Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Śledztwo w sprawie niegodnego traktowania ludzkich szczątków

Przy mikroskopie
Przy mikroskopie

Pra­ce ziem­ne na no­wo ku­pio­nej dział­ce do­mu jed­no­ro­dzin­ne­go w Lu­to­ry­żu pod Rze­szo­wem. Ko­par­ka ope­ra­to­ra wy­do­by­wa na po­wierzch­nię to, cze­go tam być nie po­win­no. W roz­grze­ba­nej zie­mi uka­zu­ją się blocz­ki pa­ra­fi­no­we i szkieł­ka mi­kro­sko­po­we. Stan­dar­do­we na­rzę­dzia pra­cy ga­bi­ne­tu hi­sto­pa­to­lo­gicz­ne­go. A obok nich: szcząt­ki ludz­kich płodów.

Tak za­czę­ła się spra­wa, któ­ra w cią­gu kil­ku­dzie­się­ciu go­dzin prze­szła z ko­mi­sa­ria­tu po­li­cji do Pro­ku­ra­tu­ry Okrę­go­wej w Rze­szo­wie i ze­lek­try­zo­wa­ła ca­łą Pol­skę. Spra­wa, któ­rej ska­la, je­śli do­nie­sie­nia zo­sta­ną po­twier­dzo­ne, nie mie­ści się w żad­nej wcze­śniej spo­rzą­dzo­nej de­fi­ni­cji ru­ty­no­we­go zaniedbania.

Dział­ka z przeszłością

Lu­to­ryż to nie­wiel­ka miej­sco­wość na za­chód od Rze­szo­wa. Nie­ru­cho­mość, przy któ­rej do­ko­na­no od­kry­cia, ma spo­koj­ną hi­sto­rię na pa­pie­rze: daw­ne po­le dwor­skie, w 2017 ro­ku sprze­da­ne lo­kal­ne­mu de­we­lo­pe­ro­wi, któ­ry po­sta­wił na nim dom. Kil­ka lat póź­niej po­sia­dłość na­by­ła Mag­da­le­na H.  57-let­nia spe­cja­list­ka pa­to­mor­fo­lo­gii, dok­tor na­uk me­dycz­nych, pro­wa­dzą­ca pry­wat­ny ga­bi­net w Rze­szo­wie, wcze­śniej zwią­za­na ze szpi­ta­lem w tym mie­ście. Do 2017 ro­ku fi­gu­ro­wa­ła na li­ście bie­głych są­do­wych Są­du Okrę­go­we­go w Rze­szo­wie. Po­wo­dy, dla któ­rych jej ka­den­cja wy­ga­sła, nie zo­sta­ły pu­blicz­nie ujawnione.

Oko­ło ro­ku 2024 lub na po­cząt­ku 2025 ro­ku pa­ni dok­tor od­sprze­da­ła nie­ru­cho­mość ko­lej­nym wła­ści­cie­lom i od­je­cha­ła. Ci jak każ­dy no­wy go­spo­darz, wzię­li się za po­rząd­ko­wa­nie i planowanie.

Czter­dzie­ści osiem godzin

Chro­no­lo­gia zda­rzeń jest pre­cy­zyj­na i mó­wi wie­le o po­wa­dze, z ja­ką pro­ku­ra­tu­ra po­trak­to­wa­ła spra­wę od pierw­szej chwili.

10 czerw­ca 2026 ro­ku zło­żo­no pierw­sze za­wia­do­mie­nie do pro­ku­ra­tu­ry re­jo­no­wej. Te­go sa­me­go wie­czo­ru śled­czy wy­da­li po­le­ce­nie za­trzy­ma­nia. Noc mi­nę­ła na dzia­ła­niach ope­ra­cyj­nych. 12 czerw­ca ra­no Mag­da­le­na H. zo­sta­ła za­trzy­ma­na nie w Rze­szo­wie, lecz w ho­te­lu w Za­mo­ściu, bli­sko sto sześć­dzie­siąt ki­lo­me­trów od miej­sca zda­rze­nia. Jesz­cze te­go sa­me­go dnia spra­wę prze­ję­ła Pro­ku­ra­tu­ra Okrę­go­wa w Rzeszowie.

Po do­pro­wa­dze­niu za­trzy­ma­na przy­zna­ła się do za­ko­py­wa­nia, w swo­jej wła­snej wer­sji, „od­pa­dów medycznych”.

Co le­ży w zie­mi i skąd pochodzi

Że­by zro­zu­mieć wa­gę spra­wy, trze­ba wie­dzieć, jak dzia­ła ga­bi­net pa­to­mor­fo­lo­ga. Do ta­kich pla­có­wek tra­fia ma­te­riał tkan­ko­wy z roz­ma­itych pro­ce­dur me­dycz­nych: z po­ro­nień sa­mo­ist­nych kie­ro­wa­nych na oce­nę hi­sto­pa­to­lo­gicz­ną, z abor­cji, z ba­dań pre­na­tal­nych po ob­umar­ciu dziec­ka. Każ­dy blo­czek pa­ra­fi­no­wy i każ­de szkieł­ko mi­kro­sko­po­we jest ozna­ko­wa­ne, ma nu­mer, ma imię pa­cjent­ki, ma za­pis w do­ku­men­ta­cji. Nie są to ano­ni­mo­we od­pad­ki. To ślad kon­kret­nej pro­ce­du­ry me­dycz­nej, kon­kret­nej ko­bie­ty, kon­kret­nej tragedii.

Ofi­cjal­nie pro­ku­ra­tu­ra po­twier­dzi­ła szcząt­ki co naj­mniej jed­ne­go pło­du ludz­kie­go. Nie­ofi­cjal­nie, we­dług do­nie­sień me­dial­nych, ich licz­ba się­ga trzy­dzie­stu czterech.

Pro­ku­ra­tu­ra dys­po­nu­je te­raz ma­te­ria­łem, któ­ry je­śli do­ku­men­ta­cja jest kom­plet­na, pro­wa­dzi pro­sto z po­wro­tem do każ­dej ko­bie­ty, któ­rej prób­ka po pro­ce­du­rze nie tra­fi­ła tam, gdzie mia­ła tra­fić. Do każ­dej ro­dzi­ny, któ­ra od­da­ła szpi­ta­lo­wi naj­bar­dziej in­tym­ny ból i mia­ła pra­wo ocze­ki­wać, że zo­sta­nie po­trak­to­wa­ny z na­leż­ną powagą.

Pra­wo i je­go wymagania

Sys­tem praw­ny i sa­ni­tar­ny, któ­ry we­dług pro­ku­ra­tu­ry zo­stał w tej spra­wie po­mi­nię­ty, jest pre­cy­zyj­ny i nie po­zo­sta­wia miej­sca na do­wol­ność in­ter­pre­ta­cji. W ję­zy­ku prze­pi­sów szcząt­ki ludz­kie te­go ty­pu kla­sy­fi­ko­wa­ne są ja­ko „od­pa­dy me­dycz­ne” ozna­czo­ne ko­dem 18 01 02, obej­mu­ją­ce m.in. czę­ści cia­ła i or­ga­ny, i pod­le­ga ry­go­ry­stycz­nym pro­ce­du­rom postępowania.

W prak­ty­ce ozna­cza to ko­niecz­ność za­cho­wa­nia szcze­gól­nych wa­run­ków prze­cho­wy­wa­nia i prze­ka­za­nia: mak­sy­mal­nie 72 go­dzi­ny przy tem­pe­ra­tu­rze nie­prze­kra­cza­ją­cej 10°C lub do 30 dni w wa­run­kach chłod­ni­czych. Każ­dy po­jem­nik jest ewi­den­cjo­no­wa­ny, ozna­czo­ny ko­dem, a je­go prze­ka­za­nie mu­si być udo­ku­men­to­wa­ne w sys­te­mie Ba­zy Da­nych o Odpadach.

W wo­je­wódz­twie pod­kar­pac­kim funk­cjo­nu­ją dwie in­sta­la­cje prze­zna­czo­ne do ich uniesz­ko­dli­wia­nia: ECO-TOP w Rze­szo­wie oraz RAF-Eko­lo­gia w Je­dli­czu i obie od­da­lo­ne o mniej niż go­dzi­nę dro­gi od Rzeszowa.

Zgod­nie z tym sys­te­mem „od­pa­dy me­dycz­ne” po­cho­dzą­ce z pro­ce­dur me­dycz­nych ma­ją tra­fiać do for­mal­ne­go obie­gu uty­li­za­cji. Jak wy­ni­ka jed­nak z usta­leń śled­czych, w tej spra­wie do­szło do cał­ko­wi­te­go odej­ścia od tej ścież­ki, przy uży­ciu na­rzę­dzia znacz­nie mniej wy­szu­ka­ne­go niż pro­ce­du­ry me­dycz­ne, czy­li zwy­kłej łopaty.

Nie na­le­ży za­po­mi­nać, że jed­no­cze­śnie ist­nie­je od­ręb­ny ob­szar, czy­li pra­wo do pochówku.

Pra­wo do po­chów­ku i po­stę­po­wa­nie ze szcząt­ka­mi ludzkimi

W pol­skim po­rząd­ku praw­nym zgod­nie z usta­wą o cmen­ta­rzach i cho­wa­niu zmar­łych, ro­dzi­ce ma­ją pra­wo do po­chów­ku dziec­ka tak­że na bar­dzo wcze­snym eta­pie cią­ży, nie­za­leż­nie od jej za­awan­so­wa­nia. W sy­tu­acji speł­nie­nia wy­ma­ga­nych wa­run­ków for­mal­nych szpi­tal mo­że wy­dać kar­tę mar­twe­go uro­dze­nia lub in­ne nie­zbęd­ne za­świad­cze­nia, któ­re umoż­li­wia­ją or­ga­ni­za­cję po­chów­ku. Ro­dzi­na ma wów­czas moż­li­wość wy­bo­ru for­my po­chów­ku na cmen­ta­rzu, za­rów­no in­dy­wi­du­al­ne­go, jak i zbio­ro­we­go, a tak­że zde­cy­do­wa­nia o kre­ma­cji i po­chów­ku urny.

W przy­pad­kach, gdy ro­dzi­na nie po­dej­mu­je de­cy­zji o po­chów­ku lub nie od­bie­ra do­ku­men­tów, obo­wią­zek za­pew­nie­nia god­ne­go po­stę­po­wa­nia ze szcząt­ka­mi spo­czy­wa na pla­ców­ce me­dycz­nej. W prak­ty­ce naj­czę­ściej ozna­cza to or­ga­ni­za­cję po­chów­ku zbio­ro­we­go przez gmi­nę lub szpital.

Za­rzu­ty i gro­żą­ce kary

Mag­da­le­na H. usły­sza­ła dwa za­rzu­ty. Pierw­szy z art. 262 Ko­dek­su kar­ne­go, do­ty­czy znie­wa­że­nia zwłok lub pro­chów ludz­kich. Gro­zi za to do 2 lat po­zba­wie­nia wol­no­ści. Dru­gi z art. 183 pa­ra­graf 5a Ko­dek­su kar­ne­go i obej­mu­je nie­le­gal­ne po­zby­wa­nie się od­pa­dów nie­bez­piecz­nych w spo­sób mo­gą­cy za­gra­żać ży­ciu lub zdro­wiu wie­lu osób. Tu gór­na gra­ni­ca ka­ry wy­no­si 12 lat. Pro­ku­ra­tu­ra za­strze­gła moż­li­wość roz­sze­rze­nia za­rzu­tów w mia­rę po­stę­pu śledztwa.

Nie ma tu sym­bo­li. Są ofiary.

Ta spra­wa nie­uchron­nie wpad­nie w try­by po­li­tycz­nej de­ba­ty. Znaj­dą się ta­cy, któ­rzy uczy­nią z niej ar­gu­ment w spo­rze o więk­szą od­stęp­czość abor­cji, o le­ka­rzy, o sys­tem. Ale za­nim pad­ną pierw­sze te­zy i kontr­te­zy, war­to się za­trzy­mać przy tym, co na­praw­dę le­ży w zie­mi pod Rzeszowem.

Le­żą tam szcząt­ki istot ludz­kich. Nie od­pa­dów. Nie ma­te­ria­łu bio­lo­gicz­ne­go. Lu­dzi na naj­wcze­śniej­szym, naj­bez­bron­niej­szym eta­pie ich istnienia.

Każ­de ludz­kie ży­cie od po­czę­cia do na­tu­ral­nej śmier­ci, za­słu­gu­je na god­ność. Tak­że po śmier­ci. Tak­że wte­dy, gdy jest nie­wy­god­ne, gdy kom­pli­ku­je pro­ce­du­ry, gdy wy­ma­ga cza­su, pie­nię­dzy i sta­ran­no­ści. God­ność nie jest kwe­stią wygody.

 

jb

 

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj