Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

„Te dzieci będą błogosławieństwem dla naszego miasta” – ks. kard. Krajewski przy Oknie Życia w Łodzi

Ks. Kard. Konrad Krajewski przy oknie życia
Ks. Kard. Konrad Krajewski przy oknie życia. Fot.: Archidiecezja Łódzka

Przy łódz­kim Oknie Ży­cia pa­dła de­kla­ra­cja, któ­ra nie po­zo­sta­wia wąt­pli­wo­ści: każ­de dziec­ko znaj­dzie tu przy­ję­cie i opie­kę. Ksiądz kar­dy­nał Kon­rad Kra­jew­ski przy­po­mniał, że mia­rą wspól­no­ty jest jej sto­su­nek do naj­bar­dziej bez­bron­nych osób.

By­ła to chwi­la sku­pie­nia po­śród spo­tka­nia z Oso­ba­mi Ży­cia Kon­se­kro­wa­ne­go. Ksiądz Kar­dy­nał Kon­rad Kra­jew­ski, me­tro­po­li­ta łódz­ki, od­wie­dził ko­ściół pw. Świę­tej Ur­szu­li Le­dó­chow­skiej w Ło­dzi i za­trzy­mał się przy Oknie Ży­cia. Kil­ka mi­nut za­du­my i ci­cha mo­dli­twa. Po­tem sło­wa, któ­re trud­no by­ło pominąć.

„To jest czy­sta Ewan­ge­lia. Okno Ży­cia to jest to, co jest naj­droż­sze, co ma­my, co nas two­rzy, co Je­zus nam da­je” – po­wie­dział Ksiądz Kardynał.

Osiem­set dzie­ci cze­ka na rodziny

Łódź nie jest mia­stem bez pro­ble­mów spo­łecz­nych. Ksiądz kar­dy­nał Kra­jew­ski mó­wi o tym wprost: w sa­mej tyl­ko me­tro­po­lii łódz­kiej aż 800 dzie­ci cze­ka na ro­dzi­ny za­stęp­cze. To licz­ba, któ­ra po­win­na za­trzy­mać każ­de­go, kto ją usłyszy.

„Na każ­de no­we ży­cie cze­ka­my. Mat­ka Te­re­sa mó­wi: daj­cie mi te dzie­ci, a ja się ni­mi zaj­mę. Chcę po­wie­dzieć, że w Ło­dzi cze­ka­my, je­śli kto­kol­wiek nie mo­że wy­cho­wać dzie­ci, z róż­nych po­wo­dów cze­ka­my na te dzie­ci i przyj­mie­my je z wiel­ką ra­do­ścią” – pod­kre­ślił metropolita.

I do­dał sło­wa, któ­re sta­ły się nie­ja­ko mot­tem ca­łej wi­zy­ty przy Oknie Życia:

„Te dzie­ci bę­dą bło­go­sła­wień­stwem dla na­sze­go mia­sta” – pod­kre­ślił ks. kard. Krajewski.

Pa­tron­ka dzie­ci w trud­nych narodzinach

W swo­im prze­sła­niu ksiądz kar­dy­nał Kra­jew­ski od­wo­łał się do po­sta­ci szcze­gól­nie bli­skiej ło­dzia­nom – Słu­gi Bo­żej Sta­ni­sła­wy Lesz­czyń­skiej, po­łoż­nej z Ło­dzi i więź­niar­ki Au­schwitz, któ­ra w nie­ludz­kich wa­run­kach obo­zo­wych przy­ję­ła bli­sko trzy ty­sią­ce po­ro­dów. Po­zo­sta­ła wier­na god­no­ści ży­cia każ­de­go dziec­ka – mi­mo na­ci­sków i roz­ka­zów nie po­zba­wi­ła ży­cia ani jed­ne­go z nich.

„My­ślę, że pa­tron­ką w na­szym mie­ście dzie­ci, któ­re się ro­dzą, cza­sem w wiel­kich trud­no­ściach, jest Sta­ni­sła­wa Lesz­czyń­ska. Ona ode­bra­ła oko­ło 3000 po­ro­dów w naj­gor­szym pie­kle, ja­kie mógł czło­wiek so­bie wy­obra­zić, w Oświę­ci­miu” – mó­wił kardynał.

Ze­sta­wie­nie Okna Ży­cia z po­sta­cią Sta­ni­sła­wy Lesz­czyń­skiej nie jest przy­pad­ko­we. Ona, w re­aliach obo­zu za­gła­dy i każ­de współ­cze­sne Okno Ży­cia po­zo­sta­ją po tej sa­mej stro­nie: po stro­nie dziec­ka, któ­re jesz­cze nie mo­że prze­mó­wić w swo­im imieniu.

„Obie­cu­ję, że te dzie­ci bę­dą bar­dzo do­brze za­opie­ko­wa­ne i bę­dą po­bło­go­sła­wio­ne. I bę­dą na­szą chlu­bą, je­śli tyl­ko bę­dą mo­gły się na­ro­dzić” – za­pew­nił me­tro­po­li­ta łódzki.

Czym jest Okno Życia?

Dla tych, któ­rzy sły­szą tę na­zwę po raz pierw­szy: Okno Ży­cia to szcze­gól­ne miej­sce, zwy­kle przy do­mu żeń­skie­go zgro­ma­dze­nia za­kon­ne­go, gdzie ro­dzic w ano­ni­mo­wo­ści i bez kon­se­kwen­cji praw­nych mo­że po­zo­sta­wić no­wo na­ro­dzo­ne dziec­ko, za­pew­nia­jąc mu tym sa­mym na­tych­mia­sto­wą po­moc i szan­sę na życie.

Me­cha­nizm jest pro­sty, ale prze­my­śla­ny. Okno otwie­ra się z ze­wnątrz. W chwi­li, gdy ktoś je otwie­ra, we­wnątrz bu­dyn­ku uru­cha­mia się alarm. Sio­stry za­kon­ne czu­wa­ją ca­łą do­bę, przez ca­ły rok. Dziec­ko ni­gdy nie zo­sta­je sa­mo na dłu­żej niż chwilę.

Na­stęp­nie uru­cha­mia­na jest usta­lo­na pro­ce­du­ra: przy­jeż­dża po­go­to­wie i po­li­cja, spra­wę przej­mu­je sąd ro­dzin­ny, któ­ry na­da­je dziec­ku da­ne oso­bo­we, usta­na­wia opie­ku­na praw­ne­go i otwie­ra dro­gę do ad­op­cji. Ca­ły pro­ces trwa kil­ka tygodni.

Ro­dzi­ce, któ­rzy prze­ży­wa­ją kry­zys zwią­za­ny z po­ja­wie­niem się dziec­ka, nie mu­szą zo­sta­wać z tym pro­ble­mem sa­mi. Ar­chi­die­ce­zjal­ny Ośro­dek Ad­op­cyj­ny w Ło­dzi ofe­ru­je wspar­cie i po­moc pod nu­me­rem te­le­fo­nu: 607 161 580.

Trzy Okna w ar­chi­die­ce­zji łódz­kiej – osiem­na­ście ura­to­wa­nych istnień

Ca­ri­tas Ar­chi­die­ce­zji Łódz­kiej pro­wa­dzi trzy Okna Ży­cia: w Ło­dzi, w Piotr­ko­wie Try­bu­nal­skim i w Pa­bia­ni­cach. Czwar­te dzia­ła przy Cen­trum Me­dycz­nym im. L. Ry­dy­gie­ra przy ul. Ster­lin­ga 13 w Ło­dzi. Łącz­nie, dzię­ki funk­cjo­nu­ją­cym w ar­chi­die­ce­zji Oknom, ura­to­wa­no ży­cie 18 dzieci.

Idea po­wsta­nia pierw­szych dwóch pla­có­wek w Ło­dzi i Piotr­ko­wie zro­dzi­ła się w śro­do­wi­sku or­ga­ni­zu­ją­cym ma­jo­wy Marsz Wdzięcz­no­ści za Dar Ży­cia. Pa­tro­nat nad ca­łym przed­się­wzię­ciem ob­ję­ła łódz­ka Ca­ri­tas, któ­ra prze­pro­wa­dzi­ła wszyst­kie nie­zbęd­ne dzia­ła­nia or­ga­ni­za­cyj­ne i formalne.

Pierw­sze Okno Ży­cia w Pol­sce po­wsta­ło 19 mar­ca 2006 ro­ku w Kra­ko­wie. Dziś w ca­łym kra­ju funk­cjo­nu­je bli­sko 70 ta­kich miejsc w po­nad 60 miej­sco­wo­ściach. Dzie­więć­dzie­siąt pro­cent z nich pro­wa­dzo­nych jest pod pa­tro­na­tem Ca­ri­tas. Od po­cząt­ku ist­nie­nia tej ini­cja­ty­wy w Oknach Ży­cia po­zo­sta­wio­no po­nad 160 niemowląt.

Sło­wa księ­dza kar­dy­na­ła Kra­jew­skie­go, wy­po­wie­dzia­ne przy łódz­kim Oknie Ży­cia, by­ły krót­kie, lecz wy­brzmia­ły z mo­cą. Po­zo­sta­wi­ły po so­bie nie tyl­ko obiet­ni­cę, ale i ja­sne świa­dec­two, że w tym mie­ście na każ­de ży­cie ludz­kie się cze­ka – BEZ WYJĄTKÓW, z sza­cun­kiem i troską.

 

jb
Źró­dło: KAI

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj