Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

w Oleśnicy kończy współpracę z Jagielską

Gizela Jagielska
Gizela Jagielska. Fot.: YouTube / Kanał Zero / Gizela Jagielska

Po­wia­to­wy w Ole­śni­cy – jed­na z naj­waż­niej­szych pla­có­wek gi­ne­ko­lo­gicz­no-po­łoż­ni­czych re­gio­nu – nie prze­dłu­żył umo­wy z Gi­ze­lą Ja­giel­ską, le­kar­ką ko­ja­rzo­ną z naj­bar­dziej dra­ma­tycz­ny­mi abor­cja­mi ostat­nich lat. To sa­ma Ja­giel­ska po­in­for­mo­wa­ła me­dia, że to szpi­tal zre­zy­gno­wał ze współ­pra­cy. Pla­ców­ka nie ujaw­ni­ła po­wo­dów de­cy­zji, co ro­dzi py­ta­nia o przy­szły kie­ru­nek od­dzia­łu i o to, czy nie po­ja­wią się w nim in­ni le­ka­rze o po­dob­nych po­glą­dach.

Gi­ze­la Ja­giel­ska sta­ła się po­sta­cią roz­po­zna­wal­ną przede wszyst­kim za spra­wą póź­nych abor­cji, któ­re wy­ko­ny­wa­ła. W efek­cie w kwiet­niu 2025 ro­ku do pro­ku­ra­tu­ry tra­fi­ło za­wia­do­mie­nie o moż­li­wo­ści po­peł­nie­nia prze­stęp­stwa (zgod­nie z art. 152 Ko­dek­su kar­ne­go). Jed­nak pro­ku­ra­tu­ra umo­rzy­ła po­stę­po­wa­nie, uzna­jąc, że prze­pro­wa­dzo­ne abor­cje nie wy­ka­za­ły zna­mion czy­nu zabronionego.

Pół ro­ku te­mu Gi­ze­la Ja­giel­ska ode­szła ze sta­no­wi­ska wi­ce­dy­rek­to­ra Po­wia­to­we­go Ze­spo­łu Szpi­ta­li w Ole­śni­cy. Z koń­cem grud­nia wraz z nią stra­ci pra­cę jej mąż, Łu­kasz Ja­giel­ski, or­dy­na­tor od­dzia­łu położniczo-ginekologicznego.

Jak przy­zna­wa­ła Ja­giel­ska w roz­mo­wie z „Ga­ze­tą Wy­bor­czą”, mał­żeń­stwo przy­go­to­wa­ło ofer­ty prze­dłu­że­nia kon­trak­tów, ale ich za­stęp­cy zło­ży­li wła­sne pro­po­zy­cje dyrekcji.

„Z pre­me­dy­ta­cją wy­sa­dzi­li nas w ten spo­sób ze sta­no­wisk. (…) Oso­by, któ­re wszyst­kie­go na­uczy­li­śmy, prze­ję­ły to, co prak­tycz­nie od ze­ra two­rzy­li­śmy przez 10 lat. Sa­ma cze­goś ta­kie­go ni­gdy bym nie zro­bi­ła” mó­wi­ła lekarka.

Ja­giel­ska za­pew­nia, że od 1 stycz­nia pla­nu­je roz­po­cząć pra­cę w in­nym szpi­ta­lu, gdzie bę­dzie mo­gła kon­ty­nu­ować swo­ją prak­ty­kę me­dycz­ną. Odej­ście Ja­giel­skich nie ozna­cza za­koń­cze­nia bu­dzą­cych głę­bo­kie za­strze­że­nia mo­ral­ne prak­tyk w Ole­śni­cy. Wręcz prze­ciw­nie: ka­dra, któ­rą sa­mi wy­cho­wa­li i prze­szko­li­li, wciąż po­zo­sta­je w szpi­ta­lu, co bę­dzie skut­ko­wać kon­ty­nu­acją aborcji.

Dla Ja­giel­skiej i jej mę­ża roz­po­czę­cie pra­cy w no­wej pla­ców­ce mo­że ozna­czać dal­sze roz­wi­ja­nie ka­rie­ry, co znów mo­że wią­zać się z ko­lej­ny­mi wy­zwa­nia­mi etycz­ny­mi i me­dial­ny­mi. Nie roz­wią­zu­je pro­ble­mu fun­da­men­tal­ne­go ochro­ny ży­cia naj­mniej­szych, naj­bar­dziej bez­bron­nych pacjentów.

Każ­de ży­cie jest da­rem – de­li­kat­nym, nie­po­wta­rzal­nym i świę­tym. Każ­da de­cy­zja w szpi­ta­lu, każ­dy za­bieg, każ­da chwi­la spę­dzo­na przy pa­cjen­cie ma­ją re­al­ny wpływ na ten dar. Dla­te­go tak bar­dzo po­trzeb­ne jest, aby w każ­dej pla­ców­ce me­dycz­nej sza­no­wa­no war­to­ści ży­cia i god­no­ści czło­wie­ka, od pierw­szych chwil ist­nie­nia aż do na­tu­ral­ne­go końca.

 

jb
Źró­dło: dorzeczy.pl

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj