Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Eksperci Episkopatu ostrzegają: projekt refundacji antykoncepcji „szkodliwy i nieetyczny”

Episkopat Polski
Episkopat Polski. Fot.: episkopat.pl

Ze­spół Eks­per­tów Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski ds. Bio­etycz­nych za­brał głos w spra­wie pro­ce­do­wa­ne­go w Sej­mie pro­jek­tu no­we­li­za­cji ustaw o świad­cze­niach opie­ki zdro­wot­nej fi­nan­so­wa­nych ze środ­ków pu­blicz­nych oraz o re­fun­da­cji le­ków (druk nr 1850). W opu­bli­ko­wa­nym sta­no­wi­sku eks­per­ci wy­ra­ża­ją zde­cy­do­wa­ny sprze­ciw wo­bec pro­po­no­wa­nych zmian, wska­zu­jąc na ich po­waż­ne kon­se­kwen­cje me­dycz­ne, spo­łecz­ne i etyczne.

Pro­jekt za­kła­da wpro­wa­dze­nie bez­płat­ne­go do­stę­pu do środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych, w tym wkła­dek do­ma­cicz­nych, dla ko­biet w wie­ku od 18 do 25 lat. W przy­pad­ku ko­biet star­szych prze­wi­dzia­no czę­ścio­wą re­fun­da­cję. Roz­wią­za­nia te mia­ły­by być fi­nan­so­wa­ne ze środ­ków pu­blicz­nych, w tym przez Na­ro­do­wy Fun­dusz Zdrowia.

Po­waż­ne za­strze­że­nia na­tu­ry medycznej

W oce­nie eks­per­tów KEP pro­po­no­wa­ne re­gu­la­cje nie uwzględ­nia­ją w wy­star­cza­ją­cym stop­niu ry­zy­ka zdro­wot­ne­go zwią­za­ne­go ze sto­so­wa­niem hor­mo­nal­nych środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych. Zwra­ca­ją oni uwa­gę, że pre­pa­ra­ty te ma­ją sze­ro­kie dzia­ła­nie wy­kra­cza­ją­ce po­za funk­cję za­po­bie­ga­nia cią­ży i mo­gą wią­zać się z po­waż­ny­mi skut­ka­mi ubocznymi.

Wśród wska­zy­wa­nych za­gro­żeń wy­mie­nia się m.in. zwięk­szo­ne ry­zy­ko po­wi­kłań za­krze­po­wych, uda­rów oraz nie­któ­rych no­wo­two­rów. Pod­no­szo­ny jest tak­że moż­li­wy wpływ tych środ­ków na zdro­wie psy­chicz­ne ko­biet, w tym ry­zy­ko po­gor­sze­nia sa­mo­po­czu­cia czy wy­stą­pie­nia sta­nów depresyjnych.

Eks­per­ci wy­ra­ża­ją rów­nież nie­po­kój wo­bec pro­po­zy­cji roz­sze­rze­nia upraw­nień do wy­sta­wia­nia re­cept na środ­ki an­ty­kon­cep­cyj­ne na wszyst­kie oso­by wy­ko­nu­ją­ce za­wód me­dycz­ny. Ich zda­niem nie każ­dy z ta­kich spe­cja­li­stów dys­po­nu­je od­po­wied­ni­mi kom­pe­ten­cja­mi, by prze­pro­wa­dzić peł­ną dia­gno­sty­kę i wy­klu­czyć prze­ciw­wska­za­nia do sto­so­wa­nia tych preparatów.

Skut­ki spo­łecz­ne i demograficzne

Au­to­rzy sta­no­wi­ska wska­zu­ją tak­że na szer­szy kon­tekst spo­łecz­ny pro­po­no­wa­nych zmian. Ich zda­niem pro­mo­wa­nie an­ty­kon­cep­cji mo­że sprzy­jać od­kła­da­niu de­cy­zji o ro­dzi­ciel­stwie i po­głę­biać już ist­nie­ją­ce trud­no­ści demograficzne.

Zwra­ca­ją uwa­gę, że wskaź­nik dziet­no­ści w Pol­sce po­zo­sta­je na bar­dzo ni­skim po­zio­mie i nie za­pew­nia za­stę­po­wal­no­ści po­ko­leń. W tym kon­tek­ście, jak pod­kre­ślo­no, dzia­ła­nia uła­twia­ją­ce do­stęp do an­ty­kon­cep­cji mo­gą utrwa­lać po­sta­wy na­sta­wio­ne na wy­go­dę i ogra­ni­cza­nie od­po­wie­dzial­no­ści za ży­cie rodzinne.

W sta­no­wi­sku po­ja­wia się rów­nież ar­gu­ment, że upo­wszech­nie­nie an­ty­kon­cep­cji mo­że pro­wa­dzić do zmia­ny po­staw spo­łecz­nych, osła­bie­nia wię­zi mię­dzy­ludz­kich oraz po­czu­cia od­po­wie­dzial­no­ści za do­bro wspólne.

Wąt­pli­wo­ści etyczne

Ze­spół Eks­per­tów KEP ak­cen­tu­je, że pro­po­no­wa­ne roz­wią­za­nia bu­dzą po­waż­ne za­strze­że­nia tak­że z punk­tu wi­dze­nia ety­ki. W cen­trum tej oce­ny znaj­du­je się kwe­stia god­no­ści oso­by ludz­kiej oraz od­po­wie­dzial­no­ści społecznej.

Eks­per­ci wska­zu­ją, że nie­któ­re środ­ki an­ty­kon­cep­cyj­ne mo­gą dzia­łać w spo­sób, któ­ry in­ge­ru­je w naj­wcze­śniej­szy etap ży­cia ludz­kie­go. To ro­dzi istot­ne py­ta­nia na­tu­ry mo­ral­nej, któ­rych pro­jekt usta­wy nie rozstrzyga.

Apel o od­rzu­ce­nie projektu

W kon­klu­zji do­ku­men­tu Ze­spół Eks­per­tów Kon­fe­ren­cja Epi­sko­pa­tu Pol­ski ds. Bio­etycz­nych jed­no­znacz­nie oce­nia pro­jekt ja­ko szko­dli­wy i nie­etycz­ny. Au­to­rzy sta­no­wi­ska wzy­wa­ją oso­by od­po­wie­dzial­ne za pro­ces le­gi­sla­cyj­ny, a tak­że opi­nię pu­blicz­ną, do je­go od­rzu­ce­nia w tro­sce o do­bro spo­łecz­ne, zdro­wie ko­biet oraz przy­szłość de­mo­gra­ficz­ną kraju.

 

jb

Pu­bli­ku­je­my peł­ny tekst Stanowiska:

 

Sta­no­wi­sko Ze­spo­łu Eks­per­tów KEP ds. Bio­etycz­nych wo­bec pro­jek­tu zmia­ny ustaw o świad­cze­niach opie­ki zdro­wot­nej fi­nan­so­wa­nych ze środ­ków pu­blicz­nych oraz o re­fun­da­cji le­ków, środ­ków spo­żyw­czych spe­cjal­ne­go prze­zna­cze­nia ży­wie­nio­we­go i wy­ro­bów medycznych

Zło­żo­ny w Sej­mie i skie­ro­wa­ny do Ko­mi­sji Zdro­wia po­sel­ski pro­jekt usta­wy (druk sej­mo­wy nr 1850) za­kła­da bez­płat­ny do­stęp do środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych, w tym tak­że wkła­dek do­ma­cicz­nych, dla ko­biet w wie­ku 18–25 lat. Świad­cze­nie to mia­ło­by być fi­nan­so­wa­ne ze środ­ków Na­ro­do­we­go Fun­du­szu Zdro­wia. Pro­jekt prze­wi­du­je rów­nież czę­ścio­wą re­fun­da­cję tych środ­ków dla ko­biet po­wy­żej 25. ro­ku ży­cia. Pro­po­no­wa­ne zmia­ny da­ją tak­że pra­wo do wy­sta­wia­nia re­fun­do­wa­nych re­cept na te pro­duk­ty wszyst­kim oso­bom wy­ko­nu­ją­cym za­wód me­dycz­ny upraw­nio­nym na mo­cy usta­wy o świad­cze­niach opie­ki zdro­wot­nej. Pro­jekt bu­dzi po­waż­ne za­strze­że­nia Ze­spo­łu Eks­per­tów KEP ds. Bio­etycz­nych. W opi­nii Ze­spo­łu pro­po­no­wa­ne za­pi­sy są wy­so­ce szko­dli­we pod wzglę­dem me­dycz­nym i spo­łecz­nym, ob­na­ża­jąc swój głę­bo­ko nie­etycz­ny charakter.

Wy­miar medyczny

Pre­pa­ra­ty hor­mo­nal­ne na­le­żą do sub­stan­cji o bar­dzo sil­nym i sze­ro­kim spec­trum dzia­ła­nia, któ­re wy­kra­cza po­za dzia­ła­nie an­ty­kon­cep­cyj­ne. Znaj­du­ją za­sto­so­wa­nie w le­cze­niu nie­któ­rych cho­rób, choć ich wy­ko­rzy­sta­nie te­ra­peu­tycz­ne do­ma­ga się wzię­cia pod uwa­gę ry­zy­ka wy­stą­pie­nia skut­ków ubocz­nych, nie­kie­dy bar­dzo po­waż­nych. Są sto­so­wa­ne tak­że u dziew­cząt w okre­sie ich po­kwi­ta­nia, rze­ko­mo dla wy­re­gu­lo­wa­nia bu­dzą­ce­go się do ak­tyw­no­ści sys­te­mu hor­mo­nal­ne­go mło­dej ko­bie­ty, dla po­pra­wy ce­ry, re­gu­la­cji cy­klu mie­sięcz­ne­go, unik­nię­cia do­le­gli­wo­ści bó­lo­wych zwią­za­nych z ryt­mem płod­no­ści. Część z tych za­sto­so­wań mo­że być uzna­na za dzia­ła­nia te­ra­peu­tycz­ne, ale na­wet wów­czas nie są to dzia­ła­nia po­zba­wio­ne skut­ków nie­po­żą­da­nych i ry­zy­ka po­waż­nych po­wi­kłań, nie­kie­dy od­su­nię­tych w cza­sie. Tro­ska o zdro­wie ko­biet do­ma­ga się, by ewen­tu­al­ne lecz­ni­cze za­sto­so­wa­nie tych pre­pa­ra­tów mia­ło miej­sce je­dy­nie w sy­tu­acji praw­dzi­wej ko­niecz­no­ści. Dla­te­go na­le­ży dą­żyć do wy­pra­co­wa­nia ta­kich dróg te­ra­pii, któ­re nie bę­dą wy­ma­ga­ły sto­so­wa­nia pre­pa­ra­tów hor­mo­nal­nych, nie tyl­ko po­wo­du­ją­cych upo­śle­dze­nie dzia­ła­nia ukła­du roz­rod­cze­go, ale też zwięk­sza­ją­cych za­gro­że­nie in­ny­mi po­waż­ny­mi kom­pli­ka­cja­mi zdro­wot­ny­mi, w tym ukła­du krążenia[1], jak rów­nież zwięk­szo­nym ry­zy­kiem za­cho­ro­wa­nia na no­wo­twór piersi[2] i szyj­ki macicy[3]. Na szcze­gól­ną uwa­gę za­słu­gu­je fakt, że no­wo­twór pier­si to naj­czę­ściej wy­stę­pu­ją­cy no­wo­twór zło­śli­wy wśród Polek[4]. Po­nad­to, sto­so­wa­nie hor­mo­nal­nych środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych wpły­wa na zdro­wie psy­chicz­ne ko­biet i mo­że przy­czy­nić się do roz­wo­ju de­pre­sji lub po­gor­sze­nia jej objawów[5].

War­to rów­nież pod­kre­ślić, że za­sto­so­wa­nie pre­pa­ra­tów hor­mo­nal­nych o dzia­ła­niu an­ty­kon­cep­cyj­nym jest szcze­gól­nie groź­ne dla ko­biet w wie­ku naj­więk­szej płod­no­ści, a wła­śnie one mia­ły­by być głów­ny­mi „be­ne­fi­cjen­ta­mi” pro­po­no­wa­nej usta­wy. W sy­tu­acji zwięk­szo­ne­go ry­zy­ka wy­stą­pie­nia uda­ru oraz nie­bez­piecz­nych po­wi­kłań zakrzepowych[6] zdzi­wie­nie i sprze­ciw bu­dzi pro­po­zy­cja upo­waż­nie­nia do prze­pi­sy­wa­nia pre­pa­ra­tów hor­mo­nal­nych o dzia­ła­niu an­ty­kon­cep­cyj­nym osób, któ­re wy­ko­nu­ją za­wód me­dycz­ny, a nie ma­ją upraw­nień ani kom­pe­ten­cji do prze­pro­wa­dze­nia ko­niecz­nych ba­dań pa­cjen­tek, by wy­klu­czyć prze­ciw­wska­za­nia do sto­so­wa­nia tych preparatów.

Na­le­ży przy­po­mnieć, że uła­twio­ny do­stęp do środ­ków an­ty­kon­cep­cyj­nych mo­że pro­wa­dzić do ry­zy­kow­nych za­cho­wań sek­su­al­nych, wcze­snej ini­cja­cji sek­su­al­nej, zwięk­sze­nia ry­zy­ka za­ka­że­nia cho­ro­ba­mi prze­no­szo­ny­mi dro­gą płcio­wą. Stwa­rza złu­dze­nie, że moż­li­we jest po­dej­mo­wa­nie ak­tyw­no­ści płcio­wej z wy­klu­cze­niem jej skut­ków, a co za tym idzie – pro­wa­dzi do prze­rzu­ce­nia kon­se­kwen­cji współ­ży­cia płcio­we­go (a tak­że sto­so­wa­nia an­ty­kon­cep­cji) na ko­bie­ty, rze­ko­mo zwal­nia­jąc z tej od­po­wie­dzial­no­ści męż­czyzn. Si­łą rze­czy, przy­zwo­le­nie na pro­mo­cję an­ty­kon­cep­cji jest w isto­cie dys­kry­mi­nu­ją­ce wo­bec ko­biet, któ­re sta­ją się ofia­ra­mi po­staw ego­istycz­nych, zgub­nych dla nich sa­mych, jak i dla ży­cia społecznego.

Wy­miar społeczny

Pro­mo­cja an­ty­kon­cep­cji w imię po­pra­wy po­zio­mu ży­cia w rze­czy­wi­sto­ści stwa­rza ilu­zję do­bro­by­tu i wy­go­dy. Ro­dzi­ciel­stwo, ze swej na­tu­ry wy­ma­ga­ją­ce wy­rze­cze­nia, cza­su, sił i środ­ków fi­nan­so­wych, po­strze­ga­ne jest ja­ko rze­czy­wi­stość nie­po­żą­da­na. Efek­ty pro­mo­wa­nia ta­kie­go po­dej­ścia wy­kra­cza­ją po­za kwe­stię ni­skiej dziet­no­ści; skut­ku­ją wy­kształ­ce­niem po­staw ego­istycz­nych wśród mło­dzie­ży i do­ro­słych, nisz­cząc więź spo­łecz­ną, du­cha wza­jem­nej od­po­wie­dzial­no­ści, so­li­dar­no­ści spo­łecz­nej i pa­trio­ty­zmu. Te skut­ki, choć do­ty­czą po­je­dyn­czych osób, pro­wa­dzą do ukształ­to­wa­nia u zna­czą­cej ich gru­py po­sta­wy ego­istycz­ne­go na­sta­wie­nia do ży­cia, po­cią­ga­jąc za so­bą po­waż­ne kon­se­kwen­cje spo­łecz­ne w ska­li makro.

Szcze­gól­nie w ostat­nich la­tach wie­le osób i śro­do­wisk sta­ra się uwraż­li­wić opi­nię spo­łecz­ną na za­gro­że­nie spa­da­ją­ce­go wskaź­ni­ka przy­ro­stu na­tu­ral­ne­go. Ofi­cjal­ne da­ne sta­ty­stycz­ne po­twier­dza­ją słusz­ność tych, któ­rzy przed 30 i 20 la­ty ostrze­ga­li, że za­uwa­żo­nej wów­czas ten­den­cji spad­ko­wej nie da się za­trzy­mać. Obec­nie wskaź­nik dziet­no­ści w Pol­sce jest naj­niż­szy w Eu­ro­pie i czwar­ty od koń­ca na świe­cie. Nie ma za­stę­po­wal­no­ści po­ko­leń − wskaź­nik ów mu­siał­by osią­gnąć po­ziom 2,1 dziec­ka na sta­ty­stycz­ną ko­bie­tę. Tym­cza­sem wy­no­si on 1,1. W tej sy­tu­acji pro­mo­wa­nie po­staw i dzia­łań an­ty­kon­cep­cyj­nych jest w naj­wyż­szym stop­niu szko­dli­we spo­łecz­nie, tak­że pod wzglę­dem ekonomicznym.

Przy­ję­ty w Pol­sce mo­del umo­wy spo­łecz­nej, w któ­rej pra­cu­ją­cy utrzy­mu­ją nie­pra­cu­ją­cych (dzie­ci, eme­ry­tów i oso­by nie­zdol­ne do pra­cy z róż­nych po­wo­dów) od daw­na był kry­ty­ko­wa­ny ja­ko nie­efek­tyw­ny, ale nikt nie miał po­my­słu ani si­ły po­li­tycz­nej, by go zmie­nić na roz­wią­za­nie bar­dziej efek­tyw­ne eko­no­micz­nie. Po­ziom de­fi­cy­tu skła­dek skła­nia rzą­dzą­cych do prób pod­no­sze­nia wie­ku eme­ry­tal­ne­go, co spo­ty­ka się ze sprze­ci­wem spo­łe­czeń­stwa. Fak­tem jest, że wo­bec bra­ku dzie­ci, któ­re za kil­ka­na­ście lat bę­dą pra­co­wać na utrzy­ma­nie star­szych, ci ostat­ni zo­sta­ną bez środ­ków do ży­cia. Nie moż­na wy­klu­czyć dą­że­nia śro­do­wi­ska li­be­ral­ne­go, wzo­rem in­nych kra­jów, do le­ga­li­za­cji eutanazji.

Oce­na etyczna

Za­rów­no me­dycz­na jak i spo­łecz­na per­spek­ty­wa wy­zna­cza­ją kie­ru­nek oce­ny bio­etycz­nej, dla któ­rej pod­sta­wo­wą za­sa­dą for­mal­ną jest god­ność oso­by ludz­kiej, a w przy­pad­ku oma­wia­ne­go do­ku­men­tu tak­że do­bro wspól­ne spo­łe­czeń­stwa. Pro­po­no­wa­na usta­wa, jak­kol­wiek od­po­wia­da pra­gnie­niu wy­go­dy, w isto­cie sprze­ci­wia się na­tu­rze i god­no­ści czło­wie­ka, tak w za­kre­sie obo­wiąz­ku tro­ski o zdro­wie, jak i w wy­mia­rze od­po­wie­dzial­no­ści i so­li­dar­no­ści spo­łecz­nej. Po­nad­to fakt, że hor­mo­nal­ne środ­ki an­ty­kon­cep­cyj­ne oraz wkład­ki do­ma­cicz­ne, ma­ją­ce pod­le­gać re­fun­da­cji, wy­ka­zu­ją zło­żo­ny me­cha­nizm dzia­ła­nia, któ­ry nie wy­klu­cza in­ge­ren­cji w po­czą­tek ży­cia ludz­kie­go, ro­dzi ko­lej­ne po­waż­ne pro­ble­my etycz­ne. Nie wia­do­mo tak­że, czy pro­jekt ten nie bę­dzie obej­mo­wał tzw. ta­ble­tek „dzień po”, któ­re kwa­li­fi­ko­wa­ne są ja­ko środ­ki an­ty­kon­cep­cyj­ne. Po­za szko­dli­wym wpły­wem na zdro­wie ko­bie­ty mo­gą one pro­wa­dzić do po­zba­wie­nia ży­cia dziec­ka na po­cząt­ko­wym eta­pie je­go roz­wo­ju. Ze­spół Eks­per­tów KEP ds. Bio­etycz­nych oce­nia pro­ce­do­wa­ny w Sej­mie pro­jekt ja­ko jed­no­znacz­nie szko­dli­wy i nie­etycz­ny, i wzy­wa wszyst­kich, któ­rym bli­ska jest tro­ska o do­bro Pol­ski i Po­la­ków, do je­go odrzucenia.

 

W imie­niu Ze­spo­łu Eks­per­tów Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski ds. Bioetycznych

 

Bp Jó­zef Wró­bel SCJ

War­sza­wa, 16 mar­ca 2026 r.

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj