Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Aborcje dziewczynek w Wielkiej Brytanii ze względu na płeć

Nowo narodzona dziewczynka
Nowo narodzona dziewczynka. Fot.: [sayfutdinov] ©123RF.COM

Oko­ło 400 nie­na­ro­dzo­nych dziew­czy­nek mo­gło zo­stać po­zba­wio­nych ży­cia w Wiel­kiej Bry­ta­nii wy­łącz­nie ze wzglę­du na swo­ją płeć – wy­ni­ka z ana­li­zy da­nych de­mo­gra­ficz­nych z lat 2017–2021. Wskaź­ni­ki płci przy uro­dze­niu, od­bie­ga­ją­ce od norm bio­lo­gicz­nych, wska­zu­ją na moż­li­we prak­ty­ki abor­cji se­lek­tyw­nych, mi­mo że rząd bry­tyj­ski uzna­je je za nielegalne.

Da­ne te opar­to na ba­da­niu pro­por­cji uro­dzeń chłop­ców do dziew­czy­nek. W po­pu­la­cji na­tu­ral­nej wskaź­nik ten wy­no­si oko­ło 105 chłop­ców na 100 dziew­czy­nek. Tym­cza­sem w nie­któ­rych gru­pach et­nicz­nych w Wiel­kiej Bry­ta­nii za­ob­ser­wo­wa­no zna­czą­ce od­chy­le­nia – prze­kra­cza­ją­ce po­ziom 107 chłop­ców na 100 dziew­czy­nek. Zda­niem au­to­rów ana­liz ta­ki wy­nik mo­że wska­zy­wać na ce­lo­we eli­mi­no­wa­nie nie­na­ro­dzo­nych dziewczynek.

Ra­port rzą­do­wy i nie­po­ko­ją­ce wnioski

W ra­por­cie De­par­ta­men­tu Zdro­wia i Opie­ki Spo­łecz­nej z 2023 ro­ku prze­ana­li­zo­wa­no da­ne de­mo­gra­ficz­ne z po­dzia­łem na po­cho­dze­nie et­nicz­ne ma­tek. Jak re­la­cjo­nu­je Ri­ght to Li­fe News, szcze­gól­ną uwa­gę zwró­co­no na przy­pad­ki ko­biet po­cho­dze­nia in­dyj­skie­go, któ­re wcze­śniej uro­dzi­ły co naj­mniej dwo­je dzie­ci. To wła­śnie w tej gru­pie osza­co­wa­no, że oko­ło 400 dziew­czy­nek mo­gło paść ofia­rą abor­cji mo­ty­wo­wa­nej płcią.

Au­to­rzy ra­por­tu za­strze­ga­ją jed­nak, że są to da­ne ostroż­ne. Ze wzglę­du na ogra­ni­cze­nia sta­ty­stycz­ne m.in. nie­wiel­ką licz­bę uro­dzeń w nie­któ­rych ana­li­zo­wa­nych po­pu­la­cjach, rze­czy­wi­sta ska­la zja­wi­ska mo­że być więk­sza, niż wska­zu­ją ofi­cjal­ne szacunki.

Spór o in­ter­pre­ta­cję prawa

Dys­ku­sję za­ostrza sta­no­wi­sko Bri­tish Pre­gnan­cy Ad­vi­so­ry Se­rvi­ce (BPAS), jed­nej z naj­więk­szych or­ga­ni­za­cji abor­cyj­nych w kra­ju, wy­ko­nu­ją­cej po­nad 110 ty­się­cy abor­cji rocz­nie. Na swo­jej stro­nie in­ter­ne­to­wej BPAS twier­dzi, że bry­tyj­skie pra­wo „mil­czy” w kwe­stii abor­cji ze wzglę­du na płeć nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci i nie za­ka­zu­je ich wprost. Jak po­da­je Ri­ght to Li­fe News, or­ga­ni­za­cja ta utrzy­mu­je rów­nież, że w nie­któ­rych sy­tu­acjach abor­cja mo­ty­wo­wa­na płcią dziec­ka mo­że być uzna­na za uzasadnioną.

To sta­no­wi­sko stoi w sprzecz­no­ści z ofi­cjal­nym po­dej­ściem rzą­du. De­par­ta­ment Zdro­wia i Opie­ki Spo­łecz­nej ja­sno wska­zał, że abor­cja se­lek­tyw­na ze wzglę­du na płeć jest w An­glii i Wa­lii nie­le­gal­na, a po­dej­rze­nia ta­kich dzia­łań po­win­ny być zgła­sza­ne policji.

Do­stęp do wcze­snych te­stów a ry­zy­ko nadużyć

W ra­mach Na­ro­do­we­go Sys­te­mu Zdro­wia (NHS) in­for­ma­cja o płci dziec­ka zwy­kle nie jest prze­ka­zy­wa­na przed 18. ty­go­dniem cią­ży. Ina­czej wy­glą­da sy­tu­acja w sek­to­rze pry­wat­nym. Do­stęp­ne są nie­in­wa­zyj­ne te­sty pre­na­tal­ne, któ­re po­zwa­la­ją usta­lić płeć dziec­ka już oko­ło 7. ty­go­dnia cią­ży. Kry­ty­cy pod­no­szą, że ta­ka prak­ty­ka mo­że uła­twiać po­dej­mo­wa­nie de­cy­zji o abor­cji wy­łącz­nie na pod­sta­wie płci nie­na­ro­dzo­ne­go dziecka.

Do spra­wy od­nio­sła się Ca­the­ri­ne Ro­bin­son z Ri­ght To Li­fe UK. Jej zda­niem prze­kaz BPAS nie­sie po­waż­ne kon­se­kwen­cje spo­łecz­ne. Jak pod­kre­śli­ła, pu­bli­ko­wa­nie in­for­ma­cji su­ge­ru­ją­cych, że abor­cja se­lek­tyw­na nie jest nie­le­gal­na, „ry­zy­ku­je nor­ma­li­za­cję ta­kich prak­tyk i utrud­nia ko­bie­tom sta­wie­nie opo­ru pre­sji ze stro­ny ro­dzi­ny. Rząd mu­si dzia­łać nie­zwłocz­nie, wstrzy­mać fi­nan­so­wa­nie BPAS i wpro­wa­dzić wy­raź­ny za­kaz abor­cji selektywnej”.

Ta spra­wa do­ty­ka sa­me­go fun­da­men­tu god­no­ści czło­wie­ka. Se­lek­cja dzie­ci ze wzglę­du na płeć ozna­cza bo­wiem, że war­tość ludz­kie­go ży­cia zo­sta­je uza­leż­nio­na od ar­bi­tral­nych kry­te­riów, a naj­słab­si – nie­na­ro­dzo­ne dziew­czyn­ki – po­zo­sta­ją bez ja­kiej­kol­wiek ochrony.

Gdzie są dziś te ko­bie­ty, któ­re na czar­nych mar­szach gło­śno do­ma­ga­ły się „praw ko­biet”, gdy set­ki dziew­czy­nek mo­gły zo­stać po­zba­wio­ne ży­cia wy­łącz­nie z po­wo­du swo­jej płci?

 

jb
Źró­dło: vaticannews.va

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj