Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Francja: Senat odrzucił ustawę o eutanazji, ale bitwa jeszcze się nie skończyła

Eutanazja
Eutanazja. Fot.: [maxxyustas]©123RF.COM

Fran­cu­ski Se­nat 11 ma­ja po raz ko­lej­ny od­rzu­cił usta­wę o tak zwa­nym wspo­ma­ga­nym sa­mo­bój­stwie. Wy­nik gło­so­wa­nia był jed­no­znacz­ny: 151 se­na­to­rów po­wie­dzia­ło „nie”, 118 po­wie­dzia­ło „tak”. Se­na­to­ro­wie od­rzu­ci­li ar­ty­kuł 2, któ­ry okre­ślał kon­kret­ne sy­tu­acje, w ja­kich le­karz mógł­by kie­ro­wać pa­cjen­ta w stro­nę śmierci. 

Te­go sa­me­go dnia Se­nat nie­mal jed­no­gło­śnie sto­sun­kiem gło­sów 325 do 18 przy­jął usta­wę wzmac­nia­ją­cą do­stęp do opie­ki pa­lia­tyw­nej w ca­łej Fran­cji. Ten głos mó­wi wszyst­ko: za­miast za­bi­jać cho­rych, na­le­ży im to­wa­rzy­szyć i ła­go­dzić ich cier­pie­nie do końca.

Już dru­gi raz i nie ostatni

To nie pierw­sze star­cie. Pod ko­niec stycz­nia Se­nat pró­bo­wał po­praw­ka­mi osła­bić eu­ta­na­zyj­ne za­pi­sy pro­jek­tu. Po­praw­ki prze­pa­dły i wów­czas ca­ły tekst upadł. Te­raz hi­sto­ria po­wtó­rzy­ła się po raz dru­gi. Pra­wi­co­wa więk­szość w Se­na­cie stoi twar­do: nie ma zgo­dy na pra­wo do śmierci.

Jed­nak wal­ka nie jest skoń­czo­na. Usta­wa wra­ca do Zgro­ma­dze­nia Na­ro­do­we­go, gdzie zwo­len­ni­cy eu­ta­na­zji ma­ją więk­szość. Trze­cie czy­ta­nie w Zgro­ma­dze­niu Na­ro­do­wym spo­dzie­wa­ne jest na po­cząt­ku czerw­ca. Ko­lej­ne czy­ta­nie w Se­na­cie i osta­tecz­ne gło­so­wa­nie w Zgro­ma­dze­niu Na­ro­do­wym mo­gło­by się od­być na po­cząt­ku lip­ca. Rząd pre­zy­den­ta Em­ma­nu­ela Ma­cro­na, któ­ry od po­cząt­ku trak­tu­je tę usta­wę ja­ko prio­ry­tet swo­jej ka­den­cji, ma na­dzie­ję prze­for­so­wać ją przed wa­ka­cja­mi, w po­ło­wie lipca.

Je­śli Se­nat i Zgro­ma­dze­nie Na­ro­do­we nie doj­dą do po­ro­zu­mie­nia, rząd mo­że prze­ka­zać osta­tecz­ną de­cy­zję wy­łącz­nie izbie niż­szej. A tam więk­szość opo­wia­da się za eu­ta­na­zją. Bez se­nac­kich po­pra­wek ozna­cza­ło­by to przy­ję­cie wer­sji skraj­nie liberalnej.

Bru­no Re­ta­il­le­au, prze­wod­ni­czą­cy se­nac­kiej gru­py cen­tro­pra­wi­co­wych Re­pu­bli­ka­nów (LR) i by­ły mi­ni­ster spraw we­wnętrz­nych, wzy­wa do re­fe­ren­dum ogól­no­na­ro­do­we­go. Je­go ar­gu­men­ta­cja jest pro­sta: „na­ród fran­cu­ski po­wi­nien pod­jąć de­cy­zję”. Wnio­ski w tej spra­wie zło­żo­no do Ra­dy Kon­sty­tu­cyj­nej. Pra­wi­co­wi se­na­to­ro­wie li­czą, że re­fe­ren­dum od­by­ło­by się po wy­bo­rach pre­zy­denc­kich, już po odej­ściu Macrona.

Re­ta­il­le­au po­wie­dział też coś waż­ne­go pod­czas de­ba­ty: le­wi­co­we pro­po­zy­cje chcia­ły oba­lić Przy­się­gę Hi­po­kra­te­sa tę, któ­ra obo­wią­zu­je le­ka­rzy od dwu­dzie­stu czte­rech wie­ków, jesz­cze przed chrze­ści­jań­stwem. Za­kaz za­bi­ja­nia przez le­ka­rza to nie kwe­stia re­li­gij­na. To fun­da­ment me­dy­cy­ny ja­ko służ­by człowiekowi.

Sze­ro­ka kam­pa­nia spo­łecz­na: „Twój głos ma znaczenie”

Rów­no­le­gle z de­ba­tą par­la­men­tar­ną ru­szy­ła sze­ro­ka kam­pa­nia spo­łecz­na. Pro­te­stanc­ki Ewan­ge­licz­ny Ko­mi­tet na rzecz God­no­ści Czło­wie­ka (CPDH) wspól­nie z czte­re­ma or­ga­ni­za­cja­mi ka­to­lic­ki­mi ogło­sił pu­blicz­ną ak­cję pod ha­słem: „Eu­ta­na­zja to porzucenie”.

Twór­cy kam­pa­nii mó­wią wprost: „Par­la­ment przy­go­to­wu­je się do gło­so­wa­nia nad usta­wą, któ­ra ra­dy­kal­nie zmie­ni spo­sób, w ja­ki trosz­czy­my się o naj­słab­szych”. I do­da­ją: „Za sło­wem »god­ność« kry­ją się praw­dzi­wi lu­dzie. Twój głos ma zna­cze­nie, po­nie­waż tro­ska o lu­dzi, wspie­ra­nie ich i ochro­na jest lep­sza niż za­da­wa­nie im śmierci”.

Ro­ma­in Cho­isnet, dy­rek­tor ds. ko­mu­ni­ka­cji Na­ro­do­wej Ra­dy Ewan­ge­li­ków we Fran­cji (CNEF), pu­blicz­nie po­parł kam­pa­nię, pod­kre­śla­jąc, że Bi­blia wzy­wa chrze­ści­jan do oka­zy­wa­nia współ­czu­cia cier­pią­cym i ła­go­dze­nia ich cier­pie­nia, nie do za­da­wa­nia im śmierci.

Kam­pa­nia ma bar­dzo kon­kret­ny cel: za­chę­cić każ­de­go do oso­bi­ste­go kon­tak­tu ze swo­im po­słem przez e‑mail, list lub bez­po­śred­nie spo­tka­nie. Na stro­nie in­ter­ne­to­wej kam­pa­nii do­stęp­ne są go­to­we sza­blo­ny li­stów, pla­ka­ty i li­sta par­la­men­ta­rzy­stów we­dług re­gio­nów. Or­ga­ni­za­to­rzy po­ma­ga­ją też w przy­go­to­wa­niu do roz­mów z po­li­ty­ka­mi, wska­zu­ją klu­czo­we ar­gu­men­ty i prak­tycz­ne wskazówki.

Rów­nież Unia Ro­dzin pro­wa­dzi­ła ak­cję in­for­ma­cyj­ną w ca­łej Fran­cji, kol­por­tu­jąc ma­te­ria­ły prze­ciw­ko eu­ta­na­zji w Pa­ry­żu, Nan­tes, Lyonie, Cler­mont-Fer­rand, Ren­nes, Mont­pel­lier, Mar­sy­lii, Bor­de­aux, Tu­lu­zie, Lil­le i wie­lu in­nych miastach.

Wol­ność czy porzucenie?

Zwo­len­ni­cy eu­ta­na­zji mó­wią o „wol­no­ści”. Or­ga­ni­za­to­rzy kam­pa­nii od­po­wia­da­ją na to cel­nie i od­waż­nie: „Eu­ta­na­zja nie jest kro­kiem na­przód w kie­run­ku wol­no­ści, je­śli pod­wa­ża Bra­ter­stwo, fun­da­men­tal­ną war­tość Re­pu­bli­ki. Spo­łe­czeń­stwo, któ­re ofe­ru­je śmierć swo­im naj­słab­szym człon­kom, za­nim za­gwa­ran­tu­je im opie­kę, wspar­cie i god­ność w ży­ciu co­dzien­nym, uchy­la się od odpowiedzialności”.

To zda­nie po­win­no wy­brzmieć w ca­łej Eu­ro­pie. Czło­wiek cho­ry, sta­ry, cier­pią­cy nie jest pro­ble­mem do roz­wią­za­nia. Jest oso­bą, któ­rej na­le­ży się obec­ność i tro­ska. Pań­stwo, któ­re za­miast opie­ki ofe­ru­je śmierć, nie jest pań­stwem wol­nym. Jest pań­stwem, któ­re po­rzu­ca swo­ich najsłabszych.

 

jb
Źró­dło: polskieradio.pl

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj