Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Trzej lekarze winni w sprawie śmierci ciężarnej Izabeli z Pszczyny

Korytarz szpitalny
Korytarz szpitalny. Fot.: pixabay.com

Dwóch le­ka­rzy zo­sta­ło ska­za­nych na bez­względ­ne wię­zie­nie i za­kaz wy­ko­ny­wa­nia za­wo­du przez sześć lat, je­den – na wię­zie­nie w za­wie­sze­niu, usły­szał tak­że za­kaz wy­ko­ny­wa­nia za­wo­du przez czte­ry lata.

Przy­po­mnij­my: Pa­ni Iza­be­la zmar­ła w 2021 ro­ku w psz­czyń­skim szpi­ta­lu w wy­ni­ku wstrzą­su sep­tycz­ne­go. Zda­niem ro­dzi­ny zmar­łej ko­bie­ty i dziec­ka, le­ka­rze zbyt dłu­go cze­ka­li z de­cy­zją o roz­wią­za­niu ciąży.

An­drzej P., Krzysz­tof P. oraz Mi­chał M. zo­sta­li oskar­że­ni przez pro­ku­ra­tu­rę o na­ra­że­nie pa­ni Iza­be­li na nie­bez­pie­czeń­stwo, An­drzej P. oskar­żo­ny zo­stał tak­że o nie­umyśl­ne spo­wo­do­wa­nie śmier­ci kobiety.

Wy­rok ska­zu­ją­cy na rok i sześć mie­się­cy bez­względ­ne­go po­zba­wie­nia wol­no­ści, za­kaz wy­ko­ny­wa­nia za­wo­du przez sześć lat usły­szał An­drzej P. Sąd ska­zał le­ka­rza za na­ra­że­nie pa­ni Iza­be­li na bez­po­śred­nie nie­bez­pie­czeń­stwo utra­ty ży­cia, po­zo­sta­ją­ce w związ­ku przy­czy­no­wo-skut­ko­wym z nie­umyśl­nym spo­wo­do­wa­niem jej śmierci.

Mi­chał M., któ­ry tam­te­go dnia peł­nił dy­żur na izbie przy­jęć psz­czyń­skie­go szpi­ta­la, zo­stał ska­za­ny na rok i trzy mie­sią­ce bez­względ­ne­go po­zba­wie­nia wol­no­ści. Otrzy­mał tak­że za­kaz wy­ko­ny­wa­nia za­wo­du przez sześć lat.

Krzysz­tof P., za­stęp­ca kie­row­ni­ka od­dzia­łu gi­ne­ko­lo­gicz­no-po­łoż­ni­cze­go, uzna­ny zo­stał za win­ne­go na­ra­że­nia cię­żar­nej na bez­po­śred­nie nie­bez­pie­czeń­stwo utra­ty ży­cia. usły­szał wy­rok ska­zu­ją­cy na po­zba­wie­nie wol­no­ści w za­wie­sze­niu na dwa la­ta, otrzy­mał za­kaz wy­ko­ny­wa­nia za­wo­du le­ka­rza na okres czte­rech lat. Ska­za­ny zo­stał tak­że zo­bo­wią­za­ny do wy­sto­so­wa­nia prze­pro­sin ro­dzi­nie zmar­łej ko­bie­ty i dziec­ka. Dzi­siej­szy wy­rok w tej spra­wie jest nieprawomocny.

Śmierć pa­ni Iza­be­li zo­sta­ła bru­tal­nie wy­ko­rzy­sta­na mię­dzy in­ny­mi przez śro­do­wi­ska pro­abor­cyj­ne. Po tym, jak ujaw­nio­no, że zmar­ła, w ca­łej Pol­sce roz­po­czę­ły się gło­śne pro­te­sty pod ha­słem „Ani jed­nej wię­cej”. Su­ge­ro­wa­no, że pa­ni Iza­be­li nie zo­sta­ła udzie­lo­na nie­zbęd­na , po­nie­waż per­so­nel me­dycz­ny bał się kon­se­kwen­cji praw­nych po ewen­tu­al­nym przed­wcze­snym roz­wią­za­niu ciąży.

Fak­ty są na­stę­pu­ją­ce: po pierw­sze, kon­tro­la prze­pro­wa­dzo­na przez NFZ w grud­niu 2021 ro­ku po­twier­dzi­ła licz­ne nie­pra­wi­dło­wo­ści w or­ga­ni­za­cji, spo­so­bie re­ali­za­cji i ja­ko­ści świad­czeń udzie­lo­nych pa­ni Iza­be­li. W wy­ni­ku tej kon­tro­li na na­ło­żo­no fi­nan­so­wą ka­rę w wy­so­ko­ści nie­mal 650 ty­się­cy złotych.

Dla uczci­we­go opi­sa­nia spra­wy pod­kre­ślić na­le­ży, że w mar­cu 2023 ro­ku pro­ku­ra­tu­ra umo­rzy­ła tę część po­stę­po­wa­nia, któ­ra do­ty­czy­ła po­ten­cjal­nych za­nie­dbań ze stro­ny po­łoż­nych opie­ku­ją­cych się pa­nią Iza­be­lą. Śled­czy nie do­pa­trzy­li się nie­pra­wi­dło­wo­ści w ich pra­cy. Po­dob­nież nie do­pa­trzo­no się po­świad­cze­nia nie­praw­dy w do­ku­men­ta­cji me­dycz­nej ani w po­stę­po­wa­niu per­so­ne­lu już po za­trzy­ma­niu krą­że­nia u ciężarnej.

Już wte­dy pro­ku­ra­tu­ra pod­kre­śla­ła, że ża­den z trzech le­ka­rzy, wo­bec pra­cy któ­rych to­czy­ło się śledz­two, nie po­wo­ły­wał się na orze­cze­nie Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go w spra­wie abor­cji. O wpły­wie te­go orze­cze­nia na prze­bieg le­cze­nia i śmierć pa­ni Iza­be­li nie wspo­mi­nał tak­że Okrę­go­wy Sąd Lekarski.

Śledz­two wska­za­ło, że nie­pra­wi­dło­wo­ści w opie­ce le­kar­skiej za­czę­ły się już z chwi­lą przy­ję­cia ko­bie­ty do szpi­ta­la. Po pierw­sze, nie zle­co­no od­po­wied­niej an­ty­bio­ty­ko­te­ra­pii. Nie mo­ni­to­ro­wa­no ry­zy­ka roz­wo­ju za­ka­że­nia we­wnątrz­ma­cicz­ne­go i za­ka­że­nia sep­tycz­ne­go. Gdy już po­ja­wi­ło się za­ka­że­nie, a tym sa­mym bez­po­śred­nie za­gro­że­nie ży­cia ko­bie­ty, dru­gi z le­ka­rzy nie zle­cił od­po­wied­nich ba­dań. Nie roz­wią­zał też cią­ży. Gdy ko­bie­ta tra­fi­ła na sa­lę po­ro­do­wą, już w sta­nie wstrzą­su sep­tycz­ne­go, wciąż nie za­koń­czo­no cią­ży. Zmar­ło dziec­ko, zmar­ła pa­ni Izabela.

Me­ce­nas Jo­lan­ta Bu­dzow­ska, peł­no­moc­nicz­ka ro­dzi­ny zmar­łej Iza­be­li, pod­kre­śli­ła, że „we wszyst­kich przy­pad­kach sąd le­kar­ski oce­nił, że le­ka­rze zlek­ce­wa­ży­li pod­sta­wo­we prze­pi­sy re­gu­lu­ją­ce wy­ko­ny­wa­nie za­wo­du le­ka­rza, czy­li ar­ty­kuł 4 usta­wy o za­wo­dach le­ka­rza i le­ka­rza den­ty­sty, oraz ar­ty­kuł 8 Ko­dek­su Ety­ki Lekarskiej”.

Dzi­siej­szy wy­rok, ko­lej­ny w tej spra­wie (po­przed­ni to­czył się przed Okrę­go­wym Są­dem Le­kar­skim) po­ka­zał, że fa­la pro­te­stów, któ­ra roz­la­ła się po ca­łym kra­ju, by­ła opar­ta o fał­szy­wą nar­ra­cję mó­wią­cą, że to obo­wią­zu­ją­ce chro­nią­ce nie­na­ro­dzo­ne dzie­ci by­ło przy­czy­ną śmier­ci ko­bie­ty. Fak­ty są jed­nak zu­peł­nie in­ne – to wła­śnie brak za­cho­wa­nia prze­pi­sów chro­nią­cych ży­cie cię­żar­nej przy­czy­nił się do tej tra­gicz­nej śmier­ci. W tym wy­pad­ku to brak do­cho­wa­nia pro­ce­dur, licz­ne błę­dy w sztu­ce le­kar­skiej i opie­sza­łość w udzie­la­niu świad­czeń do­pro­wa­dzi­ły do tej ogrom­nej tragedii.

 

Źró­dło: PAP, mp.pl, onet.pl

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj