fbpx

Tylko życie ma przyszłość!

Objawy głodu i sytości niemowlaka

Jak roz­poznać, że dziecko jest głodne lub syte? By wła­ściwie zare­agować, trzeba umie­jętnie odczytać jego zacho­wanie. Pod­po­wiadamy, jak to zrobić.

„Czy moje dziecko się najada?” – to jedno z waż­niej­szych pytań wcze­snego macie­rzyństwa. Brak pew­ności w tym zakresie bywa klu­czowym powodem dokar­miania mlekiem zastępczym, lecz nie jest wska­zaniem do niego. W takim przy­padku należy skon­tak­tować się z zaufanym spe­cja­listą w celu roz­wiania wąt­pli­wości, skon­tro­lo­wania postę­po­wania, oceny przy­rostu wagi dziecka, jego umie­jęt­ności i sku­tecz­ności ssania.

Często w swojej poradni słyszę, że ktoś (per­sonel medyczny, babcia itd.) stawia mamie zarzut, że głodzi dziecko. Dzieje się tak naj­czę­ściej jedynie na skutek inter­pre­tacji nie­uko­jonego płaczu lub czę­stego ssania. Matka, nie mając pew­ności, czy dziecko się najada i nie znając objawów sytości, ulega presji śro­do­wiska i sięga po butelkę. Warto wie­dzieć, po czym roz­poznać, że dziecko jest głodne lub syte. Naje­dzone dziecko nie płacze z głodu. Zacho­wanie (np. płacz przy piersi) dzieci nie­do­je­dzonych i prze­kar­mionych może bardzo podobnie wyglądać. Płacz jest jedyną formą wyra­żania wszel­kiego dys­kom­fortu, bólu, fru­stracji. Naje­dzone dziecko może płakać po odło­żeniu do łóżeczka i nie będzie to reakcja na głód, mimo że dziecko może wysyłać bardzo podobne sygnały. Nie tylko naje­dzone dzieci mogą chcieć ssać pierś. Dziecko może chcieć przy niej zasnąć albo się do niej przy­tulić. Inaczej zachowuje się przy piersi głodne dziecko (ssie aktywnie zaraz po przy­sta­wieniu), a inaczej naje­dzone dziecko, które chce się przy­tulić (ssie nie pobu­dzając piersi lub z bardzo krótką fazą aktywną).

Nowo­rodki mogą mieć szcze­gólne potrzeby ssania. Mogą być zmę­czone porodem i nie mieć siły, aby za jednym przy­sta­wieniem odpo­wiednio zaspokoić głód. Mogą mieć jeszcze nie­wy­ćwi­czoną buzię i potrze­bować częst­szego przy­sta­wiania. Takie dzieci mogą być przy piersi nawet kil­ka­naście razy na dobę. Warto im to umoż­liwić, ponieważ może to być ich norma. Nowo­rodki dosta­wiamy do piersi, obser­wując wczesne objawy głodu.

Nie tylko naje­dzone dzieci mogą chcieć ssać piersi. Pierś nie służy tylko do jedzenia. Dziecko może chcieć przy niej zasnąć albo się do niej przy­tulić.

Wczesne objawy głodu nowo­rodka

  1. Krę­cenie się, zie­wanie, wysu­wanie języka – wszystko może mieć miejsce jeszcze podczas snu (!!!), nawet po upływie 1–1,5 godziny od ostat­niego kar­mienia.
  2. Prze­bu­dzenie mające miejsce nawet po 1–1,5 godziny od ostat­niego kar­mienia. Płacz nowo­rodka jest późnym objawem głodu!

Czy rze­czy­wiście moje dziecko nie dojada?

Mówiąc o dziecku kar­mionym wyłącznie piersią, przed ukoń­czeniem 6. mie­siąca, możemy sobie odpo­wie­dzieć na to pytanie, obser­wując je przez kilka dni. Nie­ukojony płacz kil­ku­dniowego dziecka jest wska­zaniem do przyj­rzenia się, czy np. nie brakuje mu mamy. Może np. zbyt długo leży pod lampami lub nie radzi sobie ze ssaniem. Warto sprawdzić, czy wędzi­dełko nie jest za krótkie. Naj­lepiej zrobić to z pomocą zaufanego spe­cja­listy (doradcy, kon­sul­tanta lak­ta­cyjnego). Nie­ukojony płacz nie­mow­lęcia może również mieć mnóstwo innych przyczyn (np. chęć spania przy­tu­lonym do taty lub mamy, nuda, ból brzucha itd.). Obser­wujmy, czy speł­nione są poniżej wymie­nione zasady:

  1. Dziecko jest przy­sta­wiane minimum 8 razy na dobę.
  2. Dziecko jest pra­wi­dłowo przy­sta­wione do piersi (leży na poduszce na wyso­kości piersi, całe na boku, nie tylko główka zwrócona do piersi, ale całe ciało, blisko przy mamie „brzuch do brzuszka”) i pra­wi­dłowo chwyta pierś (górna warga jest odwi­nięta, dolna jest wywi­nięta, szczęki szeroko roz­warte, pierś odpo­wiednio głęboko w buzi).
  3. Na początku przy­sta­wienia obser­wujemy aktywne ssanie (5–15 minut, zależnie od wieku i umie­jęt­ności ssania), podczas którego słychać prze­ły­kanie pokarmu.
  4. Dziecko moczy minimum 6–8 pieluch na dobę. Mocz jest jasny, bez­wonny.
  5. U dziecka do 6 tygodnia obser­wujemy kilka lub kil­ka­naście pap­ko­watych, jasno­żółtych stolców.

Nie­ukojony płacz kil­ku­dniowego dziecka jest wska­zaniem do przyj­rzenia się, czy np. nie brakuje mu mamy. Może np. zbyt długo leży pod lampami lub nie radzi sobie ze ssaniem.

  1. Przyrost wagi dziecka jest pra­wi­dłowy. Dzieci od 1–3 mie­siąca przy­bierają 182–217 g na tydzień, od 4–6 mie­siąca 476–504 g na miesiąc. Do szó­stego tygodnia życia wagę kon­tro­lujemy co tydzień, naj­czę­ściej podczas wizyt położnej śro­do­wi­skowej. Jeżeli waga jest w normie, kolejne kon­trole mają miejsce raz w mie­siącu w poradni, podczas wizyty u pediatry. Waga dziecka, którego płacz trudno ukoić, jest wskaź­nikiem naj­czę­ściej poma­ga­jącym roz­strzygnąć, czy płacze ono z głodu czy z prze­je­dzenia.
  2. Dodatkowo może wystąpić mro­wienie lub ucisk w piersi związany z wypływem mleka. Piersi mogą być peł­niejsze przed kar­mieniem, miękkie po kar­mieniu. Te objawy mogą u nie­których kobiet nie wystę­pować, mimo pra­wi­dłowego prze­biegu kar­mienia.

Objawy głodu niemowlęcia/małego dziecka

  1. Płacz.
  2. Pobu­dzone ruchy kończyn górnych i dolnych na widok mamy, piersi, butelki, pokarmu.
  3. Otwie­ranie ust i podą­żanie głową w stronę piersi, butelki, łyżki.
  4. Uśmie­chanie się, gawo­rzenie i wpa­try­wanie się w opiekuna, wska­zy­wanie palcem na pokarm podczas kar­mienia – to oznaki chęci kon­ty­nu­owania jedzenia.

Objawy sytości star­szego niemowlęcia/małego dziecka

  1. Zasy­pianie.
  2. Gry­ma­szenie podczas jedzenia.
  3. Zwol­nienie tempa przyj­mo­wania pokarmu.
  4. Zaprze­stanie ssania.
  5. Wyplu­wanie lub odma­wianie wzięcia smoczka, piersi, łyżeczki, odpy­chanie smoczka, piersi, łyżeczki, zaci­skanie ust.

Umie­jętność odczy­ty­wania powyż­szych zachowań dziecka i odpo­wiednia reakcja na nie nazywana jest „wraż­liwym lub reagu­jącym kar­mieniem” (ang. responsive feeding). Jest nad­rzędna w sto­sunku do wagi, obję­tości czy war­tości kalo­rycznej zje­dzonej porcji. Jeżeli dziecko, którego dietę roz­sze­rzamy, przez dłuższy czas przyjmuje bardzo nie­wielkie porcje wpro­wa­dzanych pro­duktów lub gdy coś nas nie­pokoi, warto skon­tak­tować się z zaufanym spe­cja­listą (doradcą, kon­sul­tantem lak­ta­cyjnym lub neu­ro­lo­gopedą).

 

Iwona Koprowska

%d bloggers like this: