Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Odeszła Danuta Ciesielska

Danuta Ciesielska
Danuta Ciesielska. Fot.: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

31 sierp­nia 2025 ro­ku w Kra­ko­wie zmar­ła Da­nu­ta Cie­siel­ska (z do­mu Ple­bań­czyk) – żo­na Czci­god­ne­go Słu­gi Bo­że­go Je­rze­go Cie­siel­skie­go, od lat zwią­za­na z Na­gro­dą im. Słu­gi Bo­że­go Je­rze­go Cie­siel­skie­go – Oj­ca Ro­dzi­ny. Ja­ko wier­na straż­nicz­ka pa­mię­ci o swo­im mę­żu, przez bli­sko trzy de­ka­dy to­wa­rzy­szy­ła ko­lej­nym edy­cjom na­gro­dy, wrę­cza­jąc ją lau­re­atom i przy­po­mi­na­jąc o war­to­ściach, któ­re Je­rzy Cie­siel­ski uosa­biał ja­ko mąż i ojciec

Szcze­gól­nym dzie­łem, z któ­rym zwią­za­na by­ła śp. Da­nu­ta, po­zo­sta­je Na­gro­da im. Słu­gi Bo­że­go Je­rze­go Cie­siel­skie­go – Oj­ca Ro­dzi­ny. Od 1997 ro­ku przy­zna­wa­na by­ła przez Ty­go­dnik Ro­dzin Ka­to­lic­kich „Źró­dło”, a od 2021 ro­ku jej or­ga­ni­za­cję prze­ję­ło Pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Obroń­ców Ży­cia Czło­wie­ka. Da­nu­ta Cie­siel­ska przez la­ta to­wa­rzy­szy­ła ko­lej­nym edy­cjom na­gro­dy, oso­bi­ście wrę­cza­jąc ją lau­re­atom i dba­jąc, by w cen­trum uwa­gi po­zo­sta­wa­ła po­sta­wa jej mę­ża – wier­ne­go Bo­gu mę­ża, oj­ca i uczonego.

Wspól­no­ta „Śro­do­wi­ska” Ka­ro­la Wojtyły

Do „Śro­do­wi­ska” – wspól­no­ty mło­dych lu­dzi sku­pio­nej wo­kół ks. Ka­ro­la Woj­ty­ły – do­łą­czy­ła w 1953 ro­ku ja­ko stu­dent­ka Stu­dium Wy­cho­wa­nia Fi­zycz­ne­go. Trzy la­ta póź­niej po­zna­ła Je­rze­go Cie­siel­skie­go. Ich mał­żeń­stwo zo­sta­ło za­war­te 9 czerw­ca 1957 ro­ku w ko­le­gia­cie św. An­ny w Kra­ko­wie, a sa­kra­men­tu udzie­lił im wła­śnie ks. Woj­ty­ła. On rów­nież chrzcił ich – Ma­rię, Ka­ta­rzy­nę i Pio­tra – i przez ko­lej­ne la­ta po­zo­sta­wał bli­sko ro­dzi­ny, za­rów­no w chwi­lach ra­do­snych, jak i trudnych.

Świa­dec­two wierności

Tra­gicz­na śmierć Je­rze­go i dwoj­ga dzie­ci w ka­ta­stro­fie na Ni­lu w 1970 ro­ku by­ła dla Da­nu­ty dra­ma­tycz­nym do­świad­cze­niem. Po­wró­ciw­szy do Kra­ko­wa z cór­ką Ma­rią, nie tyl­ko pod­ję­ła trud sa­mot­ne­go ma­cie­rzyń­stwa, ale tak­że przez na­stęp­ne dzie­się­cio­le­cia wier­nie pod­trzy­my­wa­ła pa­mięć o mę­żu. Dzie­li­ła się je­go du­cho­wym dzie­dzic­twem i wspie­ra­ła pro­ces be­aty­fi­ka­cyj­ny, da­jąc na­dziei i si­ły pły­ną­cej z wiary.

Dzie­dzic­two

Śp. Da­nu­ta Cie­siel­ska po­zo­sta­nie w pa­mię­ci ja­ko wier­na Bo­gu, ro­dzi­nie i Ko­ścio­ło­wi. Jej ży­cie, peł­ne cier­pie­nia, ale i kon­se­kwent­ne­go świa­dec­twa, by­ło zna­kiem, że świę­tość ro­dzi się w co­dzien­no­ści. Na­gro­da im. Je­rze­go Cie­siel­skie­go, któ­rej przez la­ta pa­tro­no­wa­ła, na­dal bę­dzie przy­po­mi­nać, że ro­dzi­na jest miej­scem, w któ­rym doj­rze­wa mi­łość i świętość.

 

jb

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj