Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

ETPC nie obalił zakazu aborcji eugenicznej

Dziecko z zespołem Downa
Dziecko z zespołem Downa. Fot.: [dtatiana]©123RF.COM

ETPC nie unie­waż­nił za­ka­zu abor­cji eu­ge­nicz­nej w Pol­sce. Uznał je­dy­nie, że wy­rok TK z 2020 r. zo­stał ogło­szo­ny w cha­otycz­ny i nie­ja­sny spo­sób. Sam za­kaz abor­cji nie zo­stał pod­wa­żo­ny – Try­bu­nał przy­po­mniał, że pań­stwa ma­ją chro­nić ży­cie nie­na­ro­dzo­nych , bo Kon­wen­cja nie gwa­ran­tu­je „pra­wa do aborcji”.

W pol­skim ży­ciu pu­blicz­nym od lat trwa pe­wien ry­tu­ał: każ­de orze­cze­nie za­gra­nicz­ne­go try­bu­na­łu sta­je się pre­tek­stem do kra­jo­wej bu­rzy, któ­rej tem­pe­ra­tu­ra ro­śnie pro­por­cjo­nal­nie do po­zio­mu nie­zro­zu­mie­nia tre­ści wy­ro­ku. Wy­star­czył je­den ko­mu­ni­kat pra­so­wy, by część me­diów ogło­si­ła, że w Stras­bur­gu „oba­lo­no za­kaz abor­cji eu­ge­nicz­nej”. Praw­da jest jed­nak zu­peł­nie inna.

Eu­ro­pej­ski Try­bu­nał Praw Czło­wie­ka nie za­kwe­stio­no­wał za­ka­zu abor­cji eu­ge­nicz­nej w Pol­sce. Ani wprost, ani po­śred­nio. Za­kwe­stio­no­wał je­dy­nie spo­sób, w ja­ki ten za­kaz zo­stał ogło­szo­ny. To roz­róż­nie­nie jest klu­czo­we. I bar­dzo nie­wy­god­ne dla tych śro­do­wisk, któ­re od lat pró­bu­ją wmó­wić Po­la­kom, że Eu­ro­pa wy­ma­ga le­ga­li­za­cji abor­cji. Nie wy­ma­ga – a ten wy­rok to ko­lej­ny dowód.

Skąd wzię­ła się spra­wa? Hi­sto­ria ko­bie­ty, cha­osu i polityki

W 2020 ro­ku – ro­ku, któ­ry Po­la­cy pa­mię­ta­ją za­rów­no ze wzglę­du na pan­de­mię, jak i wie­lo­ty­sięcz­ne pro­te­sty ulicz­ne – Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny orzekł, że tzw. prze­słan­ka eu­ge­nicz­na jest nie­zgod­na z Kon­sty­tu­cją. In­ny­mi sło­wy, nie moż­na ode­brać ży­cia dziec­ku tyl­ko dla­te­go, że po­dej­rze­wa się u nie­go cho­ro­bę lub .

Wy­rok ten, opar­ty na za­sa­dzie ochro­ny ludz­kie­go ży­cia od po­czę­cia, wciąż po­zo­sta­je jed­nym z naj­waż­niej­szych osią­gnięć pol­skie­go sys­te­mu praw­ne­go w ostat­nich trzy­dzie­stu la­tach. Ale był je­den pro­blem: zo­stał opu­bli­ko­wa­ny do­pie­ro trzy mie­sią­ce po je­go wy­da­niu. W mię­dzy­cza­sie ko­bie­ty w cię­ży, le­ka­rze, szpi­ta­le – wszy­scy ży­li w praw­nym za­wie­sze­niu, nie wie­dząc, czy prze­pis obo­wią­zu­je już, czy do­pie­ro bę­dzie obowiązywał.

Wła­śnie z te­go po­wo­du skar­gę zło­ży­ła , któ­ra w cha­osie in­for­ma­cyj­nym zre­zy­gno­wa­ła z abor­cji w Pol­sce i wy­je­cha­ła do Ho­lan­dii, gdzie za­bieg wy­ko­na­no w pry­wat­nej kli­ni­ce. Jej skar­ga nie do­ty­czy­ła te­go, czy Pol­ska ma obo­wią­zek ze­zwa­lać na abor­cję. Do­ty­czy­ła te­go, czy pań­stwo dzia­ła­ło w spo­sób prze­wi­dy­wal­ny i zgod­ny z prawem.

Co na­praw­dę po­wie­dział Strasburg?

  1. nie jest pra­wem czło­wie­ka. Kto cze­kał na re­wo­lu­cję, ten się nie do­cze­kał. ETPC po raz ko­lej­ny po­twier­dził swo­je do­tych­cza­so­we sta­no­wi­sko: Eu­ro­pej­ska Kon­wen­cja Praw Czło­wie­ka nie gwa­ran­tu­je pra­wa do abor­cji. Ani ja­ko wol­no­ści, ani ja­ko rosz­cze­nia, ani ja­ko uprawnienia.
  1. Pań­stwa ma­ją peł­ną swo­bo­dę w re­gu­lo­wa­niu ochro­ny ży­cia nie­na­ro­dzo­ne­go. Od Ir­lan­dii po Mal­tę, od Pol­ski po Fin­lan­dię – każ­de pań­stwo ma pra­wo usta­lać za­kres ochro­ny ży­cia we­dług wła­snych stan­dar­dów. A więc: za­kaz abor­cji eu­ge­nicz­nej jest zgod­ny z eu­ro­pej­skim prawem.
  2. Pro­blem tkwi w pro­ce­du­rze, nie w tre­ści. ETPC uznał, że: wy­rok TK z 2020 r. za­padł z udzia­łem sę­dziów, któ­rych wy­bór bu­dził za­strze­że­nia praw­ne, pre­mier zwle­kał z pu­bli­ka­cją orze­cze­nia, co stwo­rzy­ło nie­pew­ność praw­ną, ta nie­pew­ność wpły­nę­ła na ży­cie skar­żą­cej i na­ru­szy­ła jej pra­wo do pry­wat­no­ści (art. 8 EKPC).

Cze­go w tym wy­ro­ku za­bra­kło? Gło­su dziecka

W ca­łym orze­cze­niu – chłod­nym, praw­ni­czym, tech­nicz­nym – brak jed­ne­go ele­men­tu: re­flek­sji, że w tej spra­wie ist­nia­ła jesz­cze jed­na oso­ba. Naj­mniej­sza. Naj­bar­dziej bez­bron­na. Czło­wiek, któ­ry żył na­praw­dę, choć nie zdą­żył się bro­nić. Je­go hi­sto­ria nie zmie­ści­ła się w ak­tach, choć to wła­śnie on był naj­bar­dziej do­tknię­ty de­cy­zją o abor­cji. To przy­po­mnie­nie dla nas, lu­dzi su­mie­nia: każ­de orze­cze­nie do­ty­ka­ją­ce kwe­stii abor­cji ma za­wsze dru­gie­go bo­ha­te­ra, choć ni­gdy nie ma go na sa­li sądowej.

W Pol­sce na­dal obo­wią­zu­je ochro­na ży­cia nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka i wy­rok ETPC te­go nie zmie­nia. Na­le­ży przy­po­mnieć, że pra­wo do ży­cia za­słu­gu­je na po­wa­gę pań­stwa, a nie na je­go bałagan.

 

jb
Źró­dło: dorzeczy.pl, Cen­trum Pra­wa Me­dycz­ne­go i Bio­ety­ki Or­do Iuris

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj