Tylko życie ma przyszłość!

dr inż. Antoni Zięba

Rozprawa w Sądzie Najwyższym w USA

Sąd Najwyższy USA. Fot.: commons.wikimedia.org

1 grud­nia 2021 r. w ame­ry­kań­skim Są­dzie Naj­wyż­szym sę­dzio­wie roz­pocz­ną po­now­ne roz­pa­try­wa­nie pre­ce­den­su Roe vs. Wa­de z 1973 r., któ­ry de fac­to wpro­wa­dził za oce­anem abor­cję na ży­cze­nie. Na je­go pod­sta­wie w Sta­nach Zjed­no­czo­nych za­bi­to ok. 63 mi­lio­ny dzie­ci nie­na­ro­dzo­nych. Na­resz­cie jest szan­sa na za­trzy­ma­nie te­go okrucieństwa.

1 grud­nia br. sę­dzio­wie Są­du Naj­wyż­sze­go po­chy­lą się nad prze­pi­sa­mi sta­nu Mis­si­si­pi, zgod­nie z któ­ry­mi abor­cja ma być za­ka­za­na w ob­rę­bie te­go sta­nu po upły­wie 15. ty­go­dnia cią­ży. Co cie­ka­we, pra­wo to zo­sta­ło uchwa­lo­ne już w 2018 r., ale do dziś nie obo­wią­zu­je, po­nie­waż je­go wpro­wa­dze­nie zo­sta­ło za­blo­ko­wa­ne przez są­dy sta­no­we. W ma­ju te­go ro­ku wła­dze sta­no­we po­sta­no­wi­ły od­wo­łać się od orze­czeń niż­szych in­stan­cji i zwró­ci­ły się z proś­bą o roz­pa­trze­nie spra­wy przez Sąd Najwyższy.

Co to ozna­cza w prak­ty­ce? – W USA naj­więk­sze zna­cze­nie ma pra­wo pre­ce­den­so­we. Ozna­cza to, że ko­lej­ne wy­ro­ki są­do­we w po­dob­nych spra­wach kształ­tu­ją pra­wo. To pro­sta za­sa­da – je­śli ko­muś wol­no, to wszy­scy mo­gą. Ca­łe ame­ry­kań­skie pra­wo abor­cyj­ne, w każ­dym sta­nie USA, ma ten sam fun­da­ment, czy­li wy­rok Są­du Naj­wyż­sze­go w spra­wie Roe vs. Wa­de z 1973 ro­ku. Pod­wa­że­nie te­go i ko­lej­nych pre­ce­den­sów, na pod­sta­wie któ­rych wpro­wa­dzo­no abor­cję na ży­cze­nie bez żad­nych ogra­ni­czeń na­wet do 28. ty­go­dnia cią­ży, mo­że nie tyl­ko za­chwiać abor­cyj­ną pro­pa­gan­dą, ale re­al­nie wpły­nąć na zmia­nę pra­wa w ca­łych Sta­nach Zjed­no­czo­nych i ży­cie mi­lio­nów nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci – wy­ja­śnia Mag­da­le­na Gu­ziak-No­wak, dy­rek­tor ds. edu­ka­cji Pol­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Obroń­ców Ży­cia Człowieka.

Co istot­ne, roz­strzy­gnię­cie Są­du Naj­wyż­sze­go mo­że „uwol­nić” do­bre, pro-life’owe pra­wo, nie tyl­ko w sta­nie Mis­si­si­pi, któ­re­go wpro­wa­dze­nie jest obec­nie blo­ko­wa­ne przez są­dy sta­no­we. Je­śli sę­dzio­wie Są­du Naj­wyż­sze­go pod­wa­żą do­tych­cza­so­wą li­nię orzecz­nic­twa, w wie­lu sta­nach wej­dą w ży­cie tak­że in­ne do­bre roz­wią­za­nia chro­nią­ce ży­cie przed na­ro­dze­niem. „Pra­wie po­ło­wa sta­nów ma go­to­we, ale za­blo­ko­wa­ne pra­wo, któ­re znacz­nie zwięk­sza ochro­nę dzie­ci nie­na­ro­dzo­nych. Za­trzy­ma­nie ame­ry­kań­skie­go sza­leń­stwa abor­cji jest bar­dzo re­al­ne, dla­te­go z tak wiel­ką na­dzie­ją cze­ka­my na tę roz­pra­wę. Nie­któ­rzy sę­dzio­wie Są­du Naj­wyż­sze­go są zna­ni ze swo­ich kon­ser­wa­tyw­nych po­glą­dów, ale spra­wa nie jest jesz­cze wy­gra­na” – mó­wi dzia­łacz­ka pro-life.

Na­pię­cie w USA ro­śnie. Kli­ni­ki abor­cyj­ne bo­ją się o swo­je zy­ski. Ad­mi­ni­stra­cja pre­zy­den­ta Joe Bi­de­na jest wście­kła i nie prze­bie­ra w sło­wach, co zresz­tą nie jest dziw­ne, je­śli przy­po­mni­my so­bie de­kla­ra­cje sa­me­go pre­zy­den­ta, któ­ry przy­znał, że jest zwo­len­ni­kiem abor­cji aż do po­ro­du. Rów­nież śro­do­wi­ska pro-li­fe zda­ją so­bie spra­wę z te­go, że roz­pra­wa w Są­dzie Naj­wyż­szym bę­dzie naj­waż­niej­szą roz­pra­wą w tym ro­ku lub na­wet ca­łej de­ka­dzie. –Nie­daw­no opu­bli­ko­wa­no pe­ty­cję, któ­rą w imie­niu 30 tys. ame­ry­kań­skich le­ka­rzy i pra­cow­ni­ków me­dycz­nych skie­ro­wa­ła do Są­du Naj­wyż­sze­go Li­ga na Rzecz Me­dy­cy­ny Hi­po­kra­te­sa. Człon­ko­wie or­ga­ni­za­cji pod­kre­śla­ją, że dzie­ci w okre­sie pre­na­tal­nym są oso­ba­mi ludz­ki­mi i przy­słu­gu­je im peł­nia praw czło­wie­ka. Li­ga w swo­jej pe­ty­cji pod­kre­śla: „Ja­ko le­ka­rze i in­ni pra­cow­ni­cy służ­by zdro­wia ma­my świa­do­mość, że opie­ku­jąc się ko­bie­ta­mi w cią­ży, ota­cza­my tro­ską dwo­je róż­nych pa­cjen­tów. Wy­ko­ny­wa­nie abor­cji nie na­le­ży do opie­ki zdro­wot­nej. Po­nad 90 proc. gi­ne­ko­lo­gów te­go nie ro­bi” – za­uwa­ża Mag­da­le­na Gu­ziak-No­wak i do­da­je, że ko­bie­ta nie jest be­ne­fi­cjent­ką abor­cji, jak nas prze­ko­nu­ją or­ga­ni­za­cje an­ti-li­fe, ale jej dru­gą ofiarą.

Li­ga na Rzecz Me­dy­cy­ny Hi­po­kra­te­sa przy­po­mi­na wszyst­kim le­ka­rzom, że w służ­bie czło­wie­ko­wi nie ma zna­cze­nia in­te­res po­li­tycz­ny, lecz jak naj­peł­niej ro­zu­mia­ne do­bro dru­gie­go. „Nad­szedł czas, aby ci z nas, któ­rzy słu­żą lu­dziom ja­ko me­dy­cy, od­waż­nie bro­ni­li ży­cia wszyst­kich na­szych pa­cjen­tów i żą­da­li, aby na­si nie­na­ro­dze­ni pa­cjen­ci tak­że by­li chro­nie­ni, a na­sze cię­żar­ne pa­cjent­ki by­ły wspie­ra­ne, a nie okła­my­wa­ne” – czy­ta­my w pe­ty­cji. Pra­cow­ni­cy me­dycz­ni ape­lu­ją też: „W cią­gu pra­wie 50 lat, od­kąd sąd błęd­nie orzekł w spra­wie Roe vs. Wa­de oraz Doe vs. Bol­ton, na­uki me­dycz­ne znacz­nie się roz­wi­nę­ły i co­raz bar­dziej wspie­ra­ją sta­no­wi­sko pro-li­fe. Nad­szedł czas, aby pra­wo na­szej oj­czy­stej zie­mi do­go­ni­ło po­stęp na­uk me­dycz­nych i wspie­ra­ło pra­wa czło­wie­ka wszyst­kich na­szych pacjentów”.

Je­śli Sąd Naj­wyż­szy od­rzu­ci pre­ce­dens Roe vs. Wa­de nie bę­dzie to rów­no­znacz­ne z wpro­wa­dze­niem w ca­łych Sta­nach Zjed­no­czo­nych pra­wa chro­nią­ce­go ży­cie nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci. Bę­dzie to jed­nak ozna­cza­ło, że zwo­len­ni­cy abor­cji nie bę­dą mo­gli już wię­cej przy­wo­ły­wać ar­gu­men­tu o tym, że Kon­sty­tu­cja Sta­nów Zjed­no­czo­nych da­je ko­bie­cie nie­ogra­ni­czo­ną wol­ność do de­cy­do­wa­nia o swo­im cie­le. „Pa­ra­dok­sal­nie od­wró­ce­nie pre­ce­den­su Roe vs. Wa­de wpro­wa­dzi ostrzej­sze prze­pi­sy w tych sta­nach, w któ­rych jest ono obec­nie bar­dzo li­be­ral­ne, bo opar­te w głów­nej mie­rze na roz­strzy­gnię­ciu z 1973 r.” – tłu­ma­czy Mag­da­le­na Gu­ziak-No­wak. „Je­śli Sad Naj­wyż­szy oba­li orzecz­nic­two opar­te na pre­ce­den­sie Roe vs. Wa­de, aż 26 sta­nów bę­dzie mia­ło znacz­ne ogra­ni­cze­nia lub cał­ko­wi­ty za­kaz abor­cji. Na­le­żą do nich: Mon­ta­na, Ida­ho, Wy­oming, Utah, Ari­zo­na, Da­ko­ta Pół­noc­na, Da­ko­ta Po­łu­dnio­wa, Ne­bra­ska, Io­wa, Wi­scon­sin, Mi­chi­gan, In­dia­na, Ohio, Wir­gi­nia Za­chod­nia, Ken­tuc­ky, Ten­nes­see, Ar­kan­sas, Te­xas, Okla­ho­ma, Mis­so­uri, Lu­izja­na, Mis­si­si­pi, Ala­ba­ma, Geo­r­gia, Ka­ro­li­na Po­łu­dnio­wa i Flo­ry­da” – uzupełnia.

Od cza­su pre­ce­den­su Roe vs. Wa­de Sąd Naj­wyż­szy roz­strzy­gał spra­wy z za­kre­su pra­wa abor­cyj­ne­go po­nad dwa­dzie­ścia ra­zy. Więk­szość prze­pi­sów, któ­re mia­ły ogra­ni­czyć abor­cję lub wpro­wa­dzić do pra­wa abor­cyj­ne­go ja­kie­kol­wiek do­dat­ko­we wa­run­ki by­ła przez Sąd Naj­wyż­szy roz­strzy­ga­na ja­ko nie­kon­sty­tu­cyj­na. Waż­nym wy­ło­mem w tym orzecz­nic­twie sta­ła się do­pie­ro spra­wa z 1992 r. Plan­ned Pa­ren­tho­od vs. Ca­sey. Spra­wa ta do­ty­czy­ła prze­pi­sów uchwa­lo­nych ja­ko Pen­n­sy­lva­nia Abor­tion Con­trol Act w 1989 r. Zgod­nie z ty­mi prze­pi­sa­mi Pen­syl­wa­nia wpro­wa­dzi­ła drob­ne po­praw­ki do obo­wią­zu­ją­ce­go pra­wa sta­no­we­go m.in. na­ka­za­ła uzy­ska­nie świa­do­mej zgo­dy ko­bie­ty przed wy­ko­na­niem abor­cji, a w przy­pad­ku mał­żeństw po­sia­da­nia zgo­dy mę­ża na wy­ko­na­nie abor­cji. Po raz pierw­szy od 1973 r. sę­dzio­wie Są­du Naj­wyż­sze­go zde­cy­do­wa­li, że po­szcze­gól­ne sta­ny mo­gą wpro­wa­dzać pew­ne ogra­ni­cze­nia w prze­pi­sach do­ty­czą­cych abor­cji, je­śli nie sta­no­wią one „nad­mier­ne­go obciążenia”.

Czy obec­nie pro­ce­do­wa­na spra­wa na­zwa­na Dobbs vs. Jack­son Wo­me­n’s He­alth Or­ga­ni­za­tion sta­nie się ta­kim ko­lej­nym prze­ło­mem? Zo­ba­czy­my już na po­cząt­ku 2022 r., gdy Sąd Naj­wyż­szy ogło­si swo­je roz­strzy­gnię­cie. – Spra­wa w Są­dzie Naj­wyż­szym, któ­rej pierw­sze wy­słu­cha­nie od­bę­dzie się 1 grud­nia 2021 r., ma po­dob­ną wa­gę do po­sie­dze­nia na­sze­go Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go z 22 paź­dzier­ni­ka ubie­głe­go ro­ku. Z tym, że na­si sę­dzio­wie orze­ka­li w spra­wie prze­pi­sów w nie­zbyt du­żym i nie­zbyt bo­ga­tym kra­ju eu­ro­pej­skim. Roz­pra­wa, któ­ra od­bę­dzie się 1 grud­nia br. bę­dzie do­ty­czy­ła gi­gan­ta, któ­ry zaj­mu­je pra­wie ca­ły kon­ty­nent. Gi­gan­ta, któ­ry usta­no­wił pra­wo tak nie­ludz­kie, że po­cią­gnę­ło po­nad 60 mi­lio­nów ofiar – pod­su­mo­wu­je dzia­łacz­ka pro-life.

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj