Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

10 000 głosów za życiem w stolicy Wielkiej Brytanii

March For Life UK
March For Life UK. Fot.: facebook.com/MarchForLifeUK

Marsz dla Ży­cia w Lon­dy­nie za­pi­sał się w hi­sto­rii ja­ko wy­da­rze­nie bez pre­ce­den­su. Po­nad dzie­sięć ty­się­cy osób – mło­dych i star­szych, wie­rzą­cych i nie­wie­rzą­cych – wy­szło na uli­ce bry­tyj­skiej sto­li­cy, by za­ma­ni­fe­sto­wać prze­ko­na­nie, że ży­cie ludz­kie za­słu­gu­je na ochro­nę od sa­me­go początku.

At­mos­fe­ra by­ła nie­zwy­kła – chrze­ści­jań­ska jed­ność spo­tka­ła się tu z gło­sem lu­dzi spo­za Ko­ścio­ła. W sie­ci po­ja­wi­ły się ko­men­ta­rze, któ­re naj­le­piej od­da­ją wa­gę tej chwi­li: „Ten ate­ista po­pie­ra wa­sze dzia­ła­nia. Po­wstrzy­maj­my lu­do­bój­stwo nie­na­ro­dzo­nych”. Pod sztan­da­ra­mi Mar­szu zna­leź­li się bi­sku­pi ka­to­lic­cy, an­gli­kań­scy i pra­wo­sław­ni, pa­sto­rzy ewan­ge­lic­cy oraz li­de­rzy wspól­not chrze­ści­jań­skich. Od­czy­ta­no tak­że prze­sła­nie pa­pie­skie­go le­ga­ta, a wy­da­rze­niu to­wa­rzy­szył Szczyt Praw Czło­wie­ka Pro-Life.

Nie za­bra­kło gło­sów po­li­ty­ków i lu­dzi, któ­rzy za swo­je prze­ko­na­nia za­pła­ci­li wy­so­ką ce­nę. Car­la Loc­khart, prze­wod­ni­czą­ca par­la­men­tar­nej gru­py pro-li­fe, mó­wi­ła o pra­wach czło­wie­ka „dla wszyst­kich, bez wy­jąt­ków”. Sa­ra Spen­cer – stu­dent­ka po­łoż­nic­twa, któ­ra stra­ci­ła prak­ty­ki za sprze­ciw su­mie­nia – pod­kre­śla­ła, że żad­ne oko­licz­no­ści nie skło­nią jej do po­par­cia aborcji.

W moc­nym to­nie wy­stą­pi­ła tak­że Isa­bel Vau­ghan-Spru­ce, przy­po­mi­na­jąc, że nie moż­na po­go­dzić dwóch prze­ciw­staw­nych wi­zji czło­wie­ka: „bez­cen­ne isto­ty ludz­kie czy bez­war­to­ścio­we ka­wał­ki tkan­ki – każ­dy mu­si sam wy­brać, w co wierzy”.

Jed­nym z naj­bar­dziej po­ru­sza­ją­cych mo­men­tów by­ło świa­dec­two Jo­siah Pre­sleya – męż­czy­zny, któ­ry prze­żył abor­cję w Ko­rei Po­łu­dnio­wej. Uro­dzo­ny z nie­peł­no­spraw­no­ścią, ad­op­to­wa­ny przez ame­ry­kań­ską ro­dzi­nę, opo­wia­dał o swo­jej dro­dze od gnie­wu i po­czu­cia od­rzu­ce­nia po od­kry­cie chrze­ści­jań­skiej wiary.

„Kie­dy Bóg przy­po­mniał mi praw­dę o mo­jej war­to­ści, zo­ba­czy­łem rów­nież war­tość mo­ich ro­dzi­ców, le­ka­rza do­ko­nu­ją­ce­go abor­cji czy ak­ty­wi­sty pro-cho­ice. Ich ży­cie tak­że jest cen­ne, bo każ­dy zo­stał stwo­rzo­ny na ob­raz Boga”

– mó­wił.

Pre­sley przy­po­mniał, że isto­tą ru­chu pro-li­fe jest prze­ko­na­nie, iż ży­cie ma nie­zby­wal­ną war­tość od poczęcia.

„Ma­my obo­wią­zek po­zo­sta­wić świat, któ­ry jest dla ży­cia, a nie prze­ciw­ko nie­mu. To na­sza od­po­wie­dzial­ność wo­bec ko­lej­nych pokoleń”

– ape­lo­wał.

Lon­dyń­ski Marsz dla Ży­cia po­ka­zał, że te­mat ochro­ny naj­słab­szych nie na­le­ży do jed­nej gru­py czy wy­zna­nia. To we­zwa­nie do su­mie­nia – nie­za­leż­nie od światopoglądu.

 

jb
Źró­dło:. vaticannews.va

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj