Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Mamo, nie pij za moje !

FAS
FAS. Fot.: [anuta23]©123RF.COM

Czy moż­na wznieść to­ast za dziec­ka, nie­świa­do­mie od­bie­ra­jąc mu wła­śnie to zdro­wie? To dra­ma­tycz­ne py­ta­nie wra­ca każ­de­go ro­ku 9 wrze­śnia – w Dniu Świa­do­mo­ści Al­ko­ho­lo­we­go Ze­spo­łu Pło­do­we­go (FASD).

Al­ko­ho­lo­wy Ze­spół Pło­do­wy to jed­na z naj­cięż­szych, a za­ra­zem cał­ko­wi­cie moż­li­wych do unik­nię­cia nie­peł­no­spraw­no­ści. Wy­star­czy je­den wa­ru­nek: ze­ro al­ko­ho­lu w cza­sie ciąży.

Nie­wi­dzial­ne

Du­żo mó­wi­my o al­ko­ho­li­zmie, o współ­uza­leż­nie­niu, o „do­ro­słych dzie­ciach al­ko­ho­li­ków”. Wciąż jed­nak zbyt ma­ło miej­sca po­świę­ca­my naj­młod­szym – tym, któ­rzy do­świad­czy­li skut­ków al­ko­ho­lu jesz­cze przed uro­dze­niem. To dzie­ci „nie­wi­dzial­ne”: nie­wi­dzial­ne wte­dy, gdy mat­ka się­ga­ła po lamp­kę wi­na „za ma­mę” i „za dzi­dziu­sia”, nie­wi­dzial­ne tak­że póź­niej, gdy ich pro­ble­my roz­wo­jo­we tłu­ma­czo­no „trud­nym cha­rak­te­rem” al­bo „le­ni­stwem”.

Dzie­ci do­tknię­te FASD po­trze­bu­ją spe­cja­li­stycz­nej dia­gno­zy i po­mo­cy – im wcze­śniej, tym le­piej. Nie­ste­ty, wie­le ro­dzin do­wia­du­je się o pro­ble­mie zbyt późno.

Nie ma bez­piecz­nej daw­ki alkoholu

Już w 1973 r. ame­ry­kań­scy le­ka­rze Jo­nes i Smith opi­sa­li pierw­szy raz FAS – pło­do­wy ze­spół al­ko­ho­lo­wy. Dziś me­dy­cy­na jest zgod­na: na­wet oka­zjo­nal­ne pi­cie w cią­ży mo­że wy­rzą­dzić szkody.

Pro­fe­sor Pe­ter Hep­per z Uni­wer­sy­te­tu w Bel­fa­ście udo­wod­nił, że na­wet jed­na lamp­ka wi­na mo­że na kil­ka go­dzin za­trzy­mać od­dech dziec­ka w ło­nie mat­ki. Kil­ka ły­ków al­ko­ho­lu to więc nie „nie­win­ny gest”, ale re­al­ne za­gro­że­nie ży­cia i zdro­wia dziecka.

Wciąż po­ku­tu­je prze­ko­na­nie, że „kie­li­szek czer­wo­ne­go wi­na” w cią­ży jest wręcz wska­za­ny. To mit! Nie ist­nie­je bez­piecz­na daw­ka al­ko­ho­lu w okre­sie ciąży.

Skut­ki na ca­łe życie

Spek­trum Po­al­ko­ho­lo­wych Za­bu­rzeń Roz­wo­jo­wych (FASD) obej­mu­je sze­ro­ki wa­chlarz kon­se­kwen­cji: od nie­peł­no­spraw­no­ści in­te­lek­tu­al­nej, przez opóź­nie­nia w mo­wie i trud­no­ści w ucze­niu się, aż po za­bu­rze­nia za­cho­wa­nia, im­pul­syw­ność i pro­ble­my emocjonalne.

Dzie­ci z FASD czę­sto zma­ga­ją się z:

  • sła­bą pa­mię­cią i koncentracją,
  • trud­no­ścia­mi w pla­no­wa­niu i prze­wi­dy­wa­niu konsekwencji,
  • pro­ble­ma­mi w na­uce czy­ta­nia i pisania,
  • wa­da­mi na­rzą­dów wewnętrznych.

To dia­gno­za na ca­łe ży­cie – FAS jest nie­ule­czal­ny. Ale wcze­sna in­ter­wen­cja i spe­cja­li­stycz­na mo­gą po­pra­wić funk­cjo­no­wa­nie i  dziec­ka oraz je­go rodziny.

Pol­ska rzeczywistość

We­dług sza­cun­ków Pań­stwo­wej Agen­cji Roz­wią­zy­wa­nia Pro­ble­mów Al­ko­ho­lo­wych w Pol­sce co ro­ku ro­dzi się tro­je dzie­ci z FAS na każ­de 1000 uro­dzeń. A licz­ba dzie­ci z in­ny­mi for­ma­mi FASD mo­że być na­wet dzie­się­cio­krot­nie większa.

Pro­blem wciąż jed­nak nie jest do­sta­tecz­nie za­uwa­ża­ny. Spe­cja­li­stycz­nych ośrod­ków jest nie­wie­le – przy­kła­dem jest Punkt Kon­sul­ta­cyj­no-Dia­gno­stycz­ny w Gdy­ni, któ­ry od lat nie­sie bez­płat­ną po­moc rodzinom.

Ka­to­lic­ki wy­miar odpowiedzialności

Od­po­wie­dzial­ność ro­dzi­ców, a szcze­gól­nie mat­ki, za­czy­na się już od po­czę­cia. Tro­ska o dziec­ko to nie tyl­ko przy­go­to­wa­nie wy­praw­ki, ale przede wszyst­kim ochro­na zdro­wia i ży­cia, tak­że po­przez bez­wa­run­ko­wą abs­ty­nen­cję w ciąży.

War­to przy tym pa­mię­tać, że oj­ciec dziec­ka mo­że i po­wi­nien wspie­rać mat­kę, re­zy­gnu­jąc z al­ko­ho­lu ra­zem z nią. To gest so­li­dar­no­ści i od­po­wie­dzial­no­ści za ży­cie, któ­re wspól­nie po­wo­ła­li. Da­ta ob­cho­dów nie jest przy­pad­ko­wa: 9.09 przy­po­mi­na o 9 mie­sią­cach cią­ży, któ­re po­win­ny być ab­so­lut­nie wol­ne od al­ko­ho­lu. Od 1999 ro­ku na ca­łym świe­cie te­go dnia bi­ją dzwony.

Za­miast to­a­stu – życie

Ha­sło te­go­rocz­nych ob­cho­dów brzmi: „Ma­mo, nie pij za mo­je zdro­wie!” – to apel nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci, któ­re nie mo­gą sa­me się obronić.

Dziec­ko w ło­nie mat­ki pi­je to, co pi­je ona. Wy­bór na­le­ży do ko­bie­ty, ale kon­se­kwen­cje po­no­si bez­bron­ne dziec­ko. Dla­te­go od­po­wie­dzial­ność, mi­łość i wia­ra w świę­tość ży­cia po­win­ny iść przed chwi­lo­wą przyjemnością.

Każ­dy z nas mo­że po­móc w sze­rze­niu świa­do­mo­ści: wspie­ra­jąc ko­bie­ty w cią­ży, oba­la­jąc mi­ty i przy­po­mi­na­jąc praw­dę: i al­ko­hol nie idą w parze.

 

jb
Źró­dło: www.hli.org.pl za: The Irish Ti­mes, Po­mor­ski Ma­ga­zyn Le­kar­ski 3(238) 2014

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj