Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Zamknięcie kliniki Planned Parenthood na Manhattanie

Nóżki dziecka
Nóżki dziecka. Fot.: [aaalll3110]©123RF.COM

W dniu 19 mar­ca, w uro­czy­stość św. Jó­ze­fa, na Man­hat­ta­nie ogło­szo­no za­mknię­cie jed­nej z głów­nych pla­có­wek Plan­ned Pa­ren­tho­od, zlo­ka­li­zo­wa­nej przy uli­cy Ble­ec­ker 26. Dla wie­lu wier­nych, któ­rzy przez la­ta mo­dli­li się przed tym bu­dyn­kiem, by­ła to od­po­wiedź na ich nie­ustan­ną mo­dli­twę i wy­raz Bo­żej łaski.

Od dzie­się­cio­le­ci ka­to­lic­kie wspól­no­ty oraz obroń­cy ży­cia gro­ma­dzi­li się w tym miej­scu, nie­ustan­nie po­wie­rza­jąc Bo­gu lo­sy nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci oraz ko­biet znaj­du­ją­cych się w trud­nych ży­cio­wych sy­tu­acjach. Co­dzien­na mo­dli­twa, od­pra­wia­na w róż­nych wa­run­kach – od zi­mo­wych mro­zów po let­nie upa­ły – by­ła wy­ra­zem ich nie­zmien­nej wier­no­ści. Jed­nak to nie by­ły pro­te­sty, ani gło­śne ma­ni­fe­sta­cje. „Mo­dli­li się w ci­szy, z mi­ło­ścią i współ­czu­ciem za wszyst­kie ko­bie­ty, któ­re prze­kra­cza­ły próg kli­ni­ki, za nie­win­ne dzie­ci oraz za tych, któ­rzy tam pra­co­wa­li” – re­la­cjo­nu­je Na­tio­nal Ca­tho­lic Register.

Ofi­cjal­ny ko­mu­ni­kat Plan­ned Pa­ren­tho­od of Gre­ater New York mó­wi o za­mknię­ciu pla­ców­ki z po­wo­du trud­no­ści fi­nan­so­wych oraz „wy­zwań struk­tu­ral­nych” w sys­te­mie opie­ki zdro­wot­nej. Dla wie­lu dzia­ła­czy pro-li­fe, jed­nak, de­cy­zja ta jest czymś znacz­nie wię­cej niż tyl­ko od­po­wie­dzią na pro­ble­my or­ga­ni­za­cyj­ne. Ka­th­ryn Je­an Lo­pez, dzien­ni­kar­ka i zna­na dzia­łacz­ka pro-li­fe, jest prze­ko­na­na, że to re­zul­tat mo­dlitw i po­świę­ce­nia. „Nie ma wąt­pli­wo­ści, że to od­po­wiedź na na­sze mo­dli­twy” – za­zna­cza Lopez.

Sio­stry Ży­cia, za­kon­ni­ce wspie­ra­ją­ce ruch pro-li­fe, rów­nież do­strze­ga­ją w tej de­cy­zji wy­raź­ny znak Bo­żej Opatrz­no­ści. „Jest to owoc na­szej nie­ustan­nej i wier­nej mo­dli­twy. Bóg od­po­wie­dział na na­sze proś­by” – mó­wi jed­na z przed­sta­wi­cie­lek zgromadzenia.

Choć za­mknię­cie tej pla­ców­ki to nie­wąt­pli­wie wiel­ki suk­ces, nie ozna­cza to koń­ca wal­ki o ży­cie. Ka­th­ryn Je­an Lo­pez ostrze­ga, że nie mo­że­my za­po­mi­nać o za­gro­że­niu, ja­kie stwa­rza­ją abor­cje prze­pro­wa­dza­ne w spo­sób mniej wi­docz­ny, za po­mo­cą ta­ble­tek, ta­kich jak mi­fe­pri­ston. „Wal­ka wciąż trwa, a za­gro­że­nie jest wciąż obec­ne” – mó­wi Lo­pez, przy­po­mi­na­jąc, że choć jed­no zwy­cię­stwo jest waż­ne, to nie koń­czy ono ca­łej bitwy.

Jed­nak dla wie­lu, któ­rzy przez la­ta klę­cze­li na chod­ni­kach przed kli­ni­ką, za­mknię­cie tej pla­ców­ki jest czymś głęb­szym – mo­men­tem, w któ­rym nie­bo do­tknę­ło zie­mi. Jef­frey Bru­no, ka­to­lic­ki fo­to­graf, pod­kre­śla, że to nie tyl­ko wy­nik mo­dlitw, ale rów­nież mo­ment pe­łen na­dziei i du­cho­wej radości.

To, że de­cy­zja o za­mknię­ciu kli­ni­ki za­pa­dła 19 mar­ca, w uro­czy­stość św. Jó­ze­fa, opie­ku­na Świę­tej Ro­dzi­ny, nie jest przy­pad­kiem. „Jest to szcze­gól­nie wy­mow­ne” – za­uwa­ża Bru­no. Sio­stry Ży­cia przy­po­mi­na­ją rów­nież, że te­go dnia ob­cho­dzi­li­śmy 30-le­cie ogło­sze­nia en­cy­kli­ki pa­pie­ża Ja­na Paw­ła II Evan­ge­lium Vi­tae, któ­ra w spo­sób nie­pod­wa­żal­ny pod­kre­śla war­tość i nie­na­ru­szal­ność ludz­kie­go ży­cia. „Bóg dzia­ła w spo­sób, któ­re­go nie za­wsze do­strze­ga­my, ale to, co się wy­da­rzy­ło, jest nie­wąt­pli­wie do­wo­dem na to, że mo­dli­twa, za­ufa­nie i mi­łość mo­gą pro­wa­dzić do cu­dów” – mó­wi Bruno.

Za­mknię­cie kli­ni­ki Plan­ned Pa­ren­tho­od na Man­hat­ta­nie to nie tyl­ko wy­miar lo­kal­ny, ale tak­że ogól­no­kra­jo­wy sym­bol zwy­cię­stwa ru­chu pro-li­fe. To świa­dec­two mo­cy mo­dli­twy, cier­pli­wo­ści i wia­ry w wyż­szy sens dzia­łań pro-li­fe. Ten mo­ment bę­dzie dłu­go pa­mię­ta­ny ja­ko do­wód na to, że Bóg, w swo­im cza­sie, od­po­wia­da na mo­dli­twy i dzia­ła w spo­sób, któ­ry mo­że za­dzi­wić na­wet naj­bar­dziej wierzących.

 

jb

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj