Tylko życie ma przyszłość!
dr inż. Antoni Zięba

Nowy raport senacki: tabletki poronne zabijają i ranią kobiety

Kobieta trzymająca w rękach pigułkę
Kobieta trzymająca w rękach pigułkę. Fot.: [sasun1990] ©123RF.COM

Se­na­tor Bill Cas­si­dy, re­pu­bli­ka­nin z Lu­izja­ny i prze­wod­ni­czą­cy Ko­mi­sji Zdro­wia, Edu­ka­cji, Pra­cy i Eme­ry­tur Se­na­tu USA, opu­bli­ko­wał ra­port, któ­ry bez ogró­dek wska­zu­je: fe­de­ral­ni re­gu­la­to­rzy oraz pro­du­cen­ci pi­gu­łek po­ron­nych świa­do­mie na­ra­ża­ją ży­cie i zdro­wie ko­biet. Mie­sią­ce śledz­twa ujaw­ni­ły brak re­al­ne­go nad­zo­ru, po­waż­ne lu­ki w sys­te­mie bez­pie­czeń­stwa pa­cjen­tów oraz prak­ty­ki, któ­re otwie­ra­ją dro­gę do przy­mu­su i nadużyć.

Ra­port, do któ­re­go do­tarł Da­ily Si­gnal, szcze­gó­ło­wo do­ku­men­tu­je, jak trzy głów­ne fir­my Dan­co La­bo­ra­to­ries (pro­du­cent Mi­fe­pre­xu), Gen­Bio­Pro (ge­ne­rycz­ny mi­fe­pri­ston) oraz Evi­ta So­lu­tions (naj­now­sza wer­sja ge­ne­rycz­na) – pro­wa­dzą dzia­łal­ność w spo­sób, któ­ry prak­tycz­nie unie­moż­li­wia sku­tecz­ną kon­tro­lę. Fir­my te udo­stęp­nia­ją ogra­ni­czo­ne in­for­ma­cje o swo­jej dzia­łal­no­ści i nie spra­wu­ją żad­ne­go istot­ne­go nad­zo­ru nad le­ka­rza­mi prze­pi­su­ją­cy­mi lek ani nad pro­ce­sem dys­try­bu­cji. Nie we­ry­fi­ku­ją, czy świad­cze­nio­daw­cy prze­strze­ga­ją wy­mo­gów Agen­cji ds. Żyw­no­ści i Le­ków (FDA).

Szcze­gól­nie nie­po­ko­ją­ce są kwe­stie pro­duk­cji. Skład­nik far­ma­ceu­tycz­ny Mi­fe­pre­xu fir­my Dan­co po­wsta­je w Hisz­pa­nii, a na­stęp­nie jest wy­kań­cza­ny w nie­ujaw­nio­nym za­kła­dzie „w in­nym miej­scu w Eu­ro­pie”. Fir­ma od­mó­wi­ła se­na­to­ro­wi Cas­si­dy do­dat­ko­wych in­for­ma­cji, po­wo­łu­jąc się na bez­pie­czeń­stwo i ta­jem­ni­cę han­dlo­wą. Pro­duk­ty Gen­Bio­Pro i Evi­ta So­lu­tions są wy­twa­rza­ne w za­kła­dach roz­sia­nych po ca­łych In­diach. Le­ki tra­fia­ją na­stęp­nie do wie­lu nie­ujaw­nio­nych lo­ka­li­za­cji, co do­dat­ko­wo utrud­nia ja­ką­kol­wiek transparentność.

Se­na­tor Cas­si­dy nie po­zo­sta­wia wątpliwości:

„Fir­my pro­du­ku­ją­ce le­ki po­ron­ne na­ra­ża­ją mat­ki na ry­zy­ko, nie nad­zo­ru­jąc od­po­wied­nio pro­ce­su prze­pi­sy­wa­nia i dys­try­bu­cji swo­ich pro­duk­tów. Wi­dzi­my, że gwał­tow­ny wzrost sprze­da­ży in­ter­ne­to­wej che­micz­nych le­ków po­ron­nych otwo­rzył dro­gę do przy­mu­su i nad­użyć wo­bec kobiet”.

I do­da­je:

„FDA i spon­so­rzy tych le­ków ma­ją obo­wią­zek wo­bec na­ro­du ame­ry­kań­skie­go, aby su­ro­wo ka­rać tych le­ka­rzy, któ­rzy na­ru­sza­ją wy­mo­gi do­ty­czą­ce prze­pi­sy­wa­nia le­ków i przy­wró­cić za­bez­pie­cze­nia, któ­re za­pew­nia­ją bez­pie­czeń­stwo mat­kom i dzieciom”.

Ra­port przy­po­mi­na, jak po­przed­nia ad­mi­ni­stra­cja de­mo­kra­tycz­na sys­te­ma­tycz­nie usu­wa­ła ba­rie­ry ochron­ne. Znie­sio­no obo­wią­zek zgła­sza­nia nie­śmier­tel­nych dzia­łań nie­po­żą­da­nych oraz wy­móg oso­bi­ste­go wy­sta­wia­nia re­cep­ty. W prak­ty­ce ozna­cza to, że pi­guł­kę moż­na dziś prze­pi­sać przez te­le­fon, pod­czas te­le­kon­sul­ta­cji, a na­wet cał­ko­wi­cie on­li­ne bez wi­zy­ty u le­ka­rza, bez po­twier­dze­nia toż­sa­mo­ści pa­cjent­ki, bez we­ry­fi­ka­cji wie­ku cią­żo­we­go i bez spraw­dze­nia, czy pro­ce­du­ra nie na­ru­sza ogra­ni­czeń obo­wią­zu­ją­cych w da­nym stanie.

Śled­czy ko­mi­sji sa­mi uzy­ska­li mi­fe­pri­ston on­li­ne, po­słu­gu­jąc się fał­szy­wy­mi da­ny­mi pa­cjen­ta. Gdy le­karz raz otrzy­ma cer­ty­fi­kat upraw­nia­ją­cy do prze­pi­sy­wa­nia le­ku, nad­zór nad prze­strze­ga­niem za­sad bez­pie­czeń­stwa prak­tycz­nie prze­sta­je ist­nieć. Ża­den z pro­du­cen­tów nie prze­pro­wa­dza au­dy­tów u prze­pi­su­ją­cych, ża­den nie stra­cił cer­ty­fi­ka­tu FDA.

„Dzi­ki Za­chód” aborcji

Au­to­rzy ra­por­tu okre­śla­ją obec­ną sy­tu­ację mia­nem „Dzi­kie­go Za­cho­du” abor­cji ko­re­spon­den­cyj­nej. Wnio­ski są jed­no­znacz­ne: ko­niecz­ne są bar­dziej ry­go­ry­stycz­ne me­cha­ni­zmy nad­zo­ru, po­cząw­szy od przy­wró­ce­nia wy­mo­gu oso­bi­ste­go wy­da­wa­nia le­ków. Cas­si­dy wzy­wa FDA do na­tych­mia­sto­wej in­ter­wen­cji oraz De­par­ta­ment Spra­wie­dli­wo­ści do współ­pra­cy w iden­ty­fi­ko­wa­niu i ści­ga­niu świad­cze­nio­daw­ców, któ­rzy ce­lo­wo ła­mią re­gu­ły bezpieczeństwa.

Je­śli nic się nie zmie­ni, jak pod­kre­śla ra­port, za­ufa­nie spo­łe­czeń­stwa do opie­ki zdro­wot­nej bę­dzie da­lej spa­dać, a ko­bie­ty w cią­ży po­zo­sta­ną na­ra­żo­ne na re­al­ne niebezpieczeństwo.

W tle to­czy się prze­gląd bez­pie­czeń­stwa pi­guł­ki wcze­sno­po­ron­nej przez FDA. Je­go za­koń­cze­nie spo­dzie­wa­ne jest we wrze­śniu. Je­śli Agen­cja uzna lek za nie­bez­piecz­ny, mo­że zak­tu­ali­zo­wać pro­gram REMS i przy­wró­cić obo­wią­zek oso­bi­ste­go wy­sta­wia­nia re­cep­ty, co prak­tycz­nie unie­moż­li­wi ma­so­we za­ma­wia­nie ta­ble­tek po­ron­nych pocztą.

Ra­port se­na­to­ra Cassidy’ego to ko­lej­ny, twar­dy do­wód, że che­micz­na abor­cja nie jest „bez­piecz­ną opcją”. Jest pro­ce­du­rą, któ­ra za­bi­ja nie­na­ro­dzo­ne dziec­ko i jed­no­cze­śnie na­ra­ża mat­kę na po­waż­ne, czę­sto ukry­wa­ne po­wi­kła­nia. Wo­bec ta­kich fak­tów mil­cze­nie nie jest neu­tral­no­ścią, jest współudziałem.

jb

Źró­dło: www.lifenews.com

Fot.: [sasun1990] ©123RF.COM

Udostępnij
Tweetnij
Wydrukuj