Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Przypominamy: Wydłużony urlop dla rodziców wcześniaków

Wcześniak w inkubatorze
Wcześniak w inkubatorze. Fot.: [mvaligursky]©123RF.COM

To waż­na in­for­ma­cja, któ­ra mo­że wciąż umy­kać wie­lu ro­dzi­nom. Przy­po­mi­na­my: od 19 mar­ca 2025 ro­ku obo­wią­zu­ją prze­pi­sy, któ­re umoż­li­wia­ją wy­dłu­że­nie urlo­pu ma­cie­rzyń­skie­go ro­dzi­com uro­dzo­nych przed­wcze­śnie lub z bar­dzo ni­ską wa­gą uro­dze­nio­wą. No­we to efekt wie­lo­let­nich sta­rań śro­do­wisk ro­dzi­ców, le­ka­rzy neo­na­to­lo­gów i or­ga­ni­za­cji społecznych.

Prze­pi­sy dotyczą:

  • ro­dzi­ców dzie­ci uro­dzo­nych przed 28. ty­go­dniem cią­ży lub wa­żą­cych po­ni­żej 1000 g – w tym przy­pad­ku przy­słu­gu­je do­dat­ko­wy ty­dzień urlo­pu za każ­dy ty­dzień ho­spi­ta­li­za­cji dziec­ka, mak­sy­mal­nie do 15 tygodni;
  • ro­dzi­ców dzie­ci uro­dzo­nych mię­dzy 28. a 37. ty­go­dniem cią­ży, z wa­gą po­wy­żej 1000 g – mo­gą oni li­czyć na do 8 ty­go­dni do­dat­ko­we­go urlopu;
  • ro­dzi­ców no­wo­rod­ków uro­dzo­nych po 37. ty­go­dniu, je­śli dziec­ko tra­fi­ło do szpi­ta­la na co naj­mniej 2 dni (od 5. do 28. dnia życia).

War­to pa­mię­tać, że z do­dat­ko­we­go urlo­pu mo­gą sko­rzy­stać ubez­pie­cze­ni ro­dzi­ce – mat­ka lub oj­ciec, pod wa­run­kiem że wnio­sek zo­sta­nie zło­żo­ny przed za­koń­cze­niem pod­sta­wo­we­go urlo­pu macierzyńskiego.

To roz­wią­za­nie to nie tyl­ko zmia­na prze­pi­sów – to przede wszyst­kim od­po­wiedź na re­al­ne po­trze­by ro­dzin, któ­re do­tąd zbyt czę­sto zo­sta­wa­ły sa­me w ob­li­czu dra­ma­tycz­nych oko­licz­no­ści na­ro­dzin dziec­ka. Ro­dzi­ce wcze­śnia­ków, za­miast mieć czas na obec­ność przy swo­im ma­leń­stwie w szpi­ta­lu, mu­sie­li nie­raz li­czyć każ­dy dzień urlo­pu, dzie­ląc go mię­dzy tro­skę a formalności.

Dziś sy­tu­acja wy­glą­da ina­czej – dziec­ko uro­dzo­ne przed­wcze­śnie to nie jest „zwy­kły” – to czę­sto ty­go­dnie wal­ki o ży­cie, le­cze­nia, co­dzien­nych de­cy­zji, na­dziei i lę­ku. Wy­dłu­żo­ny urlop po­zwa­la ro­dzi­com nie tyl­ko być fi­zycz­nie obec­ny­mi, ale i prze­ży­wać ten czas bez pre­sji po­wro­tu do pra­cy, bez po­czu­cia, że są w tym sami.

To czas do od­zy­ska­nia – czas, któ­ry zo­stał za­bra­ny przez oko­licz­no­ści, ale te­raz mo­że być prze­ży­ty ra­zem, świa­do­mie, z tro­ską i bli­sko­ścią. Za­chę­ca­my ro­dzi­ców, by ko­rzy­sta­li z te­go pra­wa, któ­re po la­tach sta­rań wresz­cie sta­ło się rze­czy­wi­sto­ścią. To roz­wią­za­nie jest nie tyl­ko wy­ra­zem tro­ski o do­bro dziec­ka, ale też re­al­nym wspar­ciem dla ro­dzi­ny – tej naj­mniej­szej wspól­no­ty, któ­rej każ­de ży­cie, na­wet to naj­mniej­sze, wy­ma­ga opie­ki, cza­su i obec­no­ści rodziców.

 

jb
Źró­dło: tvp.info

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj