Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Prof. Roszkowski oczyszczony z zarzutów

Historia i teraźniejszość
Historia i teraźniejszość. Fot.: Biały Kruk

W pod­ręcz­ni­ku „Hi­sto­ria i Te­raź­niej­szość” au­tor­stwa prof. Woj­cie­cha Rosz­kow­skie­go zna­lazł się pas­sus od­no­szą­cy się do zja­wi­ska okre­śla­ne­go ja­ko „fa­bry­ki ”. Ten frag­ment wy­wo­łał sprze­ciw u ro­dzi­ców dziec­ka po­czę­te­go me­to­dą . Sąd stwier­dził, że za­rzu­ty wo­bec Pro­fe­so­ra nie ma­ją podstaw.

Frag­ment, któ­ry wy­wo­łał burzę

Wszyst­ko za­czę­ło się od tre­ści, któ­rą prze­ciw­ni­cy pro­fe­so­ra okrzyk­nę­li spor­ną. Słyn­ny frag­ment brzmiał:

„Wraz z po­stę­pem me­dycz­nym i ofen­sy­wą ide­olo­gii gen­der wiek XXI przy­niósł dal­szy roz­kład in­sty­tu­cji ro­dzi­ny. Lan­so­wa­ny obec­nie in­klu­zyw­ny mo­del ro­dzi­ny za­kła­da two­rze­nie do­wol­nych grup lu­dzi cza­sem o tej sa­mej płci, któ­rzy bę­dą przy­wo­dzić dzie­ci na świat w ode­rwa­niu od na­tu­ral­ne­go związ­ku męż­czy­zny i ko­bie­ty, naj­chęt­niej w la­bo­ra­to­rium. Co­raz bar­dziej wy­ra­fi­no­wa­ne me­to­dy od­ry­wa­nia sek­su od mi­ło­ści i płod­no­ści pro­wa­dzą do trak­to­wa­nia sfe­ry sek­su ja­ko roz­ryw­ki, a sfe­ry płod­no­ści ja­ko pro­duk­cji lu­dzi, moż­na po­wie­dzieć ho­dow­li. Skła­nia to do po­sta­wie­nia za­sad­ni­cze­go py­ta­nia: kto bę­dzie ko­chał wy­pro­du­ko­wa­ne w ten spo­sób dzie­ci? Pań­stwo, któ­re bie­rze pod swo­je skrzy­dła te­go ro­dza­ju „pro­duk­cję”? Mi­łość ro­dzi­ciel­ska by­ła i po­zo­sta­nie pod­sta­wą toż­sa­mo­ści każ­de­go czło­wie­ka, a jej brak jest przy­czy­ną wszyst­kich pra­wie wy­na­tu­rzeń na­tu­ry ludzkiej”.

Ro­dzi­ce dziec­ka po­czę­te­go me­to­dą in vi­tro uzna­li te sło­wa za ob­raź­li­we. Zło­ży­li po­zew prze­ciw­ko au­to­ro­wi, a frag­ment osta­tecz­nie usu­nię­to z podręcznika.

Pro­ces, któ­ry miał uci­szyć py­ta­nia o na­tu­rę życia

Spra­wa tra­fi­ła do Są­du Okrę­go­we­go w Kra­ko­wie i to­czy­ła się nie­prze­rwa­nie od 2023 r. Wi­dzi­my w niej coś wię­cej niż zwy­kły spór praw­ny – to by­ła pró­ba wy­ci­sze­nia gło­su, któ­ry od­wa­żył się po­sta­wić fun­da­men­tal­ne py­ta­nia o to, czym jest ludz­kie ży­cie i ja­ka jest ro­la ro­dzi­ny w je­go prze­ka­zy­wa­niu. Ten pro­ces wpi­su­je się w szer­sze zja­wi­sko: w wy­sił­ki, by z prze­strze­ni pu­blicz­nej usu­nąć re­flek­sję nad mo­ral­ny­mi kon­se­kwen­cja­mi tech­nik roz­ro­du ode­rwa­nych od na­tu­ral­ne­go porządku.

Wy­rok, któ­ry od­da­je sprawiedliwość

9 grud­nia 2025 r. sąd wy­dał de­cy­zję: za­rzu­ty wo­bec prof. Rosz­kow­skie­go są bezpodstawne.

O spra­wie po­in­for­mo­wał peł­no­moc­nik Pro­fe­so­ra, mec. Krzysz­tof Wąsowski:

„Być mo­że nie­któ­rzy z Pań­stwa pa­mię­ta­ją, jak by­ło gło­śno w związ­ku z wy­stą­pie­niem na dro­gę są­do­wą prze­ciw­ko mo­je­mu Man­dan­to­wi – pa­nu prof. Woj­cie­cho­wi Rosz­kow­skie­mu – za tre­ści w słyn­nym je­go pod­ręcz­ni­ku „Hi­sto­ria i Te­raź­niej­szość”. Pan Pro­fe­sor zo­stał po­zwa­ny za rze­ko­me ob­ra­ża­nie dzie­ci po­czę­tych tzw. me­to­dą in vitro”.

I da­lej:

„Spra­wa to­czy­ła się przed kra­kow­skim Są­dem Okrę­go­wym (…), któ­ry te­raz „po ci­chu” – na po­sie­dze­niu nie­jaw­nym – wy­dał wy­rok… cał­ko­wi­cie oczysz­cza­ją­cy pa­na pro­fe­so­ra Woj­cie­cha Rosz­kow­skie­go”.

To waż­ny mo­ment nie tyl­ko dla sa­me­go pro­fe­so­ra, ale rów­nież dla wszyst­kich, któ­rzy bro­nią pra­wa do wol­ne­go, od­po­wie­dzial­ne­go gło­su w de­ba­cie o ludz­kim ży­ciu i rodzinie.

Nie pierw­szy atak na praw­dę o rodzinie

Był to ko­lej­ny z wie­lu ata­ków na pod­ręcz­nik prof. Rosz­kow­skie­go. Wcze­śniej, w paź­dzier­ni­ku 2024 r., mi­ni­ster Bar­ba­ra No­wac­ka mó­wi­ła o publikacji:

„Pa­mię­ta­cie, co oni ro­bi­li? Oni uczy­li kłam­stwa. Przy­po­mnij­cie so­bie, że do szkół wpro­wa­dzi­li ta­ki przed­miot Hi­sto­ria i Te­raź­niej­szość. Tam kłam­stwo by­ło na każ­dej stro­nie pod­ręcz­ni­ka. (…) Oni uczy­li tam, jak kła­mać i manipulować”.

Sło­wa te po­ka­zu­ją, jak moc­no śro­do­wi­ska le­wi­co­we pró­bo­wa­ły de­le­gi­ty­mi­zo­wać każ­dy prze­kaz sto­ją­cy na stra­ży tra­dy­cyj­ne­go mo­de­lu ro­dzi­ny i nie­na­ru­szal­nej god­no­ści oso­by ludz­kiej od poczęcia.

 

jb
Źró­dło: wpolityce.pl, opoka.org.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj