A ja rosnę i rosnę…

7 i 8. tydzień życia dla to czas, kiedy wszystkie narządy Twojego dziecka już powstały i zaczynają pra­cować. Na kolejnych etapach rozwoju będą dosko­nalone, ale już teraz maleńki człowiek ma wszystko, co w przy­szłości będzie mu potrzebne.

Zapewne jesteś po pierwszej wizycie u lekarza, być może zoba­czyłaś swoje maleńkie dziecko i usły­szałaś bicie jego serca. Ciałko dziecka cały czas bardzo szybko rośnie. W 7. tygodniu ma ono około 2 cm (jak mira­belka), w 8. – dochodzi do 3 cm (wino­grono). Od momentu poczęcia powięk­szyło się blisko 40 tysięcy razy!

Co się dzieje w 7. i 8. tygodniu ciąży?

Naj­większa jest głowa – stanowi niemal połowę całego ciała. W 7. tygodniu można zare­je­strować pierwsze fale mózgowe; w 8. dokonać dokład­niej­szych pomiarów, obser­wując aktyw­ności różnych obszarów mózgu. Oznacza to, że już teraz tworzy się świa­domość dziecka. Mózg koor­dynuje pracę wszystkich narządów, a z każdą minutą przybywa mu kilka tysięcy neu­ronów!

Wzmacnia się układ kostny i mię­śniowy – kost­nieją żebra i kręgi. Dają się zauważyć ruchy tułowia, głowy, rąk i nóg. Początkowo są to zaledwie drgnienia, z czasem stają się coraz moc­niejsze. W 7. tygodniu rozwija się zawiązek języka, zarasta pod­nie­bienie. Serce, zależnie od aktyw­ności dziecka, bije 40–80 razy na minutę. Po ukształ­to­waniu gru­czołów płciowych można odróżnić płeć dziecka – choć na zwykłym badaniu USG to raczej nie­możliwe i będziesz musiała uzbroić się w cier­pliwość. W 8. tygodniu wykształcają się gru­czoły dokrewne – grasica, tar­czyca, nad­nercza. Roz­po­czyna się pro­dukcja hor­monów. Rozwija się układ odde­chowy. Składa się już z płatów płucnych, oskrze­lików i przepony.

Od uszka do paluszka

U małego czło­wieka roz­wijają się narządy zmysłów. Wyraźnie zary­sowane oczy, początkowo roz­sta­wione szeroko, bliżej skroni, wkrótce przesuną się na przód twarzy. Tworzą się ich połą­czenia nerwowe z częścią poty­liczną mózgu. To oznacza, że już wkrótce zaczną pra­cować. W uchu powstaje kanalik pół­ko­listy, narząd rów­nowagi, i kształtuje się mał­żowina. Skóra maleństwa jest prze­zro­czysta i wrażliwa na dotyk – zwłaszcza w okolicy warg. Powstają pierwsze kubki smakowe.

Mały człowiek nabiera coraz więcej indy­wi­du­alnych cech, a na jego dło­niach poja­wiają się jedyne i nie­po­wta­rzalne linie papi­larne.

Co u ciebie, mamo?

Być może odczuwasz fizycznie obecność dziecka – jesteś zmę­czona i senna. Powięk­szyły się piersi. Inten­sywniej odbierasz zapachy, co innego Ci smakuje. Czę­ściej korzy­stasz z toalety (bo roz­cią­gająca się macica uciska pęcherz). Zda­rzają Ci się mdłości. Miewasz zmienne nastroje związane z dzia­łaniem hor­monów cią­żowych. Wszystko to może być wyczer­pujące. Nic dziwnego: Twoje dziecko rozwija się bardzo inten­sywnie!

Dlatego zadbaj o siebie. Odstaw alkohol i papierosy. Wysypiaj się i odpo­czywaj, kiedy tylko możesz. Pamiętaj o dostar­czeniu orga­ni­zmowi odpo­wiedniej ilości wapnia i żelaza. Jedz dużo warzyw i owoców, ogranicz gotowe sło­dycze. Dowiedz się, jak kom­po­nować składniki diety, aby witaminy i mikro­ele­menty naj­lepiej się przy­swajały. Jeśli przed ciążą nie przyj­mo­wałaś kwasu folioweg, koniecznie zacznij suple­men­tację teraz! Zwróć uwagę na to, że kwas foliowy naj­lepiej przy­swaja się z pro­duktami bogatymi w witaminę C i żelazo. Nie jedz „za dwoje”, ale dla dwojga. W Twojej diecie nie chodzi o zmianę ilo­ściową, ale jako­ściową. Jedz kilka posiłków dziennie, w mniej­szych por­cjach, odpo­wiednio skom­po­no­wanych i przy­go­to­wanych z dobrych jako­ściowo pro­duktów. Jeśli masz mdłości, spróbuj zjeść lekką prze­kąskę jeszcze przed wstaniem z łóżka.

Mały człowiek nabiera indy­wi­du­alnych cech, a na jego dło­niach poja­wiają się jedyne i nie­po­wta­rzalne linie papi­larne.

Pamiętaj o ruchu na świeżym powietrzu. Jeśli ciąża prze­biega pra­wi­dłowo, nie masz prze­ciw­wskazań do deli­katnej gim­na­styki (upewnij się u lekarza). Zalecane są ćwi­czenia odde­chowe i kory­gujące postawę. Polecany jest deli­katny aerobik, jednak bez obcią­żania mięśni brzucha, i spacery. Zabro­nione – sporty, w których jest duże ryzyko upadków lub urazów. Dla dziecka może być szko­dliwa zbyt wysoka tem­pe­ratura, dlatego zre­zygnuj ze zbyt gorących kąpieli. Pamiętaj też o comie­sięcznych bada­niach krwi i moczu. Dowiedz się więcej, jakie badania będziesz wyko­nywać na poszcze­gólnych etapach ciąży.

Radość i lęk

Mamą stajesz się też przez to, co dzieje się w Twojej głowie i sercu – gdy uświa­da­miasz sobie, że w Twoim wnętrzu rozwija się mała istota, inna niż Ty, choć teraz cał­ko­wicie od Ciebie zależna. W związku z tym mogą pojawić się różne odczucia – od radości po lęk i nie­pewność. Na pewno sły­szałaś, że dziecko razem z Tobą przeżywa Twoje emocje. Jego mózg już pracuje. Bodźce, które odbiera, zapisują się w jego pod­świa­do­mości. Ponadto jesteście połą­czeni hor­mo­nalnie, a to hormony są nośnikami emocji. Tym bar­dziej zadbaj o komfort psy­chiczny, aby Twój przekaz dla dziecka był pozy­tywny. Jeśli czujesz lęk i nie­pewność, poszukaj wsparcia. Poroz­mawiaj z kimś bliskim o trudnych odczu­ciach. Jeśli twoi bliscy nie potrafią ci pomóc, pomyśl o spo­tkaniu z psy­cho­logiem. Z trudnymi uczu­ciami i lękiem warto się skon­fron­tować – uni­kanie rozmowy o nich nie sprawi, że znikną. Być może sły­szałaś o trudnych przy­padkach, ciężko Ci uwierzyć, że ciąża to natu­ralny, pozy­tywny proces. Może boisz się poro­nienia? Warto nazwać głośno te lęki – już sama rozmowa o nich może być dla Ciebie uwal­niająca. Ważne, by toczyła się w poczuciu bez­pie­czeństwa, zaufaniu i byś dawała sobie prawo do wszystkich uczuć. To pomoże roz­ła­dować napięcie, ukoi emocje i otworzy drogę dla hor­monów szczęścia dla Ciebie i maleństwa. Być może wyra­żenie wszystkich obaw czy trud­ności sprawi, że poczujesz zaufanie do procesu życia i do wła­snych kom­pe­tencji. Z takim nasta­wieniem będziesz mogła cieszyć się ciążą, przy­go­tować się do porodu i od samego początku budować więź ze swoim dzieckiem.

Wiek Twojego dziecka może się nie­znacznie różnić od wyli­czonego w gabi­necie lekarskim. Lekarz liczy od daty Twojej ostatniej mie­siączki. My liczymy od poczęcia. Między tymi dwoma datami może być około dwóch tygodni różnicy.

 

Mag­dalena i Marek Urli­chowie

 

Biblio­grafia:

  1. Fijał­kowski, Jestem od poczęcia. Pamiętnik dziecka w pierwszej fazie życia, Czę­sto­chowa 2002
  2. Koń­czewska-Murdzek, M. Murdzek-Wierz­bicka, Kochane od poczęcia. Rozwój dziecka w łonie matki, Lublin 2018
  3. Kornas-Biela, Wokół początku życia ludz­kiego, wyd. 2 uzup., War­szawa 2002

 

%d bloggers like this: