Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Niebywały skandal w polskim Sejmie

Sejm RP
Sejm RP. Fot.: Piotr Waglowski (VaGla) http://www.vagla.pl

Na po­sie­dze­niu Par­la­men­tar­ne­go Ze­spo­łu ds. Ochro­ny Dzie­ci w Pro­ce­sie Roz­sta­nia Ro­dziców głos za­brał męż­czy­zna wid­nie­ją­cy w Re­je­strze Pu­blicz­nym Spraw­ców Prze­stępstw na Tle Seksualnym.

W po­nie­dzia­łek, 4 sierp­nia, w Sej­mie od­by­ło się po­sie­dze­nie Par­la­men­tar­ne­go Ze­spo­łu ds. Ochro­ny Dzie­ci w Pro­ce­sie Roz­sta­nia Ro­dzi­ców. Prze­wod­ni­czą­cym zgro­ma­dze­nia był po­seł Mar­cin Jó­ze­fa­ciuk z Ko­ali­cji Oby­wa­tel­skiej. Jak za­po­wia­da­no, te­ma­tem roz­mów mia­ły być opu­bli­ko­wa­ne kil­ka dni wcze­śniej „ta­bli­ce ali­men­ta­cyj­ne”. Pod­czas spo­tka­nia głos za­brał m.in. męż­czy­zna ska­za­ny pra­wo­moc­nym wy­ro­kiem za prze­stęp­stwo sek­su­al­ne wo­bec oso­by małoletniej.

Męż­czy­zna, któ­ry przed­sta­wił się ja­ko „alie­no­wa­ny ro­dzic” wska­zał m.in. na trud­no­ści, ja­kie na­po­ty­ka­ją więź­nio­wie w ob­li­czu ko­niecz­no­ści pła­ce­nia ali­men­tów. Od­by­wa­nie ka­ry unie­moż­li­wia im po­dej­mo­wa­nie pra­cy za­rob­ko­wej, a tym sa­mym – wy­wią­zy­wa­nia się z obo­wiąz­ku pła­ce­nia ali­men­tów. Wy­po­wie­dzi za­pro­szo­ne­go męż­czy­zny nie od­no­si­ły się w spo­sób rze­czo­wy do po­dej­mo­wa­ne­go w tym dniu te­ma­tu, za­miast te­go opo­wia­dał pry­wat­ną hi­sto­rię oraz przy­znał, że zo­stał ska­za­ny m.in. za mo­le­sto­wa­nie sy­na i od­by­wał ka­rę po­zba­wie­nia wol­no­ści.

Męż­czy­zna w pu­blicz­nym re­je­strze sprawców

W Re­je­strze Pu­blicz­nym Spraw­ców Prze­stępstw na Tle Sek­su­al­nym wid­nie­je, że męż­czy­zna za­bie­ra­ją­cy głos na wspo­mnia­nym po­sie­dze­niu prze­by­wał w wię­zie­niu przez 3,5 ro­ku (co sam przy­znał pod­czas spo­tka­nia). Ska­za­ny zo­stał m.in. z art. 197 §1, §1, §3 pkt 2–3 Ko­dek­su Kar­ne­go, któ­ry brzmi: „Art. 197 § 1. Kto prze­mo­cą, groź­bą bez­praw­ną lub pod­stę­pem do­pro­wa­dza in­ną oso­bę do ob­co­wa­nia płcio­we­go, pod­le­ga ka­rze po­zba­wie­nia wol­no­ści od lat 2 do 12. § 2. Je­że­li spraw­ca, w spo­sób okre­ślo­ny w § 1, do­pro­wa­dza in­ną oso­bę do pod­da­nia się in­nej czyn­no­ści sek­su­al­nej al­bo wy­ko­na­nia ta­kiej czyn­no­ści, pod­le­ga ka­rze po­zba­wie­nia wol­no­ści od 6 mie­się­cy do lat 8. § 3. Je­że­li spraw­ca do­pusz­cza się zgwał­ce­nia: 1) wspól­nie z in­ną oso­bą, 2) wo­bec ma­ło­let­nie­go po­ni­żej lat 15, 3) wo­bec wstęp­ne­go, zstęp­ne­go, przy­spo­so­bio­ne­go, przy­spo­sa­bia­ją­ce­go, bra­ta lub sio­stry, pod­le­ga ka­rze po­zba­wie­nia wol­no­ści na czas nie krót­szy od lat 3”.

W oświad­cze­niu prze­ka­za­nym do re­dak­cji Wprost.pl Da­nu­ta Zduń­czyk, pre­zes Sto­wa­rzy­sze­nia „Sa­mot­ni Ro­dzi­ce”, wska­za­ła: – Ku na­sze­mu za­sko­cze­niu, w ro­li „eks­per­ta” wy­stą­pił męż­czy­zna wid­nie­ją­cy w pu­blicz­nym re­je­strze spraw­ców prze­stępstw sek­su­al­nych wo­bec ma­ło­let­nich. Oso­ba ta zo­sta­ła do­pusz­czo­na do przed­sta­wie­nia swo­jej sy­tu­acji oraz for­mu­ło­wa­nia re­ko­men­da­cji le­gi­sla­cyj­nych w obec­no­ści po­słów i przed­sta­wi­cie­li or­ga­ni­za­cji społecznych.

W roz­mo­wie z Wprost.pl wy­po­wie­dzia­ła się tak­że Mag­da­le­na Ko­biał­ko, prze­wod­ni­czą­ca Sto­wa­rzy­sze­nia „Bo ko­cham za bar­dzo”. Wska­za­ła, że uczest­ni­czą­cy w po­sie­dze­niu nie zo­sta­li po­in­for­mo­wa­ni o kry­mi­nal­nej prze­szło­ści męż­czy­zny: – Te­go ro­dza­ju za­nie­cha­nie sta­no­wi po­waż­ne na­ru­sze­nie za­ufa­nia wo­bec in­sty­tu­cji pu­blicz­nych – mówiła.

Głos Mar­ci­na Jó­ze­fa­ciu­ka, prze­wod­ni­czą­ce­go Zespołu

Po tym, gdy wy­buchł skan­dal, Mar­cin Jó­ze­fa­ciuk opu­bli­ko­wał oświad­cze­nie na plat­for­mie X: „(…) [Na po­sie­dze­nie – red.] za­pro­si­łem za­rów­no stro­nę rzą­do­wą, jak i uczest­ni­ków z gro­na or­ga­ni­za­cji po­za­rzą­do­wych. Za­pro­sze­ni do uczest­nic­twa i gło­su by­li wszy­scy – każ­dy oby­wa­tel Pol­ski mógł się zgło­sić. Moż­na by­ło wy­brać al­bo po­ja­wie­nie się na miej­scu, al­bo za­brać głos zdalnie.

Ci, któ­rzy po­ja­wi­li się na miej­scu, mu­sie­li być zgło­sze­ni przez or­ga­ni­za­cję i przejść przez biu­ro prze­pu­stek, któ­re we­ry­fi­ku­je po nu­me­rze PESEL da­ną oso­bę. Nie mia­ła miej­sca in­na we­ry­fi­ka­cja – w szcze­gól­no­ści po­przez re­je­stry, ze wzglę­du na fakt, że uczest­ni­ka­mi by­ły oso­by do­ro­słe, a te­ma­ty­ką by­ły ta­bli­ce alimentacyjne (…)”.

