Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Aborcja farmakologiczna a zdrowie kobiet

Pigułki
Pigułki. Fot.: [bialasiewicz]©123RF.COM

Cen­trum Ety­ki i Po­li­ty­ki Pu­blicz­nej (EPPC) opu­bli­ko­wa­ło wy­ni­ki sze­ro­ko za­kro­jo­ne­go ba­da­nia do­ty­czą­ce­go po­wi­kłań po abor­cji far­ma­ko­lo­gicz­nej. Ana­li­za ob­ję­ła po­nad 865 ty­się­cy rosz­czeń ubez­pie­cze­nio­wych ko­biet, któ­re po przy­ję­ciu pi­guł­ki abor­cyj­nej do­świad­czy­ły po­waż­nych kom­pli­ka­cji zdrowotnych.

Z ra­por­tu EPPC wy­ni­ka, że aż 10,93% ko­biet zgło­si­ło zda­rze­nia nie­po­żą­da­ne lub po­wi­kła­nia, któ­re le­ka­rze okre­śli­li ja­ko po­waż­ne. To aż 22 ra­zy wię­cej niż od­se­tek po­da­wa­ny w ba­da­niach pro­mo­wa­nych przez śro­do­wi­ska abor­cyj­ne i wy­ko­rzy­sty­wa­nych przez ame­ry­kań­ską Agen­cję ds. Żyw­no­ści i Le­ków (FDA) przy de­cy­zjach o do­pusz­cza­niu i roz­sze­rza­niu sto­so­wa­nia tych środków.

Rzą­do­wa reakcja

W ob­li­czu tych da­nych Ro­bert F. Ken­ne­dy Jr., se­kre­tarz Zdro­wia i Opie­ki Spo­łecz­nej (HHS), wraz z dr. Mar­tym Ma­ka­rym, ko­mi­sa­rzem FDA, za­po­wie­dzie­li rzą­do­wą we­ry­fi­ka­cję bez­pie­czeń­stwa i sku­tecz­no­ści sto­so­wa­nia pi­gu­łek abor­cyj­nych. Jak pod­kre­ślo­no, ce­lem bę­dzie zba­da­nie kon­se­kwen­cji de­cy­zji pod­ję­tych w cza­sie ad­mi­ni­stra­cji Oba­my i Bi­de­na, kie­dy to znie­sio­no wie­le za­bez­pie­czeń ma­ją­cych chro­nić zdro­wie kobiet.

Bu­rza me­dial­na i in­te­re­sy bran­ży aborcyjnej

Jak moż­na się by­ło spo­dzie­wać, śro­do­wi­ska pro­abor­cyj­ne oraz sprzy­ja­ją­ce im me­dia za­re­ago­wa­ły z obu­rze­niem. Kry­ty­cy ba­da­nia EPPC za­rzu­ci­li mu błę­dy me­to­do­lo­gicz­ne i utrzy­my­wa­li, że zgo­ny ko­biet po abor­cji far­ma­ko­lo­gicz­nej są nie­zwy­kle rzad­kie, a po­waż­ne po­wi­kła­nia do­ty­czą mniej niż 0,5% przypadków.

Jed­nak licz­by przed­sta­wio­ne przez EPPC są nie do zi­gno­ro­wa­nia. Po­nad 94 ty­sią­ce wnio­sków o od­szko­do­wa­nie z ty­tu­łu po­wi­kłań to da­ne, któ­rych nie moż­na zba­ga­te­li­zo­wać. Co wię­cej, ta­kie rosz­cze­nia zo­sta­ły uzna­ne przez rze­czo­znaw­ców ubez­pie­cze­nio­wych – in­sty­tu­cje zna­ne ra­czej z ostroż­no­ści niż z nad­gor­li­wo­ści w wy­pła­tach świad­czeń. To ozna­cza, że przy­pad­ki te mia­ły re­al­ny, me­dycz­ny ciężar.

Praw­dzi­we cier­pie­nie – nie statystyka

Każ­dy z tych przy­pad­ków to kon­kret­na ko­bie­ta, któ­ra tra­fi­ła na po­go­to­wie z po­wo­du krwo­to­ku, sil­ne­go bó­lu, in­fek­cji czy sta­nu lę­ko­we­go. Trud­no mó­wić o „bez­piecz­nym pre­pa­ra­cie”, gdy dzie­siąt­ki ty­się­cy ko­biet szu­ka­ją po­mo­cy w sta­nie za­gro­że­nia zdro­wia lub życia.

Ba­ga­te­li­zo­wa­nie tych do­świad­czeń to nie tyl­ko błąd na­uko­wy, ale rów­nież brak sza­cun­ku dla cier­pie­nia ko­biet. Tym­cza­sem część śro­do­wisk pro­abor­cyj­nych, kie­ru­jąc się ra­czej in­te­re­sem eko­no­micz­nym niż tro­ską o pa­cjent­ki, dą­ży do utrzy­ma­nia nar­ra­cji o peł­nym bez­pie­czeń­stwie abor­cji far­ma­ko­lo­gicz­nej. Za tą nar­ra­cją stoi po­tęż­ny ry­nek, a wraz z nim – ogrom­ne zyski.

Nie­za­leż­ne ba­da­nia po­twier­dza­ją zagrożenia

To nie pierw­szy raz, gdy nie­za­leż­ne ośrod­ki ba­daw­cze wska­zu­ją na wy­so­ki od­se­tek po­wi­kłań. Ba­da­nie fiń­skie z 2009 ro­ku, obej­mu­ją­ce po­nad 42 ty­sią­ce pa­cjen­tek, wy­ka­za­ło, że 20% ko­biet do­świad­czy­ło nie­po­żą­da­nych skut­ków, w tym 15,6% po­waż­nych krwotoków.

Ba­da­nie ka­na­dyj­skie z 2023 ro­ku w pro­win­cji On­ta­rio, obej­mu­ją­ce pra­wie 40 ty­się­cy pa­cjen­tek, wy­ka­za­ło, że 10,3% ko­biet tra­fi­ło na od­dzia­ły ra­tun­ko­we po za­ży­ciu pi­guł­ki aborcyjnej.

Wy­ni­ki te są zbież­ne z ana­li­zą EPPC i ra­dy­kal­nie róż­nią się od da­nych pu­bli­ko­wa­nych przez prze­mysł abor­cyj­ny. To ro­dzi py­ta­nia o wia­ry­god­ność źró­deł, któ­re przez la­ta kształ­to­wa­ły opi­nie pu­blicz­ne i de­cy­zje in­sty­tu­cji rządowych.

Czas na uczci­wość wo­bec kobiet

Fak­ty są nie­ubła­ga­ne: abor­cja far­ma­ko­lo­gicz­na nie jest pro­ce­du­rą po­zba­wio­ną ry­zy­ka. FDA i in­ne in­sty­tu­cje zdro­wia pu­blicz­ne­go ma­ją obo­wią­zek rze­tel­nie oce­nić rze­czy­wi­ste za­gro­że­nia, za­miast po­wie­lać me­dial­ne slo­ga­ny o bez­pie­czeń­stwie „więk­szym niż przy sto­so­wa­niu paracetamolu”.

Do­pó­ki nie po­wsta­nie peł­ny, nie­za­leż­ny ra­port opar­ty na da­nych z rze­czy­wi­stej prak­ty­ki me­dycz­nej, nie moż­na twier­dzić, że ten śro­dek jest bez­piecz­ny. Z per­spek­ty­wy tro­ski o zdro­wie ko­biet, uza­sad­nio­ne by­ło­by na­wet cza­so­we wy­co­fa­nie pi­guł­ki abor­cyj­nej z ryn­ku, przy­naj­mniej do mo­men­tu za­koń­cze­nia ba­dań i wpro­wa­dze­nia od­po­wied­nich zabezpieczeń.

 

jb
Źró­dło: Li­fe News

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj