Tylko życie ma przyszłość!

dr inż. Antoni Zięba

Strata dziecka nienarodzonego

Cmentarz. Fot.: pl.123rf.com

Piotr Guzdek, „Kompendium pastoralne o rodzinnym pogrzebie dziecka martwo urodzonego i towarzyszeniu w żałobie osieroconej rodzinie”Pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka w Kra­ko­wie wraz Kra­jo­wym Ośrod­kiem Dusz­pa­ster­stwa Ro­dzin przy­go­to­wa­ło „Kom­pen­dium pa­sto­ral­ne o ro­dzin­nym po­grze­bie dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go i to­wa­rzy­sze­niu w ża­ło­bie osie­ro­co­nej ro­dzi­nie”. Ad­re­sa­ta­mi kom­pen­dium są przede wszyst­kim ka­pła­ni, ro­dzi­ny z do­świad­cza­ją­ce śmier­ci dziec­ka nie­na­ro­dzo­ne­go oraz oso­by za­an­ga­żo­wa­ne w struk­tu­rach dusz­pa­ster­stwa rodzin.

Do­ku­ment okre­śla wa­run­ki ko­ściel­ne­go po­grze­bu i spo­so­bów je­go ce­le­bra­cji, a tak­że chrze­ści­jań­skie­go prze­ży­wa­nia w ro­dzi­nach i wspól­no­cie pa­ra­fial­nej ża­ło­by. Kom­pen­dium oprócz wska­zań dusz­pa­ster­skich dla ka­pła­nów i ro­dzin za­wie­ra in­for­ma­tor pa­sto­ral­no-li­tur­gicz­ny, w któ­rym za­miesz­czo­no do­ku­men­ta­cję nie­zbęd­ną do wy­pra­wie­nia po­grze­bu dziec­ku mar­two uro­dzo­ne­mu wraz ze szcze­gó­ło­wym omó­wie­niem or­ga­ni­za­cji po­chów­ku w przy­pad­ku, gdy płeć dziec­ka zo­sta­ła usta­lo­na oraz gdy po­zo­sta­je niezidentyfikowana.

W in­for­ma­to­rze za­war­to tek­sty li­tur­gicz­ne (ry­tu­ał) skła­da­ją­ce się na trzy moż­li­we for­my spra­wo­wa­nia ko­ściel­ne­go po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go, for­mu­larz mszal­ny, pre­fa­cje mszal­ne o zmar­łych, czy­ta­nia bi­blij­ne, psal­my re­spon­so­ryj­ne, akla­ma­cje przed Ewan­ge­lią, pro­po­zy­cje mo­dli­twy wier­nych i pie­śni pod­czas Mszy po­grze­bo­wej, a tak­że pro­po­zy­cje na­bo­żeństw z udzia­łem ro­dzi­ców w ża­ło­bie, w tym rów­nież na Dzień Dziec­ka Utraconego.

Kom­pen­dium wień­czą dwa do­ku­men­ty, Mię­dzy­na­ro­do­wej Ko­mi­sji Teo­lo­gicz­nej i Ra­dy Na­uko­wej Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski, trak­tu­ją­ce o zba­wie­niu dzie­ci zmar­łych bez chrztu.

Pu­bli­ka­cja zo­sta­ła wy­da­na na­kła­dem Wy­daw­nic­twa Św. Sta­ni­sła­wa BM Wstęp na­pi­sał bp Wie­sław Śmi­giel, prze­wod­ni­czą­cy Ra­dy ds. Ro­dzi­ny Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski. Pu­bli­ka­cja jest do­stęp­na w Pol­skim Sto­wa­rzy­sze­niu Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka i Kra­jo­wym Ośrod­ku Dusz­pa­ster­stwa Rodzin.

Za­po­trze­bo­wa­nie na eg­zem­pla­rze kom­pen­dium moż­na zgła­szać na ad­res: piotr.guzdek@pro-life.pl.

Wykłady „Odeszły aby żyć wiecznie” [powrót na górę strony ↑]

Film nr 1. Wy­kład za­wie­ra omó­wie­nie oko­licz­no­ści po­wsta­nia „Kom­pen­dium pa­sto­ral­ne­go o ro­dzin­nym po­grze­bie dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go i to­wa­rzy­sze­niu w ża­ło­bie osie­ro­co­nej ro­dzi­nie”, po­ten­cjal­ne gru­py od­bior­ców te­go pod­ręcz­ni­ka pa­sto­ral­ne­go, głów­ne prze­sła­nie do­ku­men­tu i for­my współ­pra­cy Pol­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka z Kra­jo­wym Ośrod­kiem Dusz­pa­ster­stwa Ro­dzin w kwe­stii upo­wszech­nie­nia or­ga­ni­za­cji ro­dzin­nych po­grze­bów po­ro­nio­nych dzie­ci w ka­to­lic­kich ro­dzi­nach i wspól­no­tach parafialnych.

Film nr 2. Wy­kład za­wie­ra omó­wie­nie bio­me­dycz­ne­go wy­mia­ru po­ro­nie­nia sa­mo­ist­ne­go: kry­te­ria de­fi­ni­cyj­ne, epi­de­mio­lo­gię, pod­sta­wo­we ty­po­lo­gie oraz przed­sta­wia im­pli­ka­cje cha­rak­te­ry­styk bio­me­dycz­nych po­ro­nie­nia dla sta­tu­su an­tro­po­lo­gicz­ne­go dziec­ka na wcze­snym eta­pie roz­wo­ju prenatalnego.

Film nr 3. Wy­kład po­dej­mu­je pro­ble­ma­ty­kę do­tych­czas do­mi­nu­ją­ce­go w spo­łe­czeń­stwie zde­per­so­na­li­zo­wa­ne­go po­dej­ścia do po­ro­nie­nia sa­mo­ist­ne­go i przed­sta­wia je­go cha­rak­te­ry­sty­kę z per­spek­ty­wy mat­ki, oj­ca i zmar­łe­go dziecka.

Film nr 4. W wy­kła­dzie przed­sta­wio­no wy­bra­ne cha­rak­te­ry­sty­ki no­we­go, in­te­gral­ne­go po­dej­ścia spo­łecz­ne­go do utra­co­nych dzie­ci i osie­ro­co­nych ro­dzi­ców w do­świad­cze­niu po­ro­nie­nia samoistnego.

Film nr 5. Wy­kład za­wie­ra omó­wie­nie dwóch wa­rian­tów po­grze­bu po­ro­nio­ne­go dziec­ka: w przy­pad­ku stwier­dze­nia płci zmar­łe­go oraz w sy­tu­acji bra­ku jej identyfikacji.

Film nr 6. W wy­kła­dzie oma­wia się wy­bra­ne aspek­ty or­ga­ni­za­cyj­ne po­grze­bu dziec­ka po­ro­nio­ne­go w pa­ra­fii od stro­ny li­tur­gicz­nej i pa­sto­ral­nej po­dej­mo­wa­ne w roz­mo­wie dusz­pa­ste­rza z ro­dzi­ca­mi po stra­cie oraz przed­sta­wia się pew­ne wska­za­nia dla ka­pła­nów jak prze­pro­wa­dzić ta­ką rozmowę.

Film nr 7. W wy­kła­dzie oma­wia­ne są wy­bra­ne aspek­ty ża­ło­by w roz­mo­wie du­cho­wej ka­pła­na z ro­dzi­ca­mi po po­ro­nie­niu dziecka.

Film nr 8. W wy­kła­dzie przed­sta­wia­ne są ar­gu­men­ty prze­ma­wia­ją­ce za ce­le­bra­cją Mszy świę­tej po­grze­bo­wej w ra­mach li­tur­gii po­grze­bu dziec­ka nieochrzczonego.

Film nr 9. Wy­kład oma­wia li­tur­gicz­ną for­mę po­że­gna­nia po­ro­nio­ne­go dziec­ka w przy­pad­ku bra­ku obec­no­ści zwłok lub szcząt­ków płodowych.

Film nr 10. W wy­kła­dzie przed­sta­wia­ne są wy­bra­ne aspek­ty teo­lo­gicz­ne­go za­gad­nie­nia po­śmiert­ne­go lo­su dzie­ci zmar­łych bez chrztu w okre­sie prenatalnym.

Film nr 11. W wkła­dzie po­dej­mo­wa­ne są za­gad­nie­nie związ­ku po­ro­nie­nia dziec­ka w ro­dzi­nie z pro­ble­ma­ty­ką mię­dzy­po­ko­le­nio­wych kon­se­kwen­cji grze­chów przodków.

Film nr 12. W wy­kła­dzie oma­wia się wy­bra­ne psy­cho­spo­łecz­ne aspek­ty opie­ki po­łoż­ni­czej nad ro­dzi­ca­mi i po­ro­nio­nym dziec­kiem na od­dzia­le szpitalnym.

Film nr 13. W wy­stą­pie­niu przed­sta­wia się spe­cy­fi­ka­cje wcze­sno pre­na­tal­nej śmier­ci dziec­ka w wy­ni­ku po­ro­nie­nia klinicznego.

Dzień Dziecka Utraconego [powrót na górę strony ↑]
Piotr Guz­dek o Dniu Dziec­ka Utra­co­ne­go i wdzięcz­no­ści za dar ży­cia w Ra­diu Do­xa FM: 
Droga Światła dla Rodziców Dzieci Utraconych [powrót na górę strony ↑]
Wykłady z Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej – „Odeszły, aby żyć wiecznie…” [powrót na górę strony ↑]

Wy­kład nr 1. Prof. dr hab. Bog­dan Cha­zan: Nie­za­wi­nio­na utra­ta dziec­ka – me­dycz­ny aspekt po­ro­nie­nia samoistnego

Wy­kład nr 2. Dr hab. Piotr Te­lu­sie­wicz: Pro­ce­du­ry for­mal­no-praw­ne po­grze­bu dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go w Polsce

Wy­kład nr 3. Dr Emi­lia Lich­ten­berg-Ko­kosz­ka: Psy­cho­spo­łecz­ne na­stęp­stwa po­ro­nie­nia. W kie­run­ku ho­li­stycz­ne­go wspar­cia osie­ro­co­nych rodzin

Wy­kład nr 4. Prof. UKSW dr hab. Mo­ni­ka Przy­bysz: Kom­pe­ten­cje ko­mu­ni­ka­cyj­ne dusz­pa­ste­rza w re­la­cji z ro­dzi­ca­mi po po­ro­nie­niu dziecka 

Wy­kład nr 5. Prof. PWSZ dr hab. Elż­bie­ta Osew­ska: Pa­sto­ral­na tro­ska o ro­dzi­nę w sy­tu­acji utra­ty dziecka 

Wy­kład nr 6. Ks. prof. UAM dr hab. An­drzej Pry­ba MSF: Dzia­ła­nie wo­bec ro­dzi­ny in­sty­tu­cji sa­mo­rzą­do­wych w ra­mach po­mo­cy społecznej

Wy­kład nr 7. Ks. dr Ar­tur Alek­sie­juk: Sta­tus ludz­kie­go em­brio­nu w teo­lo­gii prawosławnej

Wy­kład nr 8. Ks. prof. UO dr hab. Ja­nusz Po­dziel­ny: Sta­tus ludz­kie­go em­brio­nu w teo­lo­gii luterańskiej

Wy­kład nr 9. Ks. prof. UPJPII dr hab. An­drzej Mu­sza­la: Sta­tus ludz­kie­go em­brio­nu w teo­lo­gii rzymskokatolickiej

Wy­kład nr 10. Ks. dr Hen­ryk Pa­proc­ki: Po­śmiert­ny los dzie­ci zmar­łych bez chrztu w teo­lo­gii prawosławnej

Wy­kład nr 11. Bp dr Ad­rian Kor­cza­go: Po­grzeb dziec­ka po­ro­nio­ne­go i to­wa­rzy­sze­nie osie­ro­co­nej ro­dzi­nie w Ko­ście­le Ewangelicko-Augsburskim

Wy­kład nr 12. Ks. prof. Ma­rek Ław­re­szuk: Po­grzeb dziec­ka po­ro­nio­ne­go i to­wa­rzy­sze­nie osie­ro­co­nej ro­dzi­nie w Cer­kwi Prawosławnej

Wy­kład nr 13. Prof. KUL dr hab. Piotr Ko­piec: Kwe­stia po­chów­ku dzie­ci zmar­łych przed na­ro­dze­niem w kon­tek­ście na­ucza­nia mo­ral­ne­go Ko­ścio­ła Anglii

Wy­kład nr 14. Ks. prof. CHAT dr hab. Mi­ro­sław Mi­chal­ski: Po­grzeb dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu w okre­sie pre­na­tal­nym i je­go po­śmiert­ny los w tra­dy­cji starokatolickiej 

Wy­kład nr 15. Ks. prof. UPJPII dr hab. Prze­my­sław No­wa­kow­ski: Ko­ściół Grec­ko­ka­to­lic­ki wo­bec śmier­ci dziec­ka. Po­grzeb dzie­ci w li­tur­gii ob­rząd­ku bizantyjskiego

Wy­kład nr 16. Piotr Guz­dek: Po­grzeb dziec­ka po­ro­nio­ne­go i to­wa­rzy­sze­nie osie­ro­co­nej ro­dzi­nie w Ko­ście­le Rzym­sko­ka­to­lic­kim
 

Wykłady live i sesje pytań [powrót na górę strony ↑]

Li­ve nr 1. „Czy je­steś w nie­bie? Po­ro­nie­nie w py­ta­niach i od­po­wie­dziach” – o po­śmiert­nym lo­sie dzie­ci zmar­łych na sku­tek poronienia

Li­ve nr 2. „Ża­ło­ba w py­ta­niach i od­po­wie­dziach: ko­mu­ni­ka­cja w związ­ku po po­ro­nie­niu dziec­ka” – Część 1

Li­ve nr 3. „Ża­ło­ba w py­ta­niach i od­po­wie­dziach: ko­mu­ni­ka­cja w związ­ku po po­ro­nie­niu dziec­ka” – Część 2

Li­ve nr 4. „Mo­je dziec­ko zmar­ło! Dra­mat osie­ro­co­nych ro­dzi­ców – jak prze­żyć żałobę?”

Li­ve nr 4. „Je­steś. Miej­sce dziec­ka utra­co­ne­go w rodzinie”

Do przeczytania i pobrania [powrót na górę strony ↑]
Wskazania dla rodziców [powrót na górę strony ↑]

Po­grzeb dziec­ka poronionego

W do­ku­men­ta­cji ko­niecz­nej do wy­pra­wie­nia po­grze­bu i ak­tach sta­nu cy­wil­ne­go po­ro­nie­nie sa­mo­ist­ne trak­to­wa­ne jest ja­ko mar­twe urodzenie.

Gdy płeć dziecka jest znana bądź ustalona w badaniu genetycznym (badanie nie jest refundowane) [powrót na górę strony ↑]

Oso­by upraw­nio­ne do or­ga­ni­za­cji pogrzebu:

  • naj­bliż­sza ro­dzi­na: krew­ni wstęp­ni, krew­ni poboczni

  • każ­da oso­ba, któ­ra się do te­go do­bro­wol­nie zobowiąże

Re­je­stra­cja mar­twe­go uro­dze­nia w Urzę­dzie Sta­nu Cy­wil­ne­go nie jest wymagana

Upraw­nie­nia so­cjal­ne rodziców:

  • ro­dzi­ce nie otrzy­mu­ją żad­nej po­mo­cy socjalnej

  • kosz­ty po­grze­bu mu­szą po­nieść we wła­snym zakresie

Wy­ma­ga­ne dokumenty:

  • kar­ta zgo­nu dla ce­lów po­chów­ku w czę­ści prze­zna­czo­nej dla ad­mi­ni­stra­cji cmentarza

Ro­dzi­ce są zo­bo­wią­za­niu do zło­że­nia wnio­sku o wy­da­nie kar­ty zgonu.

Le­ka­rze upraw­nie­ni do wy­da­nia kar­ty zgonu:

  • le­karz od­dzia­łu szpitalnego

  • le­karz po­go­to­wia ratunkowego

  • le­karz pod­sta­wo­wej opie­ki zdrowotnej

  • le­karz, któ­ry w cią­gu ostat­nich 30 dni udzie­lał cię­żar­nej świad­czeń medycznych

Eta­py or­ga­ni­za­cji pogrzebu:

  1. Szpi­tal:

  • zło­że­nie wnio­sku o wy­da­nie kar­ty zgo­nu w czę­ści prze­zna­czo­nej dla ad­mi­ni­stra­cji cmentarza

  • uzy­ska­nie zwol­nie­nia po­szpi­tal­ne­go dla ro­nią­cej matki

  • uzy­ska­nie kar­ty zgonu

  1. Wy­bór fir­my pogrzebowej

  2. Ode­bra­nie cia­ła dziec­ka ze szpi­tal­ne­go pro­sek­to­rium przez fir­mę pogrzebową

  3. Kan­ce­la­ria ko­ścio­ła pa­ra­fial­ne­go lub rek­to­ral­ne­go cmen­ta­rza:

  • przed­sta­wie­nie kar­ty zgo­nu dziecka

  • usta­le­nie da­ty i for­my pogrzebu

  1. Ad­mi­ni­stra­cja cmentarza:

  • przed­sta­wie­nie kar­ty zgo­nu dziecka

  • usta­le­nie da­ty po­grze­bu i miej­sca zło­że­nia zwłok

  1. Przy­go­to­wa­nie cia­ła dziec­ka do pogrzebu

  2. Li­tur­gia pogrzebow

Gdy płeć dziecka pozostaje nieznana i rodzice rezygnują z jej ustalenia w badaniu genetycznym [powrót na górę strony ↑]

Oso­by upraw­nio­ne do or­ga­ni­za­cji pogrzebu:

  • naj­bliż­sza ro­dzi­na: krew­ni wstęp­ni, krew­ni poboczni
  • każ­da oso­ba, któ­ra się do te­go do­bro­wol­nie zobowiąże

Re­je­stra­cja mar­twe­go uro­dze­nia w Urzę­dzie Sta­nu Cy­wil­ne­go nie jest wymagana

Upraw­nie­nia so­cjal­ne rodziców:

  • ro­dzi­ce nie otrzy­mu­ją żad­nej po­mo­cy socjalnej
  • kosz­ty po­grze­bu mu­szą po­nieść we wła­snym zakresie

Wy­ma­ga­ne dokumenty:

  • kar­ta zgo­nu dla ce­lów po­chów­ku w czę­ści prze­zna­czo­nej dla ad­mi­ni­stra­cji cmentarza

Ro­dzi­ce są zo­bo­wią­za­niu do zło­że­nia wnio­sku o wy­da­nie kar­ty zgonu.

Le­ka­rze upraw­nie­ni do wy­da­nia kar­ty zgonu:

  • le­karz od­dzia­łu szpitalnego
  • le­karz po­go­to­wia ratunkowego
  • le­karz pod­sta­wo­wej opie­ki zdrowotnej
  • le­karz, któ­ry w cią­gu ostat­nich 30 dni udzie­lał cię­żar­nej świad­czeń medycznych

Eta­py or­ga­ni­za­cji pogrzebu:

  1. Szpi­tal:
  • zło­że­nie wnio­sku o wy­da­nie kar­ty zgo­nu w czę­ści prze­zna­czo­nej dla ad­mi­ni­stra­cji cmentarza
  • uzy­ska­nie zwol­nie­nia po­szpi­tal­ne­go dla ro­nią­cej matki
  • uzy­ska­nie kar­ty zgonu
  1. Wy­bór fir­my pogrzebowej
  2. Ode­bra­nie cia­ła dziec­ka ze szpi­tal­ne­go pro­sek­to­rium przez fir­mę pogrzebową
  3. Kan­ce­la­ria ko­ścio­ła pa­ra­fial­ne­go lub rek­to­ral­ne­go cmen­ta­rza:
  • przed­sta­wie­nie kar­ty zgo­nu dziecka
  • usta­le­nie da­ty i for­my pogrzebu
  1. Ad­mi­ni­stra­cja cmentarza:
  • przed­sta­wie­nie kar­ty zgo­nu dziecka
  • usta­le­nie da­ty po­grze­bu i miej­sca zło­że­nia zwłok
  1. Przy­go­to­wa­nie cia­ła dziec­ka do pogrzebu
  2. Li­tur­gia pogrzebowa
Liturgia pogrzebowa dziecka zmarłego bez chrztu [powrót na górę strony ↑]
  • pierw­sza w for­ma ─ trzy sta­cje: w do­mu, w ko­ście­le i przy grobie
  • dru­ga for­ma ─ dwie sta­cje: w ka­pli­cy cmen­tar­nej lub w do­mu przed­po­grze­bo­wym oraz przy grobie
  • trze­cia for­ma ─ jed­na sta­cja: w ka­pli­cy cmen­tar­nej, do­mu przed­po­grze­bo­wym, do­mu ro­dzin­nym lub w kościele
  • je­że­li prze­wi­du­je się sta­cję w ka­pli­cy lub ko­ście­le, ce­le­bru­je się mszę świę­tą po­grze­bo­wą dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go lub li­tur­gię sło­wa wraz z ob­rzę­dem ostat­nie­go pożegnania
  • mszę świę­tą po­grze­bo­wą moż­na spra­wo­wać w in­nym cza­sie bez obec­no­ści cia­ła dziecka

Ka­to­lic­ki po­grzeb dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu nie jest zna­ną przed so­bo­rem wa­ty­kań­skim II prak­ty­ką po­krop­ku, lecz li­tur­gią pogrzebową.

„Kon­fe­ren­cja Epi­sko­pa­tu Pol­ski ze­zwa­la na ka­to­lic­ki po­grzeb dzie­ci, któ­re zmar­ły przed chrztem, je­że­li ro­dzi­ce pra­gnę­li je ochrzcić. Przy tych po­grze­bach na­le­ży uży­wać tek­stów prze­wi­dzia­nych na po­grzeb dzie­ci nie­ochrz­czo­nych. Aby w umy­słach wier­nych nie za­cie­ra­ła się na­uka o ko­niecz­no­ści chrztu, na­le­ży ją przy­po­mi­nać w ka­te­chi­za­cji dzie­ci i mło­dzie­ży” (OP nr 22e).

 

Opra­co­wał: Piotr Guzdek

 

Do po­bra­nia pla­kat in­for­ma­cyj­ny „Po­grzeb dziec­ka po­ro­nio­ne­go sa­mo­ist­nie i mar­two uro­dzo­ne­go”.

Mo­no­gra­fia pt. „Roz­po­znaj swo­je dziec­ko we mnie… Rzecz o po­ro­nie­niu sa­mo­ist­nym dziec­ka i je­go po­grze­bie”, Wy­daw­nic­two Scrip­tum, Kra­ków 2017.

Nowe kompendium pastoralne [powrót na górę strony ↑]

1. No­we kom­pen­dium pa­sto­ral­ne! Po­moc dusz­pa­ster­ska po po­ro­nie­niu dziecka

  • Kra­jo­wy Ośro­dek Dusz­pa­ster­stwa Ro­dzin i Pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka w Kra­ko­wie przy­go­to­wa­ło „Kom­pen­dium pa­sto­ral­ne o ro­dzin­nym po­grze­bie dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go i to­wa­rzy­sze­niu w ża­ło­bie osie­ro­co­nej ro­dzi­nie”.
  • Kom­pen­dium uzy­ska­ło apro­ba­tę JE bpa Wie­sła­wa Śmi­gla, Prze­wod­ni­czą­ce­go Ra­dy ds. Ro­dzi­ny Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski, któ­ry opa­trzył do­ku­ment wstępem.
  • Ja­ko po­moc pa­sto­ral­na dla struk­tur dusz­pa­ster­stwa ro­dzin w Pol­sce kom­pen­dium jest od­po­wie­dzą na po­sy­no­dal­ną ad­hor­ta­cję „Amo­ris la­eti­tia” pa­pie­ża Franciszka.
  • Ad­re­sa­ta­mi kom­pen­dium są przede wszyst­kim ka­pła­ni, ro­dzi­ny do­świad­cza­ją­ce śmier­ci dziec­ka nie­na­ro­dzo­ne­go oraz oso­by po­słu­gu­ją­ce w dusz­pa­ster­stwie ro­dzin w pol­skim Kościele.
  • Do­ku­ment okre­śla wa­run­ki ko­ściel­ne­go po­grze­bu i spo­so­bów je­go ce­le­bra­cji, a tak­że chrze­ści­jań­skie­go prze­ży­wa­nia w ro­dzi­nach i wspól­no­cie pa­ra­fial­nej żałoby.
  • Kom­pen­dium oprócz wska­zań dusz­pa­ster­skich dla ka­pła­nów i ro­dzin za­wie­ra in­for­ma­tor pa­sto­ral­no-li­tur­gicz­ny, w któ­rym za­miesz­czo­no do­ku­men­ta­cję nie­zbęd­ną do wy­pra­wie­nia po­grze­bu dziec­ku mar­two uro­dzo­ne­mu wraz ze szcze­gó­ło­wym omó­wie­niem or­ga­ni­za­cji po­chów­ku w przy­pad­ku, gdy płeć dziec­ka zo­sta­ła usta­lo­na oraz gdy po­zo­sta­je niezidentyfikowana.
  • W in­for­ma­to­rze za­war­to tek­sty li­tur­gicz­ne (ry­tu­ał) skła­da­ją­ce się na trzy moż­li­we for­my spra­wo­wa­nia ko­ściel­ne­go po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go, for­mu­larz mszal­ny, pre­fa­cje mszal­ne o zmar­łych, czy­ta­nia bi­blij­ne, psal­my re­spon­so­ryj­ne, akla­ma­cje przed Ewan­ge­lią, pro­po­zy­cje mo­dli­twy wier­nych i pie­śni pod­czas Mszy po­grze­bo­wej, a tak­że pro­po­zy­cje na­bo­żeństw z udzia­łem ro­dzi­ców w ża­ło­bie, w tym rów­nież na Dzień Dziec­ka Utraconego.
  • Kom­pen­dium wień­czą dwa do­ku­men­ty: Mię­dzy­na­ro­do­wej Ko­mi­sji Teo­lo­gicz­nej i Ra­dy Na­uko­wej Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski, trak­tu­ją­ce o zba­wie­niu dzie­ci zmar­łych bez chrztu.
  • Pu­bli­ka­cja zo­sta­ła wy­da­na na­kła­dem Wy­daw­nic­twa Św. Sta­ni­sła­wa BM w Kra­ko­wie i jest do­stęp­na w Kra­jo­wym Ośrod­ku Dusz­pa­ster­stwa Rodzin.

Kompendium pastoralne

2. Dziec­ko i Ro­dzi­ce! In­te­gral­ne po­dej­ście Ko­ścio­ła do nie­po­wo­dzeń położniczych

  • Ko­ściół dą­ży do wy­pra­co­wa­nia w po­słu­dze dusz­pa­ster­skiej no­we­go po­dej­ścia spo­łecz­ne­go do dzie­ci umie­ra­ją­cych na sku­tek nie­po­wo­dzeń po­łoż­ni­czych i do ich osie­ro­co­nych rodzin.
  • Do­tąd uwa­ga spo­łecz­na kon­cen­tro­wa­ła się prze­waż­nie na ro­dzi­cach, czę­ściej na mat­ce niż oj­cu, po­zo­sta­wia­jąc nie­ja­ko na ubo­czu zmar­łe dziec­ko i do­strze­ga­jąc głów­nie te­ra­peu­tycz­ny wy­miar je­go po­grze­bu, je­że­li w ogó­le ro­dzi­ny de­cy­do­wa­ły się na in­dy­wi­du­al­ny pochówek.
  • Nie po­win­no się jed­nak ogra­ni­czać nie­po­wo­dze­nia po­łoż­ni­cze­go je­dy­nie do cier­pie­nia osie­ro­co­nych ro­dzi­ców z po­mi­nię­ciem tro­ski o od­da­nie sza­cun­ku cia­łu dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go. Po­dob­nie nie moż­na spro­wa­dzać stra­ty pro­kre­acyj­nej wy­łącz­nie do po­grze­bu dziec­ka bez wła­ści­we­go wspar­cia osie­ro­co­nych mał­żon­ków i ro­dzin do­świad­cza­ją­cych do­tkli­we­go kry­zy­su emo­cjo­nal­ne­go, re­la­cyj­ne­go i duchowego.
  • Obec­nie Ko­ściół pro­mu­je no­we, zrów­no­wa­żo­ne i sys­te­mo­we po­dej­ście do nie­po­wo­dzeń po­łoż­ni­czych, któ­re po­le­ga na zo­rien­to­wa­niu spo­łecz­nej uwa­gi na dziec­ku we­spół z rodzicami.
  • Ta­kie po­dej­ście po­zwo­li za­pew­nić oboj­gu mał­żon­kom, tak mat­ce, jak i oj­cu, ade­kwat­ne wspar­cie du­cho­we, te­ra­peu­tycz­ne i mo­ral­ne przez moż­li­wość li­tur­gicz­ne­go po­że­gna­nia utra­co­ne­go dziec­ka i prze­pra­co­wa­nia no­szo­nej po nim ża­ło­by zgod­nie z chrze­ści­jań­ską tra­dy­cją opła­ki­wa­nia zmarłych.
  • Sa­me­mu dziec­ku za­gwa­ran­tu­je ro­dzin­ny i li­tur­gicz­ny po­grzeb na­leż­ny mu z ra­cji po­sia­da­nej za ży­cia god­no­ści oso­by i wy­mo­gu pie­ty­zmu wo­bec ludz­kich zwłok, a tak­że za­bez­pie­czy wła­ści­we miej­sce w re­la­cjach ro­dzin­nych i – sze­rzej uj­mu­jąc –w re­la­cjach spo­łecz­nych, przy­słu­gu­ją­ce mu w ta­kim sa­mym stop­niu, jak in­nym człon­kom wspól­no­ty ro­dzin­nej i pa­ra­fial­nej zmar­łym już po narodzeniu.
  • No­we po­dej­ście pa­sto­ral­ne opie­ra się na za­ło­że­niu, że ro­dzi­ce i dziec­ko wza­jem­nie sie­bie po­trze­bu­ją: dziec­ko nie zo­sta­nie god­nie po­cho­wa­ne i nie bę­dzie obec­ne w pa­mię­ci ro­dzi­ny bez wy­sił­ku ro­dzi­ców, z ko­lei mał­żon­ko­wie do pra­wi­dło­we­go prze­bie­gu pro­ce­su zdro­wie­nia i za­mknię­cia ża­ło­by po­trze­bu­ją da­ru po­że­gna­nia ze zmar­łym dziec­kiem i kul­ty­wo­wa­nia z nim du­cho­wej wię­zi już w no­wych wa­run­kach ży­cia mał­żeń­skie­go i ro­dzin­ne­go po stracie.

Kompendium pastoralne

3. Gdy po­czy­na się czło­wiek – Bóg jest obec­ny! God­ność nie­na­ro­dzo­ne­go dziecka

  • Pre­na­tal­ne sta­dium ży­cia ludz­kie­go zo­sta­ło uświę­co­ne za­my­słem stwór­czym Bo­ga. On sam okre­ślił za­da­nia sto­ją­ce przed tym eta­pem, a tak­że wa­run­ki i prze­bieg do­ko­nu­ją­ce­go się w nim roz­wo­ju ludz­kie­go, któ­ry ma do­pro­wa­dzić po­czę­te dziec­ko do uzy­ska­nia na pro­gu na­ro­dzin peł­ni moż­li­wo­ści roz­wo­jo­wych wła­ści­wych dla tej fa­zy je­go życia.
  • Wy­da­rze­nie wcie­le­nia z jesz­cze więk­szą dy­na­mi­ką ujaw­nia nie­pod­wa­żal­ną war­tość czło­wie­czeń­stwa i god­ność oso­by w sta­dium zy­go­ty, em­brio­nu i pło­du ludz­kie­go, sko­ro Syn Bo­ży ze­chciał uczy­nić go własnym.
  • W Dzie­ciąt­ku Je­zus, prze­cho­dzą­cym ko­lej­ne fa­zy roz­wo­ju pre­na­tal­ne­go, na no­wo ujaw­nia się pięk­no dzie­cięc­twa każ­de­go ocze­ki­wa­ne­go dziec­ka, zwłasz­cza te­go, któ­re­go nie­spo­dzie­wa­ne po­czę­cie na­pa­wa ro­dzi­ca lę­kiem i nie­pew­no­ścią o przyszłość.
  • Elż­bie­ta pod dzia­ła­niem Du­cha Świę­te­go stwier­dza w ewan­ge­licz­nej sce­nie na­wie­dze­nia (por. Łk 1,39–45), że Ma­ry­ja, bę­dą­ca na wcze­snym eta­pie ma­cie­rzyń­stwa, jest „Mat­ką mo­je­go Pa­na”. Au­tor na­tchnio­ny wy­ka­zu­je, iż Je­zus wzra­sta­ją­cy w ło­nie Mat­ki nie­pod­wa­żal­nie po­sia­da jed­no­znacz­nie okre­ślo­ną on­tycz­ną toż­sa­mość oso­bo­wą. Już ja­ko dziec­ko w pre­na­tal­nym wie­ku roz­wo­jo­wym an­ty­cy­pu­je mi­sję me­sjań­ską. Oba sta­dia – pre­na­tal­ny i po­st­na­tal­ny – sta­no­wią in­te­gral­ne eta­py za­cho­wu­ją­ce wła­ści­we dla nich na­stęp­stwo i cią­głość te­go sa­me­go ży­cia Je­zu­sa z Nazaretu.
  • Au­tor na­tchnio­ny ja­sno okre­ślił za­rów­no oso­bo­wą toż­sa­mość dziec­ka roz­wi­ja­ją­ce­go się w ło­nie mat­ki, jak i mat­czy­ną toż­sa­mość ocze­ku­ją­cej na je­go na­ro­dzi­ny ko­bie­ty. Syn Bo­ży za­pra­gnął do­peł­nić w swej ludz­kiej na­tu­rze sta­dia wzro­stu em­brio­nal­ne­go i pło­do­we­go. To wła­śnie ten po­cząt­ko­wy okres ży­cia Je­zu­sa za­ini­cjo­wał je­go dal­szą mi­sję mesjańską.
  • Bez Dzie­ciąt­ka Je­zus w em­brio­nal­nym i pło­do­wym sta­dium roz­wo­ju nie by­ło­by Je­zu­sa ukrzy­żo­wa­ne­go i zmar­twych­wsta­łe­go. Pre­na­tal­ny etap ży­cia Chry­stu­sa ma cha­rak­ter zbaw­czy w tej sa­mej mie­rze, co okres po­st­na­tal­ny je­go ludz­kiej egzystencji.

Kompendium pastoralne

4. Pra­wo do po­grze­bu dziec­ka na każ­dym eta­pie ciąży

  • Ro­dzi­ce ma­ją pra­wo do po­chów­ku dziec­ka na każ­dym eta­pie cią­ży, je­śli tyl­ko sy­tu­acja kli­nicz­na na to po­zwa­la (za­cho­wa­nie szczą­tek lub zwłok).
  • Moż­li­we są dwa wa­rian­ty spra­wie­nia po­chów­ku – po­grzeb jest moż­li­wy za­rów­no w przy­pad­ku stwier­dze­nia płci na od­dzia­le szpi­tal­nym lub w wy­ni­ku iden­ty­fi­ka­cji ge­ne­tycz­nej (ba­da­nia la­bo­ra­to­ryj­ne), jak rów­nież w przy­pad­ku nie­moż­no­ści stwier­dze­nia płci na od­dzia­le szpi­tal­nym i od­stą­pie­nia przez ro­dzi­ców od jej iden­ty­fi­ka­cji genetycznej.
  • Ro­dzi­ce dzie­ci ze stwier­dzo­ną płcią mo­gą do­ko­nać re­je­stra­cji mar­twe­go uro­dze­nia na każ­dym eta­pie cią­ży w Urzę­dzie Sta­nu Cy­wil­ne­go na pod­sta­wie wy­da­nych przez szpi­tal kar­ty mar­twe­go uro­dze­nia i kar­ty zgo­nu. USC wy­sta­wia ak­tu uro­dze­nia dziec­ka we­dle for­mu­la­rza toż­sa­me­go przy ży­wym uro­dze­niu, z tą róż­ni­cą, że przy dziec­ku zmar­łym w okre­sie cią­ży akt ten bę­dzie za­wie­rał do­dat­ko­wą ad­no­ta­cje „dziec­ko uro­dzi­ło się mar­twe”. Ak­tu uro­dze­nia za­stę­pu­je dla dzie­ci mar­two uro­dzo­nych akt zgonu.
  • Ro­dzi­ce dys­po­nu­ją­cy ak­tem uro­dze­nia dziec­ka są upraw­nie­ni do sko­rzy­sta­nia z po­mo­cy so­cjal­nej: za­sił­ku ma­cie­rzyń­skie­go, skró­co­ne­go urlo­pu ma­cie­rzyń­skie­go, za­sił­ku po­grze­bo­we­go oraz urlo­pu oko­licz­no­ścio­we­go z ty­tu­łu śmier­ci i po­grze­bu dziec­ka. Kosz­ty po­nie­sio­ne na ba­da­nia iden­ty­fi­ku­ją­ce płeć mo­gą roz­li­czyć w ra­mach za­sił­ku pogrzebowego.
  • Ro­dzi­ce dzie­ci o nie­stwier­dzo­nej płci i re­zy­gnu­ją­cy z jej iden­ty­fi­ka­cji na dro­dze ba­dań ge­ne­tycz­nych nie zo­sta­ją po­zba­wie­ni moż­li­wo­ści or­ga­ni­za­cji po­grze­bu. Mo­gą spra­wić po­chó­wek zmar­łe­mu na pod­sta­wie kar­ty zgo­nu wy­peł­nio­nej w czę­ści prze­zna­czo­nej dla ad­mi­ni­stra­cji cmentarza.
  • Ro­dzi­ce dzie­ci o nie­usta­lo­nej płci nie do­ko­na­ją jed­nak re­je­stra­cji mar­twe­go uro­dze­nia w Urzę­dzie Sta­nu Cy­wil­ne­go, tym sa­mym nie otrzy­ma­ją ak­tu uro­dze­nia dziec­ka. W tej oko­licz­no­ści nie uzy­ska­ją po­mo­cy so­cjal­nej, przez co kosz­ty po­grze­bu bę­dą mu­sie­li po­nieść we wła­snym zakresie.
  • War­to za­chę­cać ro­dzi­ców do wy­ko­na­nia ba­dań ge­ne­tycz­nych okre­śla­ją­cych płeć dziec­ka. Ich wy­nik mo­że oka­zać się przy­dat­ny w obro­nie god­no­ści oso­bo­wej, któ­rą dziec­ko no­si­ło w okre­sie swo­je­go krót­kie­go ży­cia pre­na­tal­ne­go. Je­śli kto­kol­wiek w śro­do­wi­sku ro­dzi­ców bę­dzie pod­wa­żał god­ność oso­bo­wą zmar­łe­go dziec­ka twier­dząc, że utra­ci­li oni tyl­ko płód, a nie uko­cha­ne przez nich dziec­ko oraz że przy­pi­sy­wa­nie mu czło­wie­czeń­stwa i sta­tu­su oso­bo­we­go jest wy­łącz­nie spra­wą ich świa­to­po­glą­du, a nie obiek­tyw­nym fak­tem etycz­nym, praw­nym i me­dycz­nym, to osie­ro­ce­ni sta­jąc w obro­nie god­no­ści dziec­ka i wła­snych uczuć ro­dzi­ciel­skich mo­gą wów­czas przed­sta­wić ad­wer­sa­rzom akt uro­dze­nia ja­ko urzę­do­wy do­ku­ment po­twier­dza­ją­cy śmierć dziec­ka, a nie pło­du. Pra­wo prze­wi­du­je bo­wiem spo­rzą­dza­nie dla dzie­ci mar­two uro­dzo­nych ak­tu uro­dze­nia dziec­ka, a nie po­ro­nie­nia pło­du. Tym sa­mym utra­co­ne dziec­ko jest przez pań­stwo pol­skie trak­to­wa­ne ja­ko oso­ba ludz­ka i zmar­łe dziec­ko, a nie bez­oso­bo­wy płód.

Kompendium pastoralne

5. Po­grzeb dziec­ka po­ro­nio­ne­go po­win­no­ścią ro­dzi­ny i wspól­no­ty parafialnej

  • Ko­ściół od­czy­tu­je ja­ko swój obo­wią­zek przy­po­mnie­nie wier­nym świec­kim i ich pa­ste­rzom o chrze­ści­jań­skiej po­win­no­ści or­ga­ni­za­cji ro­dzin­ne­go i li­tur­gicz­ne­go po­grze­bu dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu ja­ko ze wszech miar po­żą­da­nej i wła­ści­wej po­sta­wy prze­ży­wa­nia je­go śmier­ci w du­chu Ewangelii.
  • Od tej po­win­no­ści nie moż­na się uchy­lić ani wo­bec dzie­ci umie­ra­ją­cych w sta­dium roz­wo­ju pre­na­tal­ne­go, ani wzglę­dem sa­me­go Chry­stu­sa. Do­bro­wol­na re­zy­gna­cja z ro­dzin­ne­go i li­tur­gicz­ne­go po­chów­ku dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go jest rów­no­znacz­na z od­mó­wie­niem ostat­niej po­słu­gi sa­me­mu Je­zu­so­wi: «Wszyst­ko, cze­go nie uczy­ni­li­ście jed­ne­mu z tych naj­mniej­szych, te­go­ście i Mnie nie uczynili»(Mt 25,45)”.
  • Roz­pa­tru­jąc mo­ral­ne zo­bo­wią­za­nie speł­nie­nia ostat­niej po­słu­gi wo­bec dziec­ka umie­ra­ją­ce­go w nie­po­wo­dze­niu po­łoż­ni­czym, na­le­ży jed­no­znacz­nie okre­ślić gro­no osób od­po­wie­dzial­nych w su­mie­niu za or­ga­ni­za­cję je­go ro­dzin­ne­go i li­tur­gicz­ne­go po­chów­ku. Po­win­ność mo­ral­na za­trosz­cze­nia się o miej­sce spo­czyn­ku dziec­ka i je­go li­tur­gicz­ne po­że­gna­nie for­mal­nie spo­czy­wa na ro­dzi­cach, ale ma­te­rial­nie – na ca­łej ro­dzi­nie zmar­łe­go, a więc na ro­dzi­nach ge­ne­ra­cyj­nych mał­żon­ków, czy­li dziad­kach i wu­jo­stwie dziecka.
  • Śmierć dziec­ka dez­in­te­gru­je sy­tu­ację ży­cio­wą ro­dzi­ców. Trud­ny stan emo­cjo­nal­ny i pro­ble­my zdro­wot­ne, zwłasz­cza mat­ki, zna­czą­co ob­ni­ża­ją ich moż­li­wo­ści ra­dze­nia so­bie z prze­ży­wa­ną trau­mą. Trau­ma śmier­ci czę­sto na­kła­da się na wy­czer­pa­nie fi­zycz­ne, emo­cjo­nal­ne i du­cho­we, bę­dą­ce kon­se­kwen­cją licz­nych i dłu­go­trwa­łych zma­gań ro­dzi­ców o ura­to­wa­nie ży­cia dziec­ka. W tej nie­by­wa­le trud­nej sy­tu­acji ro­dzi­ce czu­ją się bez­rad­ni wo­bec ko­niecz­no­ści spro­sta­nia wy­mo­gom for­mal­nym or­ga­ni­za­cji po­chów­ku. Z te­go wzglę­du cię­żar od­po­wie­dzial­no­ści za przy­go­to­wa­nie po­grze­bu win­ni pod­jąć dziad­ko­wie, wu­jo­stwo zmar­łe­go dziec­ka lub in­ne oso­by bli­skie ro­dzi­com z krę­gu przy­ja­ciół i znajomych.
  • Na­le­ży sta­now­czo pod­kre­ślić, że śmierć dziec­ka w sta­dium pre­na­tal­nym nie jest dra­ma­tem do­ty­ka­ją­cym wy­łącz­nie ko­bie­tę, ale do­świad­cze­niem trud­nym dla oboj­ga mał­żon­ków, a w rze­czy sa­mej dla ca­łej ro­dzi­ny. Ro­dzi­na w naj­wyż­szym stop­niu krzyw­dzi mat­kę, je­śli nie­po­wo­dze­nie po­łoż­ni­cze uzna­je za jej pry­wat­ne do­świad­cze­nie. W rów­nym stop­niu krzyw­dzi oj­ca, je­śli od­ma­wia mu pra­wa do prze­ży­cia oj­cow­skiej żałoby.
  • Bar­dzo czę­sto mał­żon­ko­wie są po­zo­sta­wie­ni przez ro­dzi­ny po­cho­dze­nia sa­mym so­bie i nie otrzy­mu­ją wła­ści­we­go wspar­cia lub są jaw­nie przez nie kry­ty­ko­wa­ni za or­ga­ni­za­cję po­grze­bu i pra­gnie­nie prze­ży­cia ża­ło­by po śmier­ci dziec­ka nie­na­ro­dzo­ne­go, zwłasz­cza umie­ra­ją­ce­go na sku­tek po­ro­nie­nia sa­mo­ist­ne­go w pierw­szym try­me­strze cią­ży. Ka­to­lic­kie ro­dzi­ny nie­rzad­ko w imię błęd­nie po­ję­tej em­pa­tii usu­wa­ją przed mał­żon­ka­mi śla­dy obec­no­ści dziec­ka, za­prze­cza­ją re­al­no­ści je­go ży­cia, prze­mil­cza­ją je­go utra­tę lub wprost przyj­mu­ją po­sta­wy eu­ge­nicz­ne, for­mu­łu­jąc wstrzą­sa­ją­ce w swym zna­cze­niu stwier­dze­nia: „Le­piej się sta­ło, że dziec­ko umar­ło, niż mia­ło­by być cho­re lub ob­cią­żo­ne wadą”.
  • Ro­dzi­na win­na stwo­rzyć wła­ści­wy sys­tem wspar­cia osie­ro­co­nych mał­żon­ków i ro­dzeń­stwa zmar­łe­go dziec­ka przez za­pew­nie­nie ta­kich wa­run­ków to­wa­rzy­sze­nia, któ­re są ade­kwat­ne do ich po­trzeb. Na­le­ży uni­kać za­rów­no zbyt da­le­ko idą­cej, na­ru­sza­ją­cej in­tym­ność ża­ło­by in­ge­ren­cji w ich oso­bi­ste prze­ży­wa­nie śmier­ci dziec­ka, jak rów­nież cał­ko­wi­te­go prze­mil­cze­nia do­świad­cza­ne­go przez nich dra­ma­tu czy lek­ce­wa­że­nia ich nie­jed­no­krot­nie po­zba­wio­ne­go słów wo­ła­nia o po­moc i wsparcie.
  • W żad­nej mie­rze ka­to­lic­ka ro­dzi­na nie mo­że się sprze­ci­wiać ro­dzin­ne­mu i li­tur­gicz­ne­mu po­grze­bo­wi dziec­ka zmar­łe­go w nie­po­wo­dze­niach po­łoż­ni­czych ani kon­te­sto­wać ża­ło­by osie­ro­co­nych. Ta­ka po­sta­wa jest nie tyl­ko nie­chrze­ści­jań­ska, ale wprost nieludzka.

Kompendium pastoralne

6. Ka­to­lic­ki po­grzeb dla nie­ochrz­czo­nych dzie­ci zmar­łym przed narodzeniem

  • Nie­któ­rzy twier­dzą, że po­grzeb dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu nie jest obo­wiąz­kiem re­li­gij­nym chrze­ści­jań­skich mał­żon­ków, po­nie­waż nie­ochrz­czo­ne dziec­ko nie by­ło for­mal­nie człon­kiem wspól­no­ty Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go, a przez to nie uzy­ska­ło praw rów­no­rzęd­nych ka­to­li­kom. W re­zul­ta­cie kwe­stio­nu­ją ko­ściel­ny po­grzeb nie­ochrz­czo­nych dzie­ci zmar­łych przed narodzeniem.
  • Ta­kie prze­ko­na­nie obo­wią­zy­wa­ło do So­bo­ru Wa­ty­kań­skie­go II i znaj­do­wa­ło uza­sad­nie­nie w nor­mach Ko­dek­su pra­wa ka­no­nicz­ne­go z 1917 ro­ku uchy­lo­ne­go przez Ja­na Paw­ła II w 1983 r. Fak­tycz­nie bo­wiem re­gu­la­cje daw­ne­go ko­dek­su jed­no­znacz­nie za­li­cza­ły dzie­ci nie­ochrz­czo­ne do ka­te­go­rii osób, dla któ­rych ce­le­bra­cja po­grze­bu ka­to­lic­kie­go nie by­ła moż­li­wa, co sta­no­wi­ło od­zwier­cie­dle­nie ów­cze­snej dys­cy­pli­ny pa­sto­ral­nej wy­ra­ża­ją­cej się w bra­ku li­tur­gii po­grze­bu dziec­ka nieochrzczonego.
  • Po ogło­sze­niu przez Ja­na Paw­ła II no­we­go Ko­dek­su pra­wa ka­no­nicz­ne­go, a tak­że wcze­śniej­szym wpro­wa­dze­niu przez Paw­ła VI for­mu­la­rza mszal­ne­go i li­tur­gii po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go nie spo­sób da­lej utrzy­my­wać, że co do za­sa­dy po­grze­by dzie­ci, po­czę­tych z ka­to­lic­kich ro­dzi­ców i zmar­łych przed chrztem, nie po­win­ny mieć cha­rak­te­ru re­li­gij­ne­go. Re­for­my li­tur­gicz­na Paw­ła VI i praw­na Ja­na Paw­ła II dia­me­tral­nie zmie­ni­ły dys­cy­pli­nę Ko­ścio­ła po So­bo­rze Wa­ty­kań­skim II w od­nie­sie­niu do po­grze­bów dzie­ci zmar­łych bez chrztu za­nim zdą­ży­ły się narodzić.
  • Obec­nie ka­to­lic­kie­go po­chów­ku na­le­ży od­mó­wić je­dy­nie tym oso­bom umie­ra­ją­cym bez oznak po­ku­ty, któ­re zo­sta­ły wska­za­ne w kan. 1184 KPK, z za­strze­że­niem ko­niecz­no­ści od­wo­ła­nia się – w przy­pad­ku ja­kich­kol­wiek wąt­pli­wo­ści – do roz­strzy­gnięć miej­sco­we­go or­dy­na­riu­sza. Ka­non ten nie obej­mu­je swo­im za­kre­sem nie­ochrz­czo­nych dzie­ci, po­czę­tych w ka­to­lic­kich ro­dzi­nach, dla któ­rych ro­dzi­ce pra­gnę­li chrztu.
  • Zmia­na po­dej­ścia Ko­ścio­ła do po­chów­ków dzie­ci nie­ochrz­czo­nych, do­ko­na­na po So­bo­rze Wa­ty­kań­skim II, jest nie­wąt­pli­wa i nie­zwy­kle do­nio­sła. W ce­lu po­praw­ne­go ukie­run­ko­wa­nia po­so­bo­ro­wej prak­ty­ki dusz­pa­ster­skiej na­le­ży uwzględ­nić oko­licz­ność wy­łą­cze­nia w Ko­dek­sie pra­wa ka­no­nicz­ne­go Ja­na Paw­ła II nie­ochrz­czo­nych dzie­ci z gru­py osób, któ­rym ge­ne­ral­nie od­ma­wia się po­grze­bu, oraz wziąć pod uwa­gę fakt wpro­wa­dze­nia no­wej dys­cy­pli­ny li­tur­gicz­nej z od­ręb­nym for­mu­la­rzem mszal­nym i trze­ma for­ma­mi spra­wo­wa­nia li­tur­gii po­grze­bo­wej tych dzie­ci. Klu­czo­we zna­cze­nie ma­ją rów­nież de­cy­zje kra­jo­wych epi­sko­pa­tów i po­szcze­gól­nych or­dy­na­riu­szy ze­zwa­la­ją­ce na ce­le­bra­cję po­grze­bu, je­śli zo­stał speł­nio­ny wa­ru­nek pra­gnie­nia przez ro­dzi­ca chrztu dla dziecka
  • Ma­jąc na uwa­dze zmia­ny po­so­bo­ro­we, wła­ści­wą dro­gą roz­wią­zy­wa­nia wszel­kich wąt­pli­wo­ści, do­ty­czą­cych po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go, jest odej­ście od sta­no­wi­ska wy­klu­cza­ją­ce­go i za­sto­so­wa­nie tak­że w tym wy­mia­rze dusz­pa­ster­stwa ro­dzin kry­te­riów pa­sto­ral­nych pa­pie­ża Fran­cisz­ka, „któ­re po­win­ny cha­rak­te­ry­zo­wać każ­dą dzia­łal­ność Ko­ścio­ła: przy­jąć, to­wa­rzy­szyć, ro­ze­zna­wać i in­te­gro­wać [por. AL. 291 nn]” (Wy­tycz­ne pa­sto­ral­ne do ad­hor­ta­cji „Amo­ris la­eti­tia”, nr 2b). W re­la­cji z ro­dzi­ca­mi, pra­gną­cy­mi li­tur­gicz­ne­go po­że­gna­nia dziec­ka zmar­łe­go w sta­dium pre­na­tal­nym, wspól­no­ta pa­ra­fial­na po­win­na stać się „ob­li­czem mi­ło­sier­dzia Oj­ca”, nio­sąc osie­ro­co­nej ro­dzi­nie „do­broć i czu­łość Bo­ga” (Mi­se­ri­cor­diae vul­tus, nr 1,5)”.

Kompendium pastoralne

7. Ła­god­ność i wy­ro­zu­mia­łość! Opie­ka dusz­pa­ster­ska nad ro­dzi­ca­mi po poronieniu

  • Trze­ba uczci­wie przy­znać, że wie­lo­wie­ko­wa dys­cy­pli­na Ko­ścio­ła, któ­ra aż do So­bo­ru Wa­ty­kań­skie­go II od­ma­wia­ła dzie­ciom nie­ochrz­czo­nym li­tur­gicz­ne­go po­grze­bu, dra­ma­tycz­nie za­cią­ży­ła na świa­do­mo­ści wie­lu po­ko­leń ka­to­li­ków o god­no­ści oso­bo­wej czło­wie­ka w okre­sie pre­na­tal­nym oraz na ne­ga­tyw­nych po­sta­wach przyj­mo­wa­nych wo­bec zwłok i po­grze­bu dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go, zwłasz­cza na wcze­snych eta­pach ciąży.
  • Skut­ki tej szczę­śli­wie za­rzu­co­nej przez po­so­bo­ro­wych pa­pie­ży, zwłasz­cza św. Paw­ła VI i św. Ja­na Paw­ła II, prak­ty­ki pa­sto­ral­nej i na­bu­do­wa­nej na niej, głę­bo­ko za­ko­rze­nio­nej ne­ga­tyw­nej men­tal­no­ści du­cho­wień­stwa i la­ika­tu są wi­docz­ne w Ko­ście­le do dziś.
  • Wy­ra­ża­ją się one w ni­skiej fre­kwen­cji od­bie­ra­nia przez ro­dzi­ców ze szpi­ta­li do ro­dzin­ne­go po­chów­ku zwłok lub szcząt­ków dzie­ci mar­two uro­dzo­nych, a tym sa­mym w nie­zro­zu­mie­niu przez ka­to­lic­kie ro­dzi­ny po­win­no­ści mo­ral­nej spra­wie­nia wła­sne­mu dziec­ku li­tur­gicz­ne­go po­grze­bu. Ich prze­ja­wem jest tak­że spo­łecz­na kon­te­sta­cja pra­wa ro­dzi­ców, de­cy­du­ją­cych się na or­ga­ni­za­cję po­grze­bu, do prze­ży­cia ża­ło­by po śmier­ci nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka, zgod­nie z chrze­ści­jań­ską tra­dy­cją opła­ki­wa­nia zmarłych.
  • By­wa, że ka­pła­ni bez­pod­staw­nie od­ma­wia­ją po­chów­ku dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go bądź na­dal sto­su­ją nie­po­twier­dzo­ną w księ­gach li­tur­gicz­nych prak­ty­kę po­krop­ku wbrew przy­ję­tej obec­nie dys­cy­pli­nie li­tur­gicz­nej lub do­pusz­cza­ją się skraj­ne­go mi­ni­ma­li­zmu li­tur­gicz­ne­go go­dzą­ce­go w uczu­cia ro­dzi­ców i wy­móg pie­ty­zmu wo­bec ludz­kich zwłok, a cza­sa­mi na­wet nie do­strze­ga­ją sen­su ce­le­bra­cji Eu­cha­ry­stii w ra­mach li­tur­gii po­grze­bu dziec­ka nieochrzczonego.
  • Te zło­żo­ne uwa­run­ko­wa­nia skła­nia­ją Ko­ściół do pod­ję­cia wo­bec ro­dzin do­tknię­tych śmier­cią dziec­ka w okre­sie pre­na­tal­nym pra­cy dusz­pa­ster­skiej ce­chu­ją­cej się ko­niecz­ną ła­god­no­ścią i wy­ro­zu­mia­ło­ścią, a za­ra­zem pro­wa­dzo­nej na fun­da­men­cie praw­dy ewangelicznej.
  • Na­le­ży za­tem sta­now­czo wy­strze­gać się do­ko­ny­wa­nia szyb­kich i uogól­nia­ją­cych, a przez to naj­czę­ściej nie­spra­wie­dli­wych ocen mał­żon­ków i ro­dzin re­zy­gnu­ją­cych z po­chów­ku dziec­ka. Nie moż­na bez­pod­staw­nie spro­wa­dzać mo­ty­wów ich de­cy­zji do świa­do­mej i ce­lo­wej de­per­so­na­li­za­cji zmar­łe­go, nie pod­jąw­szy uprzed­nio sto­sow­ne­go ro­ze­zna­nia duszpasterskiego.
  • W wie­lu przy­pad­kach osie­ro­ce­ni mał­żon­ko­wie i ich ro­dzi­ny re­zy­gnu­ją­cy z po­grze­bu dziec­ka po­sia­da­ją nie­pod­wa­żal­nie do­brą wo­lę i na­tu­ral­nie ule­ga­ją wy­pra­co­wa­nym do­tych­czas w spo­łe­czeń­stwie for­mom prze­ży­wa­nia śmier­ci dziec­ka w nie­po­wo­dze­niach po­łoż­ni­czych. Do­mi­nu­je obec­nie ten­den­cja wska­zu­ją­ca, że do­świad­cze­nie stra­ty pro­kre­acyj­nej na­le­ży jak naj­szyb­ciej za­mknąć bez uwzględ­nie­nia ro­dzin­ne­go po­chów­ku i prze­ży­cia po zmar­łym ża­ło­by oraz roz­po­cząć no­wy etap ży­cia mał­żeń­skie­go, sta­ra­jąc się o po­czę­cie ko­lej­ne­go dziecka.
  • Ta­bu­iza­cja w ro­dzi­nach śmier­ci dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go nie mu­si być za­tem re­zul­ta­tem złej wo­li jej człon­ków, lecz czę­sto jest kon­se­kwen­cją wdro­że­nia zna­nych ro­dzi­nie spo­so­bów ra­dze­nia so­bie w sy­tu­acji trud­nej, któ­re wspól­no­ta ro­dzin­na su­biek­tyw­nie oce­nia ja­ko po­zy­tyw­ne roz­wią­za­nia. Stąd ro­dzi się po­trze­ba sys­te­ma­tycz­nej ka­te­che­zy ro­dzin w pa­ra­fiach, zmie­rza­ją­cej do we­ry­fi­ka­cji do­tąd ak­cep­to­wa­nych przez nie po­staw wo­bec nie­po­wo­dzeń po­łoż­ni­czych pod wzglę­dem ich zgod­no­ści z obiek­tyw­nym po­rząd­kiem mo­ral­nym i dok­try­ną Ko­ścio­ła, a przede wszyst­kim z na­tu­ral­nym prze­bie­giem ża­ło­by po śmier­ci dziecka.

Kompendium pastoralne

8. Nie trać­cie na­dziei! Po­że­gna­nie po­ro­nio­ne­go dziec­ka bez obec­no­ści ciała

  • Ce­le­bra­cja pas­chal­nej na­dziei dla nie­ochrz­czo­nych dzie­ci jest moż­li­wa w sy­tu­acji nie­obec­no­ści cia­ła i gro­bu dziec­ka bądź to z ra­cji sy­tu­acji kli­nicz­nej nie­po­zwa­la­ją­cej na za­cho­wa­nie szcząt­ków lub zwłok zmar­łe­go, bądź po­zba­wie­nia sa­mych ro­dzi­ców nie­przy­chyl­ny­mi dzia­ła­nia­mi in­nych osób, per­so­ne­lu me­dycz­ne­go lub człon­ków ro­dzi­ny, moż­li­wo­ści or­ga­ni­za­cji ro­dzin­ne­go po­grze­bu dziecka.
  • Prze­sła­nie o pas­chal­nej na­dziei wspól­no­ta Ko­ścio­ła kie­ru­je rów­nież do ro­dzi­ców, któ­rzy do­bro­wol­nie zre­zy­gno­wa­li z po­chów­ku dziec­ka i po cza­sie bo­le­śnie prze­ży­wa­ją pod­ję­tą decyzję.
  • Li­tur­gicz­ne po­że­gna­nie zmar­łe­go moż­li­we jest bo­wiem bez obec­no­ści je­go ciała.
  • Ka­płan spra­wu­je wów­czas Mszę Świę­tą z for­mu­la­rza na po­grzeb dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go. Dla waż­nych ra­cji dusz­pa­ster­skich, za zgo­dą or­dy­na­riu­sza, mo­że ce­le­bro­wać Eu­cha­ry­stię w do­mu ro­dzin­nym dziec­ka (Ob­rzę­dy po­grze­bu, nr 179). Moż­na do­dat­ko­wo od­mó­wić po Ko­mu­nii Świę­tej wraz z ro­dzi­ca­mi akt za­wie­rze­nia zmar­łe­go dziec­ka Bo­że­mu Mi­ło­sier­dziu do­łą­czo­ny do kom­pen­dium. Nie spra­wu­je się ob­rzę­du ostat­nie­go po­że­gna­nia, któ­ry „mo­że od­być się tyl­ko w cza­sie po­grze­bu, czy­li w obec­no­ści cia­ła zmar­łe­go” (Ob­rzę­dy po­grze­bu, nr 10)”. Przed oł­ta­rzem za­pa­la się pas­chał ja­ko znak obec­no­ści po­śród osie­ro­co­nych Chry­stu­sa Zmartwychwstałego.
  • Eu­cha­ry­stia jest szczy­tem ży­cia chrze­ści­jań­skie­go i mo­dli­twy li­tur­gicz­nej Ko­ścio­ła. W przy­pad­ku dziec­ka zmar­łe­go przed na­ro­dze­niem nie jest spra­wo­wa­na w in­ten­cji zgła­dze­nia oso­bi­stych win, któ­rych dziec­ko nie po­peł­ni­ło. Sta­no­wi na­to­miast do­sko­na­łą ce­le­bra­cję ak­tu wia­ry, że Bóg w swo­im nie­skoń­czo­nym Mi­ło­sier­dziu udzie­li dziec­ku zmar­łe­mu bez chrztu owo­ców mi­ste­rium pas­chal­ne­go Je­zu­sa Chry­stu­sa; na­dziei, że dziec­ko bę­dzie uczest­ni­czy­ło w po­wszech­nym zmar­twych­wsta­niu umar­łych oraz dzięk­czy­nie­nia, któ­re na­le­ży do isto­ty Eu­cha­ry­stii, za dar ży­cia utra­co­ne­go dziec­ka; a za­ra­zem wsta­wien­nic­twa za po­grą­żo­ną w ża­ło­bie rodzinę.
  • W cen­trum li­tur­gicz­ne­go po­że­gna­nia win­na być za­tem Eu­cha­ry­stia spra­wo­wa­na z for­mu­la­rza mszal­ne­go, któ­ry Ko­ściół prze­wi­du­je na oko­licz­ność śmier­ci nie­ochrz­czo­ne­go dziecka.
  • Kie­dy po­grzeb dziec­ka się nie od­był, a ro­dzi­ce pra­gną li­tur­gicz­nie po­że­gnać dziec­ko na­le­ży sko­rzy­stać z for­my li­tur­gii ża­łob­nej za­twier­dzo­nej przez Ko­ściół i nie od­wo­ły­wać się do upo­wszech­nia­nych przez róż­ne gru­py pa­sto­ral­ne sa­mo­wol­nie wpro­wa­dza­nych błęd­nych ob­rzę­dów chrzciel­nych dla dzie­ci mar­two uro­dzo­nych, któ­re sta­no­wią wy­pa­trze­nie zdro­wej na­uki ka­to­lic­kiej o eko­no­mii sakramentalnej.

Kompendium pastoralne

9. Chrzest dzie­ci mar­two uro­dzo­nych prak­ty­ką okultystyczną

  • Ko­ściół sta­now­czo sprze­ci­wia się roz­po­wszech­nia­nej przez nie­któ­re oso­by, w tym tak­że ka­pła­nów, błęd­nej prak­ty­ce chrztu dzie­ci mar­two uro­dzo­nych, uza­sad­nia­nej nie­po­twier­dzo­ny­mi ob­ja­wie­nia­mi prywatnymi.
  • Ta prak­ty­ka spro­wa­dza się w isto­cie do po­zo­ro­wa­nia chrztu in re. W ra­mach te­go ob­rzę­du ro­dzic jest zo­bo­wią­za­ny do nada­nia dziec­ku imie­nia, wy­po­wie­dze­nia for­mu­ły chrzciel­nej i wy­la­nia wo­dy świę­co­nej do na­czy­nia, po­zo­ru­jąc ob­my­cie dziec­ka lub po­kro­pie­nie nią zmar­łych dzie­ci, rze­ko­mo przy­wo­ła­nych do otrzy­ma­nia chrztu z bli­żej nie­okre­ślo­nej ot­chła­ni, w któ­rej do­tych­czas po­no­si­ły kon­se­kwen­cje bra­ku ła­ski chrzcielnej.
  • Ta­kie nad­uży­cia chrzciel­ne ma­ją cha­rak­ter ma­gicz­ny, a wręcz okul­ty­stycz­ny, bo­wiem przy­pi­su­ją oso­bie do­ko­nu­ją­cej ob­rzę­du moc spro­wa­dze­nia na miej­sce spra­wo­wa­nia ob­rzę­du zmar­łych dzie­ci ce­lem udzie­le­nia im chrztu.
  • Na­le­ży sta­now­czo pod­kre­ślić, że ob­rzę­dy te nie mo­gą spo­wo­do­wać po­żą­da­ne­go skut­ku, a do­mnie­ma­ny sza­farz nie po­sia­da wła­dzy nad zmar­ły­mi. Sa­kra­ment chrztu mo­że przy­jąć tyl­ko oso­ba ży­wa w zna­cze­niu fizycznym.
  • Ko­ściół jed­no­znacz­nie na­ucza, że dzie­ciom ży­wo po­ro­nio­nym na­le­ży udzie­lać sa­kra­men­tu chrztu (kan. 871, kan. 867 § 2 KPK), jed­nak w żad­nym przy­pad­ku nie moż­na chrzcić dzie­ci już martwych.
  • „Chrzest jest ko­niecz­ny do zba­wie­nia dla tych, któ­rym gło­szo­na by­ła Ewan­ge­lia i któ­rzy mie­li moż­li­wość pro­sze­nia o ten sa­kra­ment. (…) Bóg zwią­zał zba­wie­nie z sa­kra­men­tem chrztu, ale sam nie jest zwią­za­ny swo­imi sa­kra­men­ta­mi” (KKK, nr 1257).
  • W żad­nym wy­pad­ku nie moż­na sa­mo­wol­nie wpro­wa­dzać qu­asi-li­tur­gicz­nych ob­rzę­dów po­zo­ru­ją­cych chrzest zmar­łe­go dziec­ka, wy­ko­rzy­stu­jąc do te­go do­wol­nie wy­bra­ne ele­men­ty li­tur­gii sa­kra­men­tu prze­wi­dzia­ne w ry­tu­ale. W dusz­pa­ster­stwie moż­na spra­wo­wać tyl­ko ob­rzę­dy li­tur­gicz­ne za­twier­dzo­ne przez Kościół.
  • Je­śli da­na wspól­no­ta pra­gnie wraz z ro­dzi­ca­mi po­wie­rzyć zmar­łe dziec­ko Bo­że­mu Mi­ło­sier­dziu, któ­re nie zo­sta­ło po­cho­wa­ne pod­czas li­tur­gicz­ne­go po­grze­bu, mo­że wów­czas ce­le­bro­wać Mszę Świę­tą z for­mu­la­rza na po­grzeb dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go. Od­stę­pu­jąc od wpro­wa­dza­nia pa­ra­li­tur­gicz­nych prak­tyk ujaw­nia­ją­cych błęd­ne, ry­tu­ali­stycz­ne po­dej­ście do sa­kra­men­tu chrztu świę­te­go, trze­ba na no­wo po­sta­wić w cen­trum wspól­no­ty ekle­zjal­nej Eu­cha­ry­stię spra­wo­wa­ną z for­mu­la­rza mszal­ne­go, któ­ry sam Ko­ściół wy­zna­czył na oko­licz­ność śmier­ci dziec­ka nieochrzczonego.
  • Ża­ło­ba jest bar­dzo waż­nym okre­sem przej­ścio­wym. Po­trze­ba ją prze­żyć w ca­łej peł­ni i dy­na­mi­zmie trud­nych re­ak­cji emo­cjo­nal­nych, któ­re jej to­wa­rzy­szą. One nie umniej­sza­ją ni­cze­go ze szla­chet­nej dys­po­zy­cji mo­ral­nej ro­dzi­ców, lecz ma­ją cha­rak­ter oczysz­cza­ją­cy i fun­da­men­tal­ny dla pro­ce­su zdro­wie­nia. Po­że­gna­nie zmarłego
  • Dzię­ki ża­ło­bie ro­dzi­ce na no­wo uczą się żyć z do­świad­cze­niem śmier­ci dziec­ka. Za­mknię­cie ża­ło­by nie ozna­cza ze­rwa­nia wię­zi ze zmar­łym dziec­kiem, ale do­peł­nie­nie smut­ku po je­go odej­ściu i otwar­cie się na je­go obec­ne ży­cie w wiecz­no­ści. Jest to za­tem przej­ście od bo­le­sne­go do­świad­cze­nia śmier­ci, któ­re po­wo­li sta­je się do­peł­nio­nym wy­da­rze­niem z hi­sto­rii ro­dzi­ny, do ra­do­sne­go prze­ży­wa­nia na­dziei dla dzie­ci zmar­łych bez chrztu.

Kompendium pastoralne

10. Szcze­ry żal wspól­no­ty Ko­ścio­ła za błę­dy du­chow­nych w to­wa­rzy­sze­niu ro­dzi­com po poronieniu

  • Nie spo­sób uspra­wie­dli­wić bo­le­snych dla Ko­ścio­ła przy­pad­ków, kie­dy to ka­pła­ni nie oto­czy­li osie­ro­co­nych ro­dzi­ców wła­ści­wą opie­ką dusz­pa­ster­ską, nie za­chę­ca­li ro­dzin do po­cho­wa­nia zwłok swo­ich mar­two uro­dzo­nych dzie­ci lub wprost je od te­go odwiedli.
  • Niech te ro­dzi­ny, któ­re czu­ją się po­krzyw­dzo­ne przez dusz­pa­ste­rzy, tak pa­ra­fial­nych, spo­wied­ni­ków, jak i ka­pe­la­nów szpi­ta­li, przyj­mą szcze­ry żal wspól­no­ty Ko­ścio­ła za po­peł­nio­ne błę­dy duchownych.
  • Ko­ściół w Pol­sce wciąż na no­wo kie­ru­je do dusz­pa­ste­rzy pod­sta­wo­we wska­za­nie pa­sto­ral­ne: „Ka­płan mu­si być tak­że go­to­wy, aby z ogrom­ną po­ko­rą, a rów­no­cze­śnie ze szcze­rą mi­ło­ścią Do­bre­go Pa­ste­rza to­wa­rzy­szyć ro­dzi­nom do­świad­cza­ją­cym dra­ma­tu po­ro­nień samoistnych”.
  • W spo­tka­niu z osie­ro­co­ny­mi ro­dzi­ca­mi „bę­dzie praw­dzi­wym oj­cem i bra­tem. (…) niech wspie­ra ich sta­ra­nia o god­ne po­że­gna­nie ich dziec­ka. Niech za­pro­po­nu­je od­pra­wie­nie Mszy Świę­tej w in­ten­cji ich ro­dzi­ny oraz z po­dzię­ko­wa­niem za to dziec­ko, któ­re choć nie uro­dzi­ło się dla świa­ta, jed­nak ży­je w Bo­gu. Niech cier­pli­wie od­po­wia­da na ich py­ta­nia, pod­trzy­mu­jąc w ich ser­cach na­dzie­ję zba­wie­nia dla dzie­ci zmar­łych bez chrztu. Niech też pa­mię­ta, że ta­kie­mu dziec­ku na­le­ży się ka­to­lic­ki po­grzeb” (Słu­żyć praw­dzie o mał­żeń­stwie i ro­dzi­nie, nr 111)”.
  • „W przy­go­to­wa­niu i urzą­dze­niu ob­rzę­dów po­grze­bo­wych niech ka­pła­ni z wiel­ką de­li­kat­no­ścią po­trak­tu­ją oso­bę każ­de­go zmar­łe­go i oko­licz­no­ści je­go śmier­ci oraz ża­ło­bę ro­dzi­ny i po­trze­by chrze­ści­jań­skie­go ży­cia. Niech rów­nież ma­ją szcze­gól­ny wzgląd na tych, któ­rzy uczest­ni­czą w po­grze­bie i słu­cha­ją Ewan­ge­lii” (Ob­rzę­dy po­grze­bu, nr 18). Ksiądz wi­nien być za­tem świa­do­my spo­czy­wa­ją­cej na nim od­po­wie­dzial­no­ści za zdro­wie psy­chicz­ne i du­cho­we osie­ro­co­nych ro­dzin. Przez ce­le­bra­cję ob­rzę­dów po­grze­bu dziec­ka bez na­le­ży­tej po­wa­gi i ko­niecz­nej em­pa­tii, z wi­docz­ną ru­ty­ną i znu­że­niem, w po­śpie­chu i z lek­ce­wa­żą­cym skra­ca­niem li­tur­gii do ele­men­tów sta­no­wią­cych je­dy­nie ab­so­lut­ne mi­ni­mum mo­że za­dać ro­dzi­nie głę­bo­kie ra­ny. „W tro­sce o naj­głę­biej po­ję­te dusz­pa­ster­stwo ro­dzin nie moż­na to­le­ro­wać, iż «nie­któ­rzy bez du­cha, bez uczu­cia, bez bo­jaź­ni Bo­żej, z po­śpie­chem trud­nym do uwie­rze­nia Mszę Świę­tą ce­le­bru­ją, jak­by Chry­stu­sa oczy­ma wia­ry nie wi­dzie­li» (Słu­żyć praw­dzie o mał­żeń­stwie i ro­dzi­nie, nr 87).
  • Tro­ska Ko­ścio­ła o pra­wi­dło­we po­sta­wy dusz­pa­ster­skie do­ty­czy wszyst­kich form i aspek­tów ko­mu­ni­ka­cji ka­pła­na z osie­ro­co­ny­mi: roz­mo­wy w kan­ce­la­rii pa­ra­fial­nej, li­tur­gii po­grze­bu, wi­zyt dusz­pa­ster­skich w do­mu, sa­kra­men­tu po­ku­ty i kie­row­nic­twa duchowego.
  • Oko­licz­ność ży­cia ro­dzi­ców w związ­ku nie­sa­kra­men­tal­nym nie mo­że sta­no­wić pod­sta­wy de­cy­zji dusz­pa­ste­rza o od­mo­wie spra­wo­wa­nia po­grze­bu dziec­ka. Dra­ma­tycz­ne do­świad­cze­nie śmier­ci i po­grze­bu dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go win­no zo­stać po­zy­tyw­nie wy­ko­rzy­sta­ne przez ka­pła­na do za­ini­cjo­wa­nia to­wa­rzy­sze­nia pa­sto­ral­ne­go ro­dzi­com po­zo­sta­ją­cym w związ­kach nie­sa­kra­men­tal­nych. Tej szan­sy dusz­pa­ster­skiej ka­pła­no­wi nie wol­no bez­re­flek­syj­nie utra­cić, je­śli tyl­ko ro­dzi­ce wy­ka­zu­ją do­brą wo­lę ure­gu­lo­wa­nia swo­jej sy­tu­acji ży­cio­wej, zgod­nie z nie­zmien­nym na­ucza­niem Ko­ścio­ła o nie­ro­ze­rwal­no­ści mał­żeń­stwa oraz wy­pra­co­wa­ną przez Ja­na Paw­ła II dys­cy­pli­ną sa­kra­men­tal­ną od­no­szą­cą się do osób w sy­tu­acji nie­pra­wi­dło­wej, po­twier­dzo­ną przez je­go na­stęp­ców (Fa­mi­lia­ris con­sor­tio, nr 84).

Kompendium pastoralne

11. Ce­le li­tur­gii po­grze­bo­wej nie­ochrz­czo­ne­go dziec­ka zmar­łe­go przed narodzeniem

  • Do ka­pła­na na­le­ży przed­sta­wie­nie ro­dzi­com po­szcze­gól­nych ce­lów li­tur­gii po­grze­bo­wej i wska­za­nie róż­nic po­mię­dzy po­so­bo­ro­wą li­tur­gią po­grze­bu dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu od zna­nej przed So­bo­rem Wa­ty­kań­skim II prak­ty­ki pokropku.
  • Po­śród ce­lów li­tur­gii po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go na­le­ży wskazać:
    • za­wie­rze­nie dziec­ka Bo­że­mu Miłosierdziu;
    • wy­ra­że­nie ak­tu wia­ry i na­dziei, że Bóg na dro­dze po­za­sa­kra­men­tal­nej udzie­li dziec­ku zmar­łe­mu bez chrztu owo­ców mi­ste­rium pas­chal­ne­go Je­zu­sa Chrystusa;
    • wy­ra­że­nie ak­tu wia­ry, że dziec­ko bę­dzie uczest­ni­czy­ło w po­wszech­nym zmar­twych­wsta­niu umarłych;
    • dzięk­czy­nie­nie Bo­gu za dar ży­cia utra­co­ne­go dziecka;
    • gło­sze­nie per­so­na­li­stycz­ne­go sta­tu­su oso­bo­we­go czło­wie­ka w pre­na­tal­nym sta­dium je­go ży­cia ja­ko oso­by stwo­rzo­nej na ob­raz i po­do­bień­stwo Boże;
    • po­cho­wa­nie zwłok zmarłego;
    • mo­dli­tew­ne to­wa­rzy­sze­nie po­grą­żo­nej w ża­ło­bie rodzinie.
  • Nie­do­pusz­czal­ne jest trak­to­wa­nie przez ka­pła­nów li­tur­gii po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go ja­ko wy­łącz­nie for­my te­ra­peu­tycz­ne­go wspar­cia ro­dzi­ców. Ta­ka po­sta­wa jest prze­ja­wem psy­cho­lo­gi­za­cji liturgii.
  • Ro­dzin­ny i li­tur­gicz­ny po­grzeb na­le­ży się zmar­łe­mu dziec­ku ze wzglę­du na po­sia­da­ną przez nie za ży­cia god­ność oso­bo­wą, nie­po­wta­rzal­ny dar je­go po­czę­cia ja­ko czło­wie­ka stwo­rzo­ne­go na ob­raz i po­do­bień­stwo Bo­ga, z ra­cji zo­bo­wią­zań wy­ni­ka­ją­cych z po­sta­wy mi­ło­ści wspól­no­ty ro­dzin­nej wzglę­dem nie­go i mo­ral­nej po­win­no­ści oka­za­nia pie­ty­zmu wo­bec je­go szcząt­ków lub zwłok, a tak­że na pod­sta­wie au­ten­tycz­nej wia­ry Ko­ścio­ła do­mo­we­go w zmar­twych­wsta­nie umar­łych i pra­gnie­nia udzie­le­nia dziec­ku przed śmier­cią sa­kra­men­tu chrztu świętego.
  • W sy­tu­acji śmier­ci oso­by w okre­sie pre­na­tal­nym po­grzeb wi­nien być zor­ga­ni­zo­wa­ny w pierw­szej ko­lej­no­ści ze wzglę­du na nią i dla niej. W ak­cie po­czę­cia zo­sta­ła ona stwo­rzo­na na ob­raz i po­do­bień­stwo Bo­że oraz ob­da­rzo­na da­rem przy­szłe­go uczest­nic­twa w zmar­twych­wsta­niu zmar­łych. Cia­ło dziec­ka mar­two uro­dzo­ne­go par­ty­cy­po­wa­ło w god­no­ści oso­by i jest ob­ję­te po­wszech­nym po­wo­ła­niem re­zu­rek­cyj­nym, co sta­no­wi pierw­szo­rzęd­ne uza­sad­nie­nie po­sta­wy pie­ty­zmu wo­bec je­go zwłok oraz wska­zu­je na po­win­no­ścio­wy i god­no­ścio­wy, a nie tyl­ko te­ra­peu­tycz­ny wy­miar pogrzebu.
  • „Po­chó­wek jest przede wszyst­kim naj­bar­dziej od­po­wied­nią for­mą wy­ra­że­nia wia­ry i na­dziei w zmar­twych­wsta­nie cia­ła. (…) Grze­biąc cia­ła wier­nych zmar­łych, Ko­ściół po­twier­dza wia­rę w zmar­twych­wsta­nie cia­ła i za­mie­rza uwy­dat­nić wy­so­ką god­ność ludz­kie­go cia­ła, ja­ko nie­roz­łącz­nej czę­ści oso­by, któ­rej hi­sto­rię to cia­ło współ­dzie­li” (In­struk­cja Ad re­sur­gen­dum cum Chri­sto, nr 3)”.

Kompendium pastoralne

12. For­my li­tur­gii po­grze­bo­wej nie­ochrz­czo­ne­go dziec­ka zmar­łe­go przed narodzeniem

  • „Kon­fe­ren­cja Epi­sko­pa­tu Pol­ski ze­zwa­la na ka­to­lic­ki po­grzeb dzie­ci, któ­re zmar­ły przed chrztem, je­że­li ro­dzi­ce pra­gnę­li je ochrzcić. Przy tych po­grze­bach na­le­ży uży­wać tek­stów prze­wi­dzia­nych na po­grzeb dzie­ci nie­ochrz­czo­nych. Aby w umy­słach wier­nych nie za­cie­ra­ła się na­uka o ko­niecz­no­ści chrztu, na­le­ży ją przy­po­mi­nać w ka­te­chi­za­cji dzie­ci i do­ro­słych” (Ob­rzę­dy po­grze­bu, nr 22e).
  • Moż­li­we jest spra­wo­wa­nie li­tur­gii po­grze­bo­wej w trzech formach:
    • pierw­sza for­ma – trzy sta­cje: w do­mu, ko­ście­le i przy grobie;
    • dru­ga for­ma – dwie sta­cje: w ka­pli­cy cmen­tar­nej lub do­mu przed­po­grze­bo­wym oraz przy grobie;
    • trze­cia for­ma – jed­na sta­cja: w ka­pli­cy cmen­tar­nej, ko­ście­le, do­mu przed­po­grze­bo­wym, do­mu ro­dzin­nym al­bo nad grobem.
  • Je­że­li prze­wi­du­je się sta­cję w ka­pli­cy lub ko­ście­le, to ce­le­bru­je się Mszę po­grze­bo­wą dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu lub Li­tur­gię sło­wa wraz z ob­rzę­dem ostat­nie­go pożegnania.
  • Mszę po­grze­bo­wą moż­na spra­wo­wać w in­nym cza­sie bez obec­no­ści cia­ła dziecka.
  • Dla waż­nych ra­cji dusz­pa­ster­skich za zgo­dą or­dy­na­riu­sza Mszę po­grze­bo­wą moż­na ce­le­bro­wać w do­mu ro­dzin­nym dziecka.
  • Ka­to­lic­ki po­grzeb dziec­ka zmar­łe­go bez chrztu nie jest zna­ną przez So­bo­rem Wa­ty­kań­skim II prak­ty­ką po­krop­ku, lecz peł­no­praw­ną li­tur­gią pogrzebową.
  • Z ko­niecz­ną roz­wa­gą i przy uwzględ­nie­niu wo­li osie­ro­co­nych ro­dzi­ców moż­na za­an­ga­żo­wać człon­ków ro­dzi­ny zmar­łe­go dziec­ka w ce­le­bra­cję li­tur­gii po­grze­bo­wej, zwłasz­cza Eu­cha­ry­stii, sto­sow­nie do sta­nu i peł­nio­nych już w Ko­ście­le po­sług przez tych wier­nych świec­kich, któ­rzy wy­ka­zu­ją ta­ką go­to­wość. Za­le­ca się wów­czas, aby po uprzed­nim przy­go­to­wa­niu przez dusz­pa­ste­rza, wier­ni ci pro­kla­mo­wa­li lek­cje mszal­ne, wy­ko­na­li psalm re­spon­so­ryj­ny, akla­ma­cję przed Ewan­ge­lią oraz re­cy­to­wa­li we­zwa­nia mo­dli­twy wier­nych. Prak­ty­ką god­ną upo­wszech­nie­nia jest pro­ce­sja z da­ra­mi, nie­sio­ny­mi przez człon­ków ro­dzi­ny zmar­łe­go dziec­ka w trak­cie ob­rzę­du przy­go­to­wa­nia darów.
  • Nie na­le­ży re­zy­gno­wać z uro­czy­stej ce­le­bra­cji li­tur­gii mszal­nej i wy­ko­na­nia śpie­wu pod­czas pro­ce­sji, je­śli w po­grze­bie uczest­ni­czy nie­wiel­ka licz­ba osób bądź tyl­ko sa­mi ro­dzi­ce. Ka­płan wi­nien wciąż na no­wo uświa­da­miać so­bie praw­dę, że w li­tur­gii za­wsze re­al­nie uczest­ni­czą wszyst­kie trzy sta­ny Ko­ścio­ła: piel­grzy­mu­ją­cy, po­ku­tu­ją­cy i chwalebny.
  • Ce­le­bru­jąc li­tur­gię po­grze­bu dziec­ka nie­ochrz­czo­ne­go, ka­płan wi­nien do­ło­żyć wszel­kich sta­rań, aby by­ła ona spra­wo­wa­na w spo­sób moż­li­wie naj­bar­dziej uro­czy­sty i god­ny, nie zwa­ża­jąc na li­czeb­ność uczest­ni­czą­cej w niej ro­dzi­ny zmar­łe­go i to­wa­rzy­szą­cych jej osób.
  • Nie­do­pusz­czal­ne jest skra­ca­nie li­tur­gii, wy­ni­ka­ją­ce z po­śpie­chu lub fał­szy­wej in­ten­cji, aby nie na­ra­żać ro­dzi­ców na trud­ne emo­cje zwią­za­ne z po­grze­bem. Ro­dzi­ce do pra­wi­dło­we­go prze­bie­gu ża­ło­by po­trze­bu­ją pew­no­ści, że ich dziec­ko zo­sta­ło na­le­ży­cie po­cho­wa­ne i po­że­gna­ne w spo­sób od­po­wia­da­ją­cy god­no­ści oso­by, z ca­łym ce­re­mo­nia­łem ko­ściel­nym i kul­tu­ro­wym przy­słu­gu­ją­cym oso­bom zmar­łym. Trud­ne emo­cje, to­wa­rzy­szą­ce po­że­gna­niu, ma­ją cha­rak­ter oczysz­cza­ją­cy i są klu­czo­we dla pro­ce­su zdro­wie­nia. Ro­dzi­ce mu­szą je prze­żyć, aby we wła­ści­wym cza­sie za­mknąć ża­ło­bę. Jed­no­cze­śnie li­tur­gia nie po­win­na być sztucz­nie prze­cią­ga­na w cza­sie. Przy­go­to­wu­jąc li­tur­gię ka­płan wi­nien usza­no­wać wraż­li­wość osie­ro­co­nych rodziców.

13. Za­pro­sze­nie na Ogól­no­pol­ską Piel­grzym­kę Ro­dzin Dzie­ci Utraconych

Groby dzieci utraconych na Cmentarzu Podgórki Tynieckie w Krakowie [powrót na górę strony ↑]
Tekst rodziców, których dziecko zmarło przed narodzeniem [powrót na górę strony ↑]

Pożegnanie z Łucją

Po­czą­tek paź­dzier­ni­ka 2009 r. ozna­czał dla na­szej 4‑osobowej ro­dzi­ny du­że zmia­ny. Bę­dąc z Ka­mi­lą mał­żeń­stwem z 14-let­nim sta­żem, z dwój­ką dzie­ci w wie­ku szkol­nym, do­wie­dzie­li­śmy się o po­czę­ciu na­sze­go trze­cie­go dziec­ka. Cie­szy­li­śmy się bar­dzo. Wspól­nie z dzieć­mi wy­bra­li­śmy imię dla no­we­go człon­ka ro­dzi­ny – Jó­zef lub Łu­cja. Na ba­da­nie USG wy­bra­li­śmy się ca­łą ro­dzi­ną. Po krót­kim ocze­ki­wa­niu na ko­ry­ta­rzu do­wie­dzie­li­śmy się, że na USG by­ło wi­dać, jak bi­je ser­ce dzie­ciąt­ka. Ba­da­nie wy­pa­dło bar­dzo do­brze. Do­sta­li­śmy zdję­cia, dzię­ki któ­rym mo­gli­śmy po­czuć się jesz­cze bar­dziej razem.

Po kil­ku dniach, 13 paź­dzier­ni­ka po­ja­wi­ły się kło­po­ty. Sy­gna­łem do alar­mu by­ło de­li­kat­ne pla­mie­nie. Od le­ka­rza do­wie­dzie­li­śmy się, że cza­sa­mi tak się dzie­je i po­da­nie le­ku zwy­kle po­zwa­la opa­no­wać sy­tu­ację. Na­le­ża­ło jed­nak na­tych­miast je­chać do szpi­ta­la. Tak zro­bi­li­śmy. Na ba­da­niu w szpi­tal­nej izbie przy­jęć oka­za­ło się jed­nak, że ser­ce na­sze­go dziec­ka już nie bi­je… Trud­no nam by­ło w to uwie­rzyć. Wia­do­mość, że na­sze dziec­ko nie ży­je, że zmar­ło po za­le­d­wie 6 ty­go­dniach ży­cia, przy­ję­li­śmy ja­ko po­mył­kę. Nie mo­gli­śmy się z tym po­go­dzić. Uzna­li­śmy, że Ka­mi­la nie mo­że zo­stać w szpi­ta­lu, że mu­si­my po­twier­dzić dia­gno­zę u in­ne­go lekarza.

Ja­dąc ze szpi­ta­la do do­mu chcie­li­śmy za­raz zna­leźć le­ka­rza, któ­ry zwe­ry­fi­ku­je dia­gno­zę. Jed­nak był już wie­czór, a do­dat­ko­wo utknę­li­śmy w kor­ku. Prze­jeż­dża­jąc wol­no obok ko­ścio­ła po­sta­no­wi­li­śmy za­trzy­mać się na mo­dli­twę. Li­czy­li­śmy na cud. Przed wej­ściem do ko­ścio­ła za­dzwo­ni­li­śmy jesz­cze z proś­bą o po­moc mo­dli­tew­ną do na­szych przy­ja­ciół ze wspól­no­ty, do któ­rej na­le­ży­my. Wspar­cie du­cho­we, ja­kie otrzy­ma­li­śmy wte­dy i w ko­lej­nych dniach, bar­dzo nam po­mo­gło przejść przez wszyst­ko, co się wydarzyło.

W ko­ście­le tra­fi­li­śmy na ró­ża­niec. Przy­ję­li­śmy Ko­mu­nię Świę­tą. Ła­ska, ja­ka wów­czas nas do­tknę­ła, zu­peł­nie za­bra­ła od nas po­czu­cie za­gu­bie­nia, roz­pacz i sprze­ciw na sy­tu­ację, któ­ra nas za­sko­czy­ła. Opa­no­wał nas spo­kój i prze­ko­na­nie, że Bóg, któ­ry nas ko­cha, da­je nam przejść przez to wszyst­ko dla ja­kie­goś do­bra, że nie mo­że być źle, że to mu­si mieć ja­kiś sens…

Na­stęp­ne­go dnia, le­karz pro­wa­dzą­cy cią­żę po­twier­dził w swo­im ga­bi­ne­cie szpi­tal­ną dia­gno­zę i już wie­dzie­li­śmy, że jed­nak trze­ba bę­dzie je­chać do szpi­ta­la na za­bieg wy­do­by­cia cia­ła dziec­ka, aby nie do­szło do kom­pli­ka­cji zdro­wot­nych u Ka­mi­li. Pod­czas ba­da­nia py­ta­li­śmy, co się sta­nie z dziec­kiem po za­bie­gu. Chcie­li­śmy je po­cho­wać. Nie chcie­li­śmy, aby tra­fi­ło do uty­li­za­cji z róż­ny­mi od­pa­da­mi me­dycz­ny­mi. Usły­sze­li­śmy, że „to jesz­cze nie dziec­ko”, bo nie ma jesz­cze wy­kształ­co­nych czę­ści cia­ła, bo jest za ma­łe. Jed­nak naj­gor­sza by­ła wia­do­mość, że nie ma szans aby­śmy je do­sta­li, bo to jest moż­li­we do­pie­ro od 22 ty­go­dnia ciąży.

Po po­wro­cie do do­mu by­li­śmy za­ła­ma­ni, nie wie­dzie­li­śmy co ro­bić. Nie mo­gli­śmy po­go­dzić się z pro­ce­du­rą nie­ludz­kie­go po­trak­to­wa­nia na­sze­go zmar­łe­go dziec­ka.
Kie­dy szy­ko­wa­li­śmy się do szpi­ta­la, za­dzwo­ni­ła na­sza przy­ja­ciół­ka, któ­ra wraz z mę­żem, dwa la­ta te­mu prze­ży­ła po­dob­ny dra­mat utra­ty dziec­ka przed na­ro­dze­niem. Opo­wie­dzia­ła jak uda­ło im się za­re­je­stro­wać i po­cho­wać ich có­recz­kę. Ich zmar­łe dzie­ciąt­ko by­ło star­sze od na­sze­go i do po­ro­nie­nia do­szło w do­mu. Za­an­ga­żo­wa­li wte­dy In­sty­tut Me­dy­cy­ny Są­do­wej, któ­ry usta­lił płeć dziec­ka i to umoż­li­wi­ło je­go re­je­stra­cję oraz ofi­cjal­ny po­grzeb. Mie­li przy tym spo­ro prze­szkód i pro­ble­mów, ale się uda­ło! Ich przy­kład dał nam na­dzie­ję i im­puls do dzia­ła­nia. Ten te­le­fon nie mógł być przypadkiem.

Dzię­ki Bo­gu, od na­sze­go le­ka­rza otrzy­ma­li­śmy tak­że bez­cen­ną in­for­ma­cję, że mo­że­my za­mó­wić ba­da­nie ge­ne­tycz­ne, któ­re jest re­ali­zo­wa­ne po­za szpi­ta­lem. Ba­da­nie to umoż­li­wia zba­da­nie płci dziec­ka i cza­sa­mi po­zwa­la usta­lić przy­czy­nę je­go śmier­ci. Uchwy­ci­li­śmy się tej in­for­ma­cji z na­dzie­ją, że wy­do­sta­nie­my dziec­ko ze szpi­ta­la, aby nie tyl­ko usta­lić płeć, ale przede wszyst­kim móc je po­cho­wać. By­ła to trud­na de­cy­zja, bo mie­li­śmy du­że oba­wy, czy to się uda, a ba­da­nie mia­ło być spo­rym wy­dat­kiem. Jed­nak nie mo­gło być wąt­pli­wo­ści, tym bar­dziej, że na­sze dzie­ci, któ­re wie­dzia­ły o po­waż­nym sta­nie dzi­dziu­sia i o tym, że ra­czej nie prze­ży­je, py­ta­ły, czy bę­dzie pogrzeb…

15 paź­dzier­ni­ka miał być prze­pro­wa­dzo­ny za­bieg. Po raz ko­lej­ny po­twier­dzo­no, że na­sze dziec­ko nie ży­je. Pod­czas gdy Ka­mi­la by­ła już na od­dzia­le szpi­tal­nym, ode­bra­łem z Cen­trum Ge­ne­ty­ki Me­dycz­nej „Ge­ne­sis” w Po­zna­niu płyn z po­jem­ni­kiem do po­bra­nia pró­bek do ba­dań ge­ne­tycz­nych i za­wio­złem go do szpi­ta­la. W prze­zna­czo­nej dla le­ka­rza „in­struk­cji po­bra­nia ma­te­ria­łu z po­ro­nie­nia” prze­czy­ta­łem, że do ba­da­nia przyj­mo­wa­na jest tyl­ko ko­smów­ka oraz, że „nie przyj­mu­je się pło­du, ani frag­men­tów pło­du”. Sta­ło się ja­sne, że w ten spo­sób nie wy­do­sta­nie­my na­sze­go dziec­ka ze szpi­ta­la, że mu­si­my zmie­nić plan. Ka­mi­la za­czę­ła in­for­mo­wać wszyst­kich na od­dzia­le nie tyl­ko o tym, że bę­dzie­my zle­cać ba­da­nia ge­ne­tycz­ne (któ­rych ru­ty­no­wo się nie pro­wa­dzi) ale i o tym, że płód (tak nie­ste­ty na­zy­wa­ne jest dziec­ko w ter­mi­no­lo­gii szpi­tal­nej) bę­dzie od­bie­ra­ny po za­bie­gu w ce­lu pogrzebu.

Pod­czas ob­cho­du, kon­sy­lium le­ka­rzy i po­łoż­nych by­ło w spo­rej kon­ster­na­cji, gdy Ka­mi­la zde­cy­do­wa­nie i spo­koj­nie stwier­dzi­ła, że dziec­ko bę­dzie od­bie­ra­ne po za­bie­gu i po­pro­si­ła o in­for­ma­cję, ja­kie for­mal­no­ści trze­ba w związ­ku z tym za­ła­twić. I tu stał się cud. Nikt nie za­pro­te­sto­wał, ani nie wy­śmiał. Kło­po­tli­we mil­cze­nie prze­rwa­ła bar­dzo życz­li­wa po­łoż­na, któ­ra obie­ca­ła spraw­dzić, co moż­na w tej spra­wie zrobić.

Dział szpi­ta­la zaj­mu­ją­cy się for­mal­ną ob­słu­gą pa­cjen­tów, prze­ka­zał dzię­ki niej in­for­ma­cję, że moż­na za­re­je­stro­wać i po­cho­wać dziec­ko nie­za­leż­nie od wie­ku, pod wa­run­kiem usta­le­nia płci (!). Wszy­scy by­li za­sko­cze­ni, że jest to moż­li­we dla dziec­ka zmar­łe­go w 7 ty­go­dniu cią­ży. Do­wie­dzie­li­śmy się do­dat­ko­wo, że mat­ce po po­ro­nie­niu przy­słu­gu­je urlop macierzyński.

Jesz­cze ja­dąc na sa­lę za­bie­go­wą Ka­mi­la pil­no­wa­ła, że­by był tam nasz po­jem­nik z pły­nem do ba­dań ge­ne­tycz­nych i in­for­mo­wa­ła wszyst­kich, że dziec­ko bę­dzie od­bie­ra­ne ze szpi­ta­la przez za­kład po­grze­bo­wy. By­ło to ko­niecz­ne, aby dziec­ko by­ło opi­sa­ne i za­bez­pie­czo­ne. Le­karz od­dzie­lił ko­smów­kę do ba­dań ge­ne­tycz­nych, a dziec­ko (choć nie­ste­ty nikt w szpi­ta­lu go tak nie na­zy­wał) tra­fi­ło do miej­sca, gdzie mia­ło cze­kać na od­biór i pogrzeb.

Po za­bie­gu po­jem­nik z prób­ką ko­smów­ki ode­bra­łem ze szpi­ta­la i za­wio­złem do ba­dań ge­ne­tycz­nych. W szpi­ta­lu zo­sta­wi­łem oświad­cze­nie, że do­star­czę wy­nik ba­dań ge­ne­tycz­nych płci i dziec­ko zo­sta­nie ode­bra­ne w ce­lu pogrzebu.

Wszyst­ko po­szło nie­spo­dzie­wa­nie gład­ko, a wie­czo­rem, gdy już obo­je by­li­śmy w do­mu oka­za­ło się, że dzień na­szych szpi­tal­nych prze­żyć, 15 paź­dzier­ni­ka, był Dniem Dziec­ka Utra­co­ne­go! W ca­łej Pol­sce od­pra­wia­ne by­ły msze świę­te w in­ten­cji dzie­ci zmar­łych przed na­ro­dze­niem oraz ich ro­dzi­ców. Zro­zu­mie­li­śmy dla­cze­go wszyst­ko od­by­ło się tak spo­koj­nie i spraw­nie, dla­cze­go na­sze dziec­ko do­sta­ło szan­sę na god­ny pogrzeb.

Po­zo­sta­ło nam ocze­ki­wa­nie na wy­nik ba­dań ge­ne­tycz­nych. Po 3 ty­go­dniach do­wie­dzie­li­śmy się, że stra­ci­li­śmy có­recz­kę – Łu­cję. Z wy­ni­kiem ba­dań ge­ne­tycz­nych ode­bra­li­śmy ze szpi­ta­la do­ku­men­ty, na pod­sta­wie któ­rych mo­gli­śmy za­re­je­stro­wać dziec­ko w Urzę­dzie Sta­nu Cy­wil­ne­go. Urząd Sta­nu Cy­wil­ne­go wy­sta­wił Akt Uro­dze­nia z wpi­sem „Dziec­ko mar­two uro­dzo­ne”. Ze szpi­ta­la otrzy­ma­li­śmy tak­że druk upo­waż­nie­nia do od­bio­ru cia­ła dziec­ka dla fir­my po­grze­bo­wej, któ­ra za­ję­ła się pogrzebem.

Łu­cję po­że­gna­li­śmy na na­szym cmen­ta­rzu pa­ra­fial­nym. Na­sze dzie­ci cze­ka­ły ra­zem z na­mi na bra­cisz­ka lub sio­strzycz­kę. Dla nich to po­że­gna­nie mia­ło tak­że ol­brzy­mią wa­gę. Prze­cież ma­ma by­ła w cią­ży, by­ło dziec­ko. Za­da­wa­ły py­ta­nia co się sta­ło i co te­raz bę­dzie, czy bę­dzie­my mie­li ża­ło­bę, czy bę­dzie po­grzeb. Dla dziec­ka wszyst­ko jest pro­ste, ma swój po­czą­tek i po­win­no mieć ko­niec. Dla­cze­go do­ro­śli kom­pli­ku­ją pro­ste spra­wy? Dzię­ki dzie­ciom ła­twiej jest po­jąć, że po­grzeb dziec­ka nie­na­ro­dzo­ne­go ma głę­bo­ki sens. Każ­dej mat­ce i oj­cu ła­twiej jest po­go­dzić się ze stra­tą, gdy wy­ko­na­li swój obo­wią­zek, gdy ro­dzi­na na cmen­ta­rzu mo­że spo­tkać się przy gro­bie zmar­łe­go dziec­ka, tak jak każ­de­go zmar­łe­go człon­ka rodziny.

Po­że­gna­li­śmy Łu­cję na tej zie­mi, jed­nak ma­my pew­ność, że ja­ko nie­na­ro­dzo­na pierw­sza z na­szej ro­dzi­ny oglą­da ob­li­cze na­sze­go do­bre­go Bo­ga i wsta­wia się u Nie­go za na­mi. Ma­my więc te­raz tro­je dzie­ci, dwo­je przy nas i jed­no w Niebie.

In­for­mu­je­my o na­szej hi­sto­rii aby roz­po­wszech­nić wie­dzę o tym, że moż­na god­nie po­że­gnać dziec­ko zmar­łe przed na­ro­dze­niem. Pra­gnie­my, aby na­sza hi­sto­ria mo­gła słu­żyć in­nym. Wie­rzy­my, że śmierć na­sze­go dziec­ka mo­że dać wie­le do­bra lu­dziom, któ­rzy nie mo­gą po­go­dzić się ze stra­tą nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka przede wszyst­kim dla­te­go, że nie uzna­no je­go god­no­ści, że od­mó­wio­no im uzna­nia czło­wie­czeń­stwa ich dziec­ka, a za­ra­zem ich sa­mych, od­mó­wio­no po­grze­bu. Oka­zu­je się, że nie­zgod­nie z pra­wem. Na ra­zie jesz­cze nie ma wy­pra­co­wa­nych pro­ce­dur w szpi­ta­lach i nie wia­do­mo co ro­bić, kie­dy ktoś znaj­dzie się w ta­kiej sy­tu­acji jak my. Mo­że dzię­ki tej hi­sto­rii cos się zmieni…

Hi­sto­ria ta do­wo­dzi tak­że, że dzie­ci nie­na­ro­dzo­ne to peł­no­praw­ni lu­dzie. W na­szym przy­pad­ku za czło­wie­ka i oby­wa­te­la, zgod­nie z pol­skim pra­wem, uzna­no dziec­ko zmar­łe w 7 ty­go­dniu cią­ży, ale tyl­ko od me­tod dia­gno­stycz­nych za­le­ży, w któ­rym mo­men­cie bę­dzie moż­li­we stwier­dze­nie płci, czy­li wska­za­nie ak­tu­al­nej gra­ni­cy praw­nej wy­ka­za­nia czło­wie­czeń­stwa dzie­ci nie­na­ro­dzo­nych. Mo­że wkrót­ce bę­dzie to moż­li­we już od mo­men­tu po­czę­cia? Ge­ne­ty­ka opie­ra się na fak­tach, któ­rym nie moż­na za­prze­czyć, to już nie tyl­ko kwe­stia wia­ry, to do­wód na­uko­wy. Do­ku­ment z Urzę­du Sta­nu Cy­wil­ne­go jest na­to­miast do­wo­dem praw­nym, że za­re­je­stro­wa­no dziecko.

Ka­mi­la i Mariusz

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj

Polecamy artykuły: