W dniach od 30 czerwca do 7 lipca 2026 r. w Krakowie odbyła się szósta edycja Letniej Akademii Pro-Life. To pięciodniowe warsztaty organizowane przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Nauczycieli i Wychowawców. Do stolicy Małopolski zjechało blisko 50 uczestników z całej Polski: nauczyciele, katecheci, doradcy życia rodzinnego, psycholodzy, a także osoby konsekrowane i duchowni.
„Letnia Akademia Pro-Life to konkretna odpowiedź na dwie realne potrzeby naszego środowiska” – mówiła Magdalena Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji, pomysłodawczyni i prowadząca Akademię. Pierwszą z nich jest pogłębianie wiedzy, by o trudnych tematach związanych z ochroną życia człowieka rozmawiać zarówno z merytoryczną precyzją, jak i z miłością do drugiego człowieka. Drugą, to budowanie sieci kontaktów w środowisku pro-life w całej Polsce.
Jak podkreślała, program każdego spotkania jest aktualizowany o najnowsze opracowania medyczne i nowe zagadnienia bioetyczne, w tym coraz głośniejszą w Polsce dyskusję o eutanazji.
„Moją wielką radością jest to, że Akademia nie kończy się tutaj w Krakowie” – zaznaczyła. Jej uczestnicy wracają do swoich środowisk i organizują konferencje, prowadzą warsztaty w szkołach, angażują się w wolontariat w hospicjach perinatalnych czy wspierają kobiety w nieplanowanej ciąży.
Program dziewięciu dni intensywnej pracy
Dzień na Akademii zaczynał się od Mszy Świętej, po niej uczestnicy przechodzili do wykładów i warsztatów prowadzonych metodami aktywizującymi: pracy w grupach, debat i scenek. Poruszano m.in. tematykę aborcji, in vitro, antykoncepcji, pigułki „dzień po”, współżycia przedmałżeńskiego czy transpłciowości.
Duże wrażenie na uczestnikach zrobił wykład i warsztat dr. Piotra Guzdka poświęcony stracie dziecka nienarodzonego. Dr Piotr Guzdek jest familiologiem i nauczycielem akademickim, który specjalizuje się w bioetyce, antropologii rodziny, psychospołecznych i pastoralnych aspektach strat prenatalnych i który od lat pomaga rodzinom w organizacji rodzinnych pogrzebów dzieci martwo urodzonych.
„Byłam w szoku, jak wielu kobiet dotyczy ten problem i jak bardzo jest to temat przemilczany”
– przyznała Weronika jedna z uczestniczek Akademii.
Głosy uczestników
Weronika Kot, nauczycielka, opowiadała, że na Akademię przyjechała, bo jej uczniowie coraz częściej zadają trudne pytania dotyczące płciowości, seksu, antykoncepcji i aborcji, a ona sama chciała mieć na nie rzetelne odpowiedzi. Doceniła formę zajęć, wykłady połączone z pracą własną, wspólnym tworzeniem plakatów i integracją między uczestnikami.
„Wykorzystam tę wiedzę na lekcjach religii, ale też podczas przerw i prywatnych rozmów z uczniami”
– mówiła Weronika.
Agnieszka, nauczycielka biologii, przyrody oraz wychowania do życia w rodzinie z Żółkiewki, przyjechała po miesiącach śledzenia webinarów Magdaleny Guziak-Nowak, bo chciała poznać ludzi stojących za tą wiedzą „na żywo”. Jako matka wielodzietnej rodziny mówiła:
„Jestem naprawdę szczęśliwa, że mogę spotkać się z ludźmi, którzy podobnie jak ja myślą. Mamy podobne problemy, podobne odczucia, a przerwy kawowe pozwalają nam ze sobą rozmawiać. Jesteśmy z różnych zakątków Polski, a jednocześnie jesteśmy jedno, myślimy podobnie”.
Podkreślała wartość scenek odgrywanych przez dorosłych wcielających się w rolę nastolatków:
„To pomaga nam spojrzeć na własne dzieci. Nie zawsze wiemy, co one myślą, a taka scenka pozwala nam odwrócić role”.
Zdobytą wiedzę chce wykorzystać na zajęciach edukacji zdrowotnej, argumentując, że przedmiot ten bywa prowadzony przez osoby niereprezentujące światopoglądu pro-life.
Mateusz Niedziółka, katecheta z Wadowic, przyznał, że jego motywacją było poznanie mentalności śp. Antoniego Zięby, jednego z twórców polskiego ruchu pro-life. Udało mu się nawet odwiedzić jego grób.
„Był to cudowny człowiek, bardzo energetyczny, z wielkim entuzjazmem podchodził do życia. Chciałbym nieść ten obraz w świat”
– mówił.
Najbardziej poruszały go osobiste świadectwa osób dzielących się swoim doświadczeniem pro-life. Opowiadał też o odegranej scence, w której wcielił się w rolę ojca: „Starałem się poważnie potraktować syna, nie oceniać go, ale przedstawić argumenty, dla których warto poczekać z współżyciem. Tym bardziej, że jego dziewczyna była niepełnoletnia”.
Z warsztatów wyniósł przede wszystkim naukę, by w rozmowach o trudnych tematach być „aniołem, opiekunem” – osobą, która otwiera drugiego człowieka, a nie zamyka go moralizowaniem czy zakazami.
Marika Mierzejewska z Lublina, uczestniczyła po raz drugi i mówiła, że tematy poruszane na Akademii to tematy z codzienności rodzin wielodzietnych:
„Dzieci pytają, a żeby mieć wiedzę i rzetelnie odpowiedzieć, dopasowując ją do wieku, trzeba jej szukać i czytać, a na to nie ma czasu na co dzień. Tu w skondensowany sposób, bardzo syntetycznie, masz odpowiedzi na wszystkie palące pytania: miłość, zakochanie, antykoncepcja, aborcja, eutanazja, in vitro”.
Zdobytą wiedzę zamierza wykorzystywać w trzech przestrzeniach: w domu, w rozmowach z dziećmi; w szkole, gdzie tworzy projekty łączące wiedzę bioetyczną z pasjami uczniów; oraz we wspólnocie, w której prowadzi młodzież na rekolekcjach.
Ks. Piotr Piekart, wikariusz parafii św. Jakuba w Więcławicach Starych, pełnił na Akademii podwójną rolę, opiekuna duchowego i uczestnika:
„Cieszę się bardzo, że ja, który zazwyczaj nauczam, w tym miejscu mogę bardzo wiele zaczerpnąć”
– mówił.
Podkreślał, że fundamentem wszystkich spotkań była zasada, iż nie wolno przekroczyć granicy prawdy nawet o milimetr, choćby intencje były najszczytniejsze – bez uciekania się do manipulacji, uproszczeń czy naginania faktów. Zwracał uwagę, że w tematach ochrony życia łatwo o wiedzę powierzchowną, zideologizowaną i naznaczoną emocjami, a trudniej o wiedzę rzetelną, opartą na najnowszych badaniach naukowych, które jeszcze nie przeniknęły do świadomości społecznej.
Głos zabrała też siostra Manuela, dla której temat ochrony życia jest realizacją charyzmatu jej zgromadzenia, zajmującego się służbą życiu. Mówiła, że owocem poprzedniej edycji Akademii było zaproszenie jednej z uczestniczek do prowadzenia warsztatu w domu samotnej matki prowadzonym przez jej zgromadzenie. Zachęcając do udziału w kolejnych edycjach, podsumowała:
„Najbardziej tę Akademię opisują takie słowa jak wolność, nadzieja, relacja, spotkanie i po prostu dobra atmosfera”.
Magda, uczestniczka biorąca udział w Akademii po raz drugi, mówiła o poczuciu niedosytu po poprzedniej edycji, które sprowadziło ją do Krakowa ponownie:
„Ten temat zagadnień pro-life jest tak szeroki jak rzeka i niewyczerpany. Cały czas coś się w tej dziedzinie dzieje”. Doceniała możliwość spotkania w gronie osób o podobnych poglądach, od których można czerpać wiedzę i doświadczenie. Podsumowała swój udział słowami, które chyba najlepiej oddają ducha całego spotkania: „Życie jest darem”.
Konferencja popularnonaukowa
Akademię zwieńczyła sobotnia, jednodniowa konferencja popularnonaukowa (4 lipca 2026 r.), otwarta nie tylko dla uczestników warsztatów, ale i dla wszystkich zainteresowanych – doradców życia rodzinnego, nauczycieli, katechetów i psychologów. Program podzielony był na dwa bloki tematyczne.
W pierwszym bloku głos zabrała dr Jolanta Próchniewicz, psycholog i teolog prowadząca poradnictwo dla rodziców dzieci deklarujących skłonności homoseksualne, która mówiła o zagubionej tożsamości kobiecej. Katarzyna Gross-Szumańska, pedagog i psychoterapeuta specjalizująca się w kryzysach nastolatków, poruszyła temat rozpoznawania i pomocy młodym ludziom w kryzysie samobójczym. Blok zamknął wspomniany już ks. Piotr Piekat, który w wystąpieniu zatytułowanym „Wyjść poza banał” przedstawił nieoczywiste argumenty w sporze o aborcję.
Drugi blok otworzyła dr hab. n. med. Joanna Smyczyńska, endokrynolog dziecięcy, z wykładem o tranzycji i retranzycji płciowej u nastolatków, oparty na konkretnych historiach pacjentów. Całość zwieńczyło wystąpienie Magdaleny Guziak-Nowak, dyrektor ds. edukacji Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, poświęcone inicjacji seksualnej nastolatków, pod wymownym tytułem: „Jak kocha, to poczeka”.
Konferencja cieszyła się dużym zainteresowaniem, uczestniczyło w niej blisko 100 osób – miejsca zostały w pełni obsadzone jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia, a uczestnicy mieli okazję nie tylko wysłuchać prelegentów, ale też porozmawiać z nimi indywidualnie podczas przerwy obiadowej.
Letnia Akademia Pro-Life 2026 dobiegła końca, ale jak przyznawali sami uczestnicy, to, co wydarzyło się w te dziewięć dni w Krakowie, dopiero zacznie żyć własnym życiem. W klasach szkolnych, w rozmowach z dziećmi przy wieczornej herbacie, w parafialnych grupach młodzieżowych, w hospicjach i domach samotnych matek, do których wielu z nich wróci już jako wolontariusze. Bo ochrona życia nie kończy się na sali wykładowej, zaczyna się tam, gdzie każdy z uczestników na co dzień spotyka drugiego człowieka.
Wielu przyjeżdżało tu z pytaniami. Wyjeżdżało z czymś więcej niż odpowiedziami, z przekonaniem, że prawda o życiu, choć czasem niewygodna, zawsze warta jest odważnego wypowiedzenia z miłością. Że nie trzeba krzyczeć, żeby bronić najsłabszych. Wystarczy mówić prawdę i nie odwracać wzroku.
Do zobaczenia za rok, bo jak podsumowała jedna z uczestniczek: życie jest darem. A o ten dar trzeba się upominać każdego dnia.
jb



