Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Luksemburg chce wpisać „prawo do aborcji” do konstytucji

Luksemburg
Luksemburg. Fot.: [barmalini]©123RF.COM

W Luk­sem­bur­gu trwa go­rą­ca de­ba­ta, któ­rej staw­ką jest nie tyl­ko zmia­na pra­wa, ale sam fun­da­ment, na któ­rym opie­ra się na­sza cy­wi­li­za­cja. Par­la­ment te­go ma­łe­go, ale bo­ga­te­go kra­ju roz­wa­ża wpi­sa­nie do kon­sty­tu­cji „pra­wa do do­bro­wol­ne­go prze­rwa­nia cią­ży” oraz pra­wa do an­ty­kon­cep­cji. Je­śli pro­jekt zo­sta­nie przy­ję­ty, Luk­sem­burg sta­nie się po Fran­cji dru­gim pań­stwem w Eu­ro­pie, któ­re kon­sty­tu­cyj­nie za­gwa­ran­tu­je moż­li­wość za­bi­ja­nia dzie­ci nienarodzonych.

Naj­moc­niej­szy głos sprze­ci­wu wy­brzmiał ze stro­ny Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go. Ar­cy­bi­skup Luk­sem­bur­ga, kar­dy­nał Je­an-Clau­de Hol­le­rich SJ, w wy­wia­dzie dla ra­dia RTL ostrzegł, że zmia­na kon­sty­tu­cji bę­dzie „smut­nym dniem w hi­sto­rii Luk­sem­bur­ga”. Hie­rar­cha wy­ra­ził oba­wę, że ta­kie dzia­ła­nie na­rzu­ci oby­wa­te­lom jed­ną ide­olo­gicz­ną wi­zję, co mo­że pro­wa­dzić do ogra­ni­cze­nia wol­no­ści sło­wa i w kon­se­kwen­cji do wy­pa­cze­nia demokracji:

„Je­śli nie ma już wol­no­ści sło­wa, […] to ma­my li­be­ral­ną de­mo­kra­cję, któ­ra przy­bra­ła ce­chy sys­te­mu totalitarnego”

– po­wie­dział kardynał.

W oce­nie Ar­cy­bi­sku­pa wpi­sa­nie abor­cji do kon­sty­tu­cji nie bę­dzie neu­tral­nym za­bez­pie­cze­niem „praw”, ale pró­bą ide­olo­gicz­ne­go przy­mu­su, któ­ry nie zo­sta­wia miej­sca na sprze­ciw sumienia.

Alar­mu­ją­ce licz­by: mniej dzie­ci, wię­cej aborcji

Sta­ty­sty­ki po­ka­zu­ją dra­ma­tycz­ny ob­raz. W 2023 ro­ku w Luk­sem­bur­gu prze­pro­wa­dzo­no 713 abor­cji – to licz­ba ro­sną­ca w sto­sun­ku do lat po­przed­nich. Wskaź­nik dziet­no­ści wy­no­si tam za­le­d­wie 1,25 dziec­ka na ko­bie­tę. To je­den z naj­niż­szych wy­ni­ków w Eu­ro­pie, świad­czą­cy o po­stę­pu­ją­cym kry­zy­sie demograficznym.

Ze­sta­wie­nie tych dwóch fak­tów – ro­sną­cej licz­by abor­cji i dra­ma­tycz­ne­go spad­ku uro­dzeń – pro­wa­dzi do trud­nych py­tań. Czy pań­stwo, któ­re w ob­li­czu za­pa­ści de­mo­gra­ficz­nej za­miast wspie­rać ro­dzi­ny i ma­cie­rzyń­stwo, kon­sty­tu­cyj­nie gwa­ran­tu­je abor­cję, nie ska­zu­je sa­mo sie­bie na po­wol­ne wymieranie?

Eu­ro­pa na zakręcie

W mar­cu 2024 ro­ku Fran­cja ja­ko pierw­szy kraj na świe­cie wpi­sa­ła „pra­wo do abor­cji” do swo­jej kon­sty­tu­cji. Zwo­len­ni­cy zmian w Luk­sem­bur­gu nie kry­ją, że wzo­ru­ją się na fran­cu­skim mo­de­lu. To nie jest więc wy­łącz­nie we­wnętrz­na dys­ku­sja jed­ne­go pań­stwa, ale część szer­sze­go eu­ro­pej­skie­go tren­du, któ­ry sta­wia „pra­wo do abor­cji” po­nad pra­wo do ży­cia – fun­da­ment każ­dej cywilizacji.

Mar­sze dla ży­cia – ty­sią­ce Eu­ro­pej­czy­ków mó­wią „nie”

Pod­czas gdy eli­ty po­li­tycz­ne for­su­ją no­we roz­wią­za­nia praw­ne, uli­ce eu­ro­pej­skich miast wy­peł­nia­ją obroń­cy ży­cia. 20 wrze­śnia w Niem­czech od­był się 21. Marsz dla Ży­cia. W Ber­li­nie wzię­ło w nim udział oko­ło 4000 osób, w Ko­lo­nii – 3000. Na trans­pa­ren­tach wid­nia­ły moc­ne hasła:

„Abor­cja jest zła”
„Bez dzie­ci nie ma przyszłości”
„God­ność ludz­ka nie zna wieku”
„In­te­gra­cja za­czy­na się przed narodzinami”

Do uczest­ni­ków mar­szów do­łą­czy­li bi­sku­pi, księ­ża, oso­by kon­se­kro­wa­ne, a tak­że ro­dzi­ny z dzieć­mi. Rów­no­cze­śnie w Zu­ry­chu zor­ga­ni­zo­wa­no pierw­szy Marsz dla Ży­cia w Szwajcarii.

Pra­wo do ży­cia – fun­da­ment, któ­re­go nie moż­na relatywizować

Ży­cie za­czy­na się od po­czę­cia i trwa do na­tu­ral­nej śmier­ci. Żad­ne kon­sty­tu­cje ani par­la­men­ty nie mo­gą te­go zmie­nić. Pró­ba nada­nia abor­cji sta­tu­su pra­wa pod­sta­wo­we­go jest nie tyl­ko błę­dem mo­ral­nym, ale i po­li­tycz­nym – nisz­czy fun­da­ment, na któ­rym opie­ra się ludz­ka godność.

Hi­sto­ria Eu­ro­py uczy, że cy­wi­li­za­cje upa­da­ją wte­dy, gdy za­czy­na­ją ne­go­wać wła­sne war­to­ści. Dys­ku­sja w Luk­sem­bur­gu to nie tyl­ko spór praw­ny, ale py­ta­nie o przy­szłość ca­łe­go kon­ty­nen­tu: czy Eu­ro­pa bę­dzie na­dal kul­tu­rą ży­cia, czy też po­grą­ży się w śmierci?

 

jb
Źró­dło: dorzeczy.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj