Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Noworodek w Oknie Życia – dar nadziei

Okno życia
Okno życia. Fot.: X/@DiecSosnowiecka

Na kil­ka go­dzin przed uro­czy­stym po­wi­ta­niem Mat­ki Bo­żej w die­ce­zji so­sno­wiec­kiej wy­da­rzy­ło się coś, co trud­no na­zwać przy­pad­kiem. W so­sno­wiec­kim Oknie Ży­cia roz­legł się sy­gnał alar­mu. Sio­stry kar­me­li­tan­ki, któ­re dzień i noc czu­wa­ją przy tym szcze­gól­nym miej­scu, od­na­la­zły w nim no­wo na­ro­dzo­ne dziec­ko. Ma­leń­stwo na­tych­miast zo­sta­ło ob­ję­te tro­ską: we­zwa­no po­go­to­wie, a me­dy­cy prze­wieź­li je do szpi­ta­la, aby spraw­dzić stan je­go zdrowia.

Dla sióstr dźwięk alar­mu ni­gdy nie jest „ru­ty­no­wy”. To za­wsze mo­ment po­ru­sza­ją­cy ser­ce i wzy­wa­ją­cy do dzia­ła­nia – chwi­la, gdy roz­gry­wa się dra­mat, ale i gdy Bóg da­je szan­sę na no­we ży­cie. Okno Ży­cia zo­sta­ło stwo­rzo­ne wła­śnie po to, by dra­ma­tycz­na de­cy­zja mat­ki nie ozna­cza­ła koń­ca, lecz po­czą­tek – by nie­mow­lę mo­gło zna­leźć bez­piecz­ne ra­mio­na i ko­cha­ją­cy dom.

So­sno­wiec­kie Okno Ży­cia dzia­ła od 2009 ro­ku przy klasz­to­rze Sióstr Kar­me­li­ta­nek Dzie­ciąt­ka Je­zus. Po­wsta­ło ja­ko dzie­ło Ca­ri­tas w Ro­ku Ro­dzi­ny. Od tam­tej po­ry zna­la­zło ra­tu­nek sze­ścio­ro dzie­ci – pię­ciu chłop­ców i jed­na dziew­czyn­ka. Każ­de z nich to ży­wy do­wód sen­su ist­nie­nia ta­kich miejsc i świa­dec­two te­go, że war­to bro­nić ży­cia w każ­dej sytuacji.

Pro­ce­du­ra jest za­wsze ta sa­ma: gdy ktoś uchy­li okno od stro­ny uli­cy, na­tych­miast włą­cza się alarm. Sio­stra za­kon­na bie­gnie spraw­dzić, co się wy­da­rzy­ło. Je­śli we wnę­ce le­ży dziec­ko, otrzy­mu­je ono pierw­szą po­moc i zo­sta­je oto­czo­ne tro­ską, za­nim tra­fi w rę­ce me­dy­ków. Sa­mo po­miesz­cze­nie wy­po­sa­żo­ne jest w ogrze­wa­ną ko­ły­skę, pie­lusz­ki i pod­sta­wo­we ubran­ka – wszyst­ko po to, by no­wo­ro­dek od pierw­szych chwil był bezpieczny.

Hi­sto­ria z So­snow­ca to wzru­sza­ją­ce przy­po­mnie­nie, że Pan Bóg dzia­ła czę­sto w ci­szy i pro­sto­cie, ale za­wsze z mo­cą. Każ­de ura­to­wa­ne ży­cie jest bez­cen­nym zna­kiem Je­go obec­no­ści i mi­ło­ści. Otocz­my mo­dli­twą te ma­leń­stwa oraz ich ro­dzi­ców – aby dla wszyst­kich zna­la­zła się dro­ga do na­dziei i pokoju.

 

jb
Źró­dło: diecezja.sosnowiec.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj