Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Lublin: dziecko urodziło się żywe z aborcji

Nóżki dziecka
Nóżki dziecka. Źródło: niedziela.pl, dorzeczy.pl

Wstrzą­sa­ją­ce fak­ty wy­szły na jaw w Wo­je­wódz­kim Szpi­ta­lu Spe­cja­li­stycz­nym im. Ste­fa­na Kar­dy­na­ła Wy­szyń­skie­go w Lu­bli­nie. W od­po­wie­dzi na wnio­sek o do­stęp do in­for­ma­cji pu­blicz­nej pla­ców­ka po­twier­dzi­ła: w 2025 ro­ku jed­no dziec­ko uro­dzi­ło się ży­we po prze­pro­wa­dzo­nej abor­cji. Co sta­ło się z nim po­tem, szpi­tal od­ma­wia powiedzenia.

Da­ne są bez­li­to­sne. W cią­gu ostat­nich trzech lat w lu­bel­skim szpi­ta­lu przy ul. Kra­śnic­kiej abor­cjom pod­da­no ko­lej­no: jed­no dziec­ko w 2023 ro­ku, dwo­je w 2024, czwo­ro w 2025. Jed­no z nich uro­dzi­ło się żywe.

Na py­ta­nia o szcze­gó­ły, kie­dy do­kład­nie do­szło do zda­rze­nia, jak dłu­go dziec­ko ży­ło, co z nim zro­bio­no, za­stęp­ca dy­rek­to­ra ds. lecz­nic­twa Mał­go­rza­ta Pia­sec­ka od­ma­wia od­po­wie­dzi. Za­sła­nia się tym, że „py­ta­nia od­no­szą się do kon­kret­nej oso­by”. W ofi­cjal­nym oświad­cze­niu szpi­tal na­pi­sał jedynie:

„Każ­de ży­we uro­dze­nie pod­le­ga prze­ka­za­niu Ze­spo­ło­wi Neo­na­to­lo­gicz­ne­mu. W ty­go­dniu cią­ży 23–24 re­ani­ma­cja wy­ko­ny­wa­na jest na proś­bę mat­ki. Je­śli ro­dzi­ce wy­ra­ża­ją wo­lę ra­to­wa­nia ży­cia dziec­ka za wszel­ką ce­nę, po­dej­mo­wa­ne są pró­by ra­to­wa­nia go przez le­ka­rza spe­cja­li­stę neo­na­to­lo­ga oraz pielęgniarkę/położną neonatologiczną.”

Klu­czo­we sło­wo: „na proś­bę mat­ki”. Co dzie­je się, gdy tej proś­by nie ma, szpi­tal nie wyjaśnia.

Psy­chia­tra za­miast praw­dzi­we­go wskazania

We­dług in­for­ma­cji wszyst­kie abor­cje w tej pla­ców­ce prze­pro­wa­dza­ne są na pod­sta­wie jed­ne­go i te­go sa­me­go sche­ma­tu: za­świad­cze­nie od psy­chia­try stwier­dza­ją­ce u pa­cjent­ki za­bu­rze­nia ad­ap­ta­cyj­ne. Roz­po­zna­nie nie­zmien­ne, pro­ce­du­ra niezmieniona.

Na tej pod­sta­wie w ostat­nim cza­sie za­bi­to w Lu­bli­nie dwo­je dzie­ci z ze­spo­łem Do­wna. Praw­ni­cy pod­kre­śla­ją: abor­cja eu­ge­nicz­na jest w Pol­sce za­ka­za­na. Po­dob­nie jak abor­cja na ży­cze­nie. A jed­nak, w szpi­ta­lu no­szą­cym imię Kar­dy­na­ła Wy­szyń­skie­go, dzie­je się jed­no i dru­gie. Fun­da­cja Ży­cie i Ro­dzi­na za­po­wie­dzia­ła zło­że­nie za­wia­do­mie­nia do prokuratury.

Co się dzie­je z dzieć­mi, któ­re przeżywają?

Uro­dze­nia ży­we po abor­cji zda­rza­ją się naj­czę­ściej po 18–20 ty­go­dniu cią­ży. Dziec­ko w tym wie­ku mo­że jesz­cze od­dy­chać, ale je­go układ od­de­cho­wy nie jest w peł­ni roz­wi­nię­ty. Bez na­tych­mia­sto­wej po­mo­cy apa­ra­tu­ry me­dycz­nej du­si się. By­wa, że ci­cho kwi­li. Za­nim umrze, mo­gą mi­nąć kwa­dran­se, a na­wet go­dzi­ny. W śro­do­wi­sku me­dycz­nym ten sce­na­riusz, czy­li ce­lo­we nie­ob­ję­cie dziec­ka opie­ką, okre­śla­ny jest mia­nem „po­stę­po­wa­nia wyczekującego”.

Po­dob­ne przy­pad­ki mia­ły miej­sce w Ole­śni­cy. Tam­tej­sze po­łoż­ne, któ­re od­kry­ły, że dziec­ko po abor­cji ży­je, usły­sza­ły za­le­ce­nie: nie przy­kry­wać, nie ogrze­wać, by przy­spie­szyć śmierć. Ich re­la­cje zna­la­zły się w fil­mie do­ku­men­tal­nym „Ole­śni­ca. Śledz­two w spra­wie zbrodni”.

Abor­cja bliź­nia­cza bez wska­zań medycznych

Nie­mal rów­no­cze­śnie z ujaw­nie­niem spra­wy lu­bel­skiej w me­diach spo­łecz­no­ścio­wych po­ja­wi­ła się in­for­ma­cja o tzw. se­lek­tyw­nej abor­cji bliź­nia­czej, przy któ­rej po­ma­gał Abor­cyj­ny Dre­am Te­am. Abor­cja po­le­ga­ła na uśmier­ce­niu jed­ne­go z bliź­niąt przy za­cho­wa­niu dru­gie­go. We­dług prze­ka­za­nych in­for­ma­cji, bez wska­zań medycznych.

Ju­sty­na Wy­drzyń­ska z Abor­cyj­ne­go Dre­am Te­am i or­ga­ni­za­cji Abor­cja Bez Gra­nic tłu­ma­czy­ła publicznie:

„Ta oso­ba jest w chcia­nej, pla­no­wa­nej cią­ży, ale po­nie­waż jest to cią­ża bliź­nia­cza, to ich to tro­chę za­sko­czy­ło ja­ko pa­rę. Oni nie pla­no­wa­li, ni­gdy nie my­śle­li o tym, że­by mieć dwój­kę dzie­ci za­miast jed­ne­go. Więc tak na­praw­dę ich pierw­szym po­my­słem by­ła abor­cja selektywna.”

Żad­nej cho­ro­by. Żad­ne­go dra­ma­tu me­dycz­ne­go. Pa­ra spo­dzie­wa­ła się jed­ne­go dziec­ka, do­sta­ła dwo­je i zde­cy­do­wa­ła, że jed­no wy­star­czy. Dru­gie zo­sta­ło zabite.

Ró­ża­niec pod szpitalem

W po­nie­dzia­łek 1 czerw­ca, w Dzień Dziec­ka, o godz. 17:00 pod szpi­ta­lem przy Alei Kra­śnic­kiej 100 w Lu­bli­nie od­bę­dzie się Pu­blicz­ny Ró­ża­niec o za­trzy­ma­nie aborcji.

Dziec­ko, któ­re w Lu­bli­nie uro­dzi­ło się ży­we, mo­że już nie żyć. Mo­że ży­je. Szpi­tal nie mó­wi. Jed­no jest pew­ne – by­ło. I to wy­star­czy, że­by nie milczeć.

 

jb

Fot.: [ba­tock] ©123RF.COM

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj