Page 204 - Rozpoznaj swoje dziecko we mnie… Rzecz o poronieniu samoistnym dziecka i jego pogrzebie
P. 204
204 Rozdział 2
logii, nauk o rodzinie czy teologii w większości nie zostają zaznajomieni
z tą tematyką. Dziwi to tym bardziej, że nie sposób nie przewidzieć, iż
w poradnictwie rodzinnym, pracy terapeutycznej i duszpasterstwie ro-
dzin przyjdzie im zmierzyć się z trudnym doświadczeniem niepowodzeń
położniczych, w tym poronień samoistnych. Z kolei studenci kierunków
medycznych otrzymują specjalistyczną wiedzę o fizjologii poronień sa-
moistnych, ale bez koniecznej formacji etycznej i przygotowania psycho-
logicznego. Jednostronne, wyłącznie medyczne wykształcenie, bez kom-
plementarnego ujęcia problematyki w perspektywie interdyscyplinarnej,
zwłaszcza psychologiczno-pedagogicznej i etyczno-duchowej, skutkuje
nieumiejętnością rozmowy personelu medycznego z rodzicami o śmierci
dziecka, błędnymi postawami wobec roniących i niestosownymi komen-
tarzami lub całkowitym brakiem rozeznania, jak zachować się przy sto-
sowaniu procedur medycznych związanych z niepowodzeniami prokre-
acyjnymi pacjentek .
427
427 Por. B. Chazan, Lekarz wobec poronienia, dz. cyt., s. 140–141. W rzeczywistości
brakuje profesjonalistów mogących nieść rodzicom po stracie fachową pomoc w aspek-
cie psychologicznym, prawnym, duchowym i etycznym. Nierzadko osoby podejmujące
się takiej pracy, same doświadczyły uprzednio utraty dziecka i braku wsparcia z jakiej-
kolwiek strony. Katarzyna Kolska przytacza w reportażu Jak pani może mówić o dziecku
historię Moniki Nagórko, założycielki strony internetowej poronienie.pl: „Drugie poro-
nienie skłoniło Monikę do różnych przemyśleń: Czy pamiętać o tym, czy starać się jak
najszybciej zapomnieć, rozmawiać czy nie rozmawiać o problemie, powiedzieć kiedyś
o tym starszemu synowi, czy nie mówić, ile ja mam właściwie dzieci – jedno czy trójkę?
Wieczorem włączyła komputer, zaczęła szukać informacji na temat poronień. Oprócz
tych ściśle medycznych, nie znalazła w zasadzie nic. Tego samego wieczoru na stronie
internetowej www.naszbocian.pl założyła wątek o poronieniach i opisała swoją historię.
– Byłam zaskoczona, jak wiele osób się odezwało i podzieliło swoimi równie bolesnymi
doświadczeniami – przypomina sobie. I chyba to wtedy właśnie pierwszy raz przyszło
jej do głowy, by założyć stronę internetową poświęconą poronieniom, na której kobiety
mogłyby wypłakać swój ból, podzielić się problemami, znaleźć wsparcie, fachowe pora-
dy, przepisy prawne. – Z wykształcenia jestem informatykiem, dlatego założenie takiej
strony nie było dla mnie problemem – mówi Monika Nagórko. W grudniu 2004 roku
strona www.poronienie.pl ruszyła. Półtora roku później Monika razem z innymi kobie-
tami, które poznały się na forum, założyła Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu”.
K. Kolska, Jak pani może mówić o dziecku, w: Poronienie. Zrozumieć rodziców po stracie,
dz. cyt., s. 11–12.

