Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Belfast mówi „dość”: tysiące ludzi na wielkim marszu w obronie życia

I stand for life
I stand for life. Fot.: facebook.com/PreciousLife.Ireland

W so­bo­tę, 4 lip­ca, uli­ce Bel­fa­stu wy­peł­ni­ły ty­sią­ce lu­dzi, któ­rzy przy­by­li z ca­łej wy­spy za­rów­no z Ir­lan­dii Pół­noc­nej jak i z Re­pu­bli­ki Ir­lan­dii, aby wspól­nie upo­mnieć się o pra­wo do ży­cia każ­de­go czło­wie­ka, wol­ność sło­wa i wol­ność wy­zna­nia. By­ło to jed­no z naj­więk­szych zgro­ma­dzeń śro­do­wisk pro-li­fe, ja­kie Bel­fast wi­dział od lat.

Wiec zor­ga­ni­zo­wa­ły dwie zna­ne ir­landz­kie or­ga­ni­za­cje bro­nią­ce ży­cia – Pre­cio­us Li­fe oraz Li­fe In­sti­tu­te. Uczest­ni­cy ze­bra­li się naj­pierw pod ra­tu­szem miej­skim, skąd wy­ru­szył po­ko­jo­wy marsz przez cen­trum mia­sta. Nad gło­wa­mi nie­sio­no trans­pa­ren­ty przy­po­mi­na­ją­ce o god­no­ści każ­de­go czło­wie­ka od po­czę­cia aż po na­tu­ral­ną śmierć.

To, co szcze­gól­nie wy­brzmia­ło te­go dnia, to ob­raz jed­no­ści po­nad po­dzia­ła­mi, któ­re od de­kad na­zna­cza­ją ży­cie pu­blicz­ne Ir­lan­dii Pół­noc­nej. Unio­ni­ści i na­cjo­na­li­ści tra­dy­cyj­nie sto­ją­cy po prze­ciw­nych stro­nach po­li­tycz­nej ba­ry­ka­dy tym ra­zem ma­sze­ro­wa­li ra­zem, ra­mię w ra­mię. Obro­na nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka i pod­sta­wo­wych wol­no­ści oby­wa­tel­skich oka­za­ła się war­to­ścią sil­niej­szą niż hi­sto­rycz­ne podziały.

Wol­ność sło­wa pod presją

Na wie­cu nie za­bra­kło gło­sów nie­po­ko­ju o przy­szłość. Rad­ni miej­scy, du­chow­ni, dzia­ła­cze pro-li­fe oraz przed­sta­wi­cie­le or­ga­ni­za­cji bro­nią­cych wol­no­ści re­li­gij­nej otwar­cie mó­wi­li o ro­sną­cych ogra­ni­cze­niach, ja­kie wła­dze sa­mo­rzą­do­we pla­nu­ją na­ło­żyć na pu­blicz­ne świa­dec­two wia­ry chrze­ści­jań­skiej oraz dzia­łal­ność or­ga­ni­za­cji pro-life.

Mów­cy nie kry­li obaw, że no­we i pro­po­no­wa­ne prze­pi­sy Ra­dy Mia­sta Bel­fast mo­gą w prak­ty­ce uci­szyć ak­ty­wi­stów bro­nią­cych ży­cia, ogra­ni­cza­jąc im pra­wo do po­ko­jo­wej obec­no­ści w prze­strze­ni pu­blicz­nej. Pra­wo, któ­re w wol­nym spo­łe­czeń­stwie po­win­no być oczy­wi­sto­ścią, a nie przywilejem.

„Ma­sze­ro­wa­li­śmy dla tych, któ­rzy nie mo­gą maszerować”

Do zgro­ma­dzo­nych prze­mó­wi­ła dy­rek­tor Pre­cio­us Li­fe, Ber­na­det­te Smyth, któ­rej sło­wa sta­ły się emo­cjo­nal­nym pod­su­mo­wa­niem ca­łe­go dnia:

„Dziś sta­je­my ra­zem i wy­sy­ła­my moc­ny sy­gnał, że nie da­my się uci­szyć. Ma­sze­ro­wa­li­śmy dla ma­lu­chów, któ­re nie mo­gą ma­sze­ro­wać, mó­wić i gło­so­wać. Ma­sze­ro­wa­li­śmy, po­nie­waż każ­de dziec­ko za­słu­gu­je na wol­ność na­ro­dzin, a każ­da mat­ka za­słu­gu­je na praw­dzi­we wspar­cie i współczucie.”

Smyth pod­kre­śli­ła, że ska­la i róż­no­rod­ność uczest­ni­ków wie­cu są do­wo­dem na to, jak głę­bo­ko spo­łe­czeń­stwo Ir­lan­dii, po obu stro­nach gra­ni­cy, nie­po­koi się na­ra­sta­ją­cy­mi pró­ba­mi ogra­ni­cza­nia pra­wa do ży­cia czło­wie­ka oraz swo­bód obywatelskich.

„Je­ste­śmy głę­bo­ko pod­bu­do­wa­ni ogrom­ną fre­kwen­cją i jed­no­ścią, ja­ką tu dziś za­pre­zen­to­wa­li­śmy. Ten wiec był spo­koj­ny, ra­do­sny, pe­łen mo­dli­twy i na­dziei. Po­ka­zał, że obroń­cy ży­cia w Ir­lan­dii są go­to­wi pu­blicz­nie sta­nąć w obro­nie ży­cia i na­szych pod­sta­wo­wych wol­no­ści” – do­da­ła, dzię­ku­jąc wszyst­kim, któ­rzy przy­je­cha­li z od­le­głych za­kąt­ków kra­ju, by wziąć udział w tym wydarzeniu.

Co da­lej?

Pre­cio­us Li­fe za­po­wie­dzia­ła, że nie spo­cznie na osią­gnię­tym suk­ce­sie. Or­ga­ni­za­cja de­kla­ru­je kon­ty­nu­ację dzia­łań prze­ciw­ko pla­no­wa­nym ogra­ni­cze­niom do­ty­czą­cym ak­tyw­no­ści pro-li­fe, pu­blicz­ne­go gło­sze­nia Ewan­ge­lii oraz swo­bod­ne­go wy­ra­ża­nia wia­ry chrze­ści­jań­skiej na uli­cach Belfastu.

So­bot­ni marsz po­ka­zał wy­raź­nie, że dla ty­się­cy miesz­kań­ców Ir­lan­dii obro­na ży­cia nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci i obro­na wol­no­ści re­li­gij­nej to nie od­le­głe idee, lecz spra­wa, o któ­rą są go­to­wi upo­mi­nać się oso­bi­ście, pu­blicz­nie i po­ko­jo­wo bez wzglę­du na po­li­tycz­ne czy wy­zna­nio­we podziały.

 

jb
Źró­dło: lifenews.com

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj