fbpx

Tylko życie ma przyszłość!

Pomagajmy rodzinom wychowującym chore dzieci

„Każdy z nas, wie­rzących, powinien pomagać rodzinom wycho­wu­jącym chore dzieci” – to apel ks. bp Adriana Galbasa, biskupa pomoc­ni­czego die­cezji ełckiej. Zachęcał wszystkich do pomocy w sank­tu­arium św. Józefa w Kaliszu podczas comie­sięcznej liturgii w intencji rodzin i obrony życia poczętego.

Ks. bp Adrian Galbas prze­wod­niczył w sank­tu­arium św. Józefa w Kaliszu w comie­sięcznej liturgii w intencji rodzin i obrony życia poczętego. „Święty Józefie, bądź nam orę­dow­nikiem, pomoc­nikiem i prze­wod­nikiem w chwilach trudnych”- to temat stycz­niowego, już dwu­setnego spo­tkania. W homilii ksiądz biskup nawiązał do toczącej się w spo­łe­czeń­stwie dys­kusji o ochronie życia ciężko chorych nie­na­ro­dzonych dzieci.

Zaznaczył, że wiele rodzin mogło się zde­cy­dować na przy­jęcie nie­peł­no­sprawnych dzieci także dlatego, że prze­konało ich nauczanie Kościoła. Dlatego właśnie wspólnota Kościoła powinna jako pierwsza pomóc takim rodzinom: „Przy nich my jako wspólnota Kościoła musimy być pierwsi po to, aby okazać im prak­tyczną miłość, która prze­jawia się w wychy­leniu w stronę dru­giego. Musimy być przy nich w sposób stały, sys­te­ma­tyczny” – mówił.

„Byście nie musieli ciągle żebrać. O ssak, o pio­ni­zator, o pam­persy, o pie­luchy, o lekarstwa, o wózek, o krze­sełko i jeszcze na reha­bi­li­tanta. Pomogę, jak mogę i jak umiem. Bracia i Siostry, nie mówcie, że to nie jest gadka do nas, bo „przecież to sprawa rządu albo orga­ni­zacji poza­rzą­dowych”. Mam nadzieję, że nikt z was tak nie powie­dział, ani nawet nikt z was tak nie pomyślał, bo to byłaby oznaka braku czułej miłości. Zawsze można coś zrobić. Każdy może coś zrobić. Jeśli na przykład jestem sąsiadem takiej rodziny, mogę, widząc ich, nie odwracać wsty­dliwie wzroku i nie omijać ich sze­rokim łukiem” – wyja­śniał ks. bp Adrian Galbas.

Doskonale wiemy, że w więk­szości przy­padków nie­peł­no­sprawność oznacza zwięk­szone koszty życia. Do naszego sto­wa­rzy­szenia zgła­szają się rodziny z dziećmi z nie­peł­no­spraw­no­ściami i proszą nas o pomoc, aby sfi­nan­sować zakup wózka inwa­lidz­kiego, stałej reha­bi­li­tacji, protez lub drogich leków. Chcą jedynie nor­malnie funk­cjo­nować i cieszyć się życiem, być aktywnym zawodowo lub społecznie.

Konieczny jest również pań­stwowy program pomocowy o war­tości minimum 10 mld zł rocznie, który będzie zakładał: zwięk­szenie zasiłku pie­lę­gna­cyjnego o minimum 2 tys. zł mie­sięcznie, odblo­ko­wanie pobie­ra­jącym świad­czenie pie­lę­gna­cyjne opie­kunom chorych dzieci moż­li­wości legalnej pracy w oparciu o umowy cywil­no­prawne lub na etacie, w nie­pełnym wymiarze godzin, znie­sienie limitów docho­dowych na rodzinę przy tym świad­czeniu i roz­sze­rzenie Ustawy „Za życiem” a w niej dofi­nan­so­wanie rozwoju hospicjów perinatalnych.

Nie­peł­no­sprawność nadal jest jednym z czyn­ników znacznie zwięk­sza­jących ryzyko skrajnego ubóstwa. Poma­gajmy, nie bądźmy obojętni!

 

JB
Źródło: radiomaryja.pl

 

 

 

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on print
Wydrukuj