fbpx

Tylko życie ma przyszłość!

Czy metody naturalne są dla każdego?

Metody Roz­po­zna­wania Płod­ności można sto­sować w rożnych sytu­acjach: gdy marzy się o dziecku, gdy pragnie się odłożyć poczęcie, a także wówczas gdy występują pro­blemy z płod­nością.

Pomimo tego poten­cjału nowo­cze­snych Metod Roz­po­zna­wania Płod­ności (MRP) wielu autorów arty­kułów publi­ko­wanych w inter­necie twierdzi, że są one nie­wskazane dla więk­szości kobiet. Dla­czego tak się dzieje?

To nie kalen­darzyk

Przede wszystkim dlatego, że wielu autorów utoż­samia nowo­czesne Metody Roz­po­zna­wania Płod­ności z kalen­da­rzykiem. Nic bar­dziej błędnego! Znaczna część ostrzeżeń, które są praw­dziwe w odnie­sieniu do kalen­da­rzyka, w naj­mniejszym stopniu nie dotyczy nowo­cze­snych MRP. Trochę przy­pomina to sytuację, w której narze­kając, że samo­chody są powolne i bardzo głośne, miałoby się na myśli wyłącznie przykład „malucha”. „Maluch” miał swoje lata świet­ności, podobnie jak kalen­darzyk, ale obecnie oba są prze­sta­rzałe, a my używamy nowo­cze­snych samo­chodów i nowo­cze­snych MRP.

Nie­re­gu­larne cykle

Naj­czę­ściej poja­wia­jącym się zarzutem jest nie­sku­teczność metod u kobiet mających nie­re­gu­larne cykle i nie­pla­nu­jących poczęcia. Tym­czasem pro­wa­dzenie obser­wacji cyklu według zasad MRP pozwala takim kobietom na bieżąco śledzić swoje cykle, dzięki czemu mają większą świa­domość swojego orga­nizmu. Są w stanie ocenić, kiedy występuje owu­lacja (u nich rzadko jest to książkowy 14. dzień cyklu), kiedy są nie­płodne i kiedy mogą spo­dziewać się mie­siączki. I oczy­wiście mogą wyko­rzystać tę wiedzę o swojej płod­ności do pra­wi­dłowego usta­lania czasu współ­życia.

Zdarza się, że sto­so­wanie MRP u takich kobiet jest rze­czy­wiście utrud­nione ze względu na nie­typowe symptomy: prze­dłu­żającą się fazę przed­owu­la­cyjną, czasem brak wzrostu tem­pe­ratury (suge­rujący brak owu­lacji), wie­lo­krotne fazy śluzu. W takich sytu­acjach dużą pomocą jest skon­sul­to­wanie swoich pro­blemów i obaw z doświad­czonym nauczy­cielem sto­so­wanej przez siebie metody.

Stres i choroba

Kobiety oba­wiają się, że MRP okażą się nie­sku­teczną metodą odkła­dania poczęcia w stresie, cho­robie, sytu­acjach nie­ty­powych. I znów okazuje się, że jest wręcz prze­ciwnie. Metody te dostar­czają wiedzy o tym, jak organizm w tych sytu­acjach się zachowuje i jaki jest ich wpływ na płodność. Dają też moż­liwość spo­kojnego i świa­domego ocze­ki­wania na rozwój wypadków.

Pamiętam, że w mie­siącu, w którym roz­po­częłam moją pierwszą pracę zawodową, mój cykl zaczął się nie­typowo wydłużać. Ponieważ jednak pro­wa­dziłam obser­wacje, wie­działam, że nie było owu­lacji (i nie wzrosła tem­pe­ratura). Mimo że byłam już wtedy mężatką, przez cały ten czas byłam zupełnie spo­kojna. Nie miałam obaw, że jestem w nie­pla­no­wanej ciąży. Dopiero około 40 dnia cyklu tem­pe­ratura wzrosła i zgodnie z ocze­ki­wa­niami 14 dni później pojawiła się mie­siączka. Gdybym nie pro­wa­dziła obser­wacji i nie miała pojęcia, co się z moim orga­nizmem dzieje, byłby to zapewne bardzo nerwowy czas.

Pro­blemy hor­mo­nalne

Czasem kobiety martwią się, że pro­blemy hor­mo­nalne (np. Hashimoto lub inne choroby tar­czycy, pod­wyż­szony poziom pro­laktyny itp.) są prze­ciw­wska­zaniem do sto­so­wania MRP. Rze­czy­wiście, tego typu pro­blemy mogą powo­dować zabu­rzenia cykli, ich roz­re­gu­lo­wanie, obni­żenie płod­ności, a nawet nie­płodność. W takich sytu­acjach trzeba starać się jak naj­szybciej ure­gu­lować poziomy hor­monów tak, aby były pra­wi­dłowe i sta­bilne. MRP mogą być w tym czasie pomocą. Dzięki nim można dokładnie moni­to­rować wpływ zaburzeń hor­mo­nalnych na przebieg cykli, co pozwoli oceniać na bieżąco stan płod­ności i wyciągać wnioski na przy­szłość. Kobiety z tego typu pro­blemami są w stanie sku­tecznie unikać poczęcia dziecka, sto­sując MRP.

Trud­ności z obser­wacją śluzu

Bywa, że u nie­których kobiet występują pro­blemy z obser­wacją śluzu: u jednych śluzu jest tak mało, że jest trudno zauwa­żalny, u innych występuje bez przerwy. Często twierdzą one, że nie są w stanie sku­tecznie roz­po­znawać płod­ności. Naj­lepszym roz­wią­zaniem dla nich jest kontakt z doświad­czonym nauczy­cielem, który pod­powie, jak indy­wi­du­alnie trak­tować wystę­pujące wydzieliny lub nauczy zwracać bacz­niejszą uwagę na śluz. Wymaga to więcej czasu i dokład­ności, jednak również w takiej sytuacji, jeśli tylko się chce, można się nauczyć się sku­tecznego roz­po­zna­wania płod­ności.

Brak zaufania do metod

Poważnym pro­blemem w sto­so­waniu MRP jest wystę­pujący u mał­żonków brak zaufania do metod, lęk przed popeł­nieniem błędu w inter­pre­tacji cyklu, niechęć do pro­wa­dzenia obser­wacji. Nad tym także można pra­cować, na początek pro­wadząc obser­wacje „na sucho” (tj. bez wyko­rzy­sty­wania wiedzy o płodności/niepłodności w praktyce, czyli bez współ­życia), żeby potwierdzić wystę­pujące we własnym orga­nizmie pra­wi­dło­wości. Naj­czę­ściej, z biegiem czasu i nabie­raniem doświad­czenia, pary uczą się ufać metodzie i swojej własnej inter­pre­tacji. Tu także nie­oce­nioną pomocą jest nauczyciel MRP.

Inne zdania mał­żonków

Naj­większa trudność pojawia się wtedy, gdy jedno z mał­żonków nie zgadza się na zacho­wanie okresów wstrze­mięź­li­wości. Oczy­wiście MRP będą wtedy nadal dobrą metodą na zapla­no­wanie poczęcia lub dia­gno­stykę, jednak zupełnie nie sprawdzą się przy odkła­daniu poczęcia. Roz­wią­zaniem pro­blemu jest rozmowa między mał­żonkami, uka­zy­wanie zalet MRP, a także przed­sta­wianie swoich odczuć i war­tości. Czasem wskazany jest kontakt z nauczy­cielem metody, który kom­pe­tentnie przed­stawi pod­stawy jej fizjo­lo­giczne lub pomoże rozwiać wąt­pli­wości doty­czące jej sku­tecz­ności. Nie­kiedy warto udać się do mediatora, który pomoże mał­żonkom nazwać naj­istot­niejsze powody sporu i uzgodnić wspólne, akcep­towane przez obie strony sta­no­wisko. Jedyne prze­ciw­wska­zanie dla sto­so­wania MRP pojawia się wtedy, gdy spo­kojna i cier­pliwa rozmowa, trwająca czasem wiele tygodni, nie przynosi pożą­danych efektów.

 

Izabela Salata

%d bloggers like this: