Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Nieoczekiwany zwrot w sprawie zabicia nienarodzonego Felka

Stopy dziecka
Stopy dziecka. Fot.: [krutenyuk]©123RF.COM

Spra­wa śmier­ci 9‑miesięcznego nie­na­ro­dzo­ne­go Fel­ka w szpi­ta­lu w Ole­śni­cy nie zo­sta­ła za­mknię­ta. Po de­cy­zji pro­ku­ra­tu­ry o umo­rze­niu po­stę­po­wa­nia wo­bec gi­ne­ko­log Gi­ze­li Ja­giel­skiej in­ter­we­nio­wa­ła I Pre­zes Są­du Naj­wyż­sze­go. Zło­ży­ła for­mal­ne za­ża­le­nie na de­cy­zję śledczych.

I Pre­zes Są­du Naj­wyż­sze­go Mał­go­rza­ta Ma­now­ska pod­ję­ła for­mal­ne kro­ki po de­cy­zji śled­czych o umo­rze­niu po­stę­po­wa­nia wo­bec Gi­ze­li Ja­giel­skiej. O jej dzia­ła­niu po­in­for­mo­wa­ła rzecz­nik Pro­ku­ra­tu­ry Okrę­go­wej we Wro­cła­wiu. Jak prze­ka­za­ła prok. Ka­ro­li­na Stoc­ka-My­cek, Mał­go­rza­ta Ma­now­ska zło­ży­ła do Pro­ku­ra­tu­ry Re­jo­no­wej w Ole­śni­cy wnio­sek o od­pis de­cy­zji o umo­rze­niu śledz­twa oraz za­ża­le­nie na tę de­cy­zję. „Wnio­sek i za­ża­le­nie nie zo­sta­ły jesz­cze roz­pa­trzo­ne” – po­in­for­mo­wa­ła rzecznik.

Jak wi­dać spra­wa nie zo­sta­ła za­mknię­ta de­fi­ni­tyw­nie, a głos sprze­ci­wu wo­bec de­cy­zji pro­ku­ra­tu­ry wy­brzmiał na naj­wyż­szym szczeblu.

„Wbi­ła w  dziec­ka igłę z za­strzy­kiem chlor­ku potasu”

Spra­wa do­ty­czy uśmier­ce­nia 9‑miesięcznego nie­na­ro­dzo­ne­go Fel­ka, do któ­re­go do­szło w szpi­ta­lu w Ole­śni­cy. To dziec­ko by­ło go­to­we do na­ro­dzin. Ży­ło. Mia­ło imię. Po­cząt­ko­wo mat­ka chcia­ła do­ko­nać abor­cji w jed­nym z łódz­kich szpi­ta­li. Le­ka­rze od­mó­wi­li wy­ko­na­nia abor­cji. Za­miast te­go za­pro­po­no­wa­li roz­wią­za­nie, któ­re chro­ni ży­cie: ce­sar­skie cię­cie oraz dla dziec­ka i mat­ki. Pla­no­wa­no udzie­le­nie chłop­cu – u któ­re­go po­dej­rze­wa­no wro­dzo­ną łam­li­wość ko­ści – spe­cja­li­stycz­nej opie­ki pe­dia­trycz­nej oraz te­ra­pii po­uro­dze­nio­wej. Jed­nak – jak in­for­mo­wał „Nasz Dziennik”:

„Ta jed­nak za na­mo­wą ak­ty­wi­stek abor­cyj­nych uda­ła się do Ole­śni­cy, gdzie Gi­ze­la Ja­giel­ska, gi­ne­ko­log, wi­ce­dy­rek­tor tam­tej­sze­go szpi­ta­la, wbi­ła w ser­ce dziec­ka igłę z za­strzy­kiem chlor­ku po­ta­su i w ten spo­sób je zabiła”.

Pro­ku­ra­tu­ra: „Nie do­szło do po­peł­nie­nia przestępstwa”

Pro­ku­ra­tu­ra wsz­czę­ła śledz­two w spra­wie wy­ko­na­nia nie­le­gal­nej abor­cji. Le­kar­ka od po­cząt­ku twier­dzi­ła, że nie ma so­bie nic do za­rzu­ce­nia i nie za­mie­rza za­prze­stać swo­ich dzia­łań. 2 grud­nia Pro­ku­ra­tu­ra Re­jo­no­wa w Ole­śni­cy umo­rzy­ła po­stę­po­wa­nie. De­cy­zję pod­ję­ła pro­ku­ra­tor Be­ata Cie­siel­ska. Śled­czy ba­da­li trzy wąt­ki: za­bi­cie 9‑miesięcznego Fel­ka, po­moc w nie­le­gal­nym do­ko­na­niu abor­cji, na­kła­nia­nie do nie­le­gal­nej abor­cji. W żad­nym z tych wąt­ków – we­dług pro­ku­ra­tu­ry – nie do­szło do po­peł­nie­nia prze­stęp­stwa. To stwier­dze­nie jest wstrzą­sa­ją­ce. Mó­wi­my o dziec­ku w dzie­wią­tym mie­sią­cu cią­ży. O dziec­ku, któ­re mo­gło się uro­dzić. O dziec­ku, któ­re­mu ode­bra­no życie.

Spra­wa Fel­ka wciąż do­ma­ga się praw­dy, spra­wie­dli­wo­ści i jed­no­znacz­ne­go uzna­nia, że ży­cie czło­wie­ka od po­czę­cia do na­tu­ral­nej śmier­ci ma war­tość nienaruszalną.

 

jb
Źró­dło: dorzeczy.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj