze­lew na te­le­fon nr: 508 055 755

BLIK

Wpłat na dzia­łal­ność sta­tu­to­wą Sto­wa­rzy­sze­nia moż­na do­ko­ny­wać na ra­chu­nek ban­ko­wy:
Bank Pe­kao SA Od­dział w Kra­ko­wie 93 1240 4650 1111 0000 5150 8401

Ra­chu­nek ban­ko­wy po­moc­ni­czy:
Bank Pe­kao SA Od­dział w Kra­ko­wie 43 1240 4650 1111 0010 3433 6484

Prze­le­wy z za­gra­ni­cy:
Bank Na­me: Bank Pe­kao SA Od­dzial w Kra­ko­wie
Ac­co­unt Na­me: Pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Obron­cow Zy­cia Czlo­wie­ka
Sort Co­de: 1240 4650
IBAN: PL 93 1240 4650 1111 0000 5150 8401
SWIFT Num­ber: PKOPPLPW

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj