fbpx

Gdy doszło do poronienia

Poro­nienie jest jednym z naj­trud­niej­szych rodzi­ciel­skich doświadczeń. Jak postę­pować, kiedy dziecko przed­wcześnie umiera?

Poro­nienie zagra­żające – objawy i postę­po­wanie

Wczesna ciąża, czyli pierw­szych 10–12 tygodni, to i dla mamy, i dla dziecka czas ważny oraz trudny. Ważny, ponieważ wtedy prze­biegają naj­waż­niejsze podziały komórkowe i tworzą się zawiązki organów. Trudny, bo mama może odczuwać duże zmę­czenie, mieć mdłości inne dole­gli­wości typowe dla pierw­szego try­mestru ciąży. Ponadto sta­ty­styki mówią, że także w pierw­szych tygo­dniach ciąży znacznie czę­ściej dochodzi do poro­nienia niż na jej póź­niejszym etapie. Co zatem warto wie­dzieć, aby zare­agować w porę?

Poro­nienie zagra­żające to stan, w którym dziecko żyje (ciąża jeszcze się utrzymuje), ale ryzyko poro­nienia jest wysokie. Powodami do pilnej kon­sul­tacji medycznej w pierwszym try­me­strze są: pla­mienia, krwa­wienie, nie­jasne bóle pod­brzusza lub odcinka krzy­żowego krę­go­słupa a nawet deli­katne skurcze. Wymie­nione objawy kobieta cię­żarna powinna natych­miast skon­sul­tować z lekarzem. Bardzo często ważny jest czas reakcji. Nie warto czekać na rozwój wydarzeń, ale zasięgnąć rady lekarza jak naj­szybciej. Spe­cja­lista podczas badania szyjki macicy i za pomocą USG ustali, czy ciąża jest zagrożona, ale możliwa do ura­to­wania, czy w naj­gorszym przy­padku doszło już do straty dziecka. Gine­kolog może też zlecić badania hor­mo­nalne.

Po stracie dziecka warto zadbać nie tylko o swoje ciało, ale również o ducha tzn. pozwolić sobie na prze­życie żałoby.

Na póź­niejszym etapie ciąży, poza już wspo­mnianymi objawami, mogą pojawić się także dwa inne. Tym, co powinno zanie­pokoić mamę, jest wyraź­niejsza akcja skur­czowa macicy oraz odpły­nięcie płynu owo­dniowego. W tej sytuacji trzeba pilnie skon­sul­tować się z lekarzem pro­wa­dzącym ciążę, a w razie jego nie­obec­ności udać się na izbę przyjęć w Szpi­talnym Oddziale Ratun­kowym w celu pra­wi­dłowej oceny sytuacji.

Zdarza się, że wystą­pienie pla­mienia, krwa­wienia czy innych z wymie­nionych objawów może suge­rować jakiś problem, jednak przy włą­czeniu odpo­wied­niego postę­po­wania medycznego (w tym leków pod­trzy­mu­jących ciążę a także zmiany trybu życia na bar­dziej leżący) będzie szansa na prze­trwanie tych trudnych chwil i uda się doczekać szczę­śliwego roz­wią­zania. Nie­stety, bywa i tak, że dzie­ciątko umiera przed­wcześnie.

Jeśli ciąża się utrzymuje

Jeśli lekarz potwierdzi, że dziecko żyje, ale występuje ryzyko poro­nienia, naj­praw­do­po­dobniej kobieta otrzyma receptę na leki i hormony wspie­rające ciążę. Lekarz zaleci zmianę dotych­cza­sowego trybu życia na spo­koj­niejszy. Mama powinna ogra­niczyć obo­wiązki domowe i aktywność zawodową. Nie­kiedy konieczne okazuje się leżenie, choć nie­które źródła opisują je jako również ryzy­kowne (długie leżenie

trwa, możemy dostać zale­cenia doty­czące naszego codziennego funk­cjo­no­wania, ze szcze­gólnym uwzględ­nieniem ogra­ni­czenia poru­szania się

i wyko­ny­wania codziennych obo­wiązków zarówno tych domowych jak i (a może i przede wszystkim) zawo­dowych, czyli wła­ściwie pozo­staje wtedy leżenie, co w nie­których źró­dłach jest oce­niane jako również ryzy­kowne. Długie leżenie nie sprzyja dobremu krą­żeniu, co ma nie­ba­ga­telny wpływ na pra­wi­dłowe prze­pływy mama – dziecko, czy też nie jest naj­lepszym spo­sobem na przy­go­to­wanie się do wysiłku, jakim jest poród. Warto być pod opieką dobrego, zaufanego lekarza, którzy znając historię zdro­wotną jego mamy, wybierze naj­lepsze postę­po­wanie.

Bywa też, że kobieta musi spędzić krótszy lub dłuższy czas na oddziale pato­logii ciąży w celu dal­szych obser­wacji i pogłę­bienia dia­gno­styki.

Poro­nienie zatrzymane

Rzadko, ale może się zdarzyć, że dojdzie do tzw. poro­nienia zatrzy­manego. Oznacza to, że dziecko nie­na­ro­dzone zmarło, ale organizm mamy nie daje jej o tym znać. Dopiero badanie USG wskazuje na fakt, że doszło do straty.

Po poro­nieniu – postę­po­wanie

Gdy dochodzi do poro­nienia samo­istnego w pierw­szych tygo­dniach ciąży, organizm matki może sam dopro­wadzić do oczysz­czenia macicy z mar­twych tkanek. Jednak kiedy do straty doszło w ciąży kil­ku­ty­go­dniowej, konieczna staje się inter­wencja lekarska. Zazwyczaj sięga się po jedno z dwóch roz­wiązań. Pierwszym jest zabieg łyżecz­ko­wania macicy, drugim – far­ma­ko­lo­giczna indukcja porodu (czyli spo­wo­do­wanie uro­dzenia mar­twego dziecka). Obydwie metody wywołują emocje – to zro­zu­miałe – jednak z medycznego punktu widzenia jest to postę­po­wanie konieczne, aby nie doszło do zaka­żenia, a w kon­se­kwencji zagro­żenia zdrowia lub nawet życia mamy. Warto wie­dzieć, że choć druga opcja wydaje się bar­dziej przykrym i trau­ma­tycznym doświad­czeniem, to jednak far­ma­ko­lo­giczna indukcja porodu daje naj­wyższe szanse na poczęcie kolejnego dziecka nawet po pierwszym pra­wi­dłowym cyklu. W przy­padku łyżecz­ko­wania macicy musimy zachować odstęp przy­naj­mniej trzech mie­sięcy przed kolejnym poczęciem – macica musi się zre­ge­ne­rować. Ponadto zabieg łyżecz­ko­wania może dopro­wadzić do zrostów wewnątrz­ma­cicznych (co z kolei może utrudnić zajście w ciążę w przy­szłości). Z zabiegiem wiąże się też ryzyko prze­bicia macicy – ten sce­na­riusz wydarza się, na szczęście, nie­zwykle rzadko. Trzeba dodać, że poro­nienie może nie być zupełne – frag­menty mar­twych tkanek wciąż pozo­stają w macicy. Wtedy zabieg łyżecz­ko­wania staje się konieczny, aby w pełni oczyścić macicę.

Kiedy można się starać o kolejne dziecko?

Sta­rania o kolejne dziecko zależą zatem od tego, na jakim etapie ciąży doszło do poro­nienia i w jaki sposób dopro­wa­dzono do oczysz­czenia macicy. Zazwyczaj w przy­padku poronień kil­ku­ty­go­dniowych ciąż zaleca się odcze­kanie przy­naj­mniej trzech mie­sięcy, aby ponownie podjąć sta­rania. Ważna jest tu ocena pra­wi­dło­wości kolejnych cykli po poro­nieniu. Poza tym dobrze wiemy, że nie tylko bio­logia ma tu zna­czenie. Po stracie dziecka warto zadbać nie tylko o swoje ciało, ale również o ducha tzn. pozwolić sobie na prze­życie żałoby, jeśli to możliwe – dokonać pochówku dziecka, czy zostawić na pamiątkę choćby sym­bo­liczne rzeczy, które miały do niego należeć. Można też skon­tak­tować się z psy­cho­logiem, który zajmuje się pracą z rodzicami po poro­nieniu, w tym lękami przed zaj­ściem w kolejną ciążę. Warto, aby pro­fe­sjo­nalną opieką był oto­czony także tata zmarłego dziecka, a jeśli jest taka potrzeba – również starsze dzieci. Takie postę­po­wanie pozwoli odzyskać har­monię, a także będzie ważnym ele­mentem przy­go­towań do pod­jęcia starań o kolejną pociechę w bliższej lub dalszej przy­szłości.

 

Mał­go­rzata Bechler

Może zainteresują Cię także inne poruszane przez nas zagadnienia?

%d bloggers like this: