Tylko życie ma przyszłość!

Argentyńska działaczka proaborcyjna zmarła po aborcji

Zmar­ła 23-let­nia Ar­gen­tyn­ka, któ­ra kil­ka dni wcze­śniej pod­da­ła się abor­cji w mie­ście La Paz. To pierw­sza ofia­ra zli­be­ra­li­zo­wa­nych w tym kra­ju prze­pi­sów aborcyjnych.

Ma­ría del Val­le Gon­zález Ló­pez by­ła jed­ną z naj­ak­tyw­niej­szych dzia­ła­czek fe­mi­ni­stycz­nych w Ar­gen­ty­nie. By­ła człon­ki­nią kie­row­nic­twa mło­dzie­żo­wych struk­tur cen­tro­le­wi­co­wej par­tii Ra­dy­kal­ne­go Zjed­no­cze­nia Oby­wa­tel­skie­go (UCR) w Men­do­zie. Czę­sto po­ja­wia­ła się w me­diach ja­ko pro­mo­tor­ka ak­cji na rzecz le­ga­li­za­cji abor­cji w Argentynie.

W grud­niu 2020 ro­ku ar­gen­tyń­ski kon­gres za­le­ga­li­zo­wał abor­cję do 14 ty­go­dnia. Gdy Gon­za­lez Lo­pez za­szła w cią­żę, po­sta­no­wi­ła sko­rzy­stać z tej moż­li­wo­ści i uśmier­cić wła­sne dziec­ko. Nie­ste­ty abor­cja ta za­koń­czy­ła się rów­nież jej śmiercią.

Dr Lu­is Du­rand, ar­gen­tyń­ski chi­rurg, wy­ja­śnił dzien­ni­ka­rzom ser­wi­su ACI Pren­sa, pi­szą­cym o spra­wie: „Cho­ciaż nie­któ­rzy twier­dzą, że śmierć mło­dej ko­bie­ty mo­gła na­stą­pić w wy­ni­ku »ja­kie­goś uchy­bie­nia«, to w rze­czy­wi­sto­ści abor­cja nie jest prak­ty­ką me­dycz­ną. Jesz­cze kil­ka mie­się­cy te­mu w pra­wie ar­gen­tyń­skim był to czyn prze­stęp­czy (…) W przy­pad­ku abor­cji – śmierć dziec­ka jest za­wsze gwał­tow­na. Al­bo wstrzy­ku­je się do ma­ci­cy sub­stan­cje, któ­re je spa­la­ją, al­bo jest usu­wa­ne przez roz­człon­ko­wa­nie, al­bo zo­sta­je pod­da­ne eks­tre­mal­nym skur­czom ma­ci­cy i umie­ra z po­wo­du uduszenia”.

Dr Du­rand wy­ja­śnia co mo­gło być przy­czy­ną śmier­ci ko­bie­ty: „Ogól­ne za­ka­że­nie lub po­socz­ni­ca u ko­bie­ty przyj­mu­ją­cej mi­zo­pro­stol mo­że wy­stą­pić, gdy wy­da­le­nie nie jest cał­ko­wi­te, a szcząt­ki dziec­ka po­zo­sta­ją w ma­ci­cy. Dla­te­go błę­dem jest twier­dze­nie, że ja­kie­kol­wiek na­rzę­dzia w or­ga­ni­zmie mo­gą być »bez­piecz­ne«„– stwier­dził dr Durand.

Na­le­ży zwró­cić uwa­gę, że ta wstrzą­sa­ją­ca śmierć le­wi­co­wej dzia­łacz­ki zo­sta­ła prze­mil­cza­na przez śro­do­wi­ska fe­mi­ni­stycz­ne. Ar­gen­tyń­scy obroń­cy ży­cia zwró­ci­li uwa­gę, że gdy­by śmierć mia­ła miej­sce w nie­le­gal­nej kli­ni­ce to: „…fe­mi­nist­ki znisz­czy­ły­by ca­łe mia­sto, ale sko­ro Ma­ria umar­ła z po­wo­du le­gal­nej abor­cji jej śmierć zo­sta­ła wy­ma­za­na”- sko­men­to­wa­ła li­der­ka pro-li­fe Gu­ada­lu­pe Batallán.

Nie ma abor­cji bez­piecz­nej dla ko­bie­ty. Abor­cyj­ny Dre­am Te­am gło­śno krzy­czy i pró­bu­je wszyst­kim wmó­wić, że abor­cja jest bez­piecz­na a nie­bez­piecz­ne są usta­wy, któ­re ma­ją na ce­lu ogra­ni­czyć do niej do­stęp. Przy­kład tej mło­dej ko­bie­ty po­ka­zu­je, że abor­cja mo­że pro­wa­dzić do po­waż­nych za­kłó­ceń zdro­wia fi­zycz­ne­go mat­ki a tak­że do śmier­ci. Po­wi­kła­nia ja­kie nie­sie ze so­bą abor­cja moż­na po­dzie­lić na wcze­sne oraz od­le­głe. Do na­tych­mia­sto­wych i naj­częst­szych kom­pli­ka­cji na­le­żą: krwo­tok, prze­bi­cie ma­ci­cy, prze­bi­cie je­li­ta, uszko­dze­nie są­sied­nich na­rzą­dów. Ist­nie­ją tak­że kon­se­kwen­cje od­le­głe, czy­li te, do któ­rych do­cho­dzi w póź­niej­szym ży­ciu ko­bie­ty. Za­li­cza­my do nich za­bu­rze­nia płod­no­ści, po­ród przed­wcze­sny w na­stęp­nej cią­ży, trud­no­ści w utrzy­ma­niu cią­ży oraz rak piersi.

 

JB
Źró­dło: dorzeczy.pl

 

 

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetnij
Share on print
Wydrukuj