Tylko życie ma przyszłość!

[kdmfi_featured_image id="featured-image-2" size="full"]

Pogrzeb nienarodzonego syryjskiego dziecka

Na cmen­ta­rzu ta­tar­skim w Bo­ho­ni­kach po­cho­wa­no nie­na­ro­dzo­ne dziec­ko Sy­ryj­ki, któ­ra po­ro­ni­ła bę­dąc w 25 ty­go­dniu cią­ży. Zgod­nie z na­ucza­niem is­la­mu nie­na­ro­dzo­ne dziec­ko jest czło­wie­kiem, dla­te­go ce­re­mo­nie po­grze­bo­we od­by­wa­ją się tak, jak w przy­pad­ku, każ­dej in­nej oso­by zmar­łej po narodzeniu.

Cię­żar­na ko­bie­ta wraz z mę­żem i pię­cior­giem dzie­ci prze­kro­czy­ła zie­lo­ną pol­sko-bia­ło­ru­ską gra­ni­cę w Na­rew­ce. Ro­dzi­na przy­le­cia­ła z Ira­ku. Po kon­sul­ta­cji me­dycz­nej, le­ka­rze za­bra­li ko­bie­tę w sta­nie kry­tycz­nym do jed­ne­go z pod­la­skich szpi­ta­li. Nie­ste­ty jej nie­na­ro­dzo­ne dziec­ko ob­umar­ło a w szpi­ta­lu wciąż trwa­ła wal­ka o ży­cie ko­bie­ty. Oj­ciec z piąt­ką dzie­ci zo­stał umiesz­czo­ny w jed­nym z ośrod­ków dla uchodź­ców na te­re­nie wo­je­wódz­twa pod­la­skie­go. Męż­czy­zna co­dzien­nie przy­wo­żo­ny jest do szpi­ta­la, by móc od­wie­dzać żonę.

Po­grzeb nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka od­był się na cmen­ta­rzu mu­zuł­mań­skim w Bo­ho­ni­kach. Ce­re­mo­nię po­grze­bo­wą po­pro­wa­dził imam miej­sco­wej gmi­ny mu­zuł­mań­skiej Alek­san­der Ali Ba­za­re­wicz. Imam wy­ja­śnił, że: „Zgod­nie z na­ucza­niem is­la­mu to dziec­ko jest czło­wie­kiem, dla­te­go ce­re­mo­nie po­grze­bo­we od­by­wa­ją się tak, jak w przy­pad­ku, każ­dej in­nej oso­by zmar­łej po narodzeniu”.

Śmierć dziec­ka jest trau­ma­tycz­nym wy­da­rze­niem, dla­te­go osie­ro­co­nym ro­dzi­com za­wsze po­win­no przy­słu­gi­wać pra­wo do je­go god­ne­go po­cho­wa­nia i zro­zu­mie­nia ze stro­ny spo­łe­czeń­stwa. Nie­na­ro­dzo­ne­mu dziec­ku na­le­ży oka­zać sza­cu­nek ze wzglę­du na je­go god­ność oso­bo­wą od poczęcia.

Ko­ściół ka­to­lic­ki od po­cząt­ku swe­go ist­nie­nia stoi na stra­ży war­to­ści i god­no­ści ludz­kie­go ży­cia. Jed­nym z prze­ja­wów jest sza­cu­nek wo­bec zwłok ludz­kich na każ­dym eta­pie ży­cia czło­wie­ka. Ko­deks Pra­wa Ka­no­nicz­ne­go w ka­no­nie 871 stwier­dza, że: „pło­dy po­ro­nio­ne, je­śli ży­ją, na­le­ży, je­śli to moż­li­we, chrzcić”. Pra­wo ko­ściel­ne nie ro­bi róż­ni­cy mię­dzy po­ro­nie­nia­mi sa­mo­ist­ny­mi, a po­ro­nie­nia­mi spro­wo­ko­wa­ny­mi. Je­śli po­ro­nie­nie na­stą­pi­ło pod­czas za­ży­cia środ­ków po­ron­nych lub po­przez in­ter­wen­cję gi­ne­ko­lo­ga, spo­sób po­ste­po­wa­nia jest ta­ki sam jak w przy­pad­ku po­ro­nie­nia samoistnego.

Pra­wo­sła­wie, po­dob­nie jak ka­to­li­cyzm ma ja­sne sta­no­wi­sko w kwe­stii abor­cji i po­cząt­ku ży­cia ludz­kie­go. Ży­cie ludz­kie za­czy­na się od po­czę­cia, więc każ­da in­ge­ren­cja po­wo­du­ją­ca śmierć dziec­ka jest nie­do­zwo­lo­na. Po­dob­ne­go zda­nia jest wie­le odła­mów pro­te­stanc­kich, głów­nie or­to­dok­syj­nych. Ko­ściół Ewan­ge­lic­ko-Au­gs­bur­ski zde­cy­do­wa­nie opo­wia­da się za ochro­ną ży­cia od po­czę­cia oraz sprze­ci­wia się sto­so­wa­niu środ­ków wcze­sno­po­ron­nych. W is­la­mie abor­cja jest za­ka­za­na na każ­dym eta­pie cią­ży, chy­ba że ist­nie­je do te­go słusz­ny po­wód me­dycz­ny na przy­kład, gdy cią­ży za­gra­ża zdro­wiu matki.

Do­brze, że do­świad­cze­nie stra­ty dziec­ka w okre­sie pre­na­tal­nym jest co­raz sze­rzej po­ru­sza­ne w me­diach. Pa­mię­taj­my, że ro­dzi­ce nie utra­ci­li cią­ży, ale stra­ci­li swo­je dziec­ko, któ­re­mu nie tyl­ko na­le­ży się pa­mięć, ale i po­że­gna­nie oraz god­ny, ro­dzin­ny pogrzeb.

 

JB
Źró­dło: wpolityce.pl

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on print
Wydrukuj