Page 43 - Rozpoznaj swoje dziecko we mnie… Rzecz o poronieniu samoistnym dziecka i jego pogrzebie
P. 43

Poronienie samoistne jako niepowodzenie prokreacyjne…  43



                  gli). Wedle tak układanej demagogicznej terminologii wykorzystywane
                  w  eksperymentach badawczych ludzkie  zarodki  embrionami  rzekomo
                  nie są, lecz powstała na skutek zapłodnienia zygota w procesie bruzdko-
                  wania i gastrulacji staje się konglomeratem komórek, z których dopiero
                  stopniowo wyodrębni się ludzki zarodek. W ten sposób tworzy się pozór,
                  iż nie prowadzi się badań eksperymentalnych na ludzkich zarodkach,
                  a już na pewno nie na dziecku, lecz na tworze komórkowym preembrio-
                  nalnym. Nomenklatura ta ma odebrać argumenty etyczne środowiskom
                  sprzeciwiającym się upowszechnianiu środków wczesnoporonnych, sto-
                  sowaniu procedury in vitro i związanej z nią selekcji preimplantacyjnej,
                  niszczeniu zarodków in vitro, w stosunku do których odstąpiono od ich
                  transferu do macicy, jakimkolwiek ingerencjom w genotyp zarodka, po-
                  bieraniu komórek macierzystych z ludzkich zarodków nie tylko do ce-
                  lów medycznych, ale również dla potrzeb przemysłu farmaceutycznego
                  i kosmetycznego. Inną stosowaną taktyką jest używanie terminu zarodek
                  w stosunku do zygoty już od zapłodnienia, jednak z pominięciem jakich-
                  kolwiek odniesień do kwestii człowieczeństwa i statusu osobowego dziec-
                  ka na tym etapie rozwoju, oraz oznaczanie tym terminem grupy komórek
                  tworzących zarodek, pochodzący z zapłodnienia in vitro, wyłącznie do
                  ukończenia procesu jego implantacji w endometrium. Nie przypadko-
                  wo w Ustawie z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności (Dz.U.
                  2015 poz. 1087) sformułowano następującą definicję zarodka, przez któ-
                  rą prawodawca chciał rozumieć: „grupę komórek powstałą na skutek
                  pozaustrojowego połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej,
                  od zakończenia procesu zlewania się jąder komórek rozrodczych (kario-
                  gamia) do chwili zagnieżdżenia się w śluzówce macicy”(art. 2.1 pkt. 28).
                  Definicja polskiego ustawodawcy wprowadza poważny chaos pojęciowy,
                  bowiem wedle przyjętej w niej logiki myślenia okres zarodkowy kończy
                  się wraz z implantacją zarodka w jamie macicy, a więc cały okres ciąży
                  jest już okresem płodowym. W myśl tej definicji zatem kobiety poddające
                  się procedurze in vitro po zakończeniu implantacji zarodka od razu no-
                  szą w swoim łonie płód. Tymczasem transfer embrionów do jamy maci-
                  cy najczęściej następuje wówczas, kiedy pozostają one jeszcze w stadium
   38   39   40   41   42   43   44   45   46   47   48