Tylko życie ma przyszłość!

[kdmfi_featured_image id="featured-image-2" size="full"]

Nagroda „Przyjaciel Życia”

Ka­ta­rzy­na i Ma­te­usz Kło­sko­wie, któ­rych fun­da­cja prze­pro­wa­dzi­ła na bil­l­bo­ar­dach wie­lu pol­skich miast kam­pa­nię pro-li­fe, oraz Mar­ta i An­drzej Wi­tec­cy, ro­dzi­ce sze­ścior­ga dzie­ci, w tym dwóch sy­nów ży­ją­cych z ze­spo­łem Do­wna i có­recz­ki, któ­ra z po­wo­du wa­dy le­tal­nej zmar­ła 117 dni po po­ro­dzie, otrzy­ma­li sta­tu­et­ki „Przy­ja­ciel Życia”.

Uro­czy­stość wrę­cze­nia wy­róż­nień od­by­ła się 9 czerw­ca br. przy Ba­zy­li­ce św. Flo­ria­na w Kra­ko­wie. Go­ści obec­nych na ga­li, w tym abp. Mar­ka Ję­dra­szew­skie­go oraz lau­re­atów, przy­wi­ta­ła Mag­da­le­na Gu­ziak-No­wak, dy­rek­tor ds. edu­ka­cji Pol­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka, któ­re­go za­rząd przy­zna­je sta­tu­et­ki „Przy­ja­ciel Ży­cia”. Na­stęp­nie Woj­ciech Zię­ba, pre­zes sto­wa­rzy­sze­nia opo­wie­dział o idei wy­róż­nie­nia. – Przy­ja­ciel ży­cia jest i bę­dzie naj­waż­niej­szym wy­róż­nie­niem przy­zna­wa­nym przez Pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka oso­bom wy­bit­nym, któ­re w nie­zwy­kły spo­sób przy­czy­ni­ły się do bu­do­wa­nia cy­wi­li­za­cji ży­cia i mi­ło­ści. Wy­róż­nie­nie przy­zna­wa­ne jest w dwóch ka­te­go­riach: dzia­łal­no­ści spo­łecz­nej oraz ci­che­go bo­ha­te­ra – wy­ja­śnił. – Na­gro­dze­ni mo­ty­wu­ją nas do dzia­ła­nia, a dzia­łal­ność w obro­nie ży­cia nie jest ła­twa. Czę­sto spo­ty­ka­my się z nie­chę­cią i agre­sją. Z te­go po­wo­du po­zy­tyw­ne po­sta­wy pro-li­fe są dla nas nie­zmier­nie bu­du­ją­ce i mo­ty­wu­ją­ce. Wy­róż­nie­nie w ka­te­go­rii ci­chy bo­ha­ter otrzy­mu­ją ro­dzi­ny, któ­re wy­cho­wu­ją dzie­ci z nie­peł­no­spraw­no­ścią i usku­tecz­nia­ją pro-li­fe w co­dzien­no­ści – swo­ją tro­ską, za­an­ga­żo­wa­niem, uśmie­chem da­ją świa­dec­two swo­jej ro­dzi­nie i in­nym. Są oni apo­sto­ła­mi mi­ło­ści, da­jąc in­nym ro­dzi­nom w trud­nych sy­tu­acjach si­ły i na­dzie­ję do dzia­ła­nia – dodał.”

W tym ro­ku lau­re­ata­mi wy­róż­nie­nia w ka­te­go­rii dzia­łal­no­ści spo­łecz­nej zo­sta­li pań­stwo Ka­ta­rzy­na i Ma­te­usz Kło­sko­wie, któ­rzy pro­wa­dzą Fun­da­cję Na­sze Dzie­ci – Edu­ka­cja, Zdro­wie, Wia­ra i dla któ­rych ży­cie nie­na­ro­dzo­nych, cho­rych i bez­bron­nych lu­dzi sta­no­wi naj­wyż­szą war­tość. Ich fun­da­cja sta­ła się sze­ro­ko zna­na dzię­ki kam­pa­nii pro-li­fe, któ­rą prze­pro­wa­dzi­ła na bil­l­bo­ar­dach wie­lu pol­skich miast po wy­ro­ku Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go ws. abor­cji eu­ge­nicz­nej z 22 paź­dzier­ni­ka 2020 ro­ku. Dru­gą sta­tu­et­kę, w ka­te­go­rii Ci­chy bo­ha­ter, ode­bra­li pań­stwo Mar­ta i An­drzej Wi­tec­cy, któ­rych po­sta­wa pro-li­fe wy­ra­ża się m.in. w mi­ło­ści ro­dzi­ciel­skiej. Są oni ro­dzi­ca­mi Ja­na, Szy­mo­na, Jo­na­ta­na, Ja­ku­ba, No­emi i Es­te­ry. Dwóch ich sy­nów ży­je z ze­spo­łem Do­wna. Es­te­ra uro­dzi­ła się z ze­spo­łem Edward­sa i ży­ła 117 dni.

W la­tach ubie­głych sta­tu­et­ki otrzy­ma­li: dr n. med. Wan­da Pół­taw­ska (le­karz psy­chia­tra, więź­niar­ka obo­zu w Ra­vens­brück, współ­pra­co­wa­ła ze św. Ja­nem Paw­łem II), dr. n. med. Ra­fał Mi­cha­lik (pe­dia­tra, współ­twór­ca Fun­da­cji „Pro Hu­ma­na Vi­ta” oraz Ma­ło­pol­skie­go Od­dzia­łu Ka­to­lic­kie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Le­ka­rzy Pol­skich), dr hab. Ali­cja Grześ­ko­wiak (praw­nicz­ka i po­li­tyk, współ­au­tor­ka pro­jek­tu usta­wy o ochro­nie praw­nej dziec­ka po­czę­te­go, ini­cja­tor­ka od­rzu­ce­nia przez Se­nat no­we­li­za­cji z 1996 r. Usta­wy o pla­no­wa­niu ro­dzi­ny, ochro­nie pło­du ludz­kie­go i wa­run­kach do­pusz­czal­no­ści prze­ry­wa­nia cią­ży) oraz Te­re­sa Król (pe­da­gog, me­to­dyk, au­tor­ka se­rii pod­ręcz­ni­ków do wy­cho­wa­nia do ży­cia w ro­dzi­nie; dzię­ki min. Mi­ro­sła­wo­wi Hand­ke­mu i jej sta­ra­niom przed­miot ten zo­stał wpro­wa­dzo­ny do pol­skich szkół). Wy­róż­nie­nie przy­zna­no rów­nież An­nie i Zbi­gnie­wo­wi Ka­sprzy­kom, ro­dzi­com troj­ga dzie­ci, w tym Ka­ro­la z niepełnosprawnością.

Po ga­li abp Ma­rek Ję­dra­szew­ski prze­wod­ni­czył Mszy św. w Ba­zy­li­ce św. Flo­ria­na. – Dziś nie­raz mo­że­my upa­dać na du­chu, wi­dząc, jak cy­wi­li­za­cja śmier­ci ogar­nia co­raz to no­we prze­strze­nie na­sze­go my­śle­nia, po­stę­po­wa­nia i ży­cia. Tym bar­dziej do­ce­nia­my świa­dec­two tych, któ­rzy sto­ją na stra­ży Bo­że­go pra­wa, bo ono jest po to, by stać na stra­ży na­sze­go czło­wie­czeń­stwa – po­wie­dział abp Ma­rek Ję­dra­szew­ski. Pod­kre­ślił, że Bóg dał nam po­dwój­ne pra­wo mi­ło­ści Bo­ga i czło­wie­ka, by ono nas strze­gło i że naj­bar­dziej ze wszyst­kich przy­ka­zań na stra­ży czło­wie­czeń­stwa stoi przy­ka­za­nie „nie za­bi­jaj”. Zwró­cił rów­nież uwa­gę na sen­ten­cję św. Au­gu­sty­na „ko­chaj i czyń, co chcesz”. – Je­że­li ko­chasz, to nie ma dla cie­bie gra­nic mi­ło­ści. Ży­cie w co­raz to no­wy spo­sób, nie­kie­dy za­ska­ku­ją­cy, nie­raz do­ma­ga­ją­cy się ofia­ry, bę­dzie po­ka­zy­wać, jak tę mi­łość w spo­sób praw­dzi­wie wol­ny urze­czy­wist­niać, bu­du­jąc w so­bie i wo­kół sie­bie cy­wi­li­za­cję mi­ło­ści – zauważył.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on print
Wydrukuj