Tylko życie ma przyszłość!

Węgry: warunek bicia serca

Monitor USG. Fot.: pl.123rf.com

Wę­gry wpro­wa­dza­ją no­wy wa­ru­nek dla ko­biet, któ­re za­mie­rza­ją do­ko­nać abor­cji. Bę­dą one mu­sia­ły naj­pierw po­słu­chać bi­cia ser­ca swo­je­go nie­na­ro­dzo­ne­go dziecka.

Z dniem 15 wrze­śnia br. wcho­dzi w ży­cie roz­po­rzą­dze­nie mi­ni­stra spraw we­wnętrz­nych San­do­ra Pin­te­ra, opu­bli­ko­wa­ne­go w wę­gier­skim dzien­ni­ku urzę­do­wym. Zgod­nie z któ­rym każ­da ko­bie­ta, któ­ra de­kla­ru­je chęć do­ko­na­nia abor­cji, ma obo­wią­zek od­by­cia kon­sul­ta­cji, w ra­mach któ­rej ma „za­po­znać się z czyn­ni­ka­mi wska­zu­ją­cy­mi na wy­raź­ną obec­ność funk­cji ży­cio­wych za­rod­ka lub pło­du”. Wszyst­kie ko­bie­ty, za­mie­rza­ją­ce uśmier­cić wła­sne dziec­ko, naj­pierw bę­dą mu­sia­ły po­słu­chać bi­cia je­go ser­ca. Ini­cja­ty­wę pod­ję­ła pra­wi­co­wa par­tia Mi Ha­zank Ma­zga­lom (Ruch Na­szej Ojczyzny).

Jed­no­cze­śnie z opu­bli­ko­wa­niem no­we­go za­rzą­dze­nia, rząd ma zwięk­szyć ulgi po­dat­ko­we i in­ne środ­ki wspie­ra­ją­ce ro­dzi­ny z dziećmi.

Jest to na­wią­za­nie do usta­wy pro-li­fe, któ­ra obo­wią­zu­je w Tek­sa­sie. Bi­cie ser­ca jest tam pod­sta­wo­wym wskaź­ni­kiem ży­cia. Jed­nak na Wę­grzech, jak na ra­zie, nie ma mo­wy o wpro­wa­dze­niu za­ka­zu abor­cji czy jej ka­ral­no­ści. Obo­wią­zu­ją tam prze­pi­sy po­zwa­la­ją­ce na do­ko­na­nie abor­cji na żą­da­nie do 12 ty­go­dnia cią­ży, je­śli ko­bie­ta po­wo­ła się na trud­ną sy­tu­ację oso­bi­stą. Jest zo­bo­wią­za­na do dwu­krot­nej kon­sul­ta­cji me­dycz­nej, w od­stę­pie co naj­mniej trzech dni. Pod­czas wi­zy­ty otrzy­mu­je in­for­ma­cje do­ty­czą­ce ad­op­cji i świad­czeń dla ma­tek. Do­pie­ro po przej­ściu tej pro­ce­du­ry mo­że uzy­skać skie­ro­wa­nie na za­bi­cie swo­je­go dziecka.

W 2021 ro­ku rząd pre­mie­ra Wik­to­ra Or­ba­na wpro­wa­dził po­praw­kę do kon­sty­tu­cji: „ży­cie pło­du jest chro­nio­ne od po­czę­cia”, ale prze­pi­sy wy­ko­naw­cze nie zo­sta­ły zmie­nio­ne. No­wy wa­ru­nek jest kro­kiem ma­ją­cym na ce­lu zwięk­sze­nie przy­ro­stu na­tu­ral­ne­go Wę­gier. Jest to tak­że krok w kie­run­ku ochro­ny ży­cia nie­na­ro­dzo­nych dzie­ci. Pro­ble­mem jest nie­ste­ty ma­ła świa­do­mość spo­łecz­na Wę­gier na te­mat po­cząt­ku ży­cia czło­wie­ka. Obec­nie rząd chce obu­dzić świa­do­mość lu­dzi, po­nie­waż sta­ty­stycz­nie dwie trze­cie Wę­grów nie chcia­ło­by dal­szych ogra­ni­czeń abor­cyj­nych. Rząd nie mo­że więc za­ka­zać abor­cji z dnia na dzień.

Wpro­wa­dze­nie wa­run­ku na­ka­zu­ją­ce­go ko­bie­tom przed do­ko­na­niem abor­cji po­słu­chać bi­cia ich po­czę­te­go dziec­ka a za tym idzie zo­ba­cze­nie, jak wy­glą­da i jak się po­ru­sza w ło­nie, jest obu­dze­niem uczuć ma­cie­rzyń­skich ko­bie­ty. Jest uświa­do­mie­niem, że po­czę­te dziec­ko w 10 czy 12 ty­go­dniu cią­ży nie jest zlep­kiem ko­mó­rek. Dziec­ko w tym okre­sie wa­ży oko­ło 7 g i mie­rzy 5,5 cm. Zbli­ża rę­ce do twa­rzy, prze­cią­ga się i zie­wa. Je­go ak­tyw­ność po­bu­dza­ją śmiech czy ka­szel mamy.

 

JB
Źró­dło: rp.pl

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj