Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Liberalizacja prawa aborcyjnego wraca do Sejmu. Debata nad śmiercią zamiast nad życiem

Women power
Women power. Fot.: [gabrieltf] ©123RF.COM

Po po­nad pół­to­ra­rocz­nej prze­rwie te­mat li­be­ra­li­za­cji pra­wa abor­cyj­ne­go po­now­nie po­ja­wia się w agen­dzie par­la­men­tar­nej. Jak wy­ni­ka z usta­leń dzien­ni­ka „Rzecz­po­spo­li­ta”, jesz­cze przed wa­ka­cja­mi 2026 ro­ku mo­gą ru­szyć pra­ce nad dwo­ma pro­jek­ta­mi u staw.

Ostat­nia pró­ba zmia­ny prze­pi­sów mia­ła miej­sce 12 lip­ca 2024 ro­ku. Wów­czas Sejm gło­so­wał nad pro­jek­tem Le­wi­cy do­ty­czą­cym czę­ścio­wej de­pe­na­li­za­cji abor­cji, któ­ry prze­wi­dy­wał m.in. znie­sie­nie kar za po­moc w abor­cji. Pro­po­zy­cja nie uzy­ska­ła jed­nak po­par­cia więk­szo­ści, sprze­ciw wy­ra­zi­li po­sło­wie PSL, a część par­la­men­ta­rzy­stów Ko­ali­cji Oby­wa­tel­skiej nie wzię­ła udzia­łu w głosowaniu.

Wcze­śniej, w kwiet­niu 2024 ro­ku, po­wo­ła­no ko­mi­sję nad­zwy­czaj­ną, któ­rej za­da­niem by­ło roz­pa­trze­nie czte­rech róż­nych pro­jek­tów ustaw – od de­pe­na­li­za­cji, przez do­pusz­cze­nie abor­cji do 12. ty­go­dnia, aż po po­wrót do prze­pi­sów obo­wią­zu­ją­cych przed wy­ro­kiem Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go z 2020 ro­ku. Po­cząt­ko­wo za­po­wia­da­no dy­na­micz­ne tem­po prac. Nie­ofi­cjal­nie mó­wio­no na­wet o ich za­koń­cze­niu przed la­tem 2024 roku.

Rze­czy­wi­stość oka­za­ła się jed­nak in­na. Po pierw­szym po­sie­dze­niu w kwiet­niu 2024 ro­ku, ko­mi­sja ze­bra­ła się po­now­nie jesz­cze w lip­cu – i od te­go cza­su jej pra­ce prak­tycz­nie usta­ły. Przez wie­le mie­się­cy te­mat po­zo­sta­wał zawieszony.

Po­wrót do „kom­pro­mi­su” czy dal­sze zmiany?

Dziś po­ja­wia­ją się sy­gna­ły, że po­li­ty­cy za­mie­rza­ją wró­cić do roz­mów. Prze­wod­ni­czą­ca ko­mi­sji, Do­ro­ta Ło­bo­da, wska­zu­je, że po za­koń­cze­niu prac nad in­ny­mi pro­jek­ta­mi moż­li­we bę­dzie wzno­wie­nie prac nad usta­wa­mi do­ty­czą­cy­mi abor­cji. W grę wcho­dzi rów­no­le­głe pro­ce­do­wa­nie dwóch rozwiązań.

Pierw­sze z nich, przy­go­to­wa­ne przez Trze­cią Dro­gę, za­kła­da po­wrót do tzw. kom­pro­mi­su abor­cyj­ne­go sprzed wy­ro­ku Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go z 2020 ro­ku. Ozna­cza­ło­by to do­pusz­cze­nie abor­cji w trzech przy­pad­kach: za­gro­że­nia ży­cia lub zdro­wia mat­ki, cią­ży bę­dą­cej wy­ni­kiem prze­stęp­stwa oraz cięż­kich i nie­od­wra­cal­nych wad dziec­ka nie­na­ro­dzo­ne­go. Pro­jekt prze­wi­du­je tak­że roz­wią­za­nia pro­ce­du­ral­ne m.in. szyb­sze de­cy­zje pro­ku­ra­to­ra oraz obo­wią­zek wy­ko­na­nia abor­cji w pla­ców­kach ma­ją­cych kon­trakt z NFZ.

Dru­ga pro­po­zy­cja, au­tor­stwa Le­wi­cy, do­ty­czy de­pe­na­li­za­cji. Za­kła­da ona znie­sie­nie kar za po­moc w abor­cji, któ­re obec­nie mo­gą się­gać do trzech lat po­zba­wie­nia wol­no­ści. W prak­ty­ce ozna­cza­ło­by to brak od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej dla osób wspie­ra­ją­cych ko­bie­tę – part­ne­rów, człon­ków ro­dzi­ny czy in­nych osób za­an­ga­żo­wa­nych. Pro­jekt prze­wi­du­je rów­nież ogra­ni­cze­nie pe­na­li­za­cji sa­me­go czy­nu, zwłasz­cza na wcze­snym eta­pie ciąży.

Spór o gra­ni­ce ochro­ny życia

Po­wrót do prac nad usta­wa­mi abor­cyj­ny­mi nie jest w isto­cie de­ba­tą nad ży­ciem, lecz nad do­pusz­czal­no­ścią je­go od­bie­ra­nia. Nie cho­dzi tu o po­głę­bio­ną re­flek­sję nad god­no­ścią czło­wie­ka, ale o wy­zna­cze­nie gra­nic, w któ­rych pra­wo po­zwa­la na za­koń­cze­nie ży­cia nie­na­ro­dzo­ne­go dziecka.

Ży­cie ludz­kie od po­czę­cia aż do na­tu­ral­nej śmier­ci po­zo­sta­je nie­na­ru­szal­ne i nie mo­że pod­le­gać ne­go­cja­cjom ani kom­pro­mi­som. Dla­te­go pro­po­no­wa­ne zmia­ny pra­wa nie są kwe­stią „wy­bo­ru” ani tech­nicz­nych re­gu­la­cji, lecz do­ty­czą pod­sta­wo­we­go py­ta­nia: czy pań­stwo stoi po stro­nie ochro­ny naj­bar­dziej bez­bron­nych dzie­ci, czy do­pusz­cza moż­li­wość ode­bra­nia im życia.

 

jb
Źró­dło: dorzeczy.pl

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj