Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Śmierć Izabeli z Pszczyny. Jest prawomocny wyrok sądu

Młotek sędziowski
Młotek sędziowski. Fot.: [mikkiorso]©123RF.COM

Sąd Okrę­go­wy w Ka­to­wi­cach ogło­sił pra­wo­moc­ny wy­rok w spra­wie śmier­ci 30-let­niej Iza­be­li, któ­ra zmar­ła we wrze­śniu 2021 ro­ku w szpi­ta­lu w Psz­czy­nie. Wcze­śniej zmar­ło jej nie­na­ro­dzo­ne dziec­ko. Trzej le­ka­rze zo­sta­li ska­za­ni na ka­ry bez­względ­ne­go po­zba­wie­nia wol­no­ści – od ro­ku do pół­to­ra ro­ku wię­zie­nia – oraz na kil­ku­let­nie za­ka­zy wy­ko­ny­wa­nia zawodu.

Wy­rok za­padł po roz­po­zna­niu ape­la­cji od orze­cze­nia są­du I in­stan­cji. Obro­na nie zga­dza się z roz­strzy­gnię­ciem i za­po­wie­dzia­ła ka­sa­cję do Są­du Naj­wyż­sze­go. Stro­na re­pre­zen­tu­ją­ca ro­dzi­nę zmar­łej pod­kre­śla, że sąd wy­mie­rzył su­ro­we ka­ry za „sprze­nie­wie­rze­nie się ele­men­tar­nym obo­wiąz­kom le­kar­skim i za­sa­dom ety­ki” oraz „za brak sta­rań o ura­to­wa­nie ży­cia mło­dej kobiety”.

Tra­gicz­ne wy­da­rze­nia z 2021 roku

Iza­be­la tra­fi­ła do Szpi­ta­la Po­wia­to­we­go w Psz­czy­nie w 22. ty­go­dniu cią­ży po odej­ściu wód pło­do­wych. Wcze­śniej u nie­na­ro­dzo­ne­go dziec­ka stwier­dzo­no wa­dy roz­wo­jo­we. Ko­bie­ta zmar­ła wsku­tek wstrzą­su sep­tycz­ne­go. Osie­ro­ci­ła kil­ku­let­nią córkę.

Ro­dzi­na od po­cząt­ku wska­zy­wa­ła, że le­ka­rze zbyt dłu­go zwle­ka­li z pod­ję­ciem de­cy­zji o abor­cji, co – w ich oce­nie – przy­czy­ni­ło się do śmier­ci 30-lat­ki. Wów­czas ru­chy pro­abor­cyj­ne za­czę­ły ma­ni­pu­lo­wać in­for­ma­cja­mi i wy­ko­rzy­sty­wać śmierć ko­bie­ty do pod­bu­rza­nia w na­szym spo­łe­czeń­stwie nie­po­ko­jów twier­dząc, że ko­bie­ta zmar­ła na wsku­tek wy­ro­ku Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go. Praw­dą jest na­to­miast, że to orze­cze­nie nie mia­ło żad­ne­go związ­ku z za­ist­nia­łą sy­tu­acją, po­nie­waż nie do­ty­czy­ło za­gro­że­nia ży­cia matki.

Zmia­na wy­ro­ku w II instancji

Sąd I in­stan­cji w Psz­czy­nie uznał wszyst­kich trzech le­ka­rzy za win­nych na­ra­że­nia pa­cjent­ki na bez­po­śred­nie nie­bez­pie­czeń­stwo utra­ty ży­cia, a jed­ne­go z nich do­dat­ko­wo – nie­umyśl­ne­go spo­wo­do­wa­nia śmierci.

Krzysz­tof P., któ­ry za­stę­po­wał or­dy­na­to­ra od­dzia­łu gi­ne­ko­lo­gicz­no-po­łoż­ni­cze­go, zo­stał po­cząt­ko­wo ska­za­ny na rok wię­zie­nia w za­wie­sze­niu oraz czte­ro­let­ni za­kaz wy­ko­ny­wa­nia za­wo­du. Dwaj po­zo­sta­li le­ka­rze usły­sze­li wy­ro­ki bez­względ­ne­go po­zba­wie­nia wol­no­ści (rok i trzy mie­sią­ce oraz rok i sześć mie­się­cy) oraz sze­ścio­let­nie za­ka­zy wy­ko­ny­wa­nia zawodu.

Póź­niej sąd okrę­go­wy czę­ścio­wo zmie­nił orze­cze­nie – uwzględ­nia­jąc ape­la­cję pro­ku­ra­tu­ry za­ostrzył ka­rę wo­bec Krzysz­to­fa P., orze­ka­jąc tak­że wo­bec nie­go bez­względ­ne po­zba­wie­nie wol­no­ści. Ozna­cza to, że wszy­scy trzej le­ka­rze zo­sta­li pra­wo­moc­nie ska­za­ni na ka­ry wię­zie­nia bez zawieszenia.

Jaw­na by­ła je­dy­nie sen­ten­cja wy­ro­ku; uza­sad­nie­nie od­czy­ta­no bez udzia­łu me­diów, po­nie­waż pro­ces to­czył się z wy­łą­cze­niem jawności.

Re­ak­cje po ogło­sze­niu wyroku

Prok. Mag­da­le­na Fi­li­po­wicz po­twier­dzi­ła, że sąd uwzględ­nił ape­la­cję prokuratury:

 „Zgod­nie z wy­ro­kiem wszy­scy trzej oskar­że­ni zo­sta­li ska­za­ni na ka­ry bez­względ­ne, bez wa­run­ko­we­go zawieszenia”

– po­in­for­mo­wa­ła.

Obro­na za­po­wie­dzia­ła wnie­sie­nie nad­zwy­czaj­ne­go środ­ka zaskarżenia:

„Kwe­stio­nu­je­my za­rów­no wi­nę na­sze­go klien­ta, jak i orze­czo­ną ka­rę, z ca­łą pew­no­ścią w tej spra­wie bę­dzie wy­wie­dzio­ny nad­zwy­czaj­ny śro­dek za­skar­że­nia” – po­wie­dział mec. Adam Go­mo­ła, obroń­ca jed­ne­go z lekarzy.

Brat zmar­łej, Mi­chał Zien­tek, nie krył bó­lu i rozczarowania:

„Gdy­by oni nie by­li le­ka­rza­mi, tyl­ko zwy­kły­mi oby­wa­te­la­mi, to do­sta­li­by po 15, 20 lat (…). Nic mi sio­stry nie zwró­ci” – oświadczył.

Peł­no­moc­nik ro­dzi­ny, mec. Ma­rek Ma­la­ra, pod­kre­ślił, że śmierć Iza­be­li to „po­raż­ka ca­łe­go sys­te­mu”. Z ko­lei mec. Jo­lan­ta Bu­dzow­ska na­pi­sa­ła w oświadczeniu:

„Za­ostrze­nie ka­ry dla le­ka­rza peł­nią­ce­go obo­wiąz­ki or­dy­na­to­ra i orze­cze­nie w sto­sun­ku do nie­go ka­ry jed­ne­go ro­ku po­zba­wie­nia wol­no­ści bez za­wie­sze­nia od­po­wia­da po­czu­ciu spra­wie­dli­wo­ści. Le­karz ten od­po­wia­dał nie tyl­ko za udzie­le­nie po­mo­cy me­dycz­nej Pa­ni Iza­be­li, ale i za or­ga­ni­za­cję pra­cy na oddziale”.

Mec. Ka­ro­li­na Ko­la­ry zwró­ci­ła uwa­gę, że w te­go ty­pu spra­wach rzad­ko za­pa­da­ją wy­ro­ki bez­względ­ne­go wię­zie­nia i wska­za­ła na wy­so­ki sto­pień wi­ny oraz spo­łecz­ną szko­dli­wość czynu.

O ko­men­tarz po­pro­szo­no tak­że rzecz­ni­ka rzą­du Ada­ma Szłap­ki, któ­ry stwier­dził, że nie ko­men­tu­je roz­strzy­gnięć są­du, ale za­zna­czył, że le­ka­rze dzia­ła­li w okre­ślo­nych uwa­run­ko­wa­niach praw­nych i at­mos­fe­rze tam­te­go czasu.

Usta­le­nia kon­tro­li i dzia­ła­nia po tragedii

Po śmier­ci Iza­be­li kon­tro­lę w szpi­ta­lu prze­pro­wa­dził NFZ, któ­ry po­twier­dził nie­pra­wi­dło­wo­ści w or­ga­ni­za­cji i ja­ko­ści udzie­lo­nych świad­czeń. Na pla­ców­kę na­ło­żo­no ka­rę fi­nan­so­wą w wy­so­ko­ści bli­sko 650 tys. zł.

Rzecz­nik praw pa­cjen­ta uznał, że do­szło do na­ru­sze­nia praw pa­cjent­ki i wy­dał za­le­ce­nia do­ty­czą­ce m.in. wdro­że­nia pro­ce­dur po­stę­po­wa­nia w przy­pad­ku wstrzą­su sep­tycz­ne­go oraz sy­tu­acji za­gro­że­nia ży­cia ko­bie­ty w cią­ży. Szpi­tal prze­pro­wa­dził do­dat­ko­we szko­le­nia per­so­ne­lu i roz­sze­rzył pro­ce­du­ry bezpieczeństwa.

W 2023 ro­ku bli­scy zmar­łej za­war­li ugo­dę z ubez­pie­czy­cie­lem szpi­ta­la. Jej wa­run­ki po­zo­sta­ją poufne.

W świe­tle na­ucza­nia Ko­ścio­ła oraz obo­wią­zu­ją­ce­go pra­wa, w sy­tu­acji re­al­ne­go i bez­po­śred­nie­go za­gro­że­nia ży­cia mat­ki le­karz ma pra­wo, a na­wet obo­wią­zek, pod­jąć dzia­ła­nia ra­tu­ją­ce jej ży­cie, na­wet je­śli skut­kiem ubocz­nym ta­kich dzia­łań jest śmierć dziec­ka, któ­rej nie da­ło się unik­nąć. Nie jest to wy­mie­rzo­ne prze­ciw­ko dziec­ku, lecz sta­no­wi dra­ma­tycz­ną pró­bę oca­le­nia ży­cia, któ­re w da­nym mo­men­cie moż­na jesz­cze uratować.

 

jb
Źró­dło: pap.pl

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj