„Ja mam sekcję zwłok dziecka. Ono było zdrowe”- powiedziała pani Barbara Zientek, matka zmarłej Izabel i babcia zmarłego Leona.
Sprawa pani Izabeli i jej synka ma dalszą swoją kontynuację. Gdy pod koniec października obiegła nas informacja o śmierci ciężarnej 30-letniej kobiety i jej dziecka w pszczyńskim szpitalu, środowiska proaborcyjne i politycy opozycji wykorzystali śmierć kobiety twierdząc, że jest to efekt zmiany przepisów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który zlikwidował tzw. przesłankę eugeniczną. Z badań medycznych, które zostały wykonane wynikało, że dziecko posiadało wady wrodzone.
Teraz na światło dzienne wyszły nowe informacje, matka zmarłej Izabeli mówi, że córka nie chciała aborcji, a lekarze mogli uratować i ją, i jej synka Leosia. Jak się okazuje Izabela nosiła pod sercem zdrowego chłopczyka. To zupełnie nowa informacja, ponieważ do tej pory lekarze utrzymywali, że ciąża była obarczona wadami.
„Ja mam sekcję zwłok dziecka. Ono było zdrowe. Moja córka do końca wierzyła, że dziecko jest zdrowe” – mówiła pani Barbara Zientek, matka zmarłej Izabel i babcia zmarłego Leona. „Nie wiem, dlaczego w telewizji nikt o tym nie mówi, że dziecko było zdrowe. Skazali na nieludzkie tortury i dziecko, i matkę dziecka”- dodała.
„Oni mieli ratować to dziecko. Co oni wymyślają o tej aborcji? Czy Iza poszła po aborcję do szpitala? To dziecko miało 55 dekagramów, tak wyszło po sekcji zwłok. Takie dzieci żyją” – podkreśliła pani Barbara.
Na początku grudnia NFZ przedstawił wyniki kontroli w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie. Zostały potwierdzone liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. Na szpital nałożono maksymalna karę w wysokości blisko 650 tys. zł.
Politycy opozycji i aborcjoniści manipulowali tą informacją i wykrzykiwali kłamstwa, jakoby śmierć 30-letniej kobiety miała być spowodowana wyrokiem TK. Trzeba jasno zaznaczyć, że wyrok w kwestii aborcji eugenicznej nic nie zmienił w zakresie ratowania matki kosztem życia dziecka. Teraz jeszcze sekcja zwłok Leosia wykazała, że był on zdrowy. Historii o błędnej diagnozie w ciąży jest bardzo dużo. Niestety wówczas wiele matek na fotelu ginekologicznym słyszy śmiertelny wyrok wydany na swoje nienarodzone dzieciątko. Rodzice ci mimo nachalnych wskazań do aborcji, urodzili zdrowe dziecko. W medycynie potrafimy coraz więcej, ale niestety ciągle za mało.
JB
Źródło: tvp.info



