Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Czy edukacja zdrowotna stanie się obowiązkowa?

Dzieci w szkole
Dzieci w szkole. Fot.: [yanlev]©123RF.COM

Do koń­ca mar­ca ma za­paść de­cy­zja, któ­ra mo­że zna­czą­co wpły­nąć na kształt wy­cho­wa­nia mło­de­go po­ko­le­nia w pol­skich szko­łach. Mi­ni­ster edu­ka­cji na­ro­do­wej Bar­ba­ra No­wac­ka za­po­wie­dzia­ła, że wła­śnie w tym ter­mi­nie roz­strzy­gnie się, czy przed­miot „edu­ka­cja zdro­wot­na” sta­nie się obo­wiąz­ko­wy dla wszyst­kich uczniów.

Za­po­wiedź ta po­ja­wia się w mo­men­cie na­si­lo­nych na­ci­sków ze stro­ny śro­do­wisk pro­mu­ją­cych wpro­wa­dze­nie sze­ro­kiej edu­ka­cji sek­su­al­nej w szkołach.

Sze­fo­wa re­sor­tu edu­ka­cji mó­wi­ła o spra­wie pod­czas spo­tka­nia z na­uczy­cie­la­mi z wo­je­wódz­twa za­chod­nio­po­mor­skie­go. Wy­da­rze­nie od­by­ło się w ra­mach ak­cji in­for­ma­cyj­nej pro­mu­ją­cej za­ło­że­nia re­for­my „Kom­pas Jutra”.

Pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej mi­ni­ster zo­sta­ła za­py­ta­na, czy edu­ka­cja zdro­wot­na sta­nie się przed­mio­tem obo­wiąz­ko­wym. Od­po­wiedź by­ła jed­no­znacz­na – de­cy­zja za­pad­nie bar­dzo szybko.

„Dla mnie ta de­cy­zja jest nie­zbęd­na do koń­ca miesiąca”.

Jak pod­kre­śli­ła, dy­rek­to­rzy szkół mu­szą od­po­wied­nio wcze­śniej przy­go­to­wać się do ko­lej­ne­go ro­ku szkol­ne­go, w tym za­pla­no­wać za­trud­nie­nie nauczycieli.

Na­ci­ski na wpro­wa­dze­nie edu­ka­cji seksualnej

Dzień wcze­śniej od­by­ła się kon­fe­ren­cja or­ga­ni­za­cji spo­łecz­nych do­ma­ga­ją­cych się wpro­wa­dze­nia obo­wiąz­ko­wej edu­ka­cji sek­su­al­nej w ra­mach no­we­go przed­mio­tu. Wśród nich zna­la­zły się m.in. Ak­cja De­mo­kra­cja oraz Fun­da­cja Sexed.pl.

Pod­czas wy­da­rze­nia głos za­bie­rał ak­ty­wi­sta Ja­kub Ko­cjan, któ­ry prze­ko­ny­wał, że wie­dza prze­ka­zy­wa­na w ra­mach ta­kie­go przed­mio­tu mia­ła­by być klu­czo­wa dla przy­szło­ści mło­de­go pokolenia.

Ak­ty­wi­ści ape­lo­wa­li do rzą­du o kon­se­kwent­ne wpro­wa­dze­nie edu­ka­cji zdro­wot­nej ja­ko przed­mio­tu obo­wiąz­ko­we­go – z istot­nym kom­po­nen­tem edu­ka­cji seksualnej.

Kto współ­two­rzył program

Po­ja­wi­ła się An­to­ni­na Ko­py­ta, okre­śla­na ja­ko sek­se­du­ka­tor­ka i współ­twór­czy­ni pod­sta­wy pro­gra­mo­wej edu­ka­cji zdro­wot­nej. Jest ona zwią­za­na z Fun­da­cja Sexed.pl, or­ga­ni­za­cją zna­ną z pro­jek­tów do­ty­czą­cych edu­ka­cji sek­su­al­nej wśród młodzieży.

Fun­da­cja przy­go­to­wy­wa­ła m.in. sce­na­riu­sze za­jęć „Lek­cje bez ta­bu”. W ma­te­ria­łach tych znaj­du­ją się pro­po­zy­cje ćwi­czeń zwią­za­nych z te­ma­ty­ką an­ty­kon­cep­cji, w tym ćwi­cze­nia do­ty­czą­ce za­kła­da­nia prezerwatyw.

W prze­szło­ści or­ga­ni­za­cja współ­pra­co­wa­ła rów­nież ko­mer­cyj­nie z eu­ro­pej­skim sprze­daw­cą ga­dże­tów ero­tycz­nych Easy­Toys, pu­bli­ku­jąc ma­te­ria­ły w ra­mach płat­nej współpracy.

Ilu uczniów uczest­ni­czy w zajęciach

We­dług da­nych Mi­ni­ster­stwa Edu­ka­cji Na­ro­do­wej w ro­ku szkol­nym 2025/2026 na za­ję­cia z edu­ka­cji zdro­wot­nej uczęsz­cza­ło 920 925 uczniów, co sta­no­wi oko­ło 30 pro­cent wszyst­kich upraw­nio­nych. Ozna­cza to, że obec­nie przed­miot funk­cjo­nu­je w du­żej mie­rze ja­ko za­ję­cia dobrowolne.

Spór o kształt wychowania

Dys­ku­sja wo­kół edu­ka­cji zdro­wot­nej do­ty­ka znacz­nie szer­sze­go py­ta­nia: ja­ki mo­del wy­cho­wa­nia po­wi­nien obo­wią­zy­wać w pol­skich szkołach.

Dla ro­dzi­ców waż­ne jest, aby pro­gram na­ucza­nia re­spek­to­wał ich pra­wo do wy­cho­wa­nia dzie­ci zgod­nie z wła­sny­mi prze­ko­na­nia­mi mo­ral­ny­mi oraz aby szko­ła wspie­ra­ła kul­tu­rę sza­cun­ku dla ży­cia i god­no­ści człowieka.

W tym kon­tek­ście po­ja­wia­ją się py­ta­nia o to, czy ewen­tu­al­ny obo­wiąz­ko­wy przed­miot bę­dzie uwzględ­niał tak­że war­to­ści ro­dzin­ne, od­po­wie­dzial­ność w re­la­cjach oraz wy­cho­wa­nie do mi­ło­ści – a nie je­dy­nie tech­nicz­ne aspek­ty seksualności.

Czy pro­gram mo­że się zmie­niać w ko­lej­nych latach?

Tak. Pod­sta­wa pro­gra­mo­wa mo­że być zmie­nia­na roz­po­rzą­dze­niem mi­ni­stra edu­ka­cji. Ozna­cza to, że w ko­lej­nych la­tach do pro­gra­mu mo­gą być do­da­wa­ne no­we tre­ści al­bo zmie­nia­ny spo­sób pro­wa­dze­nia za­jęć. Zmia­ny ta­kie zda­rza­ją się w pol­skiej edu­ka­cji regularnie.

Dla­te­go część ro­dzi­ców oba­wia się, że na­wet je­śli po­cząt­ko­wo pro­gram bę­dzie wy­glą­dał umiar­ko­wa­nie, w przy­szło­ści mo­że zo­stać stop­nio­wo roz­sze­rzo­ny o no­we ele­men­ty, któ­re nie bę­dą zgod­ne z ich prze­ko­na­nia­mi re­li­gij­ny­mi czy moralnymi.

Czy ro­dzic mo­że wy­pi­sać dziec­ko z obo­wiąz­ko­we­go przedmiotu?

Co do za­sa­dy z przed­mio­tu obo­wiąz­ko­we­go nie moż­na wy­pi­sać dziec­ka. Uczeń mu­si w nim uczest­ni­czyć tak sa­mo jak w ma­te­ma­ty­ce, ję­zy­ku pol­skim czy historii.

Dziś edu­ka­cja zdro­wot­na funk­cjo­nu­je w wie­lu szko­łach ja­ko za­ję­cia nie­obo­wiąz­ko­we, dla­te­go ro­dzi­ce mo­gą zde­cy­do­wać, czy dziec­ko bę­dzie w nich uczest­ni­czyć. Je­śli jed­nak mi­ni­ster­stwo wpro­wa­dzi ją ja­ko przed­miot obo­wiąz­ko­wy, ta­ka moż­li­wość zniknie.

Spór o edu­ka­cję zdro­wot­ną nie jest je­dy­nie spo­rem o ko­lej­ny szkol­ny przed­miot. W rze­czy­wi­sto­ści do­ty­czy ona wi­zji czło­wie­ka i wy­cho­wa­nia mło­de­go po­ko­le­nia. Z per­spek­ty­wy chrze­ści­jań­skiej sek­su­al­ność nie jest je­dy­nie kwe­stią bio­lo­gii czy tech­ni­ki, jest czę­ścią głę­bo­kiej re­la­cji mi­ło­ści, od­po­wie­dzial­no­ści i da­ru ży­cia. Dla­te­go wie­lu ro­dzi­ców ocze­ku­je, aby szko­ła wspie­ra­ła ro­dzi­nę, a nie za­stę­po­wa­ła ją w prze­ka­zy­wa­niu naj­bar­dziej in­tym­nych i wraż­li­wych treści.

 

jb
Źró­dło: www.wprost.pl, niezalezna.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj