Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Coraz więcej kontroli zwolnień lekarskich w ciąży

Kontrola ZUS
Kontrola ZUS. Fot.: Wygenerowane przez AI

Ma­my w cią­ży co­raz czę­ściej znaj­du­ją się w krę­gu kon­tro­li zwol­nień le­kar­skich. W ostat­nich la­tach wy­raź­nie zwięk­szy­ła się licz­ba po­stę­po­wań pro­wa­dzo­nych przez Za­kład Ubez­pie­czeń Spo­łecz­nych. Tyl­ko w ubie­głym ro­ku spraw­dzo­no zwol­nie­nia wy­sta­wio­ne 5 ty­siąc­om mam w cią­ży – co po­ka­zu­je, że pro­blem prze­sta­je mieć cha­rak­ter mar­gi­nal­ny i do­ty­ka ty­się­cy rodzin.

Jak po­da­je Dzien­nik Ga­ze­ta Praw­na, ogól­na licz­ba kon­tro­li pra­wi­dło­wo­ści wy­ko­rzy­sty­wa­nia zwol­nień le­kar­skich wzro­sła z mniej niż 90 tys. w 2023 ro­ku do 138–139 tys. w dwóch ko­lej­nych la­tach. Ozna­cza to wzrost o bli­sko 50 tys. rocz­nie. Choć ma­my w cią­ży nie sta­no­wią głów­nej gru­py ob­ję­tej nad­zo­rem, ska­la dzia­łań spra­wia, że co­raz czę­ściej od­czu­wa­ją one skut­ki za­ostrzo­nej po­li­ty­ki kontrolnej.

Wię­cej kon­tro­li, wię­cej odwołań

Wraz ze wzro­stem licz­by po­stę­po­wań ro­śnie rów­nież licz­ba od­wo­łań od de­cy­zji o cof­nię­ciu pra­wa do za­sił­ku. W la­tach 2023–2025 licz­ba ta­kich od­wo­łań zwięk­szy­ła się z 33 do 70. To na­dal nie­wiel­ki pro­cent wszyst­kich spraw, jed­nak trend po­ka­zu­je, że co­raz wię­cej ko­biet w cią­ży de­cy­du­je się bro­nić swo­ich praw przed sądem.

Co istot­ne, zwięk­szo­na licz­ba kon­tro­li nie prze­ło­ży­ła się na pro­por­cjo­nal­ny wzrost licz­by ode­bra­nych świad­czeń. In­ny­mi sło­wy – wię­cej spraw­dzeń nie ozna­cza au­to­ma­tycz­nie więk­szej licz­by nad­użyć. Tym­cza­sem każ­da kon­tro­la to dla cię­żar­nej ko­bie­ty do­dat­ko­we na­pię­cie i ko­niecz­ność mie­rze­nia się z formalnościami.

Cią­ża wy­ma­ga ochro­ny, nie podejrzliwości

Dla ma­my ma­ją­cej dziec­ko pod swo­im ser­cem, każ­da kon­tro­la to do­dat­ko­wy stres. Czas cią­ży po­wi­nien być okre­sem szcze­gól­nej tro­ski o zdro­wie mat­ki i roz­wi­ja­ją­ce­go się dziec­ka. Tym­cza­sem ro­sną­ca licz­ba po­stę­po­wań kon­tro­l­nych spra­wia, że część mam mu­si mie­rzyć się nie tyl­ko z wy­zwa­nia­mi zdro­wot­ny­mi, ale tak­że z for­mal­nym spo­rem z in­sty­tu­cją publiczną.

Choć – jak pod­kre­śla­ją da­ne – ko­bie­ty w cią­ży nie są głów­nym ce­lem sys­te­mu kon­tro­l­ne­go, to jed­nak sa­ma świa­do­mość moż­li­wo­ści za­kwe­stio­no­wa­nia zwol­nie­nia le­kar­skie­go bu­dzi nie­po­kój. Co­raz czę­ściej po­ja­wia­ją się gło­sy, że za­miast po­czu­cia bez­pie­czeń­stwa po­ja­wia się at­mos­fe­ra podejrzliwości.

Ma­cie­rzyń­stwo to fun­da­ment przy­szło­ści na­ro­du. Je­że­li ko­bie­ta w cią­ży mu­si oba­wiać się kon­tro­li i wal­czyć o na­leż­ne świad­cze­nia, trud­no mó­wić o peł­nym kli­ma­cie wspar­cia dla życia.

Każ­de pań­stwo ma pra­wo dbać o przej­rzy­stość sys­te­mu świad­czeń. Jed­nak tro­ska o fi­nan­se pu­blicz­ne nie mo­że prze­sła­niać fun­da­men­tal­nej praw­dy: ma­cie­rzyń­stwo wy­ma­ga szcze­gól­nej ochro­ny i wspar­cia. Ko­bie­ta w cią­ży nie po­win­na czuć się jak oso­ba po­dej­rza­na, lecz jak mat­ka, któ­ra nie­sie w so­bie no­we ży­cie – do­bro wspól­ne ca­łe­go społeczeństwa.

Je­że­li ro­śnie licz­ba kon­tro­li, a rów­no­cze­śnie są­dy zmie­nia­ją część de­cy­zji, ozna­cza to, że sys­tem wy­ma­ga nie tyl­ko uszczel­nia­nia, ale tak­że wraż­li­wo­ści. Pol­ska, któ­ra de­kla­ru­je przy­wią­za­nie do war­to­ści ro­dzin­nych, po­win­na two­rzyć kli­mat bez­pie­czeń­stwa dla ma­tek – tak, aby żad­na z nich nie mu­sia­ła wy­bie­rać mię­dzy spo­ko­jem w cią­ży a wal­ką o pod­sta­wo­we świadczenia.

Obro­na ży­cia za­czy­na się od re­al­nej ochro­ny ko­bie­ty i jej dziec­ka. Pań­stwo na­praw­dę pro­ro­dzin­ne to ta­kie, któ­re w pierw­szej ko­lej­no­ści ufa mat­kom i sta­je po stro­nie życia.

 

jb
Źró­dło: radiozet.pl, dorzeczy.pl, Dzien­nik Ga­ze­ta Prawna

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj