Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Narodowy Dzień Życia – przypomnienie, które stawia Polsce poważne pytania o przyszłość

Rodzina
Rodzina. Fot.: [gerain0812] ©123RF.COM

Kie­dy w 2004 ro­ku Sejm Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej usta­na­wiał Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia, cho­dzi­ło o coś wię­cej niż tyl­ko wpro­wa­dze­nie ko­lej­nej da­ty do ka­len­da­rza. In­ten­cją by­ło zwró­ce­nie uwa­gi na pod­sta­wo­wą praw­dę: że ludz­kie ży­cie jest war­to­ścią, na któ­rej opie­ra się ca­ły ład społeczny.

Po la­tach to prze­sła­nie na­bie­ra jed­nak no­we­go wy­zwa­nia. W rze­czy­wi­sto­ści na­zna­czo­nej szyb­kim tem­pem zmian, nie­pew­no­ścią ju­tra i wy­raź­nym spad­kiem licz­by uro­dzeń, Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia prze­sta­je być je­dy­nie oka­zją do re­flek­sji. Co­raz czę­ściej ja­wi się ja­ko wy­raź­ny apel o od­no­wę my­śle­nia, o od­bu­do­wę od­po­wie­dzial­no­ści i o przy­wró­ce­nie na­leż­ne­go miej­sca ży­ciu w cen­trum ży­cia społecznego.

Świę­to za­ko­rze­nio­ne w tro­sce o życie

Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia zo­stał usta­no­wio­ny w 2004 ro­ku z ini­cja­ty­wy śro­do­wisk spo­łecz­nych i oby­wa­tel­skich, któ­re do­strze­ga­ły po­trze­bę moc­niej­sze­go za­ak­cen­to­wa­nia ochro­ny ży­cia – od po­czę­cia aż do na­tu­ral­nej śmier­ci. Ideą te­go dnia by­ło nie tyl­ko przy­po­mnie­nie o god­no­ści każ­de­go czło­wie­ka, ale tak­że bu­do­wa­nie kul­tu­ry ży­cia opar­tej na so­li­dar­no­ści, od­po­wie­dzial­no­ści i wraż­li­wo­ści wo­bec najsłabszych.

To wła­śnie ta per­spek­ty­wa wska­zu­je, że ży­cie nie jest je­dy­nie spra­wą pry­wat­ną, lecz do­brem wspól­nym, od któ­re­go za­le­ży przy­szłość ca­łe­go społeczeństwa.

No­we wy­zwa­nia: de­mo­gra­fia i kon­dy­cja relacji

Dziś co­raz wy­raź­niej wi­dać, że sa­mo przy­po­mi­na­nie o war­to­ści ży­cia nie wy­star­cza. Pol­ska mie­rzy się z po­waż­nym kry­zy­sem de­mo­gra­ficz­nym, któ­re­mu to­wa­rzy­szy osła­bie­nie wię­zi spo­łecz­nych. Co­raz trud­niej o trwa­łe re­la­cje pro­wa­dzą­ce do mał­żeń­stwa i ro­dzi­ny, ro­śnie licz­ba roz­stań, a wie­le osób do­świad­cza samotności.

W tej rze­czy­wi­sto­ści po­ja­wia się py­ta­nie nie tyl­ko o ochro­nę ży­cia, ale rów­nież o wa­run­ki, w ja­kich mo­że się ono roz­wi­jać. Dziec­ko nie jest bo­wiem je­dy­nie fak­tem bio­lo­gicz­nym, jest owo­cem mi­ło­ści, któ­ra wy­ma­ga doj­rza­ło­ści, od­po­wie­dzial­no­ści i go­to­wo­ści do poświęcenia.

Pań­stwo i ro­dzi­na. Wspól­na odpowiedzialność

Co­raz czę­ściej po­wra­ca kwe­stia ro­li pań­stwa w bu­do­wa­niu śro­do­wi­ska sprzy­ja­ją­ce­go ro­dzi­nie. Wie­le śro­do­wisk pod­kre­śla, że wspar­cie dla ro­dzin po­win­no być jed­nym z klu­czo­wych prio­ry­te­tów po­li­ty­ki społecznej.

Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia przy­po­mi­na, że tro­ska o przy­szłość na­ro­du nie mo­że ogra­ni­czać się do de­kla­ra­cji. Po­trzeb­ne są kon­kret­ne dzia­ła­nia: wzmac­nia­nie sta­bil­no­ści ro­dzin, wspie­ra­nie ro­dzi­ców, bu­do­wa­nie kul­tu­ry sza­cun­ku dla ży­cia oraz od­bu­do­wa za­ufa­nia społecznego.

Świę­to, któ­re sta­je się wezwaniem

W obec­nych re­aliach Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia na­bie­ra no­we­go zna­cze­nia. Prze­sta­je być je­dy­nie da­tą w ka­len­da­rzu a sta­je się we­zwa­niem do od­no­wy spo­łecz­nej. To za­pro­sze­nie do re­flek­sji nad tym, czy ja­ko wspól­no­ta po­tra­fi­my two­rzyć prze­strzeń, w któ­rej ży­cie jest przyj­mo­wa­ne, chro­nio­ne i rozwijane.

Nie spo­sób po­mi­nąć jesz­cze jed­ne­go wy­mia­ru, du­cho­we­go fun­da­men­tu ży­cia spo­łecz­ne­go. Hi­sto­ria wie­lo­krot­nie po­ka­zy­wa­ła, że gdy czło­wiek od­cho­dzi od war­to­ści za­ko­rze­nio­nych w wie­rze, kon­se­kwen­cje do­ty­ka­ją ca­łych wspólnot.

Wspól­no­ta lo­kal­na i co­dzien­na solidarność

Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia jest tak­że oka­zją do kon­kret­nych dzia­łań. W wie­lu miej­scach Pol­ski or­ga­ni­zo­wa­ne są spo­tka­nia, kon­fe­ren­cje i ini­cja­ty­wy edu­ka­cyj­ne, któ­re ma­ją na ce­lu bu­do­wa­nie świa­do­mo­ści i wzmac­nia­nie wię­zi międzyludzkich.

Nie mniej waż­na po­zo­sta­je co­dzien­na so­li­dar­ność ta naj­prost­sza, re­ali­zo­wa­na w ro­dzi­nach, są­siedz­twach i lo­kal­nych wspól­no­tach. To wła­śnie tam naj­peł­niej wy­ra­ża się tro­ska o ży­cie: w obec­no­ści, wspar­ciu i od­po­wie­dzial­no­ści za dru­gie­go człowieka.

25 mar­ca – du­cho­we do­peł­nie­nie refleksji

Bez­po­śred­nio po Na­ro­do­wym Dniu Ży­cia, 25 mar­ca, ob­cho­dzi­my Dzień Świę­to­ści Ży­cia, przy­pa­da­ją­cy w uro­czy­stość Zwia­sto­wa­nia Pań­skie­go. To czas szcze­gól­nej mo­dli­twy i re­flek­sji nad ta­jem­ni­cą ży­cia, któ­ra roz­po­czy­na się od poczęcia.

Do tej re­flek­sji za­chę­ca prze­wod­ni­czą­cy Kon­fe­ren­cja Epi­sko­pa­tu Pol­ski abp Ta­de­usz Woj­da, na­wią­zu­jąc do na­ucza­nia św. Jan Pa­weł II za­war­te­go w en­cy­kli­ce Evan­ge­lium Vi­tae. Pod­kre­ślił on po­trze­bę bu­dze­nia wraż­li­wo­ści na war­tość ży­cia w każ­dej je­go fazie.

Jed­ną z kon­kret­nych od­po­wie­dzi jest Du­cho­wa Ad­op­cja Dziec­ka Po­czę­te­go – mo­dli­tew­ne zo­bo­wią­za­nie po­dej­mo­wa­ne w in­ten­cji ży­cia za­gro­żo­ne­go. Trwa­ją­ca dzie­więć mie­się­cy mo­dli­twa sta­je się wy­ra­zem oso­bi­stej od­po­wie­dzial­no­ści za najsłabszych.

Przy­szłość za­le­ży od wyborów

Na­ro­do­wy Dzień Ży­cia jak i Dzień Świę­to­ści Ży­cia przy­po­mi­na, że przy­szłość Pol­ski nie jest da­na raz na za­wsze. Za­le­ży od wy­bo­rów po­dej­mo­wa­nych za­rów­no na po­zio­mie pań­stwa, jak i w co­dzien­nym ży­ciu każ­de­go człowieka.

To dni, któ­re sta­wia­ją py­ta­nia o war­tość ży­cia, o kon­dy­cję ro­dzi­ny, o kie­ru­nek, w ja­kim zmie­rza spo­łe­czeń­stwo. I choć od­po­wie­dzi nie są ła­twe, jed­no po­zo­sta­je pew­ne: bez tro­ski o ży­cie nie ma przyszłości.

 

jb

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj