KRS 0000140437

Pomimo protestów Kościołów i lekarzy, w Austrii tabletki wczesnoporonne bez recepty
2009-12-30

Mimo protestów Kościołów, a także Austriackiej Izby Lekarskiej, w aptekach Austrii można już kupować bez recepty tabletki wczesnoporonne. Decyzję w tej sprawie wydał 17 grudnia austriacki urząd bezpieczeństwa zdrowotnego - poinformowała dzisiaj austriacką agencję prasową APA rzeczniczka ministerstwa zdrowia.


"Tak więc minister zdrowia Alois Stöger zamyka oczy przed poważnym w skutki i oprotestowanym przez Kościoły działaniem aborcyjnym tabletki `dzień po`" - stwierdziła Stephenie Merckens , która jest w archidiecezji wiedeńskiej odpowiedzialna za ochronę życia."Bolesną sprawą jest, że w tej decyzji przeważyły powody ideologiczne i nawet nie uwzględniono ostrzeżeń Austriackiej Izby Lekarskiej" - powiedziała Merckens i dodała, że decyzja ministra zdrowia jest "niezwykle smutna i całkowicie błędna".


Pełnomocnik ds. ochrony życia nie wierzy w argumentację, że konsekwencją dostępności bez recepty tabletki "dzień po" będzie zmniejszona ilość aborcji. W Austrii bowiem ani nie wiadomo, ile aborcji jest przeprowadzanych, ani też nie ma woli ich rejestracji.


Bp Klaus Küng z Sankt Pölten, w episkopacie Austrii kierujący duszpasterstwem rodzin, z oburzeniem przyjął do wiadomości fakt, że minister zdrowia, nie bacząc na wyraźny protest lekarzy, zdecydował o sprzedaży tzw. tabletki "dzień po" kobietom wszystkich grup wiekowych". "Jest to tym bardziej zastanawiające, że przyjęcie preparatu oznacza silną ingerencję w gospodarkę hormonalną przyjmującej ją kobiety" - stwierdził hierarcha, który z wykształcenia jest lekarzem. Według bp. Künga dostępność tabletki może spowodować, że będą po nią bez zastanowienia sięgały przede wszystkim młode kobiety, traktując ją jako środek antykoncepcyjny.


Również "Akcja Życie" skrytykowała decyzję ministra zdrowia. "Jesteśmy wstrząśnięci faktem, że dla prewencji niechcianych ciąż politycy nie zdołali wymyślić niczego innego, jak tylko tabletkę wczesnoporonną" - oświadczyła sekretarz generalna tej fundacji Martina Kronthaler. - Ta tabletka to nie taka sobie bagatela, lecz preparat hormonalny o wysokim stężeniu, którego dozowanie musi kontrolować lekarz, zwróciła uwagę Kronthaler. Mianem braku odpowiedzialności wobec kobiet określiła fakt, że całkowicie ignorując protest Izby Lekarskiej, tabletkę wprowadzono do sprzedaży w aptekach bez recepty.

Kiedy kilka tygodni temu ministrowie zdrowia Aloes Stöger i ds. kobiet " Gabriele Hainisch-Hosek poinformowali o zamiarze wprowadzenia do aptek tabletki wczesnoporonnej bez recepty, natychmiast zaprotestowała strona kościelna, ale także Izba Lekarska. Rzecznik zespołu ginekologów i położnych, Gerhard Hochmaier podkreślił, że sprzedaż leku musi się odbywać wyłącznie na receptę, gdyż "silnie ingeruje w gospodarkę hormonalną kobiety".


Z apelem do polityków, wzywającym do podjęcia kroków w kierunku szerokiej ochrony życia, zamiast wprowadzania do wolnej sprzedaży tabletki "dzień po" apelowali w listopadzie biskupi katoliccy, uczestniczący w jesiennym zebraniu Konferencji Biskupów.


Tabletka "dzień po" dopuszczona jest w Austrii od 2000 roku i była trudno dostępna. Apteki sprzedawały ją tylko w wyjątkowych przypadkach i wyłącznie na receptę.

Wersja do druku drukuj stronę