Po­seł przy­znał, że nie miał po­ję­cia, kto wy­po­wia­dał się na po­sie­dze­niu. Oświad­czył, że za­ufał sto­wa­rzy­sze­niom w za­kre­sie zgła­sza­nia osób, któ­re mia­ły wziąć udział w spo­tka­niu: „(…) Jed­no ze sto­wa­rzy­szeń zgło­si­ło oso­bę, któ­ra, jak się póź­niej oka­za­ło, by­ła ska­za­na pra­wo­moc­nym wy­ro­kiem i od­by­ła ka­rę wię­zie­nia. Zo­sta­łem wpro­wa­dzo­ny w BŁĄD co do za­kre­su prze­wi­nie­nia tej oso­by. Zaś biu­ro prze­pu­stek nie ma kom­pe­ten­cji blo­ko­wa­nia osób, któ­re od­by­ły ka­rę i ko­rzy­sta­ją z peł­ni praw obywatelskich”.

Jó­ze­fa­ciuk pod­kre­ślił, że ska­za­ny męż­czy­zna, jak i sto­wa­rzy­sze­nie, któ­re zgło­si­ło je­go udział, otrzy­ma­ły za­kaz po­ja­wia­nia się na ko­lej­nych spo­tka­niach: „Gdy do­wie­dzia­łem się o spra­wie, sa­ma oso­ba oraz sto­wa­rzy­sze­nie, któ­re ją od­de­le­go­wa­ło, otrzy­ma­ły ZAKAZ dal­sze­go uczest­ni­cze­nia w pra­cach ze­spo­łu. Obec­ność osób ska­za­nych za te­go ro­dza­ju prze­stęp­stwa, na­wet po od­by­ciu ka­ry, bę­dzie ne­ga­tyw­nie wpły­wać na wia­ry­god­ność sa­me­go Ze­spo­łu, jak i wszyst­kich za­an­ga­żo­wa­nych osób i or­ga­ni­za­cji, któ­re licz­nie po­ja­wi­ły się na je­go spotkaniu”.

– Bar­dzo źle się sta­ło, że ktoś pró­bo­wał wpro­wa­dzić ta­ką oso­bę. Jak­kol­wiek ro­zu­miem, że od­by­ła ona swo­ją ka­rę, ma peł­nie praw oby­wa­tel­skich, ale ja nie chcę z ta­ką oso­bą współ­pra­co­wać. Je­że­li raz skrzyw­dzisz dziec­ko, to tra­cisz mo­je za­ufa­nie w stu pro­cen­tach i go nie od­zy­skasz – mó­wił par­la­men­ta­rzy­sta w roz­mo­wie z Wprost.pl.

Zmia­ny w re­gu­la­mi­nach i do­dat­ko­wa we­ry­fi­ka­cja gości

Po­seł Ko­ali­cji Oby­wa­tel­skiej za­po­wie­dział, że pro­ce­du­ry bez­pie­czeń­stwa zo­sta­ną uszczel­nio­ne. Po­nad­to zło­żył za­wia­do­mie­nie do pro­ku­ra­tu­ry o „moż­li­wo­ści po­peł­nie­nia prze­stęp­stwa przez oso­bę, któ­ra ma­jąc za­kaz zbli­ża­nia się, jaw­nie stwier­dzi­ła, że ten za­kaz zła­ma­ła”. Z ko­lei w re­gu­la­mi­nie Par­la­men­tar­ne­go Ze­spo­łu ds. Ochro­ny Dzie­ci w Pro­ce­sie Roz­sta­nia Ro­dzi­ców ma po­ja­wić się do­dat­ko­wy za­pis mó­wią­cy o ko­niecz­no­ści po­głę­bio­nej we­ry­fi­ka­cji za­pro­szo­nych go­ści, w tym w Re­je­strze Spraw­ców Prze­stępstw na Tle Seksualnym.

W mo­men­cie pu­bli­ka­cji ar­ty­ku­łu wy­po­wiedź męż­czy­zny na­dal jest do­stęp­na na stro­nie Sej­mu Rze­czy­po­spo­li­tej Polskiej.

 

Źró­dła: Wprost.pl, x.com, sejm.gov.pl, rps.ms.gov.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